bmj Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Nike usiłuje wstać,czy będzie w pełni sprawna zależy od WAS... Desperacko potrzebujemy pomocy Was wszystkich! A konkretnie Nike jej potrzebuje! Znaleźliśmy ją 4 września br. późnym wieczorem, na poboczu jezdni na trasie między Trzcianką a Wieleniem, w okolicach wsi Górnica (powiat czarnkowsko – trzcianecki, woj. wielkopolskie). Zauważyliśmy świecące w ciemności oczy, spodziewaliśmy się, że to potrącona sarna. Okazało się, że to około dwuletnia suczka, bardzo wychudzona i z niedowładem kończyn. Mimo niemocy próbowała uciec, ciągnąc za sobą tylne łapy. Zawieźliśmy ją do znajomego weta. Podał niezbędne leki, suczka miała problemy z oddychaniem, rany w kilku miejscach oraz wycieki z pochwy. Z jej sutków wyciekało mleko, zorientowaliśmy się, że musiała niedawno urodzić. Następnego dnia wykonaliśmy badania diagnostyczne, które potwierdziły niedawny poród. Poza tym stwierdzono kompresje trzonu 1 kręgu lędźwiowego z widocznymi złogami w kanale rdzeniowym, co mniej więcej oznacza, że ratunkiem może być operacja, której koszt wynosi kilka tysięcy złotych, a wykonana musi być najpóźniej dobę po wypadku. Gwarancji nie ma żadnych. Można też podawać leki i liczyć na rodzaj cudu. Z doświadczeń lekarzy wynika, że czasami takie psy zaczynają chodzić po miesiącu. Szanse są niewielkie, ale nie można ich wykluczyć. Nike ma też odruch wyprostny przednich kończyn, brak czucia bólu kończyn tylnych z reakcją odruchowo rdzeniową, odruch odbytowy zmniejszony, cokolwiek to znaczy. Jako Towarzystwo Pogotowie dla Zwierząt znaleźliśmy się w zapaści finansowej, nie jesteśmy w stanie pomóc Nike. Nie mamy jej gdzie trzymać, nie mamy za co leczyć. Jesteśmy zapsieni i zakoceni, każdy z nas ma po kilka znajd na przetrzymaniu w domu, długi, a znajomi nas unikają. Po prostu wszystko się zawaliło. Ale to nie powód, aby Nike nie dostała szansy od Was!!!! Musi znaleźć się na całym świecie ktoś majętny, o dobrym sercu, kto szybko ją uratuje!!! Gdyby znalazła profesjonalną opiekę, jej szanse z pewnością wzrosną. Tu potrzebne jest oddanie i samozaparcie. My naprawdę nie mamy możliwości. Przez dogomanię szukamy już domu dla Iksika i Diany, jak dotąd bezskutecznie. Mamy też pod opieką jeszcze wiele innych zwierząt. Weci odmówili nam przyjęcia Nike do lecznicy, ma ją koleżanka, w bloku, wraz z drugim psem, pięcioma kotami i trzema świnkami morskimi. Jeśli w ciągu kilku dni czegoś nie wymyślimy – Nike będzie musiała zostać uśpiona... Suczka tylko leży, widać, że cierpi. Mocz trzeba jej wyciskać, bo sama się nie załatwia. Jednak każdy dzień może przynieść postępy. Jest spokojna, łagodna, delikatna. Pytaliśmy ludzi z okolicy, widzieli ją, gdy błąkała się od kilku dni. Nie wiemy, co stało się z młodymi, kto ją tak zagłodził oraz czy uległa wypadkowi, czy może ktoś ją skatował... Pomóżcie szybko i jakkolwiek: pieniądze, znajomości, dom, porady. Jesteście ostatnią nadzieją dla tej suczki!!! Suczka jest wystraszona i wyraźnie cierpi. Na ciele psa widnieją liczne rany, prawopodobnie powstały one na skutek wypadku. Pies jest przeraźliwie wychudzony, wiele wskazuje na to, że gdzieś czekają na nią młode. Wszelkie zabiegi Nike znośi cieprliwie, chociaż jest przerażona całą sytuacją. Quote
Larry FLINT Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Byla 21 z groszami, jechalismy odwiezc nasza podopieczna Berte na tzw, tymczas. wylaniamy sie z zakretu, widzimy blyszczace oczy na poboczu, myslimy - sarna, jednak nie. To byl pies, suczka, ruda. dziewczyny w samochodzie byly przerazone, krzyczaly - idz zobaczyc, wiec poszedlem. Nike ma zlamany kregoslup, a nasza sytuacja finansowa nie jest ciekawa, delikatnie mówiac. kazda pomoc jest na wage zlota. Quote
papudraczek Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Ludzieska podajcie jakieś swoje namiary!! gdzie jesteście! gdzie chcecia sunię leczyć!! jakieś konto itp!! mam nadzieję że znalazł się jakiś wet ktory jej pomógł!! Quote
Brucio Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 podniose...napiszcie jakas przyblizona sume jaka potrzebna na operacje ,latwiej robic zbiorke jak wiadomo ile trzeba a co z ta operacja,jeszcze mozna ja robic czy juz za pozno? czy tez juz po operacji bo nie zrozumialam:oops: Quote
