WŁADCZYNI Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Moi znajomi nie biją psów więc nie muszą stosować moich rad. Dla mnie klaps to bicie, według prawa również - daj klapsa komukolwiek oskarży Cię o naruszenie nietykalności cielesnej tak jak przy pobiciu. Stereotypy rasy nie są najlepsze - znam miłe pity i agresywne labradory, wszystko zależy od prowadzenia psa /jak również od genów/ ale nie każdy pies "bojowy" to agresor. Ja się nie bawię w dominację bo nie wierzę w nią w kontaktach psio-ludzkich. Wierzę w dominację psa nad psem i owszem mam dominującą sukę. Podejrzewam że gdyby żyła w sforze przewodziłaby jej lub zajmowała jedną z wyższych pozycji. Może i nie mam pojęcia o tym jak się je szkoli, ale gdy taki policyjny pies próbuje zeżreć moją sukę idącą przy nodze to jakoś wątpie w jakość szkolenia. Tak samo jak widzę psa trzymanego w upał w namordniku tak zaciśniętym że psu robiły się baloniki z policzków kiedy próbował ziać, a pysk miał ściśnięty w trąbkę, na moje pytanie czy kaganiec nie jest za mały i pies nie może ziać usłyszałam że jest doskonale dopasowany. O to Polska właśnie. Jeszcze z takich ciekawszych przypadków - agresywny labrador policyjny chcący pożreć mojego psa i nie reagujący na komendy przewodnika - fantastycznie wyszkolone psy! W "normalnych" czyli jakich? Dla mnie normalny kaganiec to taki w którym mój pies otwiera pysk/zieje/może zjeść smakołyka i napić się wody jak zanurzy pysk w misce. Moja ma plastikowy,ale pewnie wymienimy na gapaya. Ty nie masz pojęcia o wychowaniu bezstresowym. To nie jest "idź i bądź wolny" tylko traktowanie dziecka jak człowieka, tłumaczenie mu świata i dawkowanie wolności aż do zaprzestania ingerencji w jego życie kiedy dorośnie. Jest przeciweństwem wychowania autorytatywnego gdzie rodzic=autorytet z mety, posłuszeństwo, kary itd. Moim zdaniem dużo sympatyczniejsze. Opisałaś sytuację kiedy dajesz szczeniakowi klapsa jak Cię ugryzł = dla mnie wniosek jeden nie panujesz nad swoimi reakcjami. Nie mam dzieci i raczej nie planuję ich mieć /przynajmniej przed trzydziestką/ wolę realizować się w psich sportach i sportach ekstremalnych. Quote
Marta i Wika Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Anuśka, jesteś tak przekonana o swojej racji, że trudno z Tobą polemizować. Trzeba tylko mieć nadzieję, że bardzo nie ucierpi na tym pies. Quote
Anuśka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Nie matrw się Marta i Wika mój pies na tym nie ucierpi. Ja jestem przekonana o swojej racji tak jak WŁADCZYNI o swojej i też nie można z nią polemizować. Oskarż matkę, która daje klapsa dziecku o nietykalność... śmieszne. Wychowanie to indywidualna sprawa i może jak skończysz sporty psie i założysz rodzinę to zobaczysz. Nie wiem gdzie widziałaś tak wyszkolone psy policyjne ale moja rodzina od dawna ma do czynienia z psami policyjnymi (rodzice są w policji) i dlatego mój pies służył w policji. Zdziwiłabyś się w jakich warunkach był szkolony i jakich miał psich towarzyszy. Te psy są świetnie ułożone i jeśli widziałaś coś innego to nie jest już moja wina. Ja widziałam psy wychowane według zasad, które preferujesz i tez byłam bardzo zdziwiona ich brakiem posłuszeństwa szczególnie kiedy dopadały mojego psa nie reagując na nawoływania swoich właścicieli. Nie będę się licytowała kto ma rację. Uważam, że panuję nad swoimi emocjami i w tym co mówisz w stosunku do mojej osoby nie masz racji. Jeśli ten piesek w Twoim avatarze to ten którego szkolisz to spróbuj się zmierzyć z rasą bardziej wymagającą, większą i trudniejszą do okiełznania. Mam ze zwierzętami więcej do czynienia niż sądzisz. Ułożyłam masę koni, które cieszą teraz swoich właścicieli i psów, które były moimi wiernymi towarzyszami ale Ty masz swoją rację i jeśli poczujesz się lepiej to Ci ją przyznam :) Pozdrawiam Quote
