Monia70 Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Czy Pucusia zalatwia sie do kuwetki? Wychodzi na dwór czy jest tylko w domku? Jak z tolerancja na psy i inne kotki? Quote
Tweety Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Pucunia jest bardzo grzeczna, kuwetkowa. Lidka z KOT-a zgodziła się aby była kotem wychodzącym gdy Pucunia miała jechać do zuziaM. Ale wychodząca na zasadzie szeleczek i nadzoru (chyba:oops:). No i tam był piesek i to tez nie była przeszkoda Quote
Tweety Posted November 12, 2007 Author Posted November 12, 2007 Słoneczko moje kochane, biegnij po domek, musi w końcu ktoś cię zauważyć:shake: Quote
Monia70 Posted November 14, 2007 Posted November 14, 2007 A może Pucuni plakaty zrobic i porozwieszać w mieście? Kto by mógł? Quote
Tweety Posted November 14, 2007 Author Posted November 14, 2007 ja nie mam zdolności do plakatów:shake::oops: Quote
joaaa Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Mam kilka pytań. Jak Pucunia dogaduje się z kotami i psami? Kot jest jeden, kastrat, charakter misiowaty, ale nigdy nie miał doczynienia z innymi kotami, w stosunkach z psami uległy raczej,leniwy. Psy trzy, duże, babcia boksia, dwa dogi(prawie, bo z odzysku). Jeden, którego niektórzy znają, Feniks, lubi poganiać i potarmosić kota. Ale kot Misio daje się tarmosić do pewnego momentu, potem bicie pazurami i Feniks daje spokój. Na razie mieszkanie w bloku, bez wychodzenia, mam nadzieję, że w ciągu kilku miesięcy dom. Ewentualnie, mogę być DT, tylko warunkiem jest, żeby moje zwierzaki nie złapały czegoś. Koniec, nie oglądam więcej kocich wątków! Przeczytałam jeszcze trzy następne, ale tam już nie piszę. Wszystkie potrzebują pomocy.... Quote
Tweety Posted November 15, 2007 Author Posted November 15, 2007 Koteńka jest kompletnie nie kłopotliwa, schodzi wszystkim z drogi.Dziewczyny z KOT-a chcą jej znaleźć dom stały, bo w fundacji krzywda jej się nie dzieje, ma ciepło, pełną miseczkę. Nie ma jednak najważniejszego, swojego człowieka, który najbardziej jej jest potrzebny. No chyba, że coś się zmieniło i DT, który jak rozumiem oferujesz, też już teraz jest rozwiązaniem. Zapytam Quote
joaaa Posted November 16, 2007 Posted November 16, 2007 No ja myślałam o domu stałym, a ewentualnie DT. Ale boję się, czy ona potrafi obronić się przed Feniksem, który Misiowi nie robi krzywdy, ale tarmosi go porządnie, bo Misio spolegliwy, musi się porządnie wkurzyć, żeby się obronić. Pozostałe psy nie męczą i nie gonią kota. No i prawdę mówiąc, nie wiem jak Misio byłby do kociczki, bo nigdy nie było innego kota przy nim. Ale on jest bardzo ugodowy i leniwy, więc myślę, że mogłoby być ok. Ale na początku wątku jest napisane, że kotka rezydentka w domu, który ją oddał ponownie, bardzo ją biła, a Pucusia nie potrafiła się obronić. Czy tak było na prawdę, pewnie nie jesteście w stanie tego stwierdzić. U mnie jest kocur, bez jajek, ale pan, u psów zawsze dwie płcie się dogadają, ale nie wiem jak u kotów. Mam nadzieję, ze tak samo. Jestem gotowa spróbować, jeżeli stwierdzicie, ze warto. Oczywiście wizyty przed, po itp. mile widziane. Quote
Tweety Posted November 16, 2007 Author Posted November 16, 2007 joaaa napisał(a):No ja myślałam o domu stałym, a ewentualnie DT. Ale boję się, czy ona potrafi obronić się przed Feniksem, który Misiowi nie robi krzywdy, ale tarmosi go porządnie, bo Misio spolegliwy, musi się porządnie wkurzyć, żeby się obronić. Pozostałe psy nie męczą i nie gonią kota. No i prawdę mówiąc, nie wiem jak Misio byłby do kociczki, bo nigdy nie było innego kota przy nim. Ale on jest bardzo ugodowy i leniwy, więc myślę, że mogłoby być ok. Ale na początku wątku jest napisane, że kotka rezydentka w domu, który ją oddał ponownie, bardzo ją biła, a Pucusia nie potrafiła się obronić. Czy tak było na prawdę, pewnie nie jesteście w stanie tego stwierdzić. U mnie jest kocur, bez jajek, ale pan, u psów zawsze dwie płcie się dogadają, ale nie wiem jak u kotów. Mam nadzieję, ze tak samo. Jestem gotowa spróbować, jeżeli stwierdzicie, ze warto. Oczywiście wizyty przed, po itp. mile widziane. pozwolisz, że wkleję Twojego posta na wątek na miau. Tam dziewczyny częściej zaglądają i zobaczymy co powiedzą. Ja w każdym bądź razie bardzo dziękuje za propozycję:loveu: Quote