tamb Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Napiszcie, kiedy trzeba robić operację. Nie przegapcie terminu, jeśli jest nadzieja. Zapłaci się po operacji, uzbiera się. Ja po 15 września mogę przelać 100 zł. a jutro zrobię bazarek. Quote
ulvhedinn Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Dalaczego ta operacja ma kosztowac tak horrendalnie dużo? :crazyeye: Kilka tysięcy? :crazyeye: Operacje KrAksicy kosztowały po kilkaset złotych.... Zadzwońcie do dr Szczypki, wiem, że to kawał świata, ale to naprawde świetny specjalista, neurochirurg, może pomoże. http://www.chiros.pl/ I niestety, czas liczy sie tu na wagę złota. Ale naprawdę- nie usypiajcie jej:shake: Proszę!!!! W najgorszym wypadku będzie jeździć na wózku... i zobaczcie tyle psiaków sparaliżowanych znalazło domy. Zreszta nie ma co wyrokowac, efekt ostateczny to widac często po kilku miesiącach.. Jakiekolwiek pytania- zaraz piszcie!!!! Quote
Ulaa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Kilka tysięcy? To chyba jakaś pomyłka, poszukajcie innego weta! Tyle kosztuje endoproteza miednicy i stawów biodrowych... Jaka to ma być operacja? Może dr Derkowski by pomógł? Rewelacyjny chirurg stosujący nowatorskie metody. Straszne to, co się stało :shake: Czy będziecie szukać maluchów? Przykro mi, że nie mogę pomóc. Mieszkam daleko a w tej chwili mam w domu 5 psów w tym 4 chore i krucho z kasą :-( Trzymam kciuki mocno mocno Quote
Joannka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Zrobimy wszystko bu ja uratowac, weterynarz powiedzial ze taka operacja to minimum 2 tysiące, jesli ktos chciałby wpłacic na operacje to nasze konto Towarzystwo Pogotowie dla Zwierząt w Tzzciance Bank PKO BP S. A. w Czarnkowie 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093 Kontakt do nas tel. Asia 692 426 683, Beata 506 547 342 Dzis od rana szukamy lecznicy ktora by pomogla, ulvhedinn dzieki za namiary na weta- zadzwonie. Quote
Joannka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Przepraszam, z nerwow mieszaja mi sie literki- mialo byc- Towarzystwo Pogotowie dla Zwietząt w Trzciance Quote
Beata25 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Podnosze! ale czy nie jest za pozno juz na tą operacje? miala byc najpozniej dobe po wypadku....:-( Quote
Joannka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Właśnie dzwoniłam do dr. Szczypki, musimy jak najszybciej zrobic zdjęcie zdjęciu rentgenowskiemu i przesłac je mailem- doktor oceni czy są jakieś szanse. Quote
Joannka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 tamb napisał(a):Napiszcie, kiedy trzeba robić operację. Nie przegapcie terminu, jeśli jest nadzieja. Zapłaci się po operacji, uzbiera się. Ja po 15 września mogę przelać 100 zł. a jutro zrobię bazarek. Wielkie dzięki za pomoc :loveu: Quote
Joannka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Najgorsze jest to że sunia ma tez coś z kręgami barkowymi i sztywnieje jej przednia łapa więc nie wiem czy jeżdenie na wózeczku wchodzi w rachubę :-( :-( :-( , zdjęcie rtg już wysłane do dr. Szczypki z Wrocławia, teraz czekamy na wieści. Quote
ulvhedinn Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Joanka, powiem wam, że niestety Polska to jest zaje.... zacofany kraj, jeśli chodzi o opiekę nad zwierzętami kalekimi i chorymi. Nawet wielu wetów ma info sprzed 20 lat i nie zamierza sie douczyć:mad: W prawdziwym szoku byłam, kiedy szukając informacji na ten temat wlazłam na zagraniczne strony. okazało się, że sa wózki na przód, że są specjalne wózki dla psów z niedowaładem trzy-, a nawet, czterokończynowym. Że są specjalne pieluszki, uprzęże, rampy, schodki do wchodzenia na łózko... Zobaczyłam bernardyna na wózku- w Pl. wszyscy weci mówili mi, że nie można dużemu psu dać wózka. Ja wiem jedno- nie można odpuszczać!!!! I wetów trzeba słuchać, a potem... robić tak, jak nam intuicja podpowiada:eviltong: Gdybym ich posłuchała, to Aksicy nie byłoby na świecie, bo upierali się przy jej uśpieniu, włącznie z telefoniczna awanturą z jednym, który oskarżał nas o maltretowanie zwierzęcia w imię naszych chorych ambicji:mad: Inny, skądinąd bardzo dobry i znany wet, nie dawał KrA szansy nawet na zrośnięcie się kręgów, prorokując martwicę, rozpad, mnóstwo komplikacji i oczywiście, w najlepszym razie, całkowite nietrzymanie moczu i kału. A Kraksa trzyma, jeździ na wózku jak rajdowiec, szaleje, pływa, aportuje, bawi się z psami i jest chyba naprawde szczęśliwym psem mimo wszystko!!!! Quote
