Lupo Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Witam! Chciałem się Was zapytać czy ktoś miał może do czynienia z tym schorzeniem u swojego pupila. Wczoraj wieczorem musiałem odwiedzić weterynarza bo zauważyłem u Lupo zaczerwienione i intensywnie pachnące ucho. Okazało się że jest to ostre zapalenie ucha spowodowane rozwinięciem bakterii drożdżaka (lub coś takiego). Ucho na miejscu zostało oczyszczone, została podana maść Oridemyl i antybiotyk w zastrzykach. Oprócz tego dostałem antybiotyk Synergal na kolejne 4 dni, oraz w/w maść na 10 dni. Dodatkowo dostałem buteleczkę płynu do czyszczeniu uszu psa. Koszt wizyty w Lubelskim Centrum Małych Zwierząt- 87zł :-?. Zastanawiam się czy to nie jest zbyt wygórowana cena? Jeżeli ktoś przechodził ze swoim psem taką dolegliwość, niech napisze jak było to u niego i czy to poważne schorzenie. No i jak z tą ceną, bo zaczynam się zastanawiać nad zmianą gabinetu mojego pieska. Pozdrawiamy z obolałym uszkiem! Quote
HUSKYTEAM Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Cena jest normalna, bo weterynarze zawsze się cenią. Pamiętaj, że w ich interesie jest to, żebyś tam wrócił i żeby każde schorzenie trwało jak najdłużej. Polecam przesypanie ucha talkiem, takim, jak się pudruje psy przed wystawą. Po kilku dniach ucho dojdzie do prawidłowego wyglądu. Osobiście tak wyleczyłem 2 przypadki. Koszt ok. 15 zł, czas leczenia kilka dni. Pzdr Quote
fiemak Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Lupo, jakis miesiąc temu mieliśmy ten sam probelm z Demeter. Zapalenie ucha wywołane jakims grzybkiem, który ponoc cały czas znajduje sie w psim uchu, ale pod wpływem upału bądz wilgoci mógł wywołac stan zapalny ( nazwa cos na mal.... :) ). Musiało to sie juz od jakiegoś czasu dziac, bo ucho było mocno zaczerwienione i juz śmieredziało..... Weta poprostu wyczyściła jej dokładnie to ucho i dała taka zawiesine specjalna do zakraplania, po 1.5 tygodnie było ok , to nie było nic poważnego . Zapłaciliśmy wtedy chyba z 35 zł, wiec twoja cena wydaje sie troche wysoka ;) ale teoretycznie wiecej roboty mieli ;)... Quote
Paulina87 Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Jura też to miała i przeszło jej po jednej wizycie. Miała zaczerwienione śmierdzące uszy, w środku pełno strupów. Wet wyczyścił jej uszy, wysmarował jakąś maścią i po krzyku. Zapłaciliśmy też coś w granicach 30-40 zł. Quote
galadria Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 HUSKYTEAM napisał(a): Polecam przesypanie ucha talkiem, takim, jak się pudruje psy przed wystawą. Po kilku dniach ucho dojdzie do prawidłowego wyglądu. Osobiście tak wyleczyłem 2 przypadki. Koszt ok. 15 zł, czas leczenia kilka dni. Pzdr Zgodze sie z Tobą Jacku,ale zamiast zwykłego wystawowego pudru proponuje zwykłą zasypke firmy Ziołek.Jest to zasypka szałwiowo -rumiankowa.jak napisane na opakowaniu ,jest antybakteryjna,przeciwgrzybiczna,przeciwzapalna.Można ją kupić w każdej aptece ,a jej koszt to tylko 9,30zł(starcza na bardzo długo) Ja tą zasypką lecze praktycznie wszystko,wszelkie rany powstałe w wyniku pogryzień wystarczy oczyścić i zasypapać tą Zasypką.Wszystko goi się w mgnieniu oka. Bardzo polecam Quote
Lupo Posted August 30, 2007 Author Posted August 30, 2007 Dzięki za odpowiedzi. To że LCMZ jest droga nie jednokrotnie miałem okazje się przekonać. Aczkolwiek prawidłowość która miała miejsce w tej lecznicy; "im dłużej z nami jesteś, tym taniej będziemy leczyć Twojego pupila" straciła swą moc. Od 14 lat leczę u nich zwierzęta, ale ostatnio ceny mnie przerażają. Choćby ostatnia dość aktualna sprawa z końca czerwca. Lupo złapał kleszcza, pojechaliśmy do kliniki, Pani złapała kleszcze i go wyciągnęła. Spoko -10zł. Dojechałem do domu przyglądam sie psu, a tam kolejny nieproszony gość i następny. Jednego wyjąłem sam, a przy drugim została w skórze kończyna. Jadę do kliniki- dosłownie w odstępie 15 minut. Wchodzę, Pani wyciągnęła pozostałości po kleszczu i zażądała 18 zł.... Jedyne co trzyma mnie przy tej klinice to to że jest 5 minut samochodem ode mnie i jest całodobowa. A w innej Akademickiej klinice kiedyś moj poprzedni pies został pokrzywdzony. Wracając do odpowiedzi, zakupię ten talk co polecacie, ale jeszcze wykorzystam te leki za które zapłaciłem grubą kasę... Pozdrawiam! Quote
