mariee Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Ja tak samo sie martwie jak Wy, chociaz nie moglam dzisiaj byc u niego... Quote
caroolcia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 To spojrzenie, te węgielki....ehhhh już rozumiem tą miłość.... Quote
albiemu Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 caroolcia nie da się ukrć, spojrzenie Maksa cuda czyni cuda, Quote
caroolcia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 no właśnie dokładnie to foto łapie tak mocno za serducho.... Quote
mariee Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Maksio byl na spacerku z mezem , chcial sie bawic ,skakal na meza... ladnie chodzi na smyczy nie ciagnie , jak powiedzial Maksiu noga ladnie szedl przy nodze... Kochany Maksio! Quote
caroolcia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 taki cud :loveu: dlaczego ja na takiego kochaniutkiego stworka nie trafiłam Quote
Atik Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Mamy diagnozę. Poważny problem z serduszkiem. Wg lekarzy może to być problem z niedomykalnością zastawek :( Płucka do wyleczenia, wątroba, nerki w porządku. Maksio rezyduje na razie na klinice, będzie miał skierowanie na konsultację kardiologiczną do Warszawy. Prosimy Was o pomoc finansową na AFN na diagnostykę i leczenie Maksia. W tej sytuacji Maksio będzie szukał domu. Quote
caroolcia Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 ehhhh no nie :-( czy domek zrezygnował ze wzgledu na problemy zdrowotne??????? Mariee, czy Brodzia rozliczona i jakieś pieniażki dla maksia zostały? Lada chwila dostanę pieniazki za allegro, przesyłać na AFN, czy może lepiej Tobie atik, czy Mariee??? Pieniazki będą szybciej... Quote
Becia66 Posted September 7, 2007 Author Posted September 7, 2007 A miałam nadzieje że to tylko płucka...:-( Quote
mariee Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Co ten Maksio dzisiaj ze mną robił... cala byłam brudna... maż prowadził Maksia ,kiedy sie oddaliłam zaczął szczekać i piszczeć. Czekając już w środku usiadłam na ławce a on skacząc dawał mi buzi na sile. po czym wskoczył na ławkę i dalej mnie napastował. w końcu wstałam ( uwolniłam sie, hihihhi) , usłyszał jak chodzi drukarka i stanął jak wryty, nasłuchiwał i przyglądał z dużym zainteresowaniem co to sie dzieje. Quote
Atik Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Jestem po rozmowie z dr Niziołkiem. Wstępnie Maksio ma umówioną wizytę u dr w środę 12.09. Jeżeli nam się nie uda go dostarczyć to przesuniemy, ale wg dr im szybciej tym lepiej. Maksio jako pies bezdomny będzie miał zniżki diagnostyczne. Teraz tak. Jeżeli jest to problem z zastawką dwudzielną to mniejszy problem, jeżeli z trójdzielna to większy. W obu przypadkach da się leczyć, sukces leczenia i długość życia zależy od rodzaju wady i stopnia zaawansowania. W przypadku zastawki dwudzielnej jest to 7-8 lat. W przypadku lekko do średnio zaawansowanego stanu miesięczny koszt leczenia waha się od 100-150 zł miesięcznie. W przypadku stanu zaawansowanego więcej. Raz na kilka miesięcy potrzeba kontrolnych badań diagnostycznych. Sprawa kolejna. Jeżeli Maksio znalazłby dom w Warszawie to będzie pod opieką dr Niziołka. Jeżeli byłby to Poznań, Katowice, Łódź, Myślenice - dr ma tam zaufanych lekarzy, którym by powierzył Maksia jako swojego pacjenta - złoty człowiek :p W okolicach Warszawy dr mógłby do niego w razie potrzeby dojeżdżać. Nie ukrywam, że w tej sytuacji szukamy dla Maksia zaufanego domu stałego lub nawet tymczasowego. Uważam, że trzymanie tak kochanego i kontaktowego psa w tym stanie w hotelu czy klinice nie jest dobre. Niech on już będzie leczony w domowych warunkach... Na dzień dzisiejszy rozmowy o chorobie Maksia to w sumie gdybania. Dr powiedział "przyjedźcie, zrobimy szczegółowe badania, zobaczymy gdzie tkwi problem i jaki to problem.Zrobię wszystko żeby było jak najlepiej dla niego". Dziękuję jeszcze raz mariee za dzisiejszy spacerek z Maksiem i konkretna rozmowę z panią doktor. Idę intensywnie myśleć ... Quote
