tanitka Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Dzisiaj wydawałam mojego tymczasowego wyzełka do nowego wspaniałego domu i tylko "przy okazji" miałam przewieżć pieski ze schroniska z okolic Częstochowy. No i przywiozłam, wyżełkę która mnie poraziła swoją NĘDZĄ:placz: i łagodnym bursztynkowym spojrzeniem w serce - "jestem brzydka, łysa, chuda, zdeformowana, ale jestem kochana i mam dopiero ROK, będę piękna, zobaczysz, pomóż mi stąd sie wyrwać!" :calus: I tak oto wyjechałam ze schroniska z Sepią. Ona jest wprost krainą łagodności i dobroci. Jest zrównoważona i ufna. Pięknie bawi się piłeczką i aportuje ją!!:razz: Od jutra bedzie leczona skórnie- pomóżcie mi, a wypięknieje dla nas wszystkich! Quote
Ulka18 Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Tanitko, roczna sunia i widze, ze juz miala male :crazyeye: do czego to 'ludzie' sa zdolni :angryy: rozmnazac niedojrzala sunie :mad: Jak to dobrze, ze Sepia trafila do Ciebie :p Quote
Ania-Sonia Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Boże, ona wygląda jak staruszka! :placz: Ale już teraz będzie dobrze. Tati, jesteś wspaniałym człowiekiem, dobrze, że jesteś. Quote
tanitka Posted August 26, 2007 Author Posted August 26, 2007 kochane dziewczyny, ona zaciążyła w schronisku:placz: :placz: :placz: w którym jest od końca XII 2006 roku!! miała dzieci i wszystkie poumierały, ostatnia dwójka odeszła tydzień temu:shake: Quote
Ulka18 Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Czy to schronisko kolo Czestochowy ??? Kurcze, nie upilnowali takiej mlodzinki i zaszla biedulka :mad: Quote
GoniaP Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Właśnie weszłam do domu po 8 h podróży i wpadam tu tylko na chwilę by podnieść piękną sunieczkę i ucałować Tanitkę Anioła. Quote
eurydyka Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 przez rok tyle nieszczesc teraz pojdzie napewno dobrze juz Quote
malagos Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Tatianko, a gdzie jest teraz sunia? Na SGGW? Rzeczywiście, bidulka z niej straszna....:shake: Ale będzie dobrze, młoda, śliczna, zapomni o strasznych chwilach. Ważne teraz tylko wyleczenie skóry, a najważniejsza diagnoza. Oby nie jakieś uczulenie... Quote
tanitka Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 suczka nie jest na SGGW...... tylko u mnie:oops:, bo jak ja mogę zamknąc w klatce w szpitalu takie aniołkowe śliczności:lol: Wydzieliłam jej częśc ogródka i ma tam budkę, póki nie będzie diagnozy co do skóry. Sepia to bossski pies:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:- radosna, delikatna, super grzeczna i tak pogodnie usposobiona co całego świata. Biega sobie, podskakuje, ogonkiem młynki kręci, a jak w piłeczkę gra, jak aportuje!!!:multi::multi::multi: jest wtedy strasznie szczęśliwa!:multi: dziś byłyśmy już u weta, zeskrobina wzięta do badań, antybiotyk dany, leki przeciwko świądowe też, na odrobaczenie.... no i już po kąpieli w środku bakteriobójczym. Sepia za te zabiegi leczniczo- kosmetyczne była taka wdzięczna, ze u weta leżała na plecach kołami do góry!!!:evil_lol::evil_lol: po pracy zrobie jej nowe zdjęcia- moim zdaniem już wypiękniała:loveu: Quote
malagos Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 no pewnie, każdy w takich warunkach by wypięknał! :evil_lol: a zaglądałyście na Metamorfozy III? Aż serce rosnie! http://pl.youtube.com/watch?v=tAiZsMaxoRQ Quote
tanitka Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 a zaglądałyście na Metamorfozy III? Aż serce rosnie! http://pl.youtube.com/watch?v=tAiZsMaxoRQ oooooo Matko- moja Lusia tam jest!!!! pod koniec prezentacji z czerwoną piłeczką w paszczy:multi::multi::multi::multi: Quote
Goska76 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 zgodnie z obietnicą przesyłam zdjęcia suni z końca kwietnia tego roku - jak widać wtedy bylo jeszcze w miarę dobrze Jeszcze raz WIELKIE DZIęKI DLA TATIANY ZA ZABRAZNIE SUNI ZE SCHRONU :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ulka18 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Wtedy sunia byla chuda, ale nie az tak strasznie chorobowo zmieniona jak dzisiaj :shake: dobrze Tanitko, ze ja uratowalas :loveu: :loveu: :loveu: Quote
