graszka Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 trzymam kciuki, też mam teraz jedną bidkę dobermankę ze schroniska, też śmierduliła okrutnie, ale już wykąpana tylko zażera za 2, i dajemy jej taką większą niż normalna dzienna porcje podzieloną na 3 raty. Nie wiem czy ona przybierze na wadze, ale przy okazji jej odkarmiania naszą domową sunię też musieliśmy przestawić /dziewczyny jedzą na przemian ze swoich misek/, więc pewnie zapasiemy ją jak ta lala :evil_lol: Quote
Pascal Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Graszka, to ja trzymam kciuki za dziewczynę aby ciałka nabrała i pięknie wyładniała. My powolutku z jedzeniem. Nie rzuca się na nie, je powoli i rozważnie, w małych porcjach aby żołądek powolutku ruszył i się nieco rozepchał. Daję także dużo z ręki i wołam - pierwsze kroki szkoleniowe w nowym domu :) Wyniuńkaj dobusię ode mnie. Quote
al-ka Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Z karmieniem ONków bywa czasem problem,albowiem niektóre mają szczególnie wrażliwy przewód pokarmowy i niedomogę wydzielniczą trzustki, co przy podaniu "złego" pokarmu skutkuje biegunką.Bywa i tak że niektóre miewaja zaparcia.Musisz to stwierdzić empirycznie.Najlepiej karmić niezbyt zróżnicowanym pożywieniem-nie wprowadzać dużej ilości nowych rzeczy.Jeśli jedzenie gotowane to już raczej nie dodawać suchej karmy.Choć i to też nie jest zawsze regułą.Psy absolutnie tak jak ludzie jedne pokarmy tolerują lepiej inne gorzej a jeszcze inne wcale.Moje psy najlepiej funkcjonują na RC dla ONków i surowym mięsie.Przy czym suchy RC jest tylko raczej dodatkiem do mięska i kosteczki.Zapraszam Cię na forum owczarkarzy: http://www.owczarek.pl/forum/ Znajdziesz tam wiele informacji i uzyskasz pomoc od forumowiczów.POzdrawiam ala Quote
justine. Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 tak jak mowilam ci przez telefon Pascal z tymi ranami... niestety byl wiele razy gryziony stad trauma i rany... ciesze sie ze w koncu jest u siebie :) czekam na zdjecia, jakby co wyslij mi na maila a ja wstawie (wjustynka@wp.pl) Quote
Pascal Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [FONT=Arial Narrow]Dziewczyny, dzięki że jesteście jeszcze przy mnie i onku.:multi:[/FONT] [FONT=Arial Narrow][/FONT] [FONT=Arial Narrow]W dziale owczarka niemieckiego już założyłam temat, aby prosić o pomoc jeśli chodzi o żywienie. Mam już kilka rad ale chłopak nie ma zbyt wielkiego apetytu - trzeba go namawiać do jedzenia.[/FONT] [FONT=Arial Narrow][/FONT] [FONT=Arial Narrow]Dzisiaj powolutku się wyczesywaliśmy i już prawie cały jest wyczesany. Oprócz jednej tylnej nogi gdzie jest świerza dziura - boli go więc nic na siłę.[/FONT] [FONT=Arial Narrow][/FONT] [FONT=Arial Narrow]Został odpchlony, bo niestety schroniskowy frontline pcheł nie zabił:mad:a plaga tego robactwa ani jemu ani mnie nie jest potrzebna:evil_lol:. Za dwa dni spróbujemy się wykąpać.[/FONT] [FONT=Arial Narrow][/FONT] [FONT=Arial Narrow]Chłopak generalnie jest super ale smycz miał od święta zakładaną - musimy nauczyć się nie ciągnąć, bo ręce będę miała podwójnej długości zaraz:lol:[/FONT] [FONT=Arial Narrow]Jest spokojny i zrównoważony choć jeszcze przerażony nowymi sytuacjami - chyba był trzymany na dworzu, bo w domu jakoś mu niezbyt wygodnie choć jest spokojny i sprzęty domowe nie robią na nim wrażenia.A co jest super to to, że nie pcha się do łóżka:eviltong: co mnie bardzo cieszy.[/FONT] [FONT=Arial Narrow][/FONT] [FONT=Arial Narrow]Pozdrawiamy wszystkich i jak dorwę od kogoś aparat to popstrykam zdjęcia chłopakowi.[/FONT] Quote
al-ka Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Cieszę się,że u was powolutku się układa.Apetyt "gaśnie" jeśli np. są robale lub niedokrwistość.Wzmóc apetyt może żółty ser lub iniekcja z vit B12(vet będzie wiedział).Z tym łóżkiem to niezupełnie jest tak jak napisałaś...Z nami polegują i psy i koty.I to są takie ciche,ciepłe chwile,dalekie od zgiełku tego świata:lol:. Quote
