Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od niedzieli 26 sierpnia w schronisku "Cichy Kąt" w Tarnowskich Górach przebywa piękny mieszaniec szorstkowłosego terriera – Kleks. Ma około 4 lat. Jak ktoś mógł wyrzucić takiegopięknego psiaka? Sami byliśmy bardzo zdziwieniu...okazało się, że powódjest prosty – Kleks nie widzi. Kleksiu świat poznaje za pomocą węchu i słuchu...Pobyt w schronisku jest dla niego prawdziwym koszmarem –nowe pomieszczenie, w którym obija się o różne przedmioty, nowi ludzie,których zapach jest dla niego zupełnie obcy, przeraźliwy hałas, któregonigdy wcześniej nie znał :( Pomimo tego wszystkiego Kleks jestniezwykle radosnym, pełnym życia zwierzakiem. Jest niesamowicie łagodny, uwielbia się przytulać, z wielka radością pakuje się na kolana.Kleks, pomimo młodego jeszcze wieku, ma zaćmę i jaskrę –najprawdopodobniej jest to jakaś wada wrodzona – ślepota postępuje jużod dawna i nie była niestety nigdy leczona. Jedyne co Kleks potrafiodróżniać to jasność i ciemność – prawdopodobnie nigdy już nie zobaczywięcej.... Chorobie towarzyszy silny ból – wzmożoneciśnienie wewnątrzgałkowe powoduje, że Kleks ciągle pociera łapkamioczy i zdziera skórę z powiek. Na to na szczęście jesteśmy w stanie cośzaradzić – psiak dostał specjalne krople, które obniżą ciśnienie izniwelują ból... dzięki temu Kleks zapomni o istnieniu swoich oczu coparadoksalnie przyniesie mu olbrzymią ulgę. Niestety – ślepota to dopiero początek problemów Kleksia . Jego historia dopiero tu się rozpoczyna... Ktoś,kto może kiedyś, gdy Kleks był ładną, puszystą kulką nawet go kochał, ktoś dla kogo był on może dobrą zabawką dla dziecka gdy pies stał sięciężarem postanowił pozbyć się podopiecznego. Świetnymsposobem okazało się otrucie, a gdy to nie przyniesie rezultatówutopienie psa. Kleks został spryskany pestycydami, które dostały się dooczu i dodatkowo spowodowały piekący ból – gdy po takiej „kuracji” piesjeszcze trzymał się na nogach został wrzucony do szamba. Jakimścudem, dzięki silnej woli życia, Kleks wydostał się z dziury iostatkiem sił doczołgał na działkę pewnej Pani, która zlitowała się nadnim i przywiozła nam psiaka. Kleks był straszliwie oblepiony,śmierdzący, zapchlony i wycieńczony. Długo niewyczesywana sierść zbiłasię w wielkie kłaki. Psiaczek był także tak wygłodzony, że prawiepołknął dane mu przez jego wybawicielkę parówki...




Wschronisku Kleks natychmiast został wykapany, odpchlony, odrobaczony inakarmiony. Poczuł się choć trochę lepiej. Przy tych wszystkichzabiegach nasz podopieczny nawet nie pisnął...Po dłuższych oględzinachokazało się, że Kleks na lewej, tylnej łapie ma dużą ranę, druga łapajest natomiast poważnie uszkodzona. Najprawdopodobniej Kleks, w wyniku upadku, złamał lub wybił nogę w biodrze. Narazie psiak jest za słaby aby móc poddać go narkozie i wykonać zdjęcieRTG - nas szczęście dziś miał rentgena - nie ma złamania ani wybicia kości, po prostu łapy Kleksa są silnie poobijane.. Póki co Kleks dostaje środki przeciwbólowe i antybiotyk. Kleks bardzo pilnie potrzebuje nowego domu lub choćby domu tymczasowego... domu, w którym będą ludzie mający dla niego wiele cierpliwości, domu spokojnego, w którym Kleks nauczy się swobodnie poruszać. Pomimoswojego kalectwa Kleks świetnie sobie radzi w codziennym życiu – gdytylko zapamięta gdzie i jak stoją przedmioty, które nie będą zbytczęsto przemieszczane, bez problemów będzie biegał i dokazywał pomieszkaniu. Kleks świetnie reaguje na głos – natychmiast, tropemdźwięku, trafia do wołającej go osoby .... Co ważne, Kleksiu jest takżenauczony czystości i załatwia się wyłącznie na dworze. Gdy tylko Klekspoczuje się bezpiecznie będzie wspaniałym , niesamowicie wiernymkompanem i przyjacielem...Prosimy, dajcie mu szansę...on takbardzo chce żyć i kochać ludzi... Każdemu, kto poznaje to biednestworzenie łzy kręcą się w oczach...




