C&C Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 No i to jest psie szczęście. :multi:Uściski dla Cezara i pańciostwa:multi: Quote
bursztynek Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 Słuchajcie, nurtuje mnie pewna kwestia, więc zwracam sie do Was jako do speców w sprawach collie.Część z Was miała do czynienia z Cezarem na żywo, część widziała Go na zdjęciach, więc wyraźcie, proszę, swoje opinie: czy Cezar jest typowym owczarkiem collie, czy też nie? Porównując Go z innymi collie, czy to na żywo, czy to na zdjęciach, odnoszę wrażenie, że jest o wiele większy, masywniejszy, ma wyjątkową dużą i szeroką głowę, no i sierść krótszą niż "współczesne" collie. Na forum collie, w historii rasy, znalazłam zdjęcia pierwszych collie, w swym pierwotnym wyglądzie, i moim zdaniem Cezarowi zdecydowanie bliżej jest do nich niż do swych żyjących kuzynów. Czytałam też,że obecny swój wygląd collie zawdzięczają krzyżówkom z chartami i borzojami, co owszem, można bardzo łatwo zauważyć (ale nie w przypadku Cezara;)). Jest to oczywiście pytanie tylko dla zaspokojenia mojej dociekliwości i ciekawości, odpowiedzi w żaden sposób nie wpłyną na moje uczucia do tej NAJSŁODSZEJ i NAJCUDOWNIEJSZEJ collaczkowej mordki:loveu: Quote
irenaka Posted September 13, 2008 Author Posted September 13, 2008 Bursztynku! Jestem ostatnią osobą która może uważać się za speca od collie, ale porównując wielkościowo Cezara z innymi collie które były w Niepołomicach i tych spotykanych na ulicach Cezar jest zdecydowanie większy i masywniejszy. Taki sam wielkościowo jest Lord ale ma dłuższy włos niż Cezar. Zobacz zdjęcia z wątku Lorda: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118136 Były tu dziewczyny które znają się na rasie, pewnie się odezwą jak przeczytają. Quote
zurdo Posted September 13, 2008 Posted September 13, 2008 Ja też specem od rasowych collie nie jestem :lol: Tak na pierwszy rzut oka - na pewno Cezar jest większy niż dopuszcza wzorzec (chłopaki do 61 cm), ale spotykam bardzo wiele takich collaków. Nasz warszawski Lordziaszka (ten od pati ;)) też wielki chłop, a dla odmiany wagowo mieściłby się w normach, bo jest smukły, ma po prostu bardzo długie łapy. Budową głowy też się trochę różni, ktoś pewnie jeszcze mógłby mu zarzucić niewyjściowy strój, bo bez kołnierza ;) Trudno to opisywać ze zdjęć (laikowi) ale możesz spróbować porównać z wzorcem: http://www.padawancollies.com/Wzorzec.htm A co do sierści - to już całkiem współczeczna sprawa. Mam zdjęcia championa w książce wydanej w 89 r - ma o wiele mniej futra niż Cezar. Nie wyobrażam sobie, żeby tak ofutrzony pies, jak bywają obecnie collaczki - mógł pracować, a przecież jest to owczarek :roll: A poza tym - Cezar ma jeszcze coś, o czym nie wspomina wzorzec - wielkie, przeogromne szczęście, wbrew logice i rachunkom prawdopodobieństwa :loveu: Quote
Becia66 Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Myślę że Ulka18 mogłaby sie tu wypowiedziec na temat rasy.....:eviltong: ale Irenko pamietasz Czester też był taki duży....:roll: Quote
bursztynek Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Widziałam na zdjęciach cudnego Lorda, to jest typowy collie, ma obfity, biały kołnierz, małą głowę i wąską kufę, a rozmiarowo Cezar teraz na pewno jest o połowę od Niego większy i cięższy ( pobyt u mnie jakoś dziwnie służy wszystkim czworonożnym:eviltong:). Cezar nie ma tyle białego, nie ma takiego kołnierza, a futro ma niczym niedźwiedź:cool3: A jak się Mu tak przypatruję, to wydaje mi się, że ma w sobie coś z owczarka niemieckiego długowłosego, ten kształt czaszki, zęby, sylwetkę...Odkąd mam Cezarka, mogę powiedzieć, że zakochałam się w collie, i bardziej zwracam na nie uwagę, wiekszość to rudaski, bardzo delikatne i eleganckie. A z innej beczki, jutro wreszcie rusza po wakacjach " Kundel bury i kocury ", już się martwiłam, że może w ogóle nie będzie!!!:sad: Quote
bursztynek Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Widziałam na zdjęciach cudnego Lorda, to jest typowy collie, ma obfity, biały kołnierz, małą głowę i wąską kufę, a rozmiarowo Cezar teraz na pewno jest o połowę od Niego większy i cięższy ( pobyt u mnie jakoś dziwnie służy wszystkim czworonożnym:eviltong:). Cezar nie ma tyle białego, nie ma takiego kołnierza, a futro ma niczym niedźwiedź:cool3: A jak się Mu tak przypatruję, to wydaje mi się, że ma w sobie coś z owczarka niemieckiego długowłosego, ten kształt czaszki, zęby, sylwetkę...Odkąd mam Cezarka, mogę powiedzieć, że zakochałam się w collie, i bardziej zwracam na nie uwagę, wiekszość to rudaski, bardzo delikatne i eleganckie. A z innej beczki, jutro wreszcie rusza po wakacjach " Kundel bury i kocury ", juz sie martwiłam, ze może w ogóle nie będzie!!!:-( Quote
