irenaka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Cezar przyjechał do hoteliku w Niepołomicach ze schroniska w Orzechowcach. Jest pięknym dużym (ok.40kg) kolaczkiem , który prawdopodobnie właśnie przez to, że nie widzi (lub widzi tylko kontury) stracił dom. A ja go pokochałam od momentu kiedy pierwszy raz zobaczyłam go na zdjęciu. Nie ukrywam, że Cezar wystawił moje uczucia na ciężką próbę podczas transportu, ale dzisiaj kiedy z perspektywy czasu patrzę na jego reakcje to się nie dziwię. Czuje się bezbronny a ludzie którzy wcześniej się nim „opiekowali” z całą pewnością nie zapewniali mu poczucia bezpieczeństwa. Cezara odbierałam z domu od Beatki (becia66) która była tak miła i podwiozła go do Rzeszowa. Cezar po przyjeździe poszedł grzecznie ze mną na spacer i lekko się uspokoił, ale to były tylko pozory spokoju. W ogrodzie zaczął zachowywać się agresywnie. Pies ok. 40kg i ja próbująca opanować sytuację. Cezar pięknie reaguje na każdy najmniejszy mój ruch smyczą i w pewnym momencie podchodzi i capie zębami. On nie gryzie, bo gdyby chciał to by mnie zjadł, ale kąsa i to bardzo dotkliwie. Wytrzymałam do czwartego ataku, byłam cały czas spokojna; piąty raz o mało nie przepłaciłam pogryzieniem twarzy ponieważ stało się to w samochodzie, kiedy nie miałam możliwości szybkiej reakcji i odciągnięcia go od siebie. W tym momencie strasznie się wkurzyłam i przywiązałam go pod dachem z dala od ludzi, dając jemu i sobie czas na ochłonięcie. Ale nie pomogło, w żaden sposób nie mogłam opanować sytuacji. Oczywiście, zaraz po pierwszym ataku skontaktowaliśmy się z weterynarzem co mu podać na uspokojenie. Ale jego rada z Relanium 5 w ilości jedna sztuka to w wypadku Cezara śmiech. Pies nie reagował na żaden środek uspakajający i to w dawkach końskich. Cezar był dosłownie naćpany a reakcje były takie same. W końcu stwierdziłam, że zadzwonię do Pani Halinki ze schroniska w Rzeszowie i poproszę o pomoc. Zawzięłam się, że psa do schroniska nie oddam, muszę znaleźć jakieś rozwiązanie. Pani Halinka zareagowała natychmiast. Przyjechała Pani Dr Sochacka która Cezara uśpiła, ale i tak czterech chłopa walczyło z nim w tym czasie. Kiedy już leżał spokojnie i spał byłam szczęśliwa. Miałam nadzieję, że szczęśliwie ten horror się skończył. I wtedy usłyszałam od weta, że zawsze istnieje niebezpieczeństwo, że pies żywy do Krakowa nie dojedzie. Były to najdłuższe dwie godziny w moim życiu, nie pamiętam takiego stresu jak w czasie tej podróży. Świadomość, że chcę ratować psa i mogę tym przyczynić się do jego śmierci była okropna, już chyba bym wolała aby przez całą drogę mnie gryzł niżby miał umrzeć. Na szczęście dojechaliśmy do Niepołomic szczęśliwie a kiedy Cezar był już w kojcu i „chciał mnie zjeść” to jak się domyślacie byłam bardzo szczęśliwa, że wraca do równowagi. Teraz pozostaje nam tylko „walka” z jego niepewnością, stresem i lękami a później znalezienie dla Cezara takiego domu jakie mają inne nasze niewidome kolaczki. Kontakt w sprawie Cezara: Irena 012 641-97-02 500-18-19-20 Quote
irenaka Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Osobny wpis z podziękowaniami!!! Lista osób która walczyła i pomagała mi w przypadku Cezara jest bardzo długa , to dzięki nim udało się wyciągnąć kolejnego niewidomego kolaczka ze schroniska: Dziękuję : · Lucynce W. która znowu pomaga i sponsoruje niewidomego Cezara. · ROMI (Romeczkowi) za to, że sytuacji awaryjnej z transportem bez wahania pojechał ze mną do Rzeszowa · Becia66 (Beatce) oraz jej mężowi Bogdanowi za gościnę i niewiarygodną pomoc kiedy już traciłam wiarę, że z Rzeszowa wyjadę. · Pani Halince Derwisz oraz dr. Sochackiej za natychmiastową pomoc i opiekę weterynaryjną nad Cezarem. · Dziewczynom z Niepołomic (Bożence i Paulince) za to, że są takie kochane i za gorącą zupkę po moim powrocie z Rzeszowa. Quote
irenaka Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 A teraz obiekt moich westchnień, czyli Cezar. Quote
irenaka Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 A teraz samochód Romka przystosowany do transportu Cezarka. Quote
ewajanka Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Podziwiam za wytrwałość i ogromną miłość do psiaka. Samochód wyglądał trochę jak twierdza. Łobuz z tego Cezara. Quote
Reno2001 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Irenko, Wy tam w Nipołomicach kochacie wyzwania :cool3: . Kłaniam Wam się w pas. Quote
irenaka Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Dziękuję i proszę w imieniu Cezarka o częste odwiedziny na wątku. Quote
