Madzik93 Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Kilka dni temu wyczułam u Lori małą kulke pod skórą. Jest mała, wielkosci Skittlesa ( taki cukierek). Przesuwa sie to pod skórą i jest średnio miekkie. Co to moze byc? Prosze o pomoc :placz: Quote
Martens Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Jeśli jest to cieplejsze od reszty ciała i bolesne, może to byc mały ropień. Jeśli nie, prawdopodobnie nowotwór (ale bez paniki, niekoniecznie od razu złośliwy ;) ). Tak czy siak przyda się wizyta u weterynarza. Ile sunia ma lat? W którym jest to miejscu? Quote
Madzik93 Posted August 26, 2007 Author Posted August 26, 2007 Nie jest to ciepłe i bolesne. Sunia ma okolo 7 lat i jest to kilka cm od sutka. Quote
Martens Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Prawdopodobnie to nowotwór sutka - do weterynarza i będzie trzeba usunąć, bo może dawać przerzuty :-( Średnio 50% nowotworów sutka jest złośliwych i szybko daje przerzuty do innych sutków, węzłów chłonnych, płuc, itp. Dlatego nie należy zwlekać. Warto zrobić później RTG płuc, żeby sprawdzić czy nie ma już przerzutów. Czy suczka miała ostatnio cieczkę albo młode? Była sterylizowana? Jeśli tak to w jakim wieku? Quote
Madzik93 Posted August 26, 2007 Author Posted August 26, 2007 Martens napisał(a):Prawdopodobnie to nowotwór sutka - do weterynarza i będzie trzeba usunąć, bo może dawać przerzuty :-( Średnio 50% nowotworów sutka jest złośliwych i szybko daje przerzuty do innych sutków, węzłów chłonnych, płuc, itp. Dlatego nie należy zwlekać. Warto zrobić później RTG płuc, żeby sprawdzić czy nie ma już przerzutów. Czy suczka miała ostatnio cieczkę albo młode? Była sterylizowana? Jeśli tak to w jakim wieku? Cieczke teraz ma końcówke. Quote
Martens Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 W sumie już się dogadałyśmy na gg, ale dopiszę, może komuś się przyda. ;) U suczek w czasie cieczki, ciąży, karmienia, czasem pojawiają się guzki, które same później zanikają. Ale w tym wypadku obstawiam nowotwór - sunia ma 7 lat i nie była w młodym wieku wysterylizowana. Najlepiej jak najszybciej guzka usunąć zanim będą przerzuty - na razie jest jeszcze malutki. Nowotwory sutka rosną stosunkowo szybko w czasie cieczki, natomiast w okresie spokoju płciowego tempo wzrostu jest bardzo powolne. Daj znać co powiedział wet :) Quote
Madzik93 Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 No więc wet powiedział zeby poczekac do konca cieczki. Pózniej zrobią przeswietlenie czy nie ma juz przerzutów na płucach. Jesli nie ma szykujemy sie na zabieg wyciecia oraz sterylizacji. Ale jesli są........ to KONIEC :placz: Quote
Chefrenek Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Madzik13 napisał(a):No więc wet powiedział zeby poczekac do konca cieczki. Pózniej zrobią przeswietlenie czy nie ma juz przerzutów na płucach. Jesli nie ma szykujemy sie na zabieg wyciecia oraz sterylizacji. Ale jesli są........ to KONIEC :placz: Madzik, głowa do góry. Będzie dobrze.:glaszcze: Quote
Martens Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Właśnie, nie ma sensu martwić się na zapas :calus: Trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Quote
Madzik93 Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 Chefrenek napisał(a):Madzik, głowa do góry. Będzie dobrze.:glaszcze: Martens napisał(a):Właśnie, nie ma sensu martwić się na zapas :calus: Trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Dzieki wszystkim za wsparcie. Dogomaniacy, jestescie kochani :) Quote
ver Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Spokojnie, spokojnie. Guzek jest mały, w sumie nie wiadomo, czy nie jest wynikiem cieczki... Suńki są silne i wcale nie tak szybko dochodzi do zajęcia płuc, które to o ile chodzi chodzi o nowotwory złosliwe sa na któryms z kolei miejscu, jakie atakuje złośliwiec. Najpierw sa to sutki, potem węzły chłonne, potem płuca dopiero. I to tylko w przypadku raka! Końcem czerwca odkryłam u mojej Verki duzy guz/pojawił sie i urósł w okresie ciszy hormonalnej i urósł w max dwa miesiące do naprawde duzych rozmiarów/, Verka jest po usunięciu listwy i sterylce. Płuca były czyściutkie, blisko osmioletnia Verka w świetnym stanie zdrowotnym, operacja udała sie,a rana goiła szybko. U nas był to niestety rak,ale i tak do przerzutów na węzły czy płuca nie doszło. Poza tym przesuwające się pod skórą, dośc miękkkie guzki są z reguły niezłosliwymi! Oczywiście mogą z czasem zezłosliwiec, więc trzeba usuwać! Głowa do góry, nie jest źle-szybko zauwazone, niezbyt brzydko wyglądający-będzie dobrze! Quote
majkaa Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Moja 7 letnia sunia ma taki guzek juz 2 lata. Wet powiedzial ze to tluszczak. Nie rosnie wiekszy ani tez sie nie zmniejsza. Ona byla sterylizowana jak miala 3miesiace i nigdy nie miala cieczki. Moze u Twojej tez jest cos podobnego nie kazdy guz to rak. Trzeba wierzyć, że wszystko będzie dobrze. Ale wiem co czujesz bo druga moja sunia zmarla w lutym 07 na raka a miala tylko 6lat byla wykastrowana. Dostala nagorszego zlosiwego raka krwi i odeszla za teczowy most miesiac od diagnozy. Jeszcze do tej pory troche poplakuje jak o niej mysle. Quote
Madzik93 Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Z Lori wszystko dobrze, jest juz po sterylizacji i wycięciu guzka :) Quote
majkaa Posted January 15, 2008 Posted January 15, 2008 Jak to dobrze. Wracaj Lori szybko do zdrowia. Quote
Madzik93 Posted January 15, 2008 Author Posted January 15, 2008 Juz wyzdrowiała dawno, zabieg miala jeszcze w tamtym roku :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.