Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 359
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uwaga, uwaga!
Jutro mija MIESIĄC jak Kleks został warszawiako-wołominiakiem:multi::multi::multi:
Z tej okazji w ramach akcji darmowego chipowania w Warszawie, Kleks ma od dziś wszczepiony CHIP!!! Teraz to warszawiak z prawdziwego zdarzenia! Zameldowany Warszawa, dzielnica Mokotów :eviltong: :cool1:

Posted

Kleksiński ma się dobrze.
Zżyty jest z moim Tatą, że szok. Do tego stopnia, że jak tam ostatnio nocowałam, to lord Gutek spał ze mną w łóżku i ani drgnął całą noc, aż wstał sobie o 7.45, natomiast Kleksik posiedział u mnie w pokoju, ale spać poszedł do pokoju pana:loveu:
Nie wiem, czy pisałam, że pan spędza z Guciem i Kleksem w zasadzie 24 h na dobę, bo jest na etapie starania się o rentę, więc nie pracuje i ma dla trzody czas:p To psiaki się nie nudzą i mają opiekę non stop, co w przypadku Kleksa jest super, bo on potrzebuje masę uwagi:evil_lol:

Posted

Aniu, mam prośbę, słyszałam o czymś w rodzaju "bandy" złożonej z rotka, ON-ka i pitbula, wałęsających się po Wołominie, nie wiem nic dokładniej, ale gdzie ewentualnie można się zwrócić może wiesz, bo dziewczyna, która mnie pytała nie chce zrobić psom krzywdy, ale myśli jak im pomóc, bo niestety są agresywne i strach co się może zdarzyć!

Posted

Odpisałam już Ani14p, a może cioteczki chciałyby się dowiedzieć, co słychać u Kleksa?
Kleks zasymilował się już kompletnie. Kocha spacery, na które chodzi przeważnie ze swoim współlokatorem Gutkiem, a smycz ciągnieeeeeeeeee...:eviltong:
Jest niesamowicie przywiązany do swojego nowego pana, gdy pan opuścił wczoraj dom na godzinę czy półtorej, Kleks zdemolował cały pokój. Nikt nie ma o to pretensji, pamiętam przyjście Mimi i jej patologiczną demolkę, kiedy zostawała sama (tzn. z Fikonkiem). Z tym że Kleksik też nie zostaje nigdy sam, bo przecież jest Gucio. Wyobrażam sobie jak w trakcie demolki Gucio spoglądał z wyżyn swego fotela, myśląc: o-sooo-chooosi???:crazyeye:
Mimi natomiast to najlepsza kumpela Kleksa. Bawią się razem, tarzają po dywanie, masakrują swoje maskotki i gryzaki (oboje kochają gryźć). Gdy przyjeżdża Mimi, Kleksik aż skacze ze szczęścia. Ostatnio gdy Mimi wróciła z trzydniowej wizyty u Kleksa (Fikon nie pojechał), była ciężko obrażona na Fikusia i nie chciała się z nim bawić. A wczoraj Kleksik tak ją wymęczył, że po powrocie do Wawy padła na łóżko i zasnęła głośno chrapiąc:p
Kleks ponadto jest DZIELNYM TERIEREM, daleko lepszym od alarmu, wyczuwa każdy, najdrobniejszy dźwięk przy furtce, z czego pan jest oczywiście bardzo zadowolony.
Apetyt ma potężny i już zaczyna grymasić- z wczorajszego posiłku ryż + mięso + warzywa, skrupulatnie wybrał samo mięsko:cool3:
Jest przekochany, taki pocieszny, jak przekrzywia łepek, żeby mnie zlokalizować, wskakuje na kolana, liże, kochany piesio!
I jak już pisałam, rewelacyjnie zaktywizował Gucia, który razem z nim wybiega szczekać do bramy, je jak należy i w ogóle Kleksik odjął mu lat.
Nie wyobrażam już sobie mojej trzódki bez Kleksa!:loveu:

Posted

AnK napisał(a):
pamiętam przyjście Mimi i jej patologiczną demolkę, kiedy zostawała sama (tzn. z Fikonkiem).

kobita sama na Pradze się włóczyła, musiała przywyknąć :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...