Reno2001 Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Dziewczyny - jeśli macie namiary na jakieś fajne domki dla boksiów to tu jeszcze jeden pacjent w potrzebie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=78485 Quote
caroolcia Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 żywa plizzz napisz cos wiecej - siedzimy wszyscy na szpilkach Quote
Atik Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 żywa, ja już fakirem jestem od rana, wielkie dzięki ! Quote
caroolcia Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 [quote name='Atik']żywa, ja już fakirem jestem od rana, wielkie dzięki ! hi hi hi :evil_lol: Quote
żywa Posted September 3, 2007 Posted September 3, 2007 Pani przesympatyczna, wie co robi, Maksio będzie miał gdzie chodzić na spacery, ogromne tereny zielone wokół. Będzie miał koleżanke, urocza, mała, czarna sunia. To jest dobry domek :lol: Quote
Becia66 Posted September 3, 2007 Author Posted September 3, 2007 Czyli boksio zostanie warszawiakiem ?:razz: Quote
albiemu Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 w takim razie - realizujemy plan dalszy, w środę zabieramy Maksia ze schronu, TYLKO za cholere nie mogę się do kierowniczki dodzwonić o szczepienia zapytać - KURDE Żywa bardzo się cieszę i dzięki wielkie za sprawdzenie domku tak szybko :) Quote
albiemu Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Zmiana planów kochana kudłata weźmie go dzisiaj, załatwiła mu nocleg. Atik musi wcześnie wyjechać i nie ma sensu jutro na szybko załatwiać wszystkiego, tak więc dzisiaj Maksiu jedzie do Rzeszowa. Quote
caroolcia Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 rewelacja!!!!!! czekam na wiesci!!!! Quote
Reno2001 Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 UFFFFF... czy ten domek w Wa-wie jest juz pewny na 100%? Quote
albiemu Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 zawsze trzeba przyjąć 1% ryzyka, ale z tego co wiem nowa Pani już się go doczekać nie może i nerwowo przebiera nogami :) a to dobry znak :D Quote
mariee Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 a ja nie wyrabiam juz na telefonie...masa ludzi dzwoni w sprawie Maksia, nawet z Niemiec. Quote
caroolcia Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 albiemu napisał(a):zawsze trzeba przyjąć 1% ryzyka, ale z tego co wiem nowa Pani już się go doczekać nie może i nerwowo przebiera nogami :) a to dobry znak :D Bardzo dobry!!!!!! Quote
Reno2001 Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 mariee napisał(a):a ja nie wyrabiam juz na telefonie...masa ludzi dzwoni w sprawie Maksia, nawet z Niemiec. Podrzućcie mi jakieś inne boksie to podmienię na allegro. Quote
Atik Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Maksik, całuśnik, przytulaśnik jest bezpieczny, dojeżdża do Rzeszowa :mrgreen: Przejmuje go od dziewczyn i ruszamy do Lublina ! Trzymajcie kciuki po drogi są okropne w ta pogodę. Quote
AgaiTheta Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Atik trzymamy kciuki!!!!!!!!!!! Cmoknij tam w Lublinie ciocię Marię :* Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Atik napisał(a):Maksik, całuśnik, przytulaśnik jest bezpieczny, dojeżdża do Rzeszowa :mrgreen: Przejmuje go od dziewczyn i ruszamy do Lublina ! Trzymajcie kciuki po drogi są okropne w ta pogodę. Trzymamy bardzo mocno kciuki!!!!!! i czekamy jak na szpilkach Quote
mariee Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Juz jedzie do Lublina, kolo poludnia pwinni dojechac. Quote
albiemu Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 drogi są fatalne, wczoraj Kudłata miała problem z autem i nie dała rady odebrać Maksia. O piątej rano pjechałam z połowicą po niego i zeszło nam strasznie długo, stan dróg i korki wstrzymały nas potwornie. Maks jest cuuuuuddoooowwwwnyyyy, bardzo łaknie kontaktu, cały czas wtulał się we mnie a jak zasypiał sprawdzał łapą czy jestem. Co mnie rozwaliło patrzył mi w oczy bardzo głęboko :) i cieszył się wtulając pysk z całej siły. To naprawdę bardzo wdzięczny i wyjątkowy pies - nowa Pani będzie miała w nim wielkiego przyjaciela. Rozmawiałam z Atik, jedzie z nim sama i Maks stara się do niej dostać, musi naprawdę uważać. Pomimo, że Maks był ze mną krótko widać, że jak był u niej w aucie chciał wyjść do mnie - strasznie szybko ten pies oddaje swoje serce. Quote
halcia Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Kiedy sie zaczal migdalic? W schronisku byl jak posag bez reakcji.Calusny sie zrobil pewnie w aucie,czujac ze los mu sie odmienil.Ogromnie sie ciesze!!!!!!!!! Quote
caroolcia Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Wspaniałe relacje!!!!!! czekamy na dalsze Quote
Becia66 Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 Wiedziałam że to cudowny, wyjątkowy pies...I te jego oczy....:loveu: Maksio już nigdy nie będzie sam, opuszczony, porzucony jak śmieć... teraz będzie już tylko lepiej i mam nadzieję że trafi do najlepszego domu pod słońcem...:loveu: Quote
żywa Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 to teraz czekamy na wieści od Atik :nerwy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.