Rana na łapie nie chce sie goić!!! Kleks od dziś musi mieć założony kołnierz aby nie wylizywał rany! To jeszcze pogarsza jego sytuację i samopoczucie!!!

  • Replies 359
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[LEFT]po prostu SLABO SIE ROBI czytajac na co stac naszych braci bliznich, to jest zwyczajnie nie do udzwigniecia dla mnie czasem:-(
Dlaczego on ma rane na lapce, na przedniej czy tylnej? jaki jest duzy??
[/LEFT]

Posted

Nie mamy pojęcia skąd się wzięła rana - najprawdopodobniej Kleks zahaczył o jakiś gwóźdź i rozciął łapkę, bo rana jest typowo cięta. Jeśli chodzi o wysokość - Kleks ma 37 cm w kłębie, jest nieco wyższy od jamnika.

Posted

Dziewczyny!
A z jakiej miejscowości ten pies przyjechał do schronu?
To przeciez jakiś horror!!
Nalezy upublicznic w jakim rejonie ten barbarzyńca to zrobił temu psu!!!!

Posted

Nie wiemy skąd dokładnie jest Kleks. Psiak został znaleziony w Strzybnicy, niedużej miejscowości niedaleko Tarnowskich Gór - ale nie mamy pewności czy do Pani która go znalazła sam sie przyczołgał czy został wyrzucony z auta. Gdyby był z tych okolic na pewno ludzie coś by o nim wiedzieli - taki psiak jest przecież bardzo charakterystyczny. Nie dojdziemy kto był jego właścicielem, dlaczego tak zrobił - zresztą nie wiem czy ma to sens - kiedyś, gdy wykryliśmy sprawcę znęcania się nad psem mieliśmy próbę podpalenia, nie możemy narażać życia 52 psów ...teraz najważniejsze jest znaleźć Kleksowi dom, bo w schronisku po prostu sobie nie radzi. Mieszka w pomieszczeniu, ale co to za życie...cały dzień zamknięty w 4 ścianach, samotny... wychodzimy z nim 2-3 razy dziennie, ile możemy - ale w schronisku mamy 52 psiaki, z czego 15 leczonych - nimi tez musimy się zając. Kleks musi mieć indywidualną, czułą opiekę..

Posted

Podnoszę cudnego,biednego psiaczka!
Dom mu potrzebny jak najszybciej!!
Pocieszam sie,że małe pieski szybciej znajdują domki!!!
Dobre ogłoszenia przydałyby się-koniecznie w opisie,ze wyrzucono go do szamba!!!

Posted

Dziewczyny a Kleksio nie ma już zupełnie szans na widzenie?
Przepraszam, może głupie pytanie ale ten psiak tak bardzo zapadł mi w pamięć i serce że ciągle o nim myśle, jak można mu pomóc...
Może jest iskierka nadziei że Kleksio odzyska choć pare % widzenia...

Posted

Wg weterynarza szans na jakąs super poprawę nie ma.. ale po tygodniu zakrapiania oczu okazało się, że źrenice zaczynają troszeczkę zwężać się pod wpływem światła, więc jest szansa, że może będzie widział choć kontury przemiotów... Najważniejsze w tym momencie jest regularne zakrapianie oczu (co w schronisku udaje nam się w miarę zapewnić) i domowa opieka (tu już niestety schronisko wysiada...)

Posted

Do góry Kleksik!
Na różnych stronach z ogłoszeniami bardzo wielu ludzi szuka Yorków, zdaję sobię sprawę, że chodzi im o piękne, zdrowe, młode, rasowe psiaki ale może może choć jedna osoba ulitowała by się nad tym psiakiem? :roll: Może spróbować zrobić akcję i zaoferować tym ludziom Kleksa?

Posted

Dziękujemy wszystkim ciotkom, które wystawiają ogłoszenia Kleksa i podbijają jego wątek. Może wśród wielu fanów yorków znajdzie sie choć jedna dobra dusza, która zaadoptuje takiego biedaka.
Jeśli chodzi o stan zdowia Kleksa - bez zmian - choć nie dostaje już środków przeciwbólowych a nadal jest wesoły i pełen życia - więc prawdopodobnie z łapkami już lepiej i nie bolą tak bardzo. O oczach ciężko cokolwiek mówić na pewno leczenie potrwa dłuuugo, dłuugo i nie wiadomo jakie rezultaty przyniesie... o jakichkolwiek rokowaniach właściwie będzie można mówić dopiero gdzieś za miesiąc...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...