Marta i Wika Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 [quote name='Anuśka']Oskarż matkę, która daje klapsa dziecku o nietykalność... śmieszne. Wychowanie to indywidualna sprawa i może jak skończysz sporty psie i założysz rodzinę to zobaczysz. W wielu krajach matka dająca klapsa dziecku może skończyć w sądzie. Jeśli ten piesek w Twoim avatarze to ten którego szkolisz to spróbuj się zmierzyć z rasą bardziej wymagającą, większą i trudniejszą do okiełznania. Akurat rasy uchodzące za trudne znacznie lepiej znoszą szkolenie pozytywne. Zresztą to jest udowodnione naukowo. Psy szkolone pozytywnie są nie tylko posłuszne, oprócz tego mają niepowtarzalną więź z właścicielem i wykazują dużo mniej problemów behawioralnych. Mam ze zwierzętami więcej do czynienia niż sądzisz. Ułożyłam masę koni, które cieszą teraz swoich właścicieli i psów, które były moimi wiernymi towarzyszami ale Ty masz swoją rację i jeśli poczujesz się lepiej to Ci ją przyznam :) I nie radzisz sobie z gryzącym szczeniakiem? Quote
Anuśka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Radzę sobie ze szczeniakiem (mam oparcie w wielu trenerach) ale chciałam wymienić doświadczenia na forum, pogadać, poprostu znaleźć temat do rozmowy. Widzę, że strasznie emocjonalnie podchodzicie do wszystkiego i jeśli dzieje się coś nie po waszej myśli to atakujecie. Rozumiem ale nie będę podtrzymywać waszych przepychanek. Jeśli będziesz matką to będziesz mogła wypowiadać się na tematy klapsów bo narazie nie masz o tym pojęcia. To mój ostatni post. Chętnie porozmawiam z ludźmi bardziej wszechstronnymi i bardziej doświadczonymi. Z wami już skończyłam. Quote
Berek Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 O rany. Anuśka, pomijając juzemocjonalne czy nie tony wypowiedzi tych czy innych dyskutantów, nie do końca rozumiem o co Ci chodzi. Opisujesz sytuację i swoje reakcje - z obu tych rzeczy wynika że tam z tą wiedza o psiej psychice nie jest najlepiej. ;) Co masz na mysli pisząc "wielu trenerów"? Jakich? Kogo konkretnie? I po co dawać psu klapsa który go nie boli? Oklepujesz mu boczki bo kaszle? ;) Czemu uważasz że fakt pobudzenia emocjonalnego rozgrzesza nas z tego, co robimy? Jest mądra przemoc i głupia przemoc - ta pod wpływem złości, bólu, gniewu czy rytacji jest tylko głupia i inna nigdy nie będzie... :cool1: Quote
WŁADCZYNI Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Ja reaguje na każdy przejaw przemocy - jeżeli ktoś bije swojego psa, jeżeli go szarpie, jeżeli bije dziecko, jeżeli zostawia dziecko i sobie idzie (nienawidze przemocy psychicznej wobec dzieci, a już na pewno nie przy ruchliwej ulicy!). W bloku w którym mieszkam jest przedszkole i dosyć często słyszę rodziców drących się na dzieci lub płacz dzieciaków, nie odpowiada mi to i będę reagować, bo uważam za nienormalne że w kraju gdzie teoretycznie rządzi prawo dzieje się krzywda najmłodszym! Dla mnie to nie jest śmieszne brak reakcji to przyzwolenie, tylko że później w szpitalach lądują skatowane dzieciaki "bo płakał" "bo był niegrzeczny". Dni Ursynowa pod Kopą Cwila, metro warszawskie, park Pole Mokotowskie - między innymi tam. :evil_lol: Może i bym się zdzwiła gdybym wiedziała jakie to warunki, swoją wiedzę opieram