Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

20.o8.2007 pozwolilismy odejsc naszemu ukochanemu chlopczykowi.
Kochalismy go szalenczo, bedzie zawsze mieszkal w naszych sercach!
7 lat przynosil wylacznie radosc i milosc, ostatnie 1,5 miesiaca glownie cierpial!
Nie moge zrozumiec dlaczego chloniak mozgu wybral mojego najdrozszego psa. Ale wiem, ze poruszylismy niebo i ziemie, zeby mu pomoc, a w poniedzialek dalismy najwiekszy dowod milosci - podejmujac te ostatnia deczyje dla niego. Zawsze nam ufal bezgranicznie i nie moglismy go zawiesc kierujac sie wlasnym egoizmem i strachem przed zyciem bez niego.
Bardzo cierpimy, zycie stalo sie puste, ciche, ale nasze malenstwo uchronilismy przed bólem, utratą psiej godności i agonią w męczarni.
Buldozek byl wulkanem energii, 7 lat czerpalismy sile i radosc z jego towarzystwa, byl dla nas jak nieznosne dziecko - a takie dzieci kocha sie najbardziej.

Posted

Rozstałam sie z moją Punią prawie rok temu i do dzisiaj trudno mi znaleźć słowa, które mogłyby pomóc tym, którzy to przeżywają teraz.
Bardzo Ci współczuję. Z perspektywy tego roku, moge Cię zapewnić, że one nie opuszczają nas nigdy.

Posted

Wasz psiaczek jest teraz szczesliwy , jest juz po tej lepszej stronie swiata .
Wiem jaka to trudna decyzja.Czy to juz dzis , moze jeszcze jeden dzien wiecej czasu z nim.Ale dobrze zrobiliscie.Juz nie cierpi.Czeka na Was po Druugiej Stronie Teczy ...

Posted

Witaj kolena Przyjaciolko Teczowego Mostu - niestety i Ty do nas dolaczylas...Ty oplakujesz kochanego Psa... popatrz, ile tu juz nas jest Niestety z kazdym tygoniej wiecej...
życze ukojenia, choc to trudne, ale pamietaj- my tu jestesmy wciaz i wciaz

Posted

To prawda, czas płynie szybko, ale tęsknota w sercu jest wciąż ta sama.
Piszemy do naszych psinek, dzielimy się doświadczeniami i jakoś sie pocieszamy nawzajem.
Twoj skarb jest juz zdrowy i szczęśliwy. nic go nie boli i hasa sobie po tęczowych łąkach z naszymi psinami. A my tak jak napisała sota "tu jestesmy wciąż, wciąz"

Posted

Kochani - bardzo dziekujemy za słowa wsparcia. Nie radzimy sobie zupelnie z tym, że naszego kochanego stworka nie ma z nami! To dopiero?już? 4 dzień.
Mimo świadomości, że jemu jest już wreszcie dobrze, nie potrafimy pogodzić się, że już nigdy nie przytulimy się do niego, nie powąchamy za uchem - on pachniał najpiękniej na świecie, nie obudzimy się i nie napotkamy tego obrażonego spojrzenia, że już trzeba wstawac - mala leniwa bestia!
Kochamy go tak bardzo i tak bardzo cierpimy. ale nasz ból to nic w porównaniu z 7 latami szczęścia, które Faust nam przyniósł!
To po prostu stało sie zbyt szybko, nie mieliśmy czasu przygotować się, ale chyba zawsze jest za szybko.
Dziekujemy za piekne slowa, to dla nas ważne, że jesteście z nami!

Posted

Faustyna napisał(a):

Kochamy go tak bardzo i tak bardzo cierpimy. ale nasz ból to nic w porównaniu z 7 latami szczęścia, które Faust nam przyniósł!


Mysle ,ze o tym powinniscie teraz myslec najczesciej .Wiem ,ze to trudne ale macie mnostwo wspomnien , pieknych wspomnien . On nie chcialby widziec Was smutnych. Gdy zrobi sie Wam przykro przywolajcie piekne wspomnienie , on tez bedzie szczesliwy bo bardzo Was kochal i nadal kocha .

  • 4 weeks later...
Posted

Wczoraj minal miesiac od odejscia naszego najdrozszego Buldozka:-(
W naszym przypadku czas na razie nie uleczyl ran i nadal bardzo cierpimy!
Spij spokojnie kochany pieseczku, wciaz o Tobie myslimy!I zawsze bedziesz z nami!:candle::candle::candle:

Posted

to juz niemal poltora miesiaca i wciaz boli. wciaz lzy cisna sie do oczu. wciaz zal, ta powracajaca mysl, ze juz nigdy wiecej Go nie poglaskam, nie wytarmosze, nie powacham. Te wierne oczy zgasly i nie spojrza na mnie z zaciekawieniem, pytaniem, psia miloscia. to wszystko sie skonczylo. SKonczyla sie wraz z Nim czesc mnie. Tylko nasze sprawy. Rytualy, zrozumienie bez slow, czy szczekow. Poprostu wspolne codzienne zycie. On mnie juz nie potrzebuje, ale ja tak bardzo potrzebuje Jego. Wszystkich tych drobnych rzeczy, ktore nieraz mnie irytowaly. Tej pogody ducha, radosc z kazdego nowego dnia, z kazdego powrotu do domu, czy ze zwyklego spaceru (chyba ze padalo...). Tak naprawde to bardzo osobisty zal. Taki, ktorego nikt nie jest w stanie zrozumiec. Kazdy kto pozegnal swojego przyjaciela, wie o co mam na mysli.
Pozdrawiam wszystkich, ktorzy maja bol w sercach. Pozostaje miec nadzieje, ze czas jednak leczy rany.