bmj Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Teraz mam już totalny mętlik w głowie...Od naszego weta dostałam rano opierdal, że męczymy zwierzę, że widziała juz takie przypadki i psy z tego nie wychodzą, tylko cierpią, że nawet jesli zdobędziemy forsę na operację, to to dopiero łatwiejsza część, potem jest rehabilitacja, długa, uciążliwa, wymagajaca czasu i poświęcenia, a my nawet nie mamy dla niej domu. Kończy mi sie wolne i nie wiem, kto wtedy będzie się nią zajmował, bo koleżanka, u której ulokowaliśmy suńkę na kilka dni, nie potrafi jej wyciskać moczu, boi się ją przekładać i generalnie znosi to gorzej niż pies... Quote
bmj Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 A jakie konkretnie obrażenia miała Kraksa? Bo nie znam tej historii... Doktor Szczypka z Wrocławia zgodził się rozłożyć nam operację na raty, ok.1500 złotych, żadnych gwarancji powodzenia, długa rehabilitacja. Co mamy zrobić? Czy znajdzie się ktoś, kto weźmie ją do siebie? Popytajcie proszę wśród znajomych, o których wiecie, że kochają zwierzęta. Bez domu - ta operacja nie ma sensu. Z domem nawet bez operacji - być może będzie czerpać radość z życia... Quote
ulvhedinn Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Zmieńcie tytuł na bardziej rozpaczliwy. Weta też. W razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości- mój telefon- 609 325 217. Wetowi tez możesz go dać, chętnie sobie z nim pogadam:mad: ....i zapraszam na wątek Aksicy.... :diabloti: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21954&page=265&highlight=Aksa A to jest właśnie ona- biedny, męczony, nadający się do uśpienia pies:angryy: Quote
ulvhedinn Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 [quote name='bmj']A jakie konkretnie obrażenia miała Kraksa? Bo nie znam tej historii... Doktor Szczypka z Wrocławia zgodził się rozłożyć nam operację na raty, ok.1500 złotych, żadnych gwarancji powodzenia, długa rehabilitacja. Co mamy zrobić? Czy znajdzie się ktoś, kto weźmie ją do siebie? Popytajcie proszę wśród znajomych, o których wiecie, że kochają zwierzęta. Bez domu - ta operacja nie ma sensu. Z domem nawet bez operacji - być może będzie czerpać radość z życia... Aha- Kra była dużo bardziej poszkodowana- miała ZŁAMANIE 3 KRĘGU LĘDZWIOWEGO ZE ZNACZNYM PRZEMIESZCZENIEM BRZUSZNO- DOGŁOWYM I KOMPRESJĄ KRĘGU. W dodatku leżała 10 dni bez pomocy w lecznicy:mad: ... Po pierwszej operacji puścił implant, wdało sie zakażenie i na stół do Szczypki poszła z wysoką gorączką, rozpirzonym implantem, z grzbietu lała się ropa, wyłaził drut i wylatywały odkruszone fragmenty wyrostków kręgów... :placz: Quote
mawin Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 umwówiliście już termin operacji? kasę uzbieramy. kurcze musimy znaleźć dla niej domek, chociażby DT we Wrocławiu. Quote
mawin Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 zmieńcie tytuł . na pierwszą stronę pieseczku, pomoc pilnie potrzebna!!!! Quote
Beata25 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Kase zbierzemy, ratujcie psinke :placz: :placz: :placz: Quote
Larry FLINT Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Kurcze gdybymy teraz pozwolili ją uśpić, to byłby to jeden wielki moralny kanał. wszyscy jesteśmy zrozpaczeni i ze stresowani, wszyscy sądzą że jesteśmy banda oszołomów, która nie wie co ma zrobić z pieniędzmi. w końcu jest tyle głodnych dzieci w szkole, lepiej by bylo gdybyśmy im pomogli - sądzą inni. a ja poprostu wbijam w takie rozumowanie, jakby baby z patologicznych rodzin się nie puszczały to by nie miały głodnych dzieci. JESZCZE RAZ APEL O POMOC CHOCIAŻ I TAK DUZO ZROBILIŚCIE. POZDRO ALL. Quote
Joannka Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Błagamy o pomoc, dr. Szczypka ma wyznaczyc termin operacji, potrzebny DT we Wrocławiu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.