Pascal Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Al-Ka ja jestem na tym forum zalogowana ale niestety moje konto z jakiegoś powodu jest nieaktywowane, mimo że nie dostałam żadnego linka aktywującego system mnie loguje. Jednak nie mogę ani nic napisać ani odpowiedzieć.:(( Quote
al-ka Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='Pascal']Al-Ka ja jestem na tym forum zalogowana ale niestety moje konto z jakiegoś powodu jest nieaktywowane, mimo że nie dostałam żadnego linka aktywującego system mnie loguje. Jednak nie mogę ani nic napisać ani odpowiedzieć.:(( Moze wejdz w "pomoc". Quote
Pascal Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Weszłam w pomoc ale nic mi to nie dało. Nawet napisałam do moderatora czy admina ale zero odpowiedzi.:( Nie wiem o co chodzi ale mi się niezbyt to podoba - chodzi o traktowanie ludzi - a tyle mam pytań. Quote
graszka Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Pascal a jaka masz przeglądarkę internetową? Bo ja mam tak jak Ty jak wchodzę w firefoxie, ale w explorerze wchodze normalnie. Z tym, że ja jestem na owczarku od jakiś 2 lat, mój mąż który zarejestrował sie niedawno też ma problem, że nic nie może napisać /i to bez względu na przeglądarkę/. Nie wiem o co w tym chodzi. Co do tego jedzenia, to powiem Ci, że my 2,5 roku temu zaadoptowaliśmy owczarka, nie ze schronu tylko od ludzi, których dziecko miało uczulenie, i Melka miała taką traumę, że przez tydzień było tylko jedzenie z ręki, później na przemian trochę sama trochę z ręki. Teraz tak co parę miesięcy też ma takiego focha, że najpierw robi sobie ze 2 dni głodówki a potem tylko z ręki je. My ją karmimy na przemian /co 15 kg worek/ RC albo Eukanubą, czasami jeszcze Purina. Staramy się je też trochę zmieniać /raz dla owczarków, raz dla psów alergicznych /z jagnięciną i ryżem/, raz dla psów po 6 roku życia. Co do pakowania sie do łóżka, to też jestem przeciw, ale są tacy którzy to lubią;) Quote
Pascal Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 No właśnie - to chyba problem u nich. Nawet takie maile z ich stronki przypominające nic nie dają - no cóż, mówi się trudno. Co do pchania się do łóżka to po śpiącym ze mną d\wielkim psie kilka lat temu powiedziałam basta, bo piach był wszędzie, a ja zwykle w nocy lądowałam na podłodze :) jak wielkolud się rozciągnął. Owszem moje psy wskakują do łóżka ale na poranne mizianko i tyle wystarczy. Poza tym miło mieć choć w jednym pokoju względnie czysto. Chłopak generalnie leży na podłodze, posłanko niekoniecznie mu pasuje - różne próbowałam - chyba w domu bywał przelotem, ze tak powiem i nie miał tak naprawdę własnego "łóżka". Quote
graszka Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 Zaczekaj az znajdzie sobie swoje miejsce w domu i tam mu wtedy polóz posBanko. Nasza Mela najbardziej lubi leze w przedpokoju, ma wtedy na wszystko oko, chociaz np. najchtniej spi w nocy u nas w sypialni kolo lózka, ale odpoczywa na swoim poslanku w przedpokoju. Teraz aktualnie jest lekkie zamieszanie, bo nowa psica na wstepie obsikala to poslanko, a po wypraniu i wyschniciu to Mela nie bardzo chce na nim lezec, ale jak nie ma psich gosci, to poslanko lubi najbardziej ;-) Quote
Pascal Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 No właśnie - przedpokój - tu lubi najbardziej choć u mnie to wcale nie jest takie centralne miejsce skąd wszystko widać :) jednak każdy ma przyzwyczajenia. Generalnie to u mnie jest lekka rotacja teraz więc leży tam gdzie ma przestrzeń w jego mniemaniu odpowiednią. Śpi w sypialni koło łóżka - przynajmniej tak było wczoraj w nocy. Poczekam i zobaczę gdzie sobie miejsce upatrzy - oby nie na środku pokoju:) bo łóżkowa wyspa w tym miejscu wcale nie jest dobrym rozwiązaniem:) Quote
