an3czka Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Mrzewinska napisał(a):Jesli nie zna sie dokladnie jakiegos psa, sytuacji w domu, podporzadkowania wlascicielom itp, nie mozna ocenic, czy pogodzi sie z innym. Bo to tez zalezy jaki bedzie ten drugi pies. Ale zawsze warto pamietac, ze to ryzyko - i cztery razy wiecej obowiazkow. Jesli nawet dwa psy beda w domu zyly w zgodzie, to bardzo prawdopodobnie moga we dwa atakowac inne na spacerach. Z poczworna agresja, beda juz stanowic sfore. I albo ten drugi pies bedzie nie tyle naszym psem, co psem pierwszego psa, albo trudno bedzie o zgode miedzy nimi. Zofia Zawsze jest jakaś niewiadoma a jednak ludzie decydują sie, czasami na całkiem pokaźne sfory. Gdyby pierwszy pies był potulny jak baranek, nie oznaczałoby to, że i drugi będzie. W rezultacie pierwszy mógłby przejąć negatywne cechy drugiego. Tak samo ze zgodnościa. Nigdy nie ma gwarancji, że po jakimś czasie nie wystąpią konflikty. A może mój pies 'złagodnieje'? Moze przejmie lepsze cechy? W tę stronę to już nie działa? Quote
LUBA Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Witam A ja mam do Was takie pytanie Co myslicie o kastracji jako środku na zlikwidowanie agresjii dominacyjnej Spotkałam się z róznymi opiniami na ten tmat: że jast to cudowny środek, albo wręcz przeciwnie bo pies czuje, że mu czegoś brakuje i własnie agresją to nadrabia:angryy: Quote
saJo Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 z pewnoscia pies nie nadrabia agresja braku jader. Kastracja jest sposobem na zmniejszenie agresji, ale z pewnoscia jej nie wyeliminuje. Trzeba polaczyc kastracje ze szkoleniem, odpowiednim prowadzeniem. Kastracja czasami pomaga czasami nie. Tak samo jak kkazda metoda czasami skutkuje czasami nie. Z pewnscia nie jest to cudowny srodek przeciwko agresji, ale nie zaszkodzi, jesli mamy agresywnego psa. Quote
asher Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 No i trzeba pamietać, że po pewnym czasie pies ma pewne zachowania na tyle mocno utrwalone, że "zakręcenie kurka z testosteronem" może nic nie dać ;) Dlatego kastrację z powodów behawioralnych powinno się przeprowadzać jak najwcześniej. Quote
LUBA Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 co rozumiesz przez: saJo napisał(a): Trzeba polaczyc kastracje ze szkoleniem, odpowiednim prowadzeniem czy jeżeli w domu sa dwa psy i ten niby silniejszy zostanie wykastrowany władze ma przejąc drugi i jemu maja się nalezec teraz wszystkie przywileje Jak własnie będą na siebie reagowały dwa samce (no jeden to juz "niepełnowartosciowy":p ) pod jednym dachem. Quote
saJo Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 Kastruje sie raczej psa, ktory jest nizej w hierarhi, zeby oslabic jego, a umocnic pozycje dominanta. Co rozumiem przez szkolenie i odpowiednie prwadzenie? Pies zmeczony to dobry pies, a wiec zapewnienie psom odpowiedniej porcji ruchu i wysilku umyslowego, zeby mialy mniej energi na rozruby miedzy soba. Unikanie sytuacji konfliktowych, np rzucanie jednej pilki dwom psom. Nauczenie psow bezwzglednego posluszenstwa. Faworyzowanie dominujacego psa. Nieuzalanie sie nad podpozadkowanym psie, bo dominant go skarcil. I tym podobne zachowania. Quote
LUBA Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 saJo napisał(a):Kastruje sie raczej psa, ktory jest nizej w hierarhi, zeby oslabic jego, a umocnic pozycje dominanta No właśnie i tu sie u nmie pojawa problem bo ten wyżej w hierarhi to kundelek (i jego mysle wykastrowac) a ten niżej to mam nadzieje przyszły reproduktor. Chdzi równiez o to ze ta ich pozycja w stadzie nie jest tak do konca ustalona bo wtedy by nie dochodzilo do bójek, prawda. Ale kundelek jest większy, starszy i bardziej zżyty z rodziną (na więcej sie mu pozwala), i ostatnio coraz częściej wszczyna bójki niewiadomo o co:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.