na oglądaniu efektów tego cudownego szkolenia, nie były fantastyczne. Tak w avatarze mam swoją sukę - w typie parson russell terrier, czyli terierek użytkowy, ostry, trudny w prowadzeniu, przede wszystkim dominujący, inteligentny i wymagający. Dla mnie jest to ciężka rasa i prędzej poleciłabym bula niż russella. Ja nie muszę kiełznać ani konia, ani psa ani dziecka żeby z nim coś zrobić, kiełznanie to niewola a tego nie lubię i nie będę stosować. Ja nie nawołuje, ja uczę i zajmuje psa sobą i mój pies woli kontakt ze mną niż z psami. Mnie zastanawia czemu tak wiele psów wychowywanych na kolcach, na wymaganiach i klapsach się nie słucha i próbuje zaczepiać moje zwierzątko. To co ja robię również ma poparcie wśród wielu trenerów, zwłaszcza tych opierających się na wiedzy o motywacji,warunkowaniu i szkoleniu pozytywnym i chyba wole te moje autorytety, bo pozostaje w zgodzie z własnym sumieniem. Ułożyłaś masę koni, psów a nie wiesz czemu szczeniak podgryza i co z tym zrobić? No cóż, chyba nie oddałabym psa ani innego zwierzęcia w Twoje ręce. Nie widzę siebie w roli żony/matki, nie zamierzam rezygnować z moich pasji. Możemy rozmawiać na pare innych tematów, ale przyzwolenia na przemoc nie będzie w żadnym z mojej strony. Chciałabym żeby Polska czerpała bardziej humanitarne wzorce zarówno jeśli chodzi o wychowanie dzieci jak i zwierząt, choćby z Kanady/USA/Europy zachodniej, ale chyba będzie mi łatwiej wyjechać do takiego raju niż doczekać się zmiany podejścia ludzi żyjących teoriami już dawno obalonymi. Quote
Guest Mrzewinska Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Wladczyni, nasza forumowiczka Anuska byc moze oczekiwala poparcia dla siebie, a teraz, co czeste, reaguje agresja, i dziecinnym tupaniem nogami "ja sie znam, ja wyszkolilam psy, konie, znam trenerow lepszych, nie bede z wami rozmawiac". No i dobrze, szkoda czasu, nie karmcie trolla. Zofia Quote
GameBoy Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 a co z tarmoszeniem szczeniaka - oczywiscie delikatnym - za kark? czy to przyniosi jakies efekty?:roll: Quote
Marta i Wika Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 GameBoy napisał(a):a co z tarmoszeniem szczeniaka - oczywiscie delikatnym - za kark? czy to przyniosi jakies efekty?:roll: Na przykład takie, że trudno pieska potem złapać za obrożę, bo boi się zbliżającej się ręki. Albo gorzej - reaguje na nią agresją. Quote
GameBoy Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 ok dzieki rozne madre glowy w ksiazkach i na forach radza cos takiego ale tez mi ie wydaje, ze tarmoszenie psa to nie jest dobry pomysl nawet delikatne Quote
Vectra Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 GameBoy napisał(a):ok dzieki rozne madre glowy w ksiazkach i na forach radza cos takiego ale tez mi ie wydaje, ze tarmoszenie psa to nie jest dobry pomysl nawet delikatne żadne tarmoszenie !!!!! ja nie wiem kto te bajki wymyślił i jedyne co to robi to skutecznie odsuwa psa od nas , ufny psiak przestaje nam ufać , a na zaufanie bardzo długo się pracuje , traci się je w jednej chwili. Jeśli szczeniak rozrabia i chcesz go uspokoić , to lepiej jest złapać go pod "boczki" i unieść niziutko nad ziemią w pozycji pionowej i pokołysać na boki - delikatnie , to psiaka uspokaja - potem przytulić.Nie pytajcie skąd tą mądrość posiadam , bo nie pamiętam ,ale sprawdzona na własnych psach :lol: Piesek nasze ręce ma kojarzyć z czymś miłym , tarmoszenie za kark do pieszczot nie należy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.