GoniaP Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Śmiem twierdzic, że to było chodzące nieszczęście od samego początku!!! Jak tak można postępować z psiakiem :angryy: Na szczęście Tanitka ją znalazła, a od teraz może być już tylko lepiej. Tanitko, potrzebujesz wparcia finansowego? Quote
tanitka Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 na razie wsparcia finansowego nie potrzebuję, ale nie wykluczam;) . Urszula (która odbierała w W-wie gończą polską) wręczyła mi wczoraj 100 złotych na konto leczenia Sepii. Dzieki ULa!:lol: a oto Sepunia jaka już śliczna (widzicie jaka zmiana postawy ciała, błysk w oku, radość życia) i z piłeczką:loveu: :loveu: Quote
Goska76 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 [quote name='GoniaP']Śmiem twierdzic, że to było chodzące nieszczęście od samego początku!!! Jak tak można postępować z psiakiem :angryy: Słuchajcie, tam jest więcej takich chodzących nieszczęć. Ja z mamą i jedną panią z Myszkowa nie dajemy rady wszystkim pomóc. Nie mieszkam w Myszkowie - zresztą mama też nie. Bywamy tam w weekendy - nie zawsze też możemy jechać. Pani, która pomaga w schronie też przychodzi tylko w weekend. W dodatku w weekend schron czynny tylko od 10 do 13. Co mozna zrobić w tak krótkim czasie? Może znacie ososby, które mieszkają gdzies w okolicach Myszkowa, działają na dogo i zechciałyby pomóc? Tam brakuje wszystkiego. A szczególnie rąk do pracy. Te psy nie są wcale przez pracowników schronu wyprowadzane. Siedzą w ciasnych klatkach całymi tygodniami. :-( A Sepia naprawde wypiękniała :) Kochana mordka:loveu: Kamień spadł mi z serca, że Suńka opuściła to miejsce. Quote
Ulka18 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Ale slot z niej :iloveyou: Słot nad słoty :loveu: Goska, a ile psow jest w tym Myszkowie? Zeby tak w Mielcu pozwalali nam wolontariuszom psy wyprowadzac :roll: Quote
Goska76 Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 wiesz ze sama nie wiem - co wizyta to stan liczbowy inny :( Bedzie teraz około 70) W miniony weekend zanotowaliśmy rekord - wydanych siedem psów !! - Trzy zabarała Tatiana - PRZY KAżDEJ MOżLIWEJ OKAZJI BęDę JEJ ZA TO DZIęKOWAłA:), a cztery piesie poszły do Myszkowa:) (huski, bernardyn, amstaf i mały szczeniorek :cool3:) Tatiana pomyziaj Sepie od nas!!! (Skad Wy bierzecie takie fajne imiona?) Quote
Ambra Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 jestem pod wrazeniem..... Tanitko:Rose: Gosia mi mowila o niej i o jej biednych dzieciatkach łudzilam sie ze jakies przezyje....:-( Sepia jak dla mnie juz jest piekna, i radosna! bede sie rozgladac za domkiem choc osstatnio dla wiekszych psiakow ciezej znalezc cos dobrego...a ona juz na najlepsze po roku tragedii zasluguje, jak ona wogole trafila do schronu? Quote
tanitka Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 z tego co wie Gosia76, Sepia trafiła do schroniska ze swoim tatą!??:crazyeye: dlaczego, jak i skąd dopiero postara się dopytac w schronie. Co stało się z tatą? adoptowany? - dziwna to historia:shake: Quote
Goska76 Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 tata nie przeżył. Piesie trafiły tam 23 grudnia. Jak 24 tam byłam - widziałam tatusia pierwszy i ostatni raz - przy następnej mojej wizycie w schronie juz go nei było.....:( Quote
Ania W Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 A jak tam badania suni? Są już jakieś wyniki? Quote
tanitka Posted August 28, 2007 Author Posted August 28, 2007 G....no jest nie wyniki!!:angryy: będą w piątek! jak tak to forsę potrafią brać, a dalej to już... eh, wkurzyłam się:shake: Quote
malagos Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 ciekawe, co stwierdzą, świerzb, nużycę, ropne kłopoty, czy coś jeszcze.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.