Tweety Posted December 26, 2007 Author Posted December 26, 2007 Mamusiu Pucusia, w związku ze Świętami i zbliżającym się Nowym Rokiem życzę Ci wspaniałego domu, kochającego i odpowiedzialnego. Aby były to ostatnie Święta w fundacji, w której nie jest źle ale własny dom to własny dom:tree1: Quote
Tweety Posted January 2, 2008 Author Posted January 2, 2008 na miau się od wczoraj dzieje !! Jeszcze tylko wizyta przedadpocyjna, bo reszta ugadana i chyba doczekamy ostatniego pakowania plecaczka Mamusi Pucusia:loveu: Quote
zuziaM Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 [quote name='Tweety']na miau się od wczoraj dzieje !! Jeszcze tylko wizyta przedadpocyjna, bo reszta ugadana i chyba doczekamy ostatniego pakowania plecaczka Mamusi Pucusia:loveu: Nareszcie .....:mdleje:.... I jestem pewna, ze ktos bedzie bardzo zadowolony. Bo stwierdzam przez wlasne doswiadczenia, ze starsza kicia to SKARB :loveu: ! ! ! Quote
Monia70 Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 no to trzymam kciuki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Tweety Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 Dziewczynka została przechrzczona na Zazulkę i czekamy na finał adopcji:loveu: Quote
BasiaD Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 :loveu::loveu::loveu:Pucuniu wszystkiego najlepszego w nowym domku Quote
Tweety Posted January 13, 2008 Author Posted January 13, 2008 wieści od opiekunki Zazulki:" Buraska a raczej Zazulka jest już u nas w domu. Jak się drzwi otworzyły i zobaczyłam jej duże, łagodne i uważne oczy od razu się zakochałam. W łazience potrzebowała trochę czasu aby wyjść, ale już mruczała i podstawiała łepek do drapania. potem weszła na kolana syna i moje, obeszła łazienkę i znów się schowała. Położyłam ją na pralkę, gdzie ma zrobione posłanie. spodobało jej się miziasta strasznie, już było pokazywanie brzuszka lizanie po ręce ugniatanie i nadstawianie całego ciałka do głaskania. Jednak bała się gdy ją wziełam na ręce(chciałam pokazać jej kuwetę), jak mąż wyszedł z Rudzią to nawet wyszła z łazienki ale od razu wróciła. Nasza Rudzia najpierw była jak zbity pies- pewnie się przestraszyła że już jej nie kochamy. Później chciała się z Zazulą zaprzyjaźnić, ale nie może dosięgnąć . Udało się jej jedynie ogon polizać. No teraz przez najbliższe kilka dni będzie docieranie... " ja jestem przeszczęśliwa:loveu: Quote
Monia70 Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 No to przecudowne wieści! Jak dobrze, że Pucunia ma dom, najprawdziwszy na świecie dom, na resztę swojego życia!!!!! Quote
joaaa Posted January 14, 2008 Posted January 14, 2008 Suuuuuuuuuuuper!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.