Wędkoholik Posted September 20, 2007 Posted September 20, 2007 Wizyta przedadopcyjna wypadła super Gordon jedzie do Opola. :multi: Szukamy transportu z Warszawy do Opola. Quote
Wędkoholik Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Tak ale żeby się powiodło, piesek musi znaleźć się w domku. SZUKAMY TRANSPORTU DLA GORDONA DO NOWEGO DOMKU NA TRASIE WARSZAWA - OPOLE Quote
lizka Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Wędkoholik napisał(a):Wielkość domu, co dla wielu jest decydujące, szczególnie gdy pies ma wigor. Kawalerka w zasadzie wyklucza każdego kandydata, a jeszcze na fafnastym piętrze to już całkowita porażka adoptującego. Dlaczego od razu "porazka adoptującego"? :hmmmm: Domy/bloki z "fafnastym" piętrem posiadają na ogoł windy:roll: Czyż nie nadrzędną sprawą powinno być to, ze ktoś chce dać dom i miłość porzuconemu psu? I jeśli nawet jako potencjalny opiekun zrobiłby niesamowite wrażenie to rozumiem ze fakt małego metrazu z góry go przekreśla :shake::roll: Cieszę sie niezmiernie w takim razie, ze Ci, którzy powierzyli mi Borysa myśleli w zupełnie inny sposób. Sama mieszkam na 40m2 z dzieckiem i TZ no i z psem (ON) ponadto mam na tymczasie psa z dogo i jakos sie miescimy :razz: Borys jak to ON ma mnostwo wigroru ale od tego sa spacery/szkolenie po minimum 4 h dziennie :cool3: Przepraszam za off'a ale sie zdziwiłam :crazyeye: Bardzo sie ciesze, ze psiak znalazł dom - teraz tylko transport i w droge po lepsze zycie:multi::loveu: Quote
Wędkoholik Posted September 21, 2007 Posted September 21, 2007 Często niestety metraż przegrywa z sercem. Ja ostatnio oddałem setera w ręce ludzi mieszkających na jeszcze mniejszym metrażu niż te 40 mkw. Ale widziałem serce i ma gdzie biegać. Niestety czesto słyszę, że jak seter, to koniecznie dom z ogrodem. Często słyszę, ze w bloku to się męczy. Dlatego tak napisałem. Dla mnie osobiście najważniejsze jest serce. Mój wpis może był trochę sarkastyczny, ale oddawał zachowanie sporej wbrew pozorom liczby ludzi. Sam mieszkam w bloku i mój Diuk mimo sporego mieszkania, siedzi cały czas przy mnie. Ale na łąkach, to szaleje jak wariat. :lol: Quote
Wędkoholik Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Czy coś się wyjaśniło z transportem???:razz: Quote
Neris Posted September 22, 2007 Author Posted September 22, 2007 Na razie mamy transport do Katowic. Nie wiem czy to coś daje... poszukam zaraz na mapie dogo czy ktoś nie mógłby pomóc w dalszym transporcie. Quote
Wędkoholik Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 A może ta osoba adoptująca wsiadła by w pociąg i podjechała po psa do Katowic? To nie jest już daleko. Przecież w końcu oprócz wizyty przed adopcyjnej, to również sprawdzian, czy faktycznie komuś zależy na psie i czy będzie gotów później się dla niego trochę poświęcić. Quote
Neris Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Powiedziałam pani że musi po prostu dokonać wysiłku i te 20 km jakoś dojechać - pociągiem albo autobusem, może jacyś znajomi Ludzie którzy zgodzili się zabrać Gordona mają 11 huskych w aucie i mówili że nie będa mogli nadkładać drogi ani nigdzie zbaczać za bardzo bo zależy im żeby o dodatkową godzinę nie przedłużać psom zamknięcia w aucie. Szkoda by było szukać znowu transportu na całą trasę, wiadomo że to nie firma kurierska i nikt pod sam dom psa raczej nie dowiezie. A z Opola do Katowic to jakby z jednego konca Warszawy na drugi... Quote
Wędkoholik Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 Z jednego końca Wawy na drugi jest nawet do 40km. Quote
Neris Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 Gordon jest w drodze do nowego domku. Mam nadzieję, że jutro będziemy mogli przenosić wątek... Quote
Neris Posted September 23, 2007 Author Posted September 23, 2007 sms o 23,30 - Gordon jest w DOMU!!! sms o 23,32 - zjadł, po raz kolejny wita się z wszystkimi domownikami. To co, chyba można przenosić? Quote
Wędkoholik Posted September 24, 2007 Posted September 24, 2007 No to cudownie i uściski dla Neris, która włożyła w to bardzo dużo pracy. :loveu: Quote
Neris Posted September 24, 2007 Author Posted September 24, 2007 Bardzo dziękuję Wędkoholikowi, który zrobił Gordonowi piękne Allegro i umieścił go na stronie adopcyjnej seterów, nawet jeśli Gordnowoi do setera kawałek brakuje... Dziękuję nieocenionej Madziek za wizytę przedadopcyjną i za ofertę "trzymania Gordona na oku". Teraz tylko trzymajmy kciuki żeby Gordon gładko się zaaklimatyzował. Quote
Neris Posted October 1, 2007 Author Posted October 1, 2007 sms od pani Gordona: "Pies już się chyba zadomowił. Jest bardzo grzeczny i kochany i nie wiem jak go mogli nie chcieć. To wielkie, kudłate serce. Zostal zachipowany i ma olbrzymi apetyt. Je purine dla psów aktywnych. Jest bardzo przytulajski! Z aktywnością nie pobije mojego syna - młody wykańcza psa, pies wraca po spacerze i pada zziajany na kaflach w przedpokoju" Quote
Neris Posted October 15, 2007 Author Posted October 15, 2007 Wiadomość od Gordona: Uwielbiam zabawy z dziećmi i bawimy się we wszystko, w Czerwonego Kapturka też ... Bardzo, bardzo kocham się przytulać. Nie jestem brzydki, co? Quote
akucha Posted October 15, 2007 Posted October 15, 2007 Cudooooo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu: Fajnie trafił!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.