Ulka18 Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Jesooo, to rzeczywiscie niby duzo telefonow, ale same beznadziejne :shake: A tego gorala nr 1 to bym ciupaga od razu w jedno miejsce ... Quote
andzia69 Posted September 15, 2007 Posted September 15, 2007 Bona - takaś pikno to pokazuj się na górze! Hej!!!;) Quote
Ulka18 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Podnosze biedna Bonusie ..... takie ma smutne pyszczydelko :shake: Quote
saga_86 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Bonieczka szuka dobrego domku:roll: Quote
Camara Posted September 21, 2007 Author Posted September 21, 2007 saga_86 napisał(a):Co słychać u Bony?:roll: pojawiła się pewna szansa na dom, ale nie chcę zapeszać. W niedzielę będzie już wszystko jasne. Mocno trzymać kciuki. Quote
Ulka18 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Kciuki raz, dwa, trzy, cztery..... :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Reno2001 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Ja też trzymam kciukasy bardzo mocno. Za Bonę :happy1:. Quote
Maupa4 Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 My z Sofoklesem również trzymamy kciuki ... :happy1: Quote
Jagienka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Trzymamy!!!! :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Camara Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 [quote name='saga_86']Już niedziela.............. :roll: może i niedziela, ale ja od rana w podróży i dopiero wróciłam :roll: Zawiozłam Bonię do nowego domu na Śląsku. To dom trochę inny. Otóż Bonia została dogoterapeutką. Jej zadaniem będzie towarzyszenie w tej chwili 2-letniemu niepełnosprawnemu chłopczykowi. Malec jest ciężko upośledzony ruchowo i niewidomy. Ale jest przemiłym i pogodnym chłopczykiem. Ma bardzo wyczulony dotyk - jak się go gładzi po rączkach tak ślicznie się uśmiecha. Bonia będzie mieć tylko jedno zadanie - pozwalać się głaskać małemu. A że Bonia lubi być głaskana, więc chyba podoła swojej misji. Mimo wszytko jest to specyficzny dom, więc wysyłajcie pozytywne fluidy dla Boni i malucha. Mam nadzieję, że się pokochają. Niestety nie mogliśmy sprawdzić reakcji Bony na malucha, ponieważ psica bardzo źle zniosła podróż. Od rana była mocno zestresowana - chyba coś czuła... Podróż zamiast 2,5 godziny trwała prawie 4. Bonia wymiotowała i musieliśmy się co chwilę zatrzymywać. Na miejscu padła i robiła za skórę z niedżwiedzia. Wypiła wiadro wody, zwymiotowała na podłogę i w ogóle pięknie się zaprezentowała :roll: Nowi państwo z teorii obługi psa dostali ode mnie 6+ :p Zakupione piękne miski, witaminki i smycz. Okolica także bardzo fajna - takie peryferia a w pobliżu wielkie łąki. Małym minusem jest 1 piętro - ale w perspektywie jest przeprowadzka na parter. A teraz skóra z niedźwiedzia w nowym domu: i dwie skóry z niedźwiedzia :evil_lol: ja się z tym nie zaprzyjaźnię :shake: na zdjęciu także użygane i ubłocone łapki - bo musieliśmy się zatrzymywać po jakis rowach :cool1: Quote
Reno2001 Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 To ja nadal trzymam kciki za Bonę i jej reakcje na malca :kciuki:. Quote
da-NUTKA Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Na podhalanach też się cieszymy :multi: i trzymamy kciuki. Gosiu :Rose: :buzi: Quote
Camara Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Pierwsze wiadomości: Bonia wyspała się i zwiedziła mieszkanie. Godzinny, rodzinny spacerek bardzo przypadł jej do gustu. Zjadła michę.Brała czynny udział w karmieniu malucha. Tzn.: on jadł butelkę a Bonia lizała go po stópce :p Na razie największym stresem są schody - ale za drugim wieczormym spacerem wychodzenie na piętro szło już lepiej. Chyba jest OK? Quote
kinga Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Camara napisał(a): Chyba jest OK? chyba jest ok :loveu: Quote
andzia69 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Będzie dobrze!!!! Super dziewczynka!:loveu: Quote
Ulka18 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Bona to madra suczynka... na pewno sie przystosuje :kciuki: Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Boże jak sie ciesze ,teraz kolej na Flapa >Małgosiu wielkie dzięki .:loveu::lol::lol::loveu: Quote
Romi Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Jak miło że taki kochany pies znalazł swój dom Quote
Anetka83 Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 jak miło czyta takie wiadomości:) powodzenia psinko:) cudne http://img444.imageshack.us/img444/9828/4458qr2.jpg Quote
AgaG Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 Camara jeszcze zdradź jak tego dokonałaś? :cool3::cool3::p Quote
Camara Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 Nowe wiadomości: - Bonia zasuwa po schodach jak pershing - w domu czuje się jak u siebie. Zaglądnęła juz we wszystki zakamarki, tylko jeszcze nie może się zdecydować gdzie ma być jej legowisko. Wszędzie jej pasuje - pod warunkiem, że będzie to miejsce w przejściu czyli tam gdzie wszystkich ma na oku - pokazała się z podhalańskiej strony - czyli korzystając z kilkusekundowej nieuwagi zjadła ze smakiem śniadanie swojej młodej pańci (l. 9) no cóż... państwo nie zapamiętali mojej pogadanki nt. samowystarczalności i sprytu podhalanów ;) ale teraz już chyba wiedzą o co chodzi :evil_lol: w związku z tym Bona postawiła na litość. Na razie nabierają się na tej jej piękne oczy... "bo ona tak błagalnie patrzy, to widać jest jeszcze głodna" - no, żebrak z niej pierwsza klasa :roll: - nie wpuściła do domu koleżanki Pani, bo ta wybrała się z wizytą ze swoim jamnikiem. Jamnik musiał czekać na wycieraczce. Tam Bonie nie przeszkadzał. Muszę nad nimi popracować, bo skończy się jak u Leona :cool1: Ogólnie - jest dobrze. Nawet nie myślałam, że tak szybko się zaaklimatyzuje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.