Posted

[FONT="Comic Sans MS"]U nas jest ponad 1,5 roku boli tak samo. Nie ma dnia, żebym o niej nie myślała. Dobrze,że mam zdjęcia- siadam i oglądam. Pozwalam, żeby łzy płynęły.[/FONT]

  • 2 weeks later...
Posted

2 mce temu zaczal sie twoj ostatni dzien z nami.
Faust pieseczku bardzo za toba tesknimy. kochamy cie i zawsze bedziemy kochac, maly slodki ukochany synku.
spij spokojnie prosze.
dla ciebie, bo nie lubiles ciemnosci:candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle::candle:

Posted

minely juz 2 miesiace. wciaz nie wierze, ze to sie stalo. wciaz pamietam te wszystkie cudowne wspolne chwile jak by to bylo wczoraj. zawsze bedziesz mial w moim sercu wyjatkowe miejsce. zawsze bede wspominal Cie moj futrzany przyjacielu. Nasze pierwsze spotkanie i nasze pozegnanie. Twoje ostatnie spojrzenie. Ostatni raz kiedy nioslem twoje psie cialko na rekach. Wylem z zalu, bolu i wscieklosci na los. Wciaz w glebi serca wyje. Kocham Cie. Spij spokojnie. Pewnego dnia znowu sie spotkamy.
P.

Posted

On zawsze będzie na Ciebie czekał....

"Stoję przy Twoim łóżku, przyszłem chociaż zerknąć
widziałem jak płakałaś i ciężko Ci było zasnąć

zapiszczałem cichutko gdy ocierałaś łzę z policzka
"to ja" nie zostawiłam Cię, jestem tu i czuję się dobrze

byłem przy Tobie gdy jadłaś śniadanie, gdy nalewałaś herbatę
zamyślona sięgałaś dłonią w pustkę by mnie pogłaskać

byłem przy Tobie gdy stałaś nad moim grobem i delikatnie go pielęgnowałaś
chciałem Cię zapewnić, że ja tam nie leżę

teraz jest możliwe żebym był stale blisko
i mogę Cię zapewnić, że nigdzie nie odeszeam

siedziałaś bardzo cicho i nagle uśmiechnęłaś się jakbyś wiedziała
że tego cichego wieczoru jestem obok Ciebie

dzień się skończył, uśmiech znikł, ziewasz
dobranoc, zobaczymy się rano

kiedy przyjdzie czas i przekroczysz tęczowy most, spotkamy się po drugiej stronie
pobiegnę do Ciebie co sił w łapach i zawsze będziemy razem

chciałbym Ci pokazać tyle rzeczy, jest tyle miejsc do zobaczenia
bądź cierpliwa, dokończ swoją podróż, a potem wróć do mnie - do domu..."

  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Kochani Przyjaciele - minely 3 miesiace, a boli wciaz nieustajaco tak samo.
Nauczylismy sie jedynie nie myslec. Myslenie powoduje bol i lzy.
Caly czas mam poczucie porazki - nie umielam wygrac z chloniakiem.
Moj idealny zdrowy pies ufal, ze mu pomoge, obiecywalam mu pomoc podczas badan, kroplowek, wizyt w klinikach i... zawiodlam go.
Wiem, ze podjelismy jedyna sluszna i dobra dla Fausta decyzje 3 mce temu kiedy zadzwonilismy po pania doktor,ale caly czas placze kiedy mysle o ostatnim wieczorze. i o 7 latach razem. i o tym ,ze juz nigdy......nigdy go nie przytule.
Faustynko - kocham Cie i tesknie. Do zobaczenia.

Dziekujemy Szajbusowi i Moni70 za pamiec 1.11. - my zapalilismy wtedy swieczke w realu. Za Fausta i inne kochane a juz nieobecne.

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

minelo pol roku. boli chyba tak samo. wczoraj wracalismy z wiednia. przejezdzalismy przez Brno, gdzie uslyszelismy diagnoze 6 miesiecy i 3 dni temu. mamy teraz gatsbiego, ale to wcale nie umniejsza naszego zalu. naszego cierpienia. Wciaz kochamy Fausta jak naszego synka. Nie ma dnia, zebysmy nie mysleli o nim. Nie wspominali, Nie rozmawiali. Te 7 i pol roku ktore byl z nami, byly naszymi cudownymi latami. To byly dni naszej molodosci, naszego szczescia. Przykre. Faustyno, kochamy Cie. Zawsze bedziemy Cie kochac...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...