Jump to content
Dogomania

10 letni cocker spaniel we Wrocku - już bezpieczny :):):)


Recommended Posts

Posted

Rozmawialam z tymi ludzmi przez telefon, Ulv rowniez.Sprawiaja wrazenie rzeczowych osob o wielkim sercu,dodatkowo znaja sie na rasie.Czego chciec wiecej?? Mysle, ze wizyta-jesli sie zdecyduja - nie bedzie potrzebna.I tak powiedza to samo, co przez telefon , a w oczy i tak sobie popatrzymy i obadamy sprawe, bo przyjada po psa osobiscie.

Dostaniemy wiadomosc w przeciagu najblizszych dni, jaka decyzja zapadla.

  • Replies 265
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Rozmawialam z tymi ludzmi przez telefon, Ulv rowniez.Sprawiaja wrazenie rzeczowych osob o wielkim sercu,dodatkowo znaja sie na rasie.Czego chciec wiecej?? Mysle, ze wizyta-jesli sie zdecyduja - nie bedzie potrzebna.I tak powiedza to samo, co przez telefon , a w oczy i tak sobie popatrzymy i obadamy sprawe, bo przyjada po psa osobiscie.

Dostaniemy wiadomosc w przeciagu najblizszych dni, jaka decyzja zapadla.

Ale super!!! :multi:
W takim razie trzymam kciuki :kciuki: :kciuki:, a Gingerka łapki :bluepaw: :bluepaw:, żeby ten domek wypalił. :loveu:

Rzeczywiście wizyta nie będzie potrzebna, skoro sami przyjadą po psiaka i to taki kawał drogi. ;)

Posted

Leżę zapłakana w łóżku.. przychodzi Charlie, kładzie mi pyszczek na klatce piersiowej i.. zaczyna płakać razem ze mną.Nie mój własny pies, tylko Charlie...

Ten pies to ucieleśnienie wierności i bezgranicznego oddania.
Dlaczego tak niewiele osób go zauważa,a potencjalnie chętni Państwo milczą? :-(

Posted

Agnieszka(Visenna) napisał(a):
Leżę zapłakana w łóżku.. przychodzi Charlie, kładzie mi pyszczek na klatce piersiowej i.. zaczyna płakać razem ze mną.Nie mój własny pies, tylko Charlie...

Ten pies to ucieleśnienie wierności i bezgranicznego oddania.
Dlaczego tak niewiele osób go zauważa,a potencjalnie chętni Państwo milczą? :-(

Aga, strasznie mi przykro z powodu Twojej szczurki. :-(


  • Jak widać Charlie to wspaniały psiak :loveu: :loveu: :loveu: i czeka na wyjątkowy domek. Byle jakim się nie zadowoli. Cierpliwości... ;)

  • Posted

    Agnieszka(Visenna) napisał(a):

    Leżę zapłakana w łóżku.. przychodzi Charlie, kładzie mi pyszczek na klatce piersiowej i.. zaczyna płakać razem ze mną.Nie mój własny pies, tylko Charlie...

    Ten pies to ucieleśnienie wierności i bezgranicznego oddania.
    Dlaczego tak niewiele osób go zauważa,a potencjalnie chętni Państwo milczą? :-(

    :placz::placz::placz:

    Posted

    Z Guciem Charlie pięknie sie bawi, Z Rudą i Aksą żyje w zgodzie, a nawet udało mu sie przekonać Pałka, żeby go nie zjadł :diabloti: - tzn. biedny Charlie prawie wcale się nie bronił, jak Pałek go napadł, więc Pał uznał, że szkoda zębów...;) Dzisiaj np. cała czwórka była razem na trawie, zero konfliktów, nawet w tłoku na klatce.
    Smycz troszkę ciagnie na początku, lekko przywołany do porządku przestaje i chodzi ślicznie. Kocha spacery, zawsze jest chętny do wyjścia:evil_lol:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...