joaaa Posted November 17, 2007 Posted November 17, 2007 Tweety, dzięki! Weszłam na miau i napisałam w watku Putzi. Quote
zuziaM Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Tweety napisał(a):zobaczymy jak się to rozwinie I ja trzymam kciuki bardzo mocno zacisniete :roll:. Zagladam tu czesto zawsze z nadzieja, ze juz ten dzien nastal ... Wiem, i juz wiele razy sie o tym moglam przekonac, ze nie ma tego zlego, co by na dobre nie wyszlo. I wiem, ze z Pucusia wlasnie tak jest. Kiedy nie trafila do mnie, bylo mi smutno, ale teraz mysle, ze moze to i lepiej...... Bunia, ktora jest u mnie daje sobie latwo rade z moja mloda jeszcze, ale strasznie zadziorna 7-miesieczna Zuzia. Zuzia ja strasznie zaczepia ( mimo, ze czasem spia przytulone do siebie na jednym kocyku ) .... Bunia odgryza jej sie skutecznie. Jak by w takich sytuacjach radzila sobie Pucusia ..... :shake: ? Trudno przewidziec ... Pucuniu, zycze Ci najlepszego domku. Quote
Tweety Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Joaaa została chyba już poddana testom przez dziewczyny z KOT-a. Oby wszystko wypadło jak najlepiej. Powodzenia Joaaa, trzymam kciuki za to abyś była TYM domkiem dla pięknej i kochanej Mamusi Pucusia:loveu: Quote
Monia70 Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 No to kciuki trzymamy i na domowe efekty czekamy ;) Quote
joaaa Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Tweety napisał(a):Joaaa została chyba już poddana testom przez dziewczyny z KOT-a. Oby wszystko wypadło jak najlepiej. Powodzenia Joaaa, trzymam kciuki za to abyś była TYM domkiem dla pięknej i kochanej Mamusi Pucusia:loveu: Na razie nikt sie do mnie nie odezwał. :shake: I na wątku na miau też nie ma zadnych info od dwóch dni. Quote
Tweety Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 joaaa napisał(a):Na razie nikt sie do mnie nie odezwał. :shake: I na wątku na miau też nie ma zadnych info od dwóch dni. Lidka ma małego maluszka, który pewnie mamusię bardzo absorbuje;) i nie zawsze może zajrzeć na sieć Quote
zuziaM Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 joaaa napisał(a):Na razie nikt sie do mnie nie odezwał. :shake: I na wątku na miau też nie ma zadnych info od dwóch dni. To nadal trzymam kciuki .... a Pucunia czeka na decyzje ..... Quote
Monia70 Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Nikt nic nie pisze.Nie wiemy co u Pucusi. Ale i tutaj Mikołaj zawitał niosąc same dobre chwile. Quote
Tweety Posted December 6, 2007 Author Posted December 6, 2007 bo najgorsze, że nic się nie dzieje Joaaa czeka, Pucusia czeka a tu cisza:shake: Quote
Monia70 Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 ja nie widzę żadnego problemu.Jola czeka na Pucuśie, Pucusia na domek.W czym jest problem? Przeciez to wszystko tylko jakoś bez sensu sie przedłuża? Quote
zuziaM Posted December 14, 2007 Posted December 14, 2007 Wlasnie bylam na watku Pucusi na " miau "..... To strasznie smutne :-(... historia sie powtorzyla :-(..... I patrzac wokolo, ile tego strasznego nieszczescia jest wokolo, trudno sie dziwic, ze predzej czy pozniej do osob chcacych zaadoptowac biedne stworzenie, docieraja wiesci albo wrecz prosby o adopcje takich samych biedactw....... Tak bylo ze mna .... tak jest teraz z joaaa..... To smutne, bo Pucusia znow zostala bez domku.....:shake: Quote
Tweety Posted December 16, 2007 Author Posted December 16, 2007 czy ktoś zakocha się w końcu w Mamusi Pucusia tak ostatecznie i na śmierć i życie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.