Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cezarku uwierz , że człowiek potrafi być dobry, a szybciutko znajdziesz domek. ;)
Ale z tego co tu czytam to niezłe z niego ziółko.:cool3: Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irenaka napisał(a):
Kajetan!
Ciotka Irena melduje, że żyje, rączki i nóżki na swoim miejscu!!!
To dobrze! Bo Kajetan znów by mnie ciągnął do Krakowa, tym razem by Ciebie ratować :diabloti:
A kiedy będą nowe zdjęcia?
No i jak się chłopak zachowuje w hoteliku?

Posted

Wybierałam się dzisiaj, ale nie mam samochodu, jak mój TZ wróci to zaraz jadę (chyba, że znowu przyjedzie w nocy). Co do Kajetana, to tylko się cieszę, że się martwi, bo ja o niego też się martwiłam jak "walczył" z Toniem. Natomiast Cezar czuje się świetnie, chodzi po ogrodzie, zjeść może każdą ilość jedzenia. Dziewczyny na razie dały mu spokój, czyli bez żadnego przymusu, poleceń, ale też bez glaskania. Jak ma wejść do kojca to przekupują jedzeniem.

Posted

Oj Irenka, Irenka....trzeba dzwonić do wujka Romiego jak TŻ nie zjawia się na czas. W Niepołomicach jest tak miło, że ja chętnie tam pojadę.

Posted

A to Irenka w Rzeszowie kiedy już miała wszystkiego dośc...:evil_lol: :evil_lol:
Teraz muszę się przyznać że mialam obawę, coby mi nie kazała odwieżć go z powrotem do schroniska...:evil_lol:


Posted

Beciu, ja sie Irence nie dziwie, bo to byla bardzo trudna sytuacja :shake: Ja takiej sytuacji jeszcze nie mialam :roll: a dodatkowo byla niedziela, trudny dzien do zalatwiania czegokolwiek :shake:

Posted

GoniaP napisał(a):
To dobrze! Bo Kajetan znów by mnie ciągnął do Krakowa, tym razem by Ciebie ratować :diabloti:
A kiedy będą nowe zdjęcia?
No i jak się chłopak zachowuje w hoteliku?


Ja Cię ciągnąłem. Kto mi linka do kursu przysłał. No tak Kobiety -ja ciągnąłem. Do krakowa z Tobą do krakowskich Cioteczek jadę na kiwnięcie piątego palca u lewej nogi.:loveu:

Co do kolaka. Tylko tak. Oswajanie za kratą z dwa tygodnie. Musi poznać wasze zapachy. Wypuszczanie na luzie na smakołyki i nie zbliżać się do niego. Jak zacznie sam podchodzić smakołyki i pieszczoty. Jak warknie czy coś. Spokojnie odchodzić. To on musi zacząć pogaduszki nie Wy. Tak p[ostępowaliśmy z Toniem mimo nacisków o przyspieszenie i dało efekty. A Krakowski bechawioralny kurs w pełni mnie w takim postępowaniu utwierdził.. Jak nie dacie rady Macie krakowski ośrodek kynologiczny Canid Super ludzie.
Kajetan

Posted

becia66 napisał(a):
Ulka, sytuacja była tragikomiczna...:evil_lol: Chwile zwątpienia i załamki przerywały nam wybuchy śmiechu i ogólnie bawilismy się dobrze,
nie Irenko ? :beerchug:


Od działo się, działo... Chyba wszyscy byliśmy w Rzeszowie nieźle zestresowani. Na szczęście niektórzy strzelili sobie :beerchug: i było też wesoło. Jak sobie przypomnę jak wyglądał mój samochód.....wóz pancerny. Lepszy niż nasze polskie Rosomaki i amerykańskie Hammery do kupy wzięte :eviltong:

Posted

becia66 napisał(a):
Romi teraz taki chojrak :evil_lol: ,ale też trząsł gaciami o siebie i swój samochód...:evil_lol:


O tak, tak !!! dobrze że miałem w miarę luźne gacie...:evil_lol:

Posted

Wieści prosto z Niepołomic
Cezar czuje sie super, od momentu kiedy przyjechał nie zaobserwowaliśmy zeby byly jakiekolwiek zachowania niepewne z jego strony, pozwala sobie bez problemu zapiąc smycz i trzymac za obroze, na spacerach troche ciągnie ale to pewnie kwestia nowych zapachów, jak jest na ogrodzie to podobnie jak Mawi caly czas chodzi i wącha i poznaje teren, jak sie go woła to czasem przyjdzie zeby go poglaskac po glowie ale zaraz potem odchodzi, jest WIELKIM ZARLOKIEM, jak poczuje jedzenie to chodzi jak w zegarku:D
Wydaje mi sie ze Cezar cos widzi, ma za to znakomity sluch i węch, do innych psow nie podbiega i nie awanturuje sie:) To chyba na tyle nowych wiadomosci;) narazie nie chce go brac do wet na badania bo wiadomo jak reagowal jak byl przewozony samochodem!
Pozdrowienia dla wszystkich od Cezarka:):*

Posted

O tak, słuch to On ma super !!! Potrafi z odległości ok 10 metrów usłyszeć że się szeleści papierkiem lub reklamówką. Doświadczyłem tego w Rzeszowie. Węch też Mu dopisuje.

Posted

Oj jak dużo wpisów od mojej ostatniej bytności na wątku!!
Zacznę chyba od zdjęcia. O ile dobrze sobie przypominam, to zdjęcie zrobiła Beatka kiedy już Cezar spał. Widać, że mam wolne ręce ale widać też , że dowiedziałam się, że Cezar żywy do Niepołomic może nie dojechać. Bardzo ale to bardzo się martwiłam o niego.
Natomiast nie przyszło mi do głowy aby go oddawać do schroniska, chyba, że Bożenka z Niepołomic powiedziałaby, że nie zgadza się na przyjazd takiego psiaka. Ale wprost mi powiedziała, że lubi wyzwania i mam go przywozić. Wobec czego tylko potwierdziła moją decyzję.
To co Paulinka napisała o Cezarza, tylko potwierdza, że należy o niego walczyć, pracować z nim i przede wszystkim kochać.

Posted

Ja też jestem dobrej myśli. Na pewno wszystko się ułoży jak Cezarek zrozumie, że nic mu z rąk człowieka nie grozi, a wręcz człowiecze ręce o samo dobro... Zwłaszcza TAKIE ręce ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...