Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jutro Kleks zdejmuje szwy. Przedwczoraj zaczęłam się serio o niego martwić, bo wył i tarzał się po podłodze 24h non stop, jak mi zreferowali rodzice, więc wysłałam ich do pierwszego z brzegu weta w Wołominie. Tam pani stwierdziła, że jest OK, że może jedynie kołnierz go złości i dała mu zastrzyk przeciwzapalny oraz tabletki przeciwbólowe na ostatnie 2 dni. To trochę mnie pocieszyło, Kleksa też, bo się nieco uspokoił.

  • Replies 359
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wet zdjął, gorzej, że Klekso nadal ciągle piszczy. Słyszę go w słuchawce, jak dzwonię do ojca! Kurczę! Martwię się o niego, a weci twierdzą, że jest OK. Zarówno ci z Elwetu, gdzie go kastrowali, jak i z Wołomina, gdzie Kleks był po tabletkę przeciwbólową. Zaczynam mieć paranoję, że coś mu źle zrobili w środku. On wyje 24h na dobę!!!
A dodam, że przeżyłam już kastrację Gutka, sterylkę Mimi i żadne z nich tak nie piszczało! I nie po 10 dniach!

Posted

Już lepiej, HURA!!! :multi:
Jestem teraz w Wołominie i Kleksa nic nie boli, nie piszczy!:multi: Ranka ładnie zarosła, a wręcz wygląda jak po plastyce, bo ma coś jakby imitację usuniętego narządu.
Bawi się z Mimi i pożarł masę suszonych przysmaków. Podaję mu też regeneracyjny zestaw witaminek:p

Posted

A to Fikosław Groźny, nienawidzący Kleksa i Gutka.
Na zdjęciu Fikon rozliczył PIT:
[IMG]http://img329.imageshack.us/img329/1479/pitfikonaax4.jpg[/IMG][IMG]http://img112.imageshack.us/img112/1161/pitfikonack0.jpg[/IMG]

Posted

he he he, Fikon rządzi! :evil_lol:

a Kleksik wygląda teraz jak taki piesek pluszak, którego moja babcia miała na kanapie i zawsze się nim bawiłam.:cool3: cudo!!!

Niezła rodzinka :loveu:

  • 2 weeks later...
Posted

To jeszcze nic! W weekend Kleks pojechał z moimi rodzicami na weekend do Stalowej Woli (to tak ze 200km od Warszawy). Cieszył się z podróży samochodem, a na miejscu spał na brzuchu kuzyna:-) Musiał się jednak trochę obawiać, bo prawie nic tam nie jadł. Mam teorię, że może bał się, że zostanie wywieziony do schronu, skojarzył długą podróż samochodem z jazdą ze schroniska do Warszawy...No ale wrócił do Wołomina szczęśliwie, pod drodze zabierając Gucia z Warszawy, bo Gucio w czasie wyjazdu Kleksa był ze mną i moimi psami w stolicy.
A oto Kleks na wyjeździe, z panem, jakże by inaczej...

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...