katya Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Jest piękny, troche podobny do naszego Księcia: http://www.niechcianeizapomniane.org/pies.php?id=96 Na pewno znajdzie dom, tylko potrzeba czasu. Quote
Ulka18 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Piekny pies na tym zdjeciu wyglada tak niewinnie :roll: kto by pomyslal, ze jest nierowny w zachowaniach...podejrzewam, ze byl biy stad jego reakcje na wyrost :shake: Quote
irenaka Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 Śledziłam wątek Księcia i wiem jaki ma fajny dom. Teraz czas na Cezara. Najpierw musimy go nauczyć, że ze strony człowieka już nic złego go nie spotka a później będzie miał cudowny dom. Każdy z niewidomych psiaków z Niepołomic trafia do domu z ogrodem. Może i do Cezara uśmiechnie się los. Quote
Ulka18 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Na pewno znajdziemy dobry dom dla Cezara :kciuki: niech tylko stanie na nogi i zobaczy, ze czlowiek nie zawsze moze byc zly :roll: Quote
Romi Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Oj było "wesoło" :lol:, ale dobrze się skończyło. Był to mój pierwszy udział w transporcie psa i będąc w Rzeszowie trochę się zestresowałem na widok zachowania psa. Nie było by miło jak by mnie tak nagle dziabnął w ucho podczas prowadzenia samochodu. Ale co tam !!! Nie ma złego co by na dobre nie wyszło. To był chrzest bojowy :eviltong:. Co nas nie zabije to nas wzmocni !!! Przed nami jeszcze na pewno nie jeden transport. Polecam się na przyszłość :lol: Quote
Foksia i Dżekuś Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 No nareszcie przyjechał ,to będziemy z Cezarkiem chyba miec wiecej pracy jak z dotychczasowymi pieskami ale damy rade .:evil_lol: Quote
Ulka18 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Romi, dziekuje Ci, ze pojechales z Irenka :Rose: W ogole wszystkim wielkie dzieki za Cezarka - Beci, ze go wypatrzyla :calus: , Pani Bozence, Paulince za przyjecie biedaczka :Rose: Lucynce za nieustajace wsparcie kolakow :Rose:....sorry, ze tak pozno te podziekowania, ale ostatnio ze mna nie najlepiej :roll: Quote
Donvitow Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Jestem:diabloti: Oj znam To. Mcie trzy miesi.ące roboty. Irenka - Szkoleniowiec od początku. Bo można tylkopogłębiać z dobrej woli złe zachowania. Ajeszcze Bożenka Was wytrzaśnie:evil_lol: Quote
Donvitow Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Romi gratulacje. chrzest przebrnąłeś. Widzę Cie na wielu wątkach. Odnoszę wrażenie że jesteś facetem. Pozdrawiam . pomagaj na Dgo Quote
GoniaP Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Co za bojowy Collaczek :crazyeye: Dziewczyny, jesteście wielkie!!! Nie wiem, czy dałabym radę gdyby padło na mnie :oops: Ja zawsze do takiej roboty wystawiam facetów :evil_lol: A co! Niech dowodzą męskości :diabloti: Trzymam kciuki za szybką resocjalizację, i w ślad za Donvitow jestem za szkoleniowcem od zarania. Ja natomiast dziś wróciłam z tą oto bidą: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77296&page=7 Jutro zrobię jej więcej zdjęć. Quote
irenaka Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Gosiu! Też pewnie bym tak zrobiła, czyli wysłała jakiegoś faceta frontem, żeby nadstawił pierś, ale wszyscy się bali. Na dodatek mnie samą zaskoczyła ta sytuacja, ponieważ pierwszy raz spotykam kolaka agresywnego. Quote
Reno2001 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 No to niezbicie dowodzi, że ten pies przeszedł niejedno. I niezaprzeczalnie więcej go od życia złego spotkało. Teraz czas na dobro... Cezarku, pozwól sie kochać i pokochaj sam. Quote
GoniaP Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 irenaka napisał(a): Też pewnie bym tak zrobiła, czyli wysłała jakiegoś faceta frontem, żeby nadstawił pierś, ale wszyscy się bali. :evil_lol::evil_lol::evil_lol: ale Ty jesteś dzielna!! Cezarku, otwieraj sie na świat! Quote
Romi Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Donvitow napisał(a):Romi gratulacje. chrzest przebrnąłeś. Widzę Cie na wielu wątkach. Odnoszę wrażenie że jesteś facetem. Pozdrawiam . pomagaj na Dgo Tak Donvitow jestem facetem :lol: Quote
Romi Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Ave Cezar... veni, vidi, vici....już przyszedłeś (do Niepołomic), zobaczyłeś (jacy są dobrzy ludzie w tych Niepołomicach), ... zwyciężysz jak będziesz miał nowy domek - w co głęboko wierzę !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.