Neris Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 Kot ten niedobry wywalił popiół, po czym na wszelki wypadek ubrał się w strój ochronny Jak pomstowałam, minę zrobił taką: Quote
BIANKA1 Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Ale Ciotka Neris bzdury opowiada :shake: Sama narobiła bałaganu , a biedne kocie musiało się schować , coby się nie ubrudzić :lol::evil_lol: Quote
Neris Posted January 1, 2008 Author Posted January 1, 2008 Przejrzałaś mnie jak nic... Ale dlaczego rzuciłam w ten popiół nędzne szczątki mychy? Quote
Ewa i flatki Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Trzymajcie sie, moj Srebras znaleziony z kocim katarem jakies 11 lat temu i niby wyleczony, ma nawroty na wiosne i na jesieni. Wtedy biada temu, co pod jego kichanie zielonymi glutami wpadnie :diabloti:, toallete trzeba robic :crazyeye: Quote
Neris Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Rachunek za leczenie dymka wyniósł 600 zł. Miałam 200, 400 pożyczyła Aleksandra z miau. Jeżeli ktokolwiek może mi pomóc w spłacie tego długu - będę bardzo wdzięczna. Jakoś dziwnie to brzmi, nie myślałam że będę musiała prosić o pomoc ale nie dam rady sama. Quote
BIANKA1 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Postaram się coś wygrzebać na bazarek , to wieczorkiem zrobię . Inaczej nie mogę pomóc . Quote
BIANKA1 Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Bazarek na spłatę długu . Zapraszam i proszę o podbijanie bazarku . http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9242232#post9242232 Quote
Neris Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 Dziekuję Ci bardzo. Nie podejrzewałam, że te koszty będą tak ogromne... Quote
Neigh Posted January 7, 2008 Posted January 7, 2008 Neris podaj numer konta, coś tam wyskrobię - kokosy to nie będą, ale....... Mam rzeczy na bazarki, jeszcze "po Kawowe" - mogłabym komuś, kto się bazarkami zajmuje przekazać...... Quote
halbina Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 niestety finansowo nie mogę pomóc, przykro mi, Neris... :oops: Quote
Neris Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 Otrzymałam 45 zł od Sanny (miau), 100 zl od Kaerjot, bardzo dziękuję! Wpłaciłam Aleksandrze 200 zł, dług zmalał... Quote
Neris Posted January 11, 2008 Author Posted January 11, 2008 Shorti zrobił się zupełnie nieznośny. Jak karmię Maliznę włazi mi na kolana, pcha się na ramię, czochra mi niemożebnie włosy... taki pluszak z niego... zazdrosny chyba co? Quote
olenka_f Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 nooooooooooooooo, ma o kogo :evil_lol: Quote
Aleksandra59 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Neris napisał(a):Dziękuję Aleksandrze59, która bez wahania pojechała po Dymka i zawiozła go na sekcję. Ja nie byłam w stanie tego zrobić. Maćkowi, który zrobił sekcję, Jopop i Orchidce które pomogły telefonując. Ja dopiero teraz jestem na Dogo - Neris, proszę Cię nie miałaś i nie masz mi za co dziękować, potrzebowałaś pomocy, to w miarę moich możliwości pomogłam. Standard i tyle. Natomiast co do działania bez wahania - w takiej sytuacji, to nie tak. Teraz w miarę spokojnie o tym mogę pisać, ale szczerze - to nie było bez wahania. Ale wiedziałam, że muszę Ci pomóc i pewnie dlatego to było "bez wahania". Sorry za pokrętność wypowiedzi, ale trudno mi o tym pisać. Quote
Neigh Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Bo czasem to tak jest.........czy się chce czy się nie chce ( albo boi ) to człowiek robi to co po prostu trzeba zrobić. Na refleksje nie bardzo jest czas. Ja sie zawsze staram myśleć racjonalnie - ale jak umiera zwierzę.......to jaki racjonalizm tu dopasować? Dzięki Aleksandra, za to wahanie bez wahania:-) Quote
Aleksandra59 Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Neris napisał(a):Otrzymałam 45 zł od Sanny (miau), 100 zl od Kaerjot, bardzo dziękuję! Wpłaciłam Aleksandrze 200 zł, dług zmalał... Neris, ja bardzo Ciebie proszę żebyś nie zwracała mi pozostałej kwoty. Proszę potraktuj to jako moją pomoc dla Twoich wszystkich podopiecznych. Wcześniej nie doczytałam o Twojej sytaucji finansowej, przepraszam. Quote
Neris Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Ale to duża kwota. Aleksandro, piszemy o numerze jaki wykonała klinika? Bo nie wiem czy tego nie trzeba ujawnić. Quote
Neigh Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Ehem, ehem - jakoże ja nieco wiem........to ja bym napisała. Dziewczyny toż to jest żerowanie na nas. Za chwilę będzie kolejny taki przypadek i kolejny. Ja też mam pewną lecznicę wpisaną na "czarną listę" po aferze z Kawą. Tyle, że zwierzaki chorują zwykle wtedy kiedy nie ma dokąd pojechać....i nie ma wyboru...... Gdybym przechodziła to co miałam z Kawusią jeszcze raz - w pierwszej lecznicy, nie wyszłabym z kiliniki, dopóki na moich oczach ( potrzebnie - niepotrzebnie ) nie założyliby jej veflonu. A tak następnego dnia nie dało już się go założyć. My powinnyśmy weterynarię zaocznie skończyć, żeby wiedzieć co weci powinni robić?? NERIS NIE MASZ OBOWIĄZKU SIĘ ZNAĆ NA WSZYSTKIM - a oni mają...... Quote
Aleksandra59 Posted January 16, 2008 Posted January 16, 2008 Neris napisał(a):Ale to duża kwota. Aleksandro, piszemy o numerze jaki wykonała klinika? Bo nie wiem czy tego nie trzeba ujawnić. Neris - spoko, a te pieniądze przydadzą Ci się, chociażby na leczenie Malizny. Wydaje mi się, że powinnaś całą historię opisać - chociaż ta wetka z którą ja się spotkałam była jak najbardziej ok. Ja jeszcze u nich nie byłam, bo latam codziennie po pracy na kroplówki z jednym z moich futer, a potem usiłuję złapać sioo - od 5 dni bez sukcesu:oops: Quote
Neris Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 Pilnuję mojej malizny... żeby jej nie ukrzywdziła ta wredna duża. "rozparł się jak basza..." Quote
Neris Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 Długo leżała i leżała... Marycha też chciała pomóc Ale ja najładniejszy jestem... Quote
BIANKA1 Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Piękne kocicho . On ma taki śmieszy ogonek , czy to tak na zdjęciu wygląda ? Quote
Neris Posted January 18, 2008 Author Posted January 18, 2008 Ma tylko pół ogonka i taki był od początku. Jest cudny, ma sierść tak grubą jakby żyl na Syberii a to domowy kot. Quote
Aleksandra59 Posted January 18, 2008 Posted January 18, 2008 Pilnuj kiciu Malizny, żeby psinka szybciutko wyzdrowiała. I grzej ją mocniutko :loveu: Fotki prześliczne, tylko dlaczego Malizna ma tak postawione uszka, ona w stresie, czy ona ma tak zawsze?????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.