Chefrenek Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Ja na takie rzeczy stosuję Oridermyl. Moim zdaniem najlepszy. Cena ok.35 zł. Może dlatego tak dużo zapłaciłeś, własnie przez tą maść. Quote
sota36 Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 [quote name='HUSKYTEAM']Cena jest normalna, bo weterynarze zawsze się cenią. Pamiętaj, że w ich interesie jest to, żebyś tam wrócił i żeby każde schorzenie trwało jak najdłużej. Polecam przesypanie ucha talkiem, takim, jak się pudruje psy przed wystawą. Po kilku dniach ucho dojdzie do prawidłowego wyglądu. Osobiście tak wyleczyłem 2 przypadki. Koszt ok. 15 zł, czas leczenia kilka dni. Pzdr dla mnie to stwierdzenie to szok!!:-o Jesli bytak u mnie bylo, to - przepraszam - zmienilabym weta, lub poprosila o inna konsultacje, bo moge myslec, ze wet jest albo slaby, albo naciaga! No i traci klienta, wiec chyba tak jak napisalas nie jest!!! Quote
Fredii Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 [quote name='"[B']HUSKYTEAM"]Cena jest normalna, bo weterynarze zawsze się cenią. Pamiętaj, że w ich interesie jest to, żebyś tam wrócił i żeby każde schorzenie trwało jak najdłużej. Polecam przesypanie ucha talkiem, takim, jak się pudruje psy przed wystawą. Po kilku dniach ucho dojdzie do prawidłowego wyglądu. Osobiście tak wyleczyłem 2 przypadki. Koszt ok. 15 zł, czas leczenia kilka dni. Pzdr Przepraszam, że to napisze ty mówisz o sobie? W twoim przypadku tak było czy takie spostrzeżenia wywnioskowałeś po „swoim” weterynarzu? Jeśli to jest prawda to taki człowiek nie może być wet. U nas w mieście jest podobna lecznica. Prowadzi ją stare małżeństwo, które tak naciąga ludzi, że szok. To, co u „mojego” zaprzyjaźnionego weta. kosztuje 50 zł u nich 70zł. Na wizyty kontrolne umawiają się, co 2-3 dni i za każda biorą 20 zł. Najgorsze to jest to, że zanim w mieście pojawił się doktor Mrozowski nie było, do kogo pójść i nie miałem wyjścia, chcąc nie chcąc trzeba było skorzystać z ich usług. Prawda jest taka, że uśmiercili mi psa. Zamiast zrobić USG czy inne prześwietlenia to mówili, że nic mu nie jest. Gadka była taka sama…( zwężony żołądek)… Dopiero po konsultacji z Panem Mrozowskim wyszło, że pies ma raka żołądka, przeżuty były na wszystkich organach, do tego robaki w sercu. Psina męczyła się 2,5 roku. To był chodzący szkielet. 1kg suchej karmy wystarczał aż na 1,5 miesiąca. Mówiłem prosiłem, ale nic, pies jest zdrowy i tyle. Płaciłem a psina każdego dnia przechodziła męczarnie. A co do pierwszego postu to faktycznie trochę drogo. Moja sunia ostatnio przechodziła zapalenie ucha. U niej jak coś się zacznie to już idzie reakcją łańcuchową. U weta. za zastrzyk, przeczyszczenie i maść Oridermyl -10g zapłaciłem 40 zł. Za wizyty nie bierze grosza. 87 zł to moim zdaniem za drogo. Quote
Lupo Posted August 31, 2007 Author Posted August 31, 2007 No to już jestem przekonany... Do LCMZ będę jeździł w nagłych przypadkach, bo nie mam zamiaru płacić 2x tyle co w innych lecznicach. Zauwazyłem po 2 dniach kuracji, że jest znaczna poprawa- uszko z czerwonego koloru łapie róż, ale w porównaniu z drugim uchem, jeszcze troszkę. Słuchajcie, czym przemywacie uszy psom? Dostałem co prawda 50 ml jakiegoś preparatu na bazie spirytusu (bo taki zapach się wydziela) ale nie wiem co to i zapewne kiedyś się skończy. Pozdrawiam! Quote
