Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 months later...
Posted

Ty żyjesz:multi:
Ja podejrzewałam że na twoje podwórko wtargnęli obcy i zmieniłaś się w zielone coś xD:diabloti: Chyba za dużo czytam ...

Posted

Pimpek napisał(a):
Definitywnie za dużo. Ale cieszę się, że ktoś w ogóle zauważył nasze ponowne pojawienie się. (;


Co poradzić:evil_lol:
No właśnie fotki!:loveu:

Posted

Z racji, iż od mojego powrotu odwiedziły mnie dwie osoby.. Dwa zdjęcia.
Tak, droczę się z wami, macie rację. A u Pimpka raczej dobrze. (;

Zdjęcia sprzed.. Tygodnia? Może trochę więcej? Straciłam rachubę.


Posted

Wy, tutaj, znowu? Ale zdziwienie. :evil_lol: :eviltong:

Mama zdrowa, tata, dziadkowie też? Haha XDD :lol:

Tofik tez pomału zaczyna siwieć i też właśnie 3 lata kończy za parę dni, nie wiem od czego to zależy. :hmmmm:

Posted

Cavy, jakoś się trzymają.. xDD
Też nie wiem. Może to na tej czarnej sierści aż tak widać.. Acz Tosia, no wiesz, Maliny/RCookie, czy jak jej tam teraz, w wieku czterech lat także miała pyszczek siwi.. Może to fakt, iż kundelki mają w sobie tyle razy? Jakieś geny?
Aniu, Izabelo.. dziękuję. ^ ^

Hm, dalsi sąsiedzi mają kolejnego psa.. Dwa już są na łańcuchu, a teraz mają trzeciego. Mam nadzieję, że chociaż ten będzie biegał po podwórku.. Bo bramę mają szczelną, a do ich dziadka nie przyjeżdżają ciągle ludzie z naprawami samochodów, jak w moim wypadku. Wracając do psa.. To szczeniak. Kundelek, zapewne. Wabi się Borys. <33 Chcecie zobaczyć kilka zdjęć z nim?

Posted

Ależ on nie jest gruby! On jest.. puszysty, o! ; ))

Zdjęcia Boryska zaraz zalinkuję, ale najpierw - jeszcze jedno starsze zdjęcie.
I muszę wam powiedzieć, że wczoraj spędziłam z moim czarnuchem bardzo miłe 2,5h i, doprawdy, zszokował mnie tym, jak grzeczny potrafi być. Jeszcze parę lat temu, gdy mieszkał z nami wujek, Pimpula uważał go za coś w rodzaju 'samca Alfy'. Strasznie się słuchał. A teraz? Wczoraj ze dziwieniem jak i zachwytem odkryłam, że po podwórka chdoził przy mojej ndoze, niemal non stop unosząc łeb, by na mnie spojrzeć. I do tego cały czas mrdał ogonem.. A spacer był genialny. Godzinę siedziałam/leżałam, niemal zasnęłam na trawie, a on biegał i polowł na myszy w polu. A gdy po godiznie go zawołałam.. Przybieł. Zapięła go na smycz. A on zrazu skierował się na polną scieżkę i w stronę, w którą prowadzi droga do naszego domu. W takich chwilach jestem pełna dumy, jak i zauważam, iż cholernie go zaniedbuję. Postanowiłam to zmienić, i keidy tylko będe mogła, abwić się z nim, spuszczać, chodzić na spacery.. Cokolwiek. Gdyż ja po prostu kocham widzieć jego radość. Kocham.. go. :loveu:



Zapomniałam obrócić. ^ ^ '

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...