Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cordia napisał(a):
Karola ja troche nie na bierząco bo tylko w weekendy mam kompa :) ale widze ze szczescia ci rosną. czy ta procedura z rodowodem tez bedzie trawala tak dlugo jak u maxiny?? a wogole dostalas juz rodowod?


W Polsce czekaliśmy na rodowód Vadira trzy miesiące, kpiny totalne.

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='lolka75']



Musze sie pozalic no bo komu jak nie dogociolkom:-(
Dostalam dzisiaj 6 maili. Jeden gorszy od drugiego. Wszystkie od tej dziewczyny o ktorej pisalam wczesniej. A zaczela bo chyba wkoncu przeczytala mail w ktorym pisze jej ze nie chce juz tej znajomosci, ze nie da sie naprawic zlego i ze mamy zbyt rozne poglady na pewne sprawy i z tego wyniklaby nowa klotnia (rozmnaza swoja niby labradorke i w tym celu sprowadzila sobie niby labradora samca:shake:...juz widze te mioty co cieczka:placz:). Panna nie mogla zniesc ze jej nie przyklasnelam i ze odepchnelam jej laskawa dlon. Dlatego dostalam dzisiaj te listy.
W wiekszosci jestem nazywana klamczucha, ze pokazalam swoje prawdziwe oblicze i dziwne poglady (to bylo na moje slowa zeby popatrzyla na swoja sunie jak na przyjaciela a nie maszynke do zarabiania). Na koncu nazwala mnie zawistna, zgorzkniala, smutna osoba.
No i coz? Ano to ze ona chyba ma racje. Ja chyba niestety taka jestem. Sama, siedze w domu, glownie z psami... Nie laze po imprach bo nie przepadam, nie mam znajomych bo wszyscy wokol jakos nie potrafia zniesc ze moglabym przyjsc z psem. No i nudna jestem. No i jestem sklocona z rodzina...a to chyba swiadczy duzo o czlowieku (bo przeciez czcij ojca i matke itd...).
No i osiagnela chyba to co zamierzala.
Ale moze to dobrze... bo juz zaczynalam sie dobrze czuc ze soba i moimi najblizszymi. A teraz znow zaczne analizowac... moze tak mialo byc
Uff.... pozalilam sie:evil_lol:

no to witaj w klubie:evil_lol:siedze w domu-glownie z psem,bo imprach nie latam bo nie lubie,nawet na festyny,koncerty itp.staram sie nie chodzic bo w tlumie cierpie katusze i agresor mi sie wlacza:evil_lol:,znajomych mamy male grono-rowniez z powodu psa,z ojcem zaczelam gadac calkiem niedawno po kilkuletnim nie odzywaniu sie ale nigdy nie bedzie juz calkiem dobrze itd.itd.....Lolka nie daj sobie wmowic przez jakas zakompleksiona babe,ze nie jestes nic warta!!!!

[quote name='Alicja']a wiesz co Loluś .... ja bym tej pani napisała prawdę czego od niej oczekuję ....NIECH SPIEPRZA Z ŻYCIA WASZEGO gdzie pieprz rośnie :angryy:....niech innym psuje krew .... nie bierz sobie do serca słów jakieś zawistnej pipy grochowej :mad::mad::mad:.... nie nawidze jak ktoś w tak chamski sposób wcina się w czyjeś zycie :mad:...pogoń zołze i dalej żyj swoim zyciem spokojnym ....nikt nie ma prawa decydować o stylu życia jaki reprezentujemy ...NIKT ... nawet RODZICE i piszę tu z całą odpowiedzialnością jakkolwiek jestem matką podrostka lat 19 :razz:ale wiem ze jaką drogę obierze taki będzie jego wybór ...ja sama wybrałam

brawo Ala:multi:dobrze powiedziane

[quote name='malawaszka']:shake:nie wszyscy - niektórzy mają aspołeczne gadzine :nonono2:





no wlasnie:roll:

Posted

[quote name='lolka75']Alus ciesze sie ze masz zdrowe podejscie do swojego syna:loveu:. Ja tak bardzo chcialam wybrac swoja droge...nie dano mi. Zaczynajac od szkoly, chcialam byc fryzjerem...ale to siue nie miescilo w glowie zeby dyrektorskie dziecko chodzilo do zawodowki:-(. Poszlam do liceum, po maturze chcialm isc na polonistyke....zabraklo kasy na studia dla mnie...zaznaczam dla mnie....:shake:. Spotkalam fajnego czlowieka, z ktorym chcialam dzielic zycie....byl nie dobry wedlug nich bo mieli dla mnie kandydata....sie okazalo geja:roll:. Wiec nigdy nie bylo wsparcia...