gayka Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Mi się przy przemywaniu super sprawdza Otifree! Pomaga, a problemy z uszami mielismy długgggie.Teraz spokój. Quote
chicken Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Jestem w fazie testowania tego patentu z Ziołolekiem, tyle ze nie moglam dostac konkretnie tego preparatu wiec kupilam inny o takim samym dzialaniu. Mam jednak pytania co do dawkowania i rozprowadzania zasypki w uchu: jak duzo, ile razy w tygodniu, i czy tylko na wierzchu czy jednak wprowadzic troche zasypki do srodka ucha? Quote
sota36 Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 Lupo napisał(a):- 2 dniach kuracji, że jest znaczna poprawa- uszko z czerwonego koloru łapie róż, ale w porównaniu z drugim uchem, jeszcze troszkę. Słuchajcie, czym przemywacie uszy psom? Dostałem co prawda 50 ml jakiegoś preparatu na bazie spirytusu (bo taki zapach się wydziela) ale nie wiem co to i zapewne kiedyś się skończy. Pozdrawiam!czy to nie jest CANOR? Moj pies tego nie lubi - tylko tym watke zwilzam i myje uszy od wewnatrz. U mnei sprawdzil sie Otiseptol - to taka konsystencja balsamy - wstrzykujesz i juz - brufd sam pies wytrzepuja poprzez potrzasanie lbem. Quote
Lupo Posted September 2, 2007 Author Posted September 2, 2007 sota36 napisał(a):czy to nie jest CANOR? Moj pies tego nie lubi - tylko tym watke zwilzam i myje uszy od wewnatrz. U mnei sprawdzil sie Otiseptol - to taka konsystencja balsamy - wstrzykujesz i juz - brufd sam pies wytrzepuja poprzez potrzasanie lbem. Niestety nie znam nazwy preparatu. Kuracja przebiega spokojnie, uszko widać że jest już prawie wygojone. Za to w przeciagu 2 dni wyjałem psu 2 kleszcze z czego jeden (czarny) wyszedł w całości a 2. ( taki jasny) niestety postanowił zostawić aparat gębowy w skórze psa. Ale spokojnie, wyjąłem mu go. Pozdrawiamy! Quote
Paatrycja Posted December 8, 2008 Posted December 8, 2008 Ja dziś, będąc u veta za taki sam problem zapłaciłam także 80.. ale euro. :diabloti: Quote
Anetka83 Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 mam prośbę... a w sumie pytanie... Moja Nuka ma znowu objawy zapalenia ucha... mam jeszcze masc któa kupiłam na to schorzenie u weta. Czy moge bez konsultacji z wetem leczyc jej ucho tą mascią ? Czy nioe zaszkodzi gdyby okazało się ze jednak nie ma zapalenia ? Prosze o radę :oops: Quote
Kaaasiaaa Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 ja dostalam oprocz zastrzykow kropelki do ucha ktore mam zakraplac 2 tygodnie moze lepiej sie skonsultuje z weterynarzem, bo moze nie ma potrzeby dawac masci Quote
Luzia Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 Mam nietypowe pytanie, została może komuś reszta Oridermylu? Ponieważ muszę wyleczyć świerzb u szczura a nie opłaca mi się kupować całej tubki 10 ml bo w życiu tego nie zużyje Quote
egrzel Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Ja też miałam podobny problem ze swoim labradorem. Niestety te psiaki mają tendencję do zapalenia uszu ze względu na to, że są one klapnięte:( dość długo nie mogliśmy pozbyć się tego zapalenia (objawy te same co opisujesz). W lecznicy byliśmy 3 razy i zapłaciliśmy też ok. 90 zł. Za pierwszym razem miał oczywiście wpuszczony płyn, wyczyszone uszka i oczywiście zastrzyk z antybiotykiem oraz maść (Ale nazwy niestety nie pamiętam, wiem że wpuszczało się do ucha po 10 kropli). Po tygodniu pojechaliśmy znowu i kolejne czyszczenie uszu, zastrzyk z antybiotykiem i właśnie oridermyl. Pomógł dość szybko, ale niestety infekcja nawróciła i znów z nią walczymy, niestety wet powiedział że taki urok, i to będzie nawracać, jedyny plus to taki, że przy częstej kontroli stanu uszu pupila zapalenie nie będzie tak ostre jeśli szybko zadziałamy. Quote
