irenaka Posted June 27, 2008 Author Posted June 27, 2008 Aga! Strasznie się cieszę, że jesteście. Sama wiesz jak było mi ciężko. Ale teraz jestem na prostej;w starym ciele młody duch:evil_lol::evil_lol: Quote
Ulka18 Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Irenko, kazdemu z nas jest w jakims momencie ciezko. Ja tez mam dolki, ale ja raczej takie nieplaczace, tylko na smutno i bezradnie ;) Ale jak tylko napisze, ze cos jest nie tak, to zaraz inne ciotki pocieszaja, a jak one maja gorsze dni, to ja pocieszam, itd. Dobrze jest wiedziec, ze sa ludzie, ktorzy o nas mysla, pamietaja. Dolaczyla do nas Pani Marzenka, to kolejna dobra, wrazliwa dusza. Oby takich wiecej. Quote
irenaka Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Zaglądam i zaglądam. A tu cisza!! Bursztynku ! Co słychać? Quote
bursztynek Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Witam,witam, co prawda komputer już mam podobno naprawiony, ale teraz przeżywam prawdziwy najazd "wczasowiczów", którym o dziwo bardzo się u mnie podoba:evil_lol:, i nawet nie mam chwili aby włączyć internet! U nas wszystko w jak największym porządku, jesteśmy zdrowi i cudnie się prezentujemy, aż mój Tata ostatnio stwierdził, że Cezar to chyba jakaś mieszanka collie z niedźwiedziem:eviltong: Na szczęście coraz chętniej daje sobie wyczesywać sierść i znosi te zabiegi póki co spokojnie, choc dzisiaj porwał szczotkę swoimi wielkimi zębami i ledwo co udało mi się ją uratować!;) Mój młodszy kocurek ma kontuzjowany ogon, musiał chyba natknąć się na jakiegoś lisa, ale ranka już mu się goi i powinna zacząć niedługo zarastać futerkiem. Quote
halcia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Szok,.ze nawet go szczotkowac mozna.Pozdrawiam Was i Cezara. Quote
irenaka Posted July 31, 2008 Author Posted July 31, 2008 Czekałam długo tak jak zresztą wszyscy. Teraz z ogromną przyjemnością wklejam zdjęcia Cezarka. Mam nadzieję, że tak jak ja popłaczecie nad nimi ze wzruszenia. Oto co potrafi zrobić prawdziwa miłość: Quote
Ulka18 Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 :loveu: Pies, ktory nie znosil dotyku, teraz przytula sie do swojej Panci bez przerwy... na kazdym zdjeciu jest w Nia wtulony lub bardzo blisko :loveu: Quote
Romi Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Przepięknie. Widać po Cezarku że jest w 7 niebie... :loveu: Quote
Lucyja Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Rzeczywiście trudno powstrzymać łzy ze wzruszenia :loveu: Piekny Cezarek i jaki szczęśliwy i przytula się na każdym kroku. Ech..... Cezarku szczęściarz z Ciebie !!!!!!:loveu: Quote
GoniaP Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Oczom swoim nie wierzę :loveu: Aż klucha w gardle stoi.... Quote
halcia Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 no i nie da sie nie ryczec,przeciez Cezara znałam,wiozłysmy go z Becia z Orzechowców,"zakupkał "nam całe auto,pewnie ze stresu,nie bardzo dał sie zblizac,a tu taka wspaniała odmiana. Quote
Becia66 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Czułam wielki respekt przed nim - przyznaję i lęk chyba uzasadniony na tamten czas ale patrząc na te zdjęcia.......ech, łza sie w oku kręci....:great::loveu::loveu: Quote
bursztynek Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Witam ponownie, dziękuję za bardzo sympatyczne komentarze do zdjęć, juz wysłałam Pani Irence nową porcję, tym razem uwiecznione są nasze harce z zabawką, którą Cezar dostał od mojej mamy na początku sierpnia. Początkowo nie bardzo wiedział jak się z nią obchodzić, strach pomyśleć, ale chyba nigdy wcześniej nie miał możliwości zabawy!!! Teraz bryka jak młody szczeniaczek, cały czas mnie zaczepia żebym Mu rzuciła tę piszczałkę, i to jak najdalej, a On bez problemów ją lokalizuje i przynosi w zębach. A że czasem mnie przy tym troszkę stratuje, naskoczy mi na stopę czy przejedzie po łydce pazurem to już mały detal;) Ważne, że jest szczęśliwy i ma solidną porcję ruchu, a z Nim też i ja;) Quote
Ulka18 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Bursztynku, cieszymy sie, ze napisalas o Cezarku :lol: Biedny Cezarek nie umial sie bawic tak jak moja schroniskowa Casablanka, ona tez nie wiedziala co to pilka, a patyk kojarzyla z biciem. Jestem pelna podziwu dla Cezara, ze tak swietnie sobie radzi :p Quote
irenaka Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 Dzięki Bursztynkowi zaczynam kolejny tydzień od łez szczęścia! Jak zobaczycie jak Cezar aportuje to naprawdę trudno uwierzyć, że nie widzi. A może jest tak jak z Kają? Bo diagonzy lekarskie swoją drogą a życie pokazuje, że nie do końca się one potwierdzają. Może Cezar jednak kontury widzi? Oceńcie sami: Quote
irenaka Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 Coś jest nie tak, nie mogę wkleić zdjęć na dogo, nie tylko Cezarka. Więc proszę o cierpliwość. Quote
irenaka Posted September 9, 2008 Author Posted September 9, 2008 A tu chyba Cezar jeszcze nie dotarł, bo jakiś dziwny spokój panuje: Quote
Ulka18 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Na tych zdjeciach Cezarek zachowuje sie jakby widzial, patrzy na zabawke, na swoja Pancie. Mam tez wrazenie, ze Cezarek ladnie przytyl, futerko ma bardzo zadbane i czarne jak heban :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.