A moj syn moze byc smieciarzem byleby byl szczesliwy:multi:


Jak to jest, że rodzice tak pchają dziecko w kierunku, które mu się nigdy nie podoba? Hm. Mój stary też miał niesamowite ambicje związane ze mną, chociaż sam nawet matury nie zdawał, ale uciekłam mu, hehe, siedemnaście lat na urodzenie młodego to nie jest dużo, ale to było najlepsze, co mi się mogło w życiu przydarzyć, bo teraz mam swoje normalne życie bez konieczności przejmowania się ojcem. I podobnie jak Ty - nie będę pchać młodego, niech robi w życiu, co mu tylko przyjdzie do głowy :lol:

Posted

Lolka to twoje życie ma sie podobac Tobie :) a ja im bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzęta.jak ja wzięłam suke nad soline do znajomych mojej kolezanki ktorych nie widzialam nigdy na oczy to byli zachwyceni ze wzielam psa :D wiec to swiadczy o ludziach, psy sa czescia Ciebie wiec nich sie nie krzywia jezeli zabierasz je ze soba.

Posted

Pewnie ta sama pani byla:evil_lol:....a siku poszla zrobic:evil_lol:?
na rodowod czekalismy pozniej jakies poltora tygodnia chyba....nie dlugo;-)

Możliwe, cała kontrola trwała aż ee 3 minuty?
Siku nie poszła. Pewnie była w poprzednim domu ^^

Posted

lolka75 napisał(a):
naprawde= myslalam ze jackow jest duzo:crazyeye:

teraz jest dużo, 2 lata temu mało kto je widział i o nich słyszał ;)

malawaszka napisał(a):

ale Tinka podała tylko oddział Białostocki - a to nieduży oddział chyba więc to nie tak mało bo już pewnie Wa-wa, Kraków, Poznań, itd duże miasta mają pewnie wiecej znacznie

to też, ale 2 lata temu nie było ich aż tyle co teraz;) a szybko ich przybywa bo jacki mają dość duże mioty;)

jbk napisał(a):
W Polsce czekaliśmy na rodowód Vadira trzy miesiące, kpiny totalne.

ja czekałam max miesiąc:razz:
no, ale my w białostockim:loveu:

Posted

[quote name='jbk']W Polsce czekaliśmy na rodowód Vadira trzy miesiące, kpiny totalne.
ja na eksportowy czekalam miesiacami:shake:...szkoda slow
[quote name='jbk']Gadzina by się uspołeczniła :)
wlacha:cool3::multi:
[quote name='agbar']no to witaj w klubie:evil_lol:siedze w domu-glownie z psem,bo imprach nie latam bo nie lubie,nawet na festyny,koncerty itp.staram sie nie chodzic bo w tlumie cierpie katusze i agresor mi sie wlacza:evil_lol:,znajomych mamy male grono-rowniez z powodu psa,z ojcem zaczelam gadac calkiem niedawno po kilkuletnim nie odzywaniu sie ale nigdy nie bedzie juz calkiem dobrze itd.itd.....Lolka nie daj sobie wmowic przez jakas zakompleksiona babe,ze nie jestes nic warta!!!!



brawo Ala:multi:dobrze powiedziane



no wlasnie:roll:
Staram sie myslec rzeczowo w takich sytuacjach...ale wiesz Aguniu jak jest jak jedna osoba ci mowi zes swinia to sie nie przejmuj ale jak wiele to chyba czas wylezc z chlewa:-(
[quote name='jbk']Jak to jest, że rodzice tak pchają dziecko w kierunku, które mu się nigdy nie podoba? Hm. Mój stary też miał niesamowite ambicje związane ze mną, chociaż sam nawet matury nie zdawał, ale uciekłam mu, hehe, siedemnaście lat na urodzenie młodego to nie jest dużo, ale to było najlepsze, co mi się mogło w życiu przydarzyć, bo teraz mam swoje normalne życie bez konieczności przejmowania się ojcem. I podobnie jak Ty - nie będę pchać młodego, niech robi w życiu, co mu tylko przyjdzie do głowy :lol:
no coz...to co inni uwazaja za znasze bledy zyciowe....najczesciej okazuje sie naszym sukcesem i spelnieniem marzen. Cos o tym wiem;)
[quote name='Alicja']Jestem Loluś :calus:tylko lekko zachorzałam :angryy:
Alutka:loveu:.......zdrowiej:calus:
[quote name='Cordia']Lolka to twoje życie ma sie podobac Tobie :) a ja im bardziej poznaje ludzi tym bardziej kocham zwierzęta.jak ja wzięłam suke nad soline do znajomych mojej kolezanki ktorych nie widzialam nigdy na oczy to byli zachwyceni ze wzielam psa :D wiec to swiadczy o ludziach, psy sa czescia Ciebie wiec nich sie nie krzywia jezeli zabierasz je ze soba.
dlatego trzeba sobie szukac znajomych wsrod psiarzy:multi:
[quote name='a_ga.isk']Możliwe, cała kontrola trwała aż ee 3 minuty?
Siku nie poszła. Pewnie była w poprzednim domu ^^
hahahahahaha:evil_lol:
[quote name='Alicja']Loluś dawa znaka jak tam :razz::razz:
ale ze co:niewiem:.....dawam znaka na razie ze zyje:p.....ale to takie jakby nudne czy cos....

