Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Słuchajcie, nurtuje mnie pewna kwestia, więc zwracam sie do Was jako do speców w sprawach collie.Część z Was miała do czynienia z Cezarem na żywo, część widziała Go na zdjęciach, więc wyraźcie, proszę, swoje opinie: czy Cezar jest typowym owczarkiem collie, czy też nie? Porównując Go z innymi collie, czy to na żywo, czy to na zdjęciach, odnoszę wrażenie, że jest o wiele większy, masywniejszy, ma wyjątkową dużą i szeroką głowę, no i sierść krótszą niż "współczesne" collie. Na forum collie, w historii rasy, znalazłam zdjęcia pierwszych collie, w swym pierwotnym wyglądzie, i moim zdaniem Cezarowi zdecydowanie bliżej jest do nich niż do swych żyjących kuzynów. Czytałam też,że obecny swój wygląd collie zawdzięczają krzyżówkom z chartami i borzojami, co owszem, można bardzo łatwo zauważyć (ale nie w przypadku Cezara;)). Jest to oczywiście pytanie tylko dla zaspokojenia mojej dociekliwości i ciekawości, odpowiedzi w żaden sposób nie wpłyną na moje uczucia do tej NAJSŁODSZEJ i NAJCUDOWNIEJSZEJ collaczkowej mordki:loveu:

Posted

Bursztynku! Jestem ostatnią osobą która może uważać się za speca od collie, ale porównując wielkościowo Cezara z innymi collie które były w Niepołomicach i tych spotykanych na ulicach Cezar jest zdecydowanie większy i masywniejszy. Taki sam wielkościowo jest Lord ale ma dłuższy włos niż Cezar. Zobacz zdjęcia z wątku Lorda:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118136
Były tu dziewczyny które znają się na rasie, pewnie się odezwą jak przeczytają.

Posted

Ja też specem od rasowych collie nie jestem :lol: Tak na pierwszy rzut oka - na pewno Cezar jest większy niż dopuszcza wzorzec (chłopaki do 61 cm), ale spotykam bardzo wiele takich collaków. Nasz warszawski Lordziaszka (ten od pati ;)) też wielki chłop, a dla odmiany wagowo mieściłby się w normach, bo jest smukły, ma po prostu bardzo długie łapy. Budową głowy też się trochę różni, ktoś pewnie jeszcze mógłby mu zarzucić niewyjściowy strój, bo bez kołnierza ;) Trudno to opisywać ze zdjęć (laikowi) ale możesz spróbować porównać z wzorcem: http://www.padawancollies.com/Wzorzec.htm
A co do sierści - to już całkiem współczeczna sprawa. Mam zdjęcia championa w książce wydanej w 89 r - ma o wiele mniej futra niż Cezar. Nie wyobrażam sobie, żeby tak ofutrzony pies, jak bywają obecnie collaczki - mógł pracować, a przecież jest to owczarek :roll:
A poza tym - Cezar ma jeszcze coś, o czym nie wspomina wzorzec - wielkie, przeogromne szczęście, wbrew logice i rachunkom prawdopodobieństwa :loveu:

Posted

Widziałam na zdjęciach cudnego Lorda, to jest typowy collie, ma obfity, biały kołnierz, małą głowę i wąską kufę, a rozmiarowo Cezar teraz na pewno jest o połowę od Niego większy i cięższy ( pobyt u mnie jakoś dziwnie służy wszystkim czworonożnym:eviltong:). Cezar nie ma tyle białego, nie ma takiego kołnierza, a futro ma niczym niedźwiedź:cool3: A jak się Mu tak przypatruję, to wydaje mi się, że ma w sobie coś z owczarka niemieckiego długowłosego, ten kształt czaszki, zęby, sylwetkę...Odkąd mam Cezarka, mogę powiedzieć, że zakochałam się w collie, i bardziej zwracam na nie uwagę, wiekszość to rudaski, bardzo delikatne i eleganckie. A z innej beczki, jutro wreszcie rusza po wakacjach " Kundel bury i kocury ", już się martwiłam, że może w ogóle nie będzie!!!:sad:

Posted

Widziałam na zdjęciach cudnego Lorda, to jest typowy collie, ma obfity, biały kołnierz, małą głowę i wąską kufę, a rozmiarowo Cezar teraz na pewno jest o połowę od Niego większy i cięższy ( pobyt u mnie jakoś dziwnie służy wszystkim czworonożnym:eviltong:). Cezar nie ma tyle białego, nie ma takiego kołnierza, a futro ma niczym niedźwiedź:cool3: A jak się Mu tak przypatruję, to wydaje mi się, że ma w sobie coś z owczarka niemieckiego długowłosego, ten kształt czaszki, zęby, sylwetkę...Odkąd mam Cezarka, mogę powiedzieć, że zakochałam się w collie, i bardziej zwracam na nie uwagę, wiekszość to rudaski, bardzo delikatne i eleganckie. A z innej beczki, jutro wreszcie rusza po wakacjach " Kundel bury i kocury ", juz sie martwiłam, ze może w ogóle nie będzie!!!:-(

Posted

Bursztynku! Ja do Ciebie już trzy razy wysyłałam pw i dogo mi "zjadało" odpowiedź.
Wobec czego piszę oficjalnie.
Zapraszam do Niepołomic w każdej wolnej chwili. W soboty jestem prawie zawsze.

Posted

Dziękuję bardzo za zaproszenie do Niepołomic, na pewno jest tam sporo mordek do wygłaskania;), tylko że właśnie z sobotami to u mnie ostatnio kiepsko, mój TZ ma zazwyczaj wolne więc nadrabiamy wszystkie zaległości w jesiennych porządkach i przygotowaniach do zimy, jak to na wsi;) Najbliższy wolny termin to chyba 18 października...

Posted

Na 18-tego już nie robię żadnych innych planów oprócz Niepołomic:), teraz właśnie w ramach podróży sentymentalnej przeczytałam cały Cezarkowy wątek, od samiusieńkiego początku, kilka łezek w oczkach mi się zakręciło, bardzo wzruszający...:placz: Co najciekawsze, było tyle obaw o to, jak Cezar sie odnajdzie w nowym miejscu, ile pracy trzeba będzie Mu poświęcić, a ja tak naprawdę po prostu dałam i pokazałam mu miłosć, dobroć, normalne traktowanie, i to wystarczyło, nic więcej, żadnych ćwiczeń, treningów z klikerami czy innymi przyrządami...

  • 2 weeks later...
Posted

Bursztynku! Przepraszam, ale nie dam rady jutro jechać do Niepołomic.
Moja "budowa" mnie dopadła, jak się jutro zbuntuję to mogę pakować manatki. Mój TZ do tej pory sam wszystko robił i dlatego teraz muszę być grzeczna:evil_lol: ( chociaż na chwilę). Ale będzie Iwonka i Bożenka też pewnie czeka. Jeszcze raz przepraszam:oops:

  • 7 months later...
Posted

Witam najserdeczniej, Pani Beatko, następnym razem zapraszam na kawę!!!;) Cezarek jest już u mnie ponad rok, ależ ten czas szybko leci!!! Jest w świetnej formie, zadomowiony na dobre, panisko jakich mało!!!;) Mogę śmiało powiedzieć, że to zupełnie nie ten pies w porównaniu z zeszłym rokiem!!! Uspokoił się, nabrał pewności, nie rzuca się już tak na miskę, ale przede wszystkim przekonał się na nowo do ludzi i do tego, że można kochać i być kochanym!!!:loveu:

Posted

Bardzo mila wiadomość na temat Cezara. Aż uwierzyć nie mogę, że to już rok.Zyczę kolejnych lat w zdrowiu i miłości dla niego i Państwa.

Posted

Pani Marzenko:loveu:
Mnie też trudno uwierzyć, że to już rok.
Dziękuję za serce i miłość do Cezara, jestem Pani dłużniczką.
Chyba się nie obrazimy za jakieś zdjęcia z okazji rocznicy;):multi:

  • 4 weeks later...
Posted

bursztynek napisał(a):
Witam najserdeczniej, Pani Beatko, następnym razem zapraszam na kawę!!!;) Cezarek jest już u mnie ponad rok, ależ ten czas szybko leci!!! Jest w świetnej formie, zadomowiony na dobre, panisko jakich mało!!!;) Mogę śmiało powiedzieć, że to zupełnie nie ten pies w porównaniu z zeszłym rokiem!!! Uspokoił się, nabrał pewności, nie rzuca się już tak na miskę, ale przede wszystkim przekonał się na nowo do ludzi i do tego, że można kochać i być kochanym!!!:loveu:


a to chetnie skorzytam tylko wtedy specjalnie pojade z pracy tamta droga bo przewaznie jechalam rano do pracy jak przed lapczyca byl korek.
Tylko prosze mi na pw napisac telefon do pani i adres bo musze wlaczyc urzadenie naprowadzajace bo z tamtej strony juz wiem jak jechac ale w druga bez pomocy dzipiesa napewno zabladze.:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...