caroolcia Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 no to juz my laicy - nie lekarze wiemy więcej - a tak na prawdę, dowiemy sie po badaniach.... dziewczyny zapytajcie te domki, które chciały maksia czy nadal są zainteresowane w świetle powyższych informacji!!!! zawsze można zaproponować, żeby zabrali maksia chociaż na tymczas - czasem jedna chwila wystaczy, żeby pokochac takiego faflunka.... jeżeli nikt nie chce się podjąc opieki z dotychczasowych chętnych, trzeba znowu ogłaszac i to szybko i wszędzie gdzie sie da. maksiu tak bardzo czeka na bliskość człwieka, że nie mozna skazywać go na hotelik i wpartywanie się w kazda nowa osobe swoimi czarnymi oczakami które pytają z nadzieją - może ty będziesz moim nowym Panem.... Quote
żywa Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Warszawski domek zrezygnował z adopcji Maksia, państwo mieszkają na drugim, wysokim piętrze bez windy i po 8 godzin nie ma ich w domu, sądzę, że to sensowna decyzja. Dla Maksia lepszy domek lub parter i jedna osoba będąca w domu, lub wychodząca na krótko. Państwo maja zamiar dalej szukać boksera w potrzebie. Quote
albiemu Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 żywa niekt nie ma pretensji, wyszło jak wyszło nikt się tego nie spodziewał, że Maksio ma taki prblem zdrowotny - jak mi sie tłucze po głowie ten pies ... temu państwu też napewno jest przykro. Mariee ukochaj go od ciotki z Rzeszowa, szepnij, że jest naprawdę wyjątkowy i zasługuje na wszystko co najlepsze... Atik ma rację, szybka diagnoza może naprawdę ruszyć sprawę z miejsca z leczeniem - to podstawa. Niech Maks zyje bez ciągłego odczuwania swojej choroby. Bo wiadomo szybciej sie męczy i nie może mieć takiego wysiłku jak normalny zdrowy pies. Dziewczyny zróbmy wszystko aby jego życie było na pełny gwizdek bo teraz to jeszcze nie wiadomo gdzie ten gwizdek się podział. :( Quote
Atik Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Proszę, jeżeli to możliwe, o ponowne umieszczenie Maksia na stronie adopcyjnej ... Quote
żywa Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 wiem, że nikt nie ma pretensji, tego nie dało sie przewidzieć... szukanie domu dla psa, o którym się niewiele wie, zawsze jest obarczone ryzykiem... strasznie żal mi Maksia :placz: ale mam nadzieję, że uda się znaleźć mu domek, na pewno kogoś zauroczą jego cudowne ślepia i że będzie to ktoś, kto przyjmie go takim jakim jest Quote
mariee Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Ukocham Maksia, on bardzo sie tego domaga! Oby do środy, będzie wiadomo juz dokładnie.Trzymajcie sie dziewczyny! Quote
mariee Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 Maksio dzisiaj wesoly, dokazywal bardzo chcial sie bawic. wyscie i skok na kolana jeszcze chce na ronie o , a ty kto? Brodka jestem gdzie Brodka poszla? chodz juz, idziemy za Brodzia Quote
Reno2001 Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 No to co??? Wracamy na allegro z zaznaczeniem, że szukamy odpowiedzialnego i świadomego choroby psa domku??? Quote
caroolcia Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 oooo jakie cudne zdjęcia!!! i Brodzia nasza kruszynka się pojawiła :loveu: ach Maksiu faktycznie - lgnie do człowieka..... Quote
mariee Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 cd. Trzyma mnie , a Brodka poszla dalej zieje Quote
mariee Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 idziemy, nie stoj tak! i gdzie Brodka? jest Brodka Quote
caroolcia Posted September 8, 2007 Posted September 8, 2007 hi hi ih jaka fajna doopka http://img205.imageshack.us/img205/1497/dsc00193yy6.jpg Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.