Posted

[quote name='Tinka:)']teraz jest dużo, 2 lata temu mało kto je widział i o nich słyszał ;)


to też, ale 2 lata temu nie było ich aż tyle co teraz;) a szybko ich przybywa bo jacki mają dość duże mioty;)


ja czekałam max miesiąc:razz:
no, ale my w białostockim:loveu:
no jackow jest w Holandii masa.....a najwiecej w schroniskach:-(. Ludzie mysla ze to taki wesoly fajny piesio co to bedzie na kanapie siedzial i wygladal.... A to energiczna bestia z ktora trzeba mocno pracowac:roll:
[quote name='Bullila.nl']Lolka ,mam cos dla Ciebie z wystawy w Zwolle z dzis:cool3:
http://
sliczna samojedka:loveu:..... i jeszcze raz gratuluje:loveu::multi:
[quote name='agaciaaa']Cześć Loluś :loveu:

http://images49.fotosik.pl/9/18d037432d4c8e34.jpg ale bestie do domu wzięłaś! :crazyeye: :evil_lol: :loveu:
no bestia coraz bardziej rozbestwiona:evil_lol:
[quote name='jbk']Jak tam Loluś samopoczucie w poniedziałek?
a dziemkuje...jakos pomalutku do przodu:loveu:

Posted

[quote name='Alicja']:hmmmm: a to nie teraz mieli z hodowli małego do Cia przyjechać :roll:....kurde wiedziałam że pokręcę :p
oj Alcia to Ty o to pytalas?:oops:
ja to zdurniala jestem jakas ostatnio....
Masz racje byl;i w niedziele ci z hodowli:roll:. Kurka.... niby milo, wesolo, och i ach ale jakis mam niesmak po tej wizycie. Ja sie chyba naprawde ludzi boje:roll:

Posted

[quote name='lolka75']oj Alcia to Ty o to pytalas?:oops:
ja to zdurniala jestem jakas ostatnio....
Masz racje byl;i w niedziele ci z hodowli:roll:. Kurka.... niby milo, wesolo, och i ach ale jakis mam niesmak po tej wizycie. Ja sie chyba naprawde ludzi boje:roll:

bo byłaś pewnie spięta , chciałas wypaść jak najlepiej ;)......jak ja sobie przypomnę nasze 1sze spotkanie z Klockami :roflt: ....

Posted

[quote name='Alicja']bo byłaś pewnie spięta , chciałas wypaść jak najlepiej ;)......jak ja sobie przypomnę nasze 1sze spotkanie z Klockami :roflt: ....
opowiedz jak sie poznaliscie....plissss:loveu: to takie interesantne:multi:
[quote name='Selket']Psysłam Cię utulkać Lolcia :calus: :calus: :calus: Nie smutaj się, ja jestem ejszcze gorszym przypadkiem niż Ty, więc u Ciebie nie jest tak źle ;)
no niby mi przykro ze jestes taka sama jak ja:roll:...ale z drugiej strony dobrze wiedziec ze nie jestem sama:oops:

Posted

[quote name='jbk']A ja mogę opowiedzieć o moim spotkaniu z Sonatą Arctica? Mogę? Mogę?

:multi::multi::multi:opowiedz :evil_lol::evil_lol:


Loluś oć .... wesoło będzie ;)





Jak do Nas Klocki przyjechali ......to My wszyscy byliśmy bardzo grzeczni :pino Ozzy był sobą :roll::evil_lol:

Posted

Najpierw oczywiście postanowiliśmy kupić psa. Trzy hodowle miały mioty, losowaliśmy ;) Padło na Elbląg. Najpierw odezwałam się do Kasi właścicielki w necie, potem mężu szczegóły jeszcze ustalał przez telefon, a potem pojechaliśmy po Vadira :) I od razu zapałaliśmy do siebie wszyscy sympatią :) Bo cała moja rodzinka natychmiast zeszła do parteru witać się z psami, psy nas zaraz wyczuły i kazały się miziać, a Kasia z mężem jako psiarze psom swoim wierzą ;) I do dziś mamy z Kasią stały kontakt i jest super dziewczyna :) I radzi mi i pilnuje :) Dzięki temu mam pewność, że Vadir się będzie dobrze rozwijał ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...