Dinka Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Widze, ze trwaja poszukiwania Pimpka,...:diabloti::diabloti: Przylacze sie :) Quote
Moniskaa Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Pimpkowa pewnie teraz gdzieś wakacjuje i zapomniala o nas :evil_lol::diabloti: Quote
Dinka Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 :evil_lol:Albo zostala wyslana na wakacje. ;] Quote
C&B Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Ona pewnie się świetnie bawi , a my czekamy:cool3: Quote
dadiii Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 skonczyla bys juz wczasowac i wrocila bys juz!!! :) my tu chce zdjec Pimpka!! :p Quote
Pimpek Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 Witajcie moi kochani prześladowcy :loveu::diabloti: Miło tak patrzeć jak cierpicie XD No ale dobrze, już się tłumaczę ;) Aparat w naprawie, neta nie mam w domu, i aktualnie jestem u babci znowu, ale tym razem na tydzień ;) Ale wy pewnie chcecie wiedzieć co u czarnego diabła, hę? Quote
dadiii Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 no skapa!! pewnie ze chcemy :p i mam fajna wiadomosc u mnie w galerii :D Quote
Pimpek Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 No to okay. Zacznijmy od początku, jak parę tygodni temu byłam z Pimpkiem na zdejmowaniu szwów. Wchodzimy, pan próbuje ściągnąć Pimpkowi szwy, nie da rady. Pimpek dostaje zastrzyk, kolejne próby weta wyjęcia szwów, bez skutku. 2 zastrzyk i kaganiec, Pimpek dalej się wierci i próbuje go złapać za rękę mimo kagańca. 3 zastrzyk, Pimpek w końcu zapada w narkozę, parę wymiotów, zerwanie się smyczy i ucieczka "nietrzeźwego" Pimpka, złapanie go, w końcu wyciągniecie szwów i wybudzanie. Przychodzenie różnych osób z kotami. Po jakiejś pół godiznie Pimpek zaczyna sie ruszać, spaceruje ze mną po gabinecie, "szczeka" na weta itd. Przychodzą klienci, krótka rozmowa z 2 nieznajomymi dziewczynami, potem przyjście jakiegoś pana z pekińczykiem na rękach i panią, pekińczyk piszczy, chce do Pimpka, Pimpek gapi się na niego jakby się upił. W końcu Pimpek się bardziej wybudził (wet nie chciał nas puścić z nieprzytomnym psem), jedziemy do domu. Quote
agaciaaa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Widze że Pimpek nie bardzo chciał zdejmować szwy.... :lol: Quote
dadiii Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 ale mimo wszystko to swietnie ze wszystko juz jest OK i Pimpek zdrowieje :loveu: Quote
Pimpek Posted August 16, 2008 Author Posted August 16, 2008 Moja szkoła XD a niedawno był wet na szczepienie to go Pimpek za rękę złapał zębami ale nic mu nie zrobił, a wet znowu go jakoś dziwnie nazwał xD Quote
Dinka Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Grzeczny Pimpus. :evil_lol: Szkoda, ze nie ma aparatu. :-( Quote
Marta_Ares Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 hehe moj odobnie reagowal na wetke jak chciala zobaczyc rane po kastracji:evil_lol: Quote
Pimpek Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 Mam kilka fot Pimpka na komórce, jeśli wzięłam ze sobą kabel to je może wstawię ;) Jutro jadę do Rabki, wracam w czwartek, noc u babci i do domu. Quote
dadiii Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 ej no!! ;( znowu was niema?? :( necie wroc juz do pimpkowej!! :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.