bursztynek Posted September 24, 2008 Posted September 24, 2008 Kurczę, coś mi się Internet zawiesza i dwa razy wysłałam ten sam post...:razz: Quote
irenaka Posted October 2, 2008 Author Posted October 2, 2008 Bursztynku! Ja do Ciebie już trzy razy wysyłałam pw i dogo mi "zjadało" odpowiedź. Wobec czego piszę oficjalnie. Zapraszam do Niepołomic w każdej wolnej chwili. W soboty jestem prawie zawsze. Quote
Romi Posted October 2, 2008 Posted October 2, 2008 Wujek Romi też bardzo chętnie pozna właścicielke Cezarka. Quote
bursztynek Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Dziękuję bardzo za zaproszenie do Niepołomic, na pewno jest tam sporo mordek do wygłaskania;), tylko że właśnie z sobotami to u mnie ostatnio kiepsko, mój TZ ma zazwyczaj wolne więc nadrabiamy wszystkie zaległości w jesiennych porządkach i przygotowaniach do zimy, jak to na wsi;) Najbliższy wolny termin to chyba 18 października... Quote
irenaka Posted October 4, 2008 Author Posted October 4, 2008 OK, w takim razie do zobaczenia:loveu: Quote
bursztynek Posted October 6, 2008 Posted October 6, 2008 Na 18-tego już nie robię żadnych innych planów oprócz Niepołomic:), teraz właśnie w ramach podróży sentymentalnej przeczytałam cały Cezarkowy wątek, od samiusieńkiego początku, kilka łezek w oczkach mi się zakręciło, bardzo wzruszający...:placz: Co najciekawsze, było tyle obaw o to, jak Cezar sie odnajdzie w nowym miejscu, ile pracy trzeba będzie Mu poświęcić, a ja tak naprawdę po prostu dałam i pokazałam mu miłosć, dobroć, normalne traktowanie, i to wystarczyło, nic więcej, żadnych ćwiczeń, treningów z klikerami czy innymi przyrządami... Quote
irenaka Posted October 17, 2008 Author Posted October 17, 2008 Bursztynku! Przepraszam, ale nie dam rady jutro jechać do Niepołomic. Moja "budowa" mnie dopadła, jak się jutro zbuntuję to mogę pakować manatki. Mój TZ do tej pory sam wszystko robił i dlatego teraz muszę być grzeczna:evil_lol: ( chociaż na chwilę). Ale będzie Iwonka i Bożenka też pewnie czeka. Jeszcze raz przepraszam:oops: Quote
Becia66 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 irenaka napisał(a):i dlatego teraz muszę być grzeczna:evil_lol: ( chociaż na chwilę). Ależ ty zawsze Irenko jesteś grzeczna.....:eviltong: Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 mialam okazje pare razy przejezdzac obok domku Cezarka, raz stal przy siatce i szczekal na przechodzacych ,a raz spal beztrosoko pod krzaczkami. :loveu: Quote
halcia Posted May 25, 2009 Posted May 25, 2009 Super,ze widujecie Cezara i choć króciutko,dałyscie znać.Czyli psisko ma sie dobrze! Quote
ala56 Posted May 27, 2009 Posted May 27, 2009 Dziękuję za wiadomość o Cezarku jego los bardzo mi leżał na sercu. Quote
bursztynek Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Witam najserdeczniej, Pani Beatko, następnym razem zapraszam na kawę!!!;) Cezarek jest już u mnie ponad rok, ależ ten czas szybko leci!!! Jest w świetnej formie, zadomowiony na dobre, panisko jakich mało!!!;) Mogę śmiało powiedzieć, że to zupełnie nie ten pies w porównaniu z zeszłym rokiem!!! Uspokoił się, nabrał pewności, nie rzuca się już tak na miskę, ale przede wszystkim przekonał się na nowo do ludzi i do tego, że można kochać i być kochanym!!!:loveu: Quote
ala56 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 Bardzo mila wiadomość na temat Cezara. Aż uwierzyć nie mogę, że to już rok.Zyczę kolejnych lat w zdrowiu i miłości dla niego i Państwa. Quote
irenaka Posted June 2, 2009 Author Posted June 2, 2009 Pani Marzenko:loveu: Mnie też trudno uwierzyć, że to już rok. Dziękuję za serce i miłość do Cezara, jestem Pani dłużniczką. Chyba się nie obrazimy za jakieś zdjęcia z okazji rocznicy;):multi: Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 25, 2009 Posted June 25, 2009 bursztynek napisał(a):Witam najserdeczniej, Pani Beatko, następnym razem zapraszam na kawę!!!;) Cezarek jest już u mnie ponad rok, ależ ten czas szybko leci!!! Jest w świetnej formie, zadomowiony na dobre, panisko jakich mało!!!;) Mogę śmiało powiedzieć, że to zupełnie nie ten pies w porównaniu z zeszłym rokiem!!! Uspokoił się, nabrał pewności, nie rzuca się już tak na miskę, ale przede wszystkim przekonał się na nowo do ludzi i do tego, że można kochać i być kochanym!!!:loveu: a to chetnie skorzytam tylko wtedy specjalnie pojade z pracy tamta droga bo przewaznie jechalam rano do pracy jak przed lapczyca byl korek. Tylko prosze mi na pw napisac telefon do pani i adres bo musze wlaczyc urzadenie naprowadzajace bo z tamtej strony juz wiem jak jechac ale w druga bez pomocy dzipiesa napewno zabladze.:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.