gryf80 Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 jak szybko problem powrócił-jeśli w odstępie ok 2 tyg.to swiadczy o niedoleczonym uchu(z reszta bardzo niebezpieczne na dluzsza metę,niedoleczone stany powoduja przerost kanalu słuchowego i gluchotę) Quote
star1 Posted June 2, 2012 Posted June 2, 2012 mój szczeniak jest leczony w tej chwili, pisałam o tym, może nie dokładnie na to co Twój-zapłaciłam za1 wizytę 136zł, i nie dziwiło mnie to wcale, były badania i leki, w tym zastrzyk i zakroplenie na pchły, kleszcze itp byłam wcześniej u innego weta i za 1lek zapłaciłam 50zł w strzykawce na 1tydz.... więc te ponad 100zł było ok-badania i leki,jeśli o kasę chodzi to wcale nie dużo teraz byliśmy u kontroli i nic nie płaciliśmy Quote
meduza77 Posted September 27, 2012 Posted September 27, 2012 Trzy tygodnie temu przygarnęłam kundelka, ma około roku i jest bardzo wychudzony i jak to przy obniżonej odporności bywa wet stwierdził zapalenie uszu.Po wymazie okazało się że to drożdżaki. Dostałam w lecznicy krople w brązowej buteleczce bez nazwy i miałam wlewać je do uszu raz dziennie. Krople strasznie śmierdzą octem a pies po aplikacji płakał dobre pół godziny. To mój pierwszy psiak i nie wiem czy to normalne wybieram się do innego weterynarza bo nie chcę żeby cierpiał. Dodam że pani doktor nie zajrzała dokładnie do uszu tylko stwierdziła infekcje po brązowej wydzielinie, którą było widać "gołym okiem" a pies może mieć jakąś ranę w uchu? Proszę o poradę co robić, czy wasze psiaki też tak cierpią po kropelkach? Quote
arkadi32 Posted March 14, 2014 Posted March 14, 2014 Lupo napisał(a):Dzięki za odpowiedzi. To że LCMZ jest droga nie jednokrotnie miałem okazje się przekonać. Aczkolwiek prawidłowość która miała miejsce w tej lecznicy; "im dłużej z nami jesteś, tym taniej będziemy leczyć Twojego pupila" straciła swą moc. Od 14 lat leczę u nich zwierzęta, ale ostatnio ceny mnie przerażają. Choćby ostatnia dość aktualna sprawa z końca czerwca. Lupo złapał kleszcza, pojechaliśmy do kliniki, Pani złapała kleszcze i go wyciągnęła. Spoko -10zł. Dojechałem do domu przyglądam sie psu, a tam kolejny nieproszony gość i następny. Jednego wyjąłem sam, a przy drugim została w skórze kończyna. Jadę do kliniki- dosłownie w odstępie 15 minut. Wchodzę, Pani wyciągnęła pozostałości po kleszczu i zażądała 18 zł.... Jedyne co trzyma mnie przy tej klinice to to że jest 5 minut samochodem ode mnie i jest całodobowa. A w innej Akademickiej klinice kiedyś moj poprzedni pies został pokrzywdzony. Wracając do odpowiedzi, zakupię ten talk co polecacie, ale jeszcze wykorzystam te leki za które zapłaciłem grubą kasę... Pozdrawiam! do lekarza ludzkiego idziesz prywatnie i płacisz 50-100 zł za głupią receptę ,a tu macie problem,że 18 zł za załatwienie sprawy, powinna wziąć co najmniej 50zł bo jakby było to proste to trzeba było samemu usunąć resztki kleszcza albo iść na studia poświęcić najlepsze lata życia i za złotówkę leczyć zwierzęta, lek.wet. nie mają NFZ-tu żeby ciągnąć kasę jak lekarze rodzinni i muszą też się utrzymać a że są i partacze i lepsi to już inna bajka i też nie cierpię pseudo wetów którzy wciskają kity i biorą kasę,takich trzeba wytykać palcami i pisać pozwy za oszustwa Quote
blifox Posted April 10, 2014 Posted April 10, 2014 Mój pies miał (a może dalej ma) chyba zapalenie ucha środkowego, po którym przestał słyszeć. Teraz po podaniu antybiotyku, trochę mu wraca słuch, ale jest dość kiepsko, bo trzeba do niego krzyczeć, żeby usłyszał. A i napiszę jeszcze jedno, uważajcie na krople do uszu które dają wam weterynarze, po niektórych pies może po prostu ogłuchnąć. Więc zamiast wyleczyć, dobiją biedaka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.