Pascal Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 .....i dzisiaj wielki dzień!!!! Ponieważ chłopak bardzo się pilnuje to stwierdziłam, że zaryzykuję i dam mu troszkę wolności. Zawsze spacerek bez smyczy jest bardziej efektywny. I.......byłam w szoku - on się tak pilnuje jakby był ze mną od zawsze. Spuściłam go co prawda w miejscu gdzie terez jest z trzech stron ogrodzony - ślepa uliczka - dróżka. Był cały happy z tego powodu. Poprzynosił patyczki i dalej mu rzucać i rzucać - uwielbia to. Wybiegał się okrutnie! wróciliśmy do domu i teraz odpoczywa chłopina. Pozdrawiam wszystkich. Quote
al-ka Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Pascal jesli mogę jakoś Ci pomóc to z przyjemnością to uczynię.Nie umiem nic poradzić mądrego w sprawach komputerowych,bo zwyczajnie jestem komputerowy tuman.Mogę natomiast przekopiować treść Twoich wypowiedzi/pytań na owczarku jeśli napiszesz mi na priv.Pzdr,ala Quote
Pascal Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Al-ka bardzo dziękuję! Zaczynam układać pytania i Ci prześlę. Kofana jesteś.:) Quote
mch Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 czyli to bidusia zabiedzona. jest piękny !!!!! super ze dostal nowa szansę . no i pasja aportu :loveu: to juz w ogóle ekstra baza do wszelkich dalszych poczynan . brawo pascal !!! Quote
Pascal Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Synuś czuje się coraz lepiej, apetyt dopisuje. Wczoraj został wykąpany - nie ten sam pies. Coraz lepiej się czuje - chyba zaczyna wierzyć że to dom na stałe i jego rodzina :) Mamy jednak problem z drapaniem - strasznie się drapie mimo, że pcheł nie ma - podrażniona skóra? Drapiemy się tylko pod pachami. Mamy też jakiś problem z ogonem - nie wiem czy jest złamany czy coś ale nie daje się absolutnie dotknąć. Bardzo na niego uważa i nawet jak przypadkiem się dotknie to zapłacze wtedy. Normalnie nie widać żadnych zmian na ogonie ale nawet jak go kąpałam to strumień wody spływający po nim powodował u niego ból. Pasja do aportu jest ale choć przynosi to nieoddaje - taka zabawa:) Popracujemy nad tym. Mamy postęp jeśli chodzi o wsiadanie do auta. Zapiera się troszkę mniej i nawet potrafi w nim zostać na chilkę sekundową - ma jakieś złe wspomnienia z autem. Jeżdzi spokojnie ale otwarcie bagażnika to siła do wyjścia na zewnątrz. Też nad tym pracujemy. Oj długa droga przed nami, długa. Ale warto, bo pies ma cudny charakter, jest usłuchany i pięknie się pilnuje. Quote
justine. Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 ciesze sie pascal ze sa jakies postepy, co do ogona to niestety nic nie wiem, ale pod lewa pacha mial gleboka rane po pogryzieniu i dostawal tam zastrzyki, moze stad go to boli? jak tam zdjecia? Quote
Pascal Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Dzisiaj byliśmy u weta i stoczyliśmy bój aby obejrzeć ogon, bo bardzo mnie niepokoił. Niestety chłopak ma ropne zapalenie skóry na ogonie - leczenie antybiotykiem przez minimum 10 dni. Do auta wskakuje już bez żadnego problemu! Nawet jak bagażnik jest otwarty to sobie tam wskoczy i wyskoczy, na komendę juz bez problemu jest w aucie. Pod pachami go przejrzałam i nie ma tam niczego, nawet szramy żadnej, zero, nul więc dziwne to dla mnie, bo jest to miejsce, które się naprawdę dłuuuugo goi. Zastrzyki pod pachą? Dziwne jak dla mnie ale nie będę komentować, bo nie mam wiedzy. Zdjęcia będą napewno ale musicie się ciotki uzbroić w cierpliwość, bo aparat w reperacji. Chłopak wygląda coraz lepiej! Co do drapania to się odrobaczamy bo takie drapanie w specyficznych miejscach może wskazywać na sublokatorów:) Quote
justine. Posted November 1, 2007 Author Posted November 1, 2007 Pascal co tam u ciebie i u Balu?? moze jakies zdjecia w koncu sie znajda??:) jak sie zaklimatyzowal, jak zdrowie jego, jak psychika? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.