mar.gajko Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Jak w tytule. juz 9 latek. Typowy przedstawiciel rasy, zarówno w wyglądzie jak i charakterze. Nie wiem czy wogóle znajdzie dom. Konieczny byłby człowiek, który mial już tę rasę. Trudno jest znależć dobry dom łatwiejszym szpicowatym, huskom czy malamutom. A Akity... Zdjęcia będa jutro, ale on wygląda wzorcowo. Wstawiam zdjęcia. Quote
mar.gajko Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 MOże jakiś miłośnik rasy coś napisze o Akitach. Na pewno są tu tacy ;). Jakieś wskazówki n/t socjalizacji, wychowania dorosłego Akity? Przystosowania do nowych warunków i nowych ludzi. Ten pies najpierw z rodziny stracił Pana (wyjechał), potem Pani go oddała, bo warczał na dziecko. Quote
mar.gajko Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 No pięknoto do góry. Jakoś to będzie mimo wszystko. Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Akita się cieszy na widok człowieka. Nie wiem jak ma na imię, więć mówimy mu Akita. Już się trochę zaaklimatyzował i usiłuje wyjść z kojca...przez podłogę. Wydrapuje deski. Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Dziękujemy. On jest taki piękny. Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Prawda o tym psie jest smutna. Jeżeli nie znajdzie domu, odpowiedniego. Gdzie człowiek potrafi nad nim zapanować, po jakimś czasie zostanie najparwdopodobniej uśpiony. To trudne psy. Psy jednego włsciciela. Psy dominujące. I niestety egzekwujące swoje prawa, od ludzi również. Jak patrzę na niego, jak się cieszy, jaki jest piękny to serce mnie boli; wiem, że gdy człowiek wykona coś co mu się nei spodoba; obcy człowiek, a takim ja jestem, może zaatakować i to bez ostrzeżenia. Nie wiem jak był wychowany; nie wiem czy był przewodnikiem czy dołem stada. Nic o nim praktycznie nie wiem. Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Podrzuciłam link do wątku Izis (Akita u Izis FCI) :). Zapewne zaraz się zjawi :) Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 On na razie nie przejawia żadnych złych zachowań. Ale jest w obcym miejscu, krótko. Aklimatyzuje się. Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 dałam go też na "Psy w potrzebie" w Grupie V http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74840&page=3 Quote
epe Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 A gdyby wszystkie możliwości upadły,to czy nie możnaby go umieścić u jakiegoś hodowcy tej rasy? Przynajmniej życie ocaliłby? Ja się nie znam na trudnych psach,ale czy taka mozliwość jeśliby istniała nie jest lepsza niż uśpienie? Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 epe, hodowcy nie chcą psów. Mają swoje. Taki dorosły pies, tej rasy to kłopot. WIELKI kłopot. Wierz mi, że zrobię wszystko aby go ocalić. Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Problemem są pseudohodowcy. Rasa robi się modna i niestety akity coraz częściej trafiają do schronów. Bo ludzie sobie zwyczajnie nie radzą. Nie mając pojęcia na temat charakteru i potrzeb tych psów, na temat konieczności wychowania i wczesnej socjalizacji akity- zarówno ze zwierzętami jak i ludźmi- kupują tanio i głupio. Bo ładny......:( Z kolei rozmnażaczy jak wiadomo nie interesuje odpowiedni dobór zwierząt do rozpłodu. Najważniejsze, że pieski się sprzedają. :( Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Akita sam z siebie, zgodny z wzorcem, jest psem dla 5% ludzi; a akita hodoffcowy może być niesocjalizowalny. A najgorsze, że nic o nim nie wiadomo; oprócz tego, że pan wyjechał, a on warczał na dziecko i pani go oddała. Jaki był w normalnych domowych warunkach, jak był wychowywany, nic. Quote
epe Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 A nie ma namiarów na Panią,która go oddała? Moze coś więcej możnaby sie dowiedzieć o psie? Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Dokładnie. A może ta pani zostawiła oprócz psa w schronisku jeszcze jego książeczkę zdrowia? Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Pies nie jest w schronisku, pies jest w hotelu. Pani nie miala książeczki zdrowia i nie wiedziała czy taka istnieje, nie wiedziała czy pies jest szczepiony; pies był Pana; Pan wyjechał. Miezkali już osobno. Pies przyszedł do niej ok. 7 km do jej mieszkania; Pan go zostawił tam gdzie mieszkał luzem; pani psa nie lubiła nigdy. Pies warczał na dziecko. Pani psa oddała. Tyle. Na większość pytań podobno odpowiadała NIE WIEM. Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Rozumiem, że ta pani NIE WIE również jak się nazywa pies, który przeszedł do niej 7 km. od pana, który go porzucił.......... ...bez komentarza :(. Hop do góry "BEZIMIENNY"..szukaj Prawdziwego Domu. Nikła nadzieja, ale może pies ma tatuaż? Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Sprawdzę w weekend tatuaż. On tak się cieszy na mój widok, a ja gdybym nie byla taka "mądra", to myślałabym: jaki słodki kochany pieseczek. Jak radosny i łagodny. Nic tylko brać i kochać. Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 [quote name='mar.gajko']Nic tylko brać i kochać. Oczywiście, że brać i kochać MĄDRZE. :razz: Wiesz, ja mam akite- samca właśnie ze schronu. Tutaj m.in. jego wątek: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28111&highlight=Hiro Jeszcze żyję, a to ponad rok :) Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Ja mam już dostatek psów. I kotów też. Zresztą, ja się nie nadaje do Akity, nie mam czasu, ciągle poza domem, jakieś obce psy i koty oporządzam. A jemu potrzeba stabilizacji, i dużo czasu z człowiekiem, aby się "ułożyć". Quote
Izis Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Jakas Pani dzwoniła do mnie w sprawie tego psa niedawno. Prosiłam o wysłanie zdjęć i wszystkiego co wiadomo o nim na mego maila. Prosilam tez o podanie kontaktu telefonicznego do miejsca gdzie aktualnie przebywa. Chce zalozyc mu kacik w czesci Akity w potrzebie na mojej stronie. Tam najwieksza szansa, ze pies trafi do kogos, kto rase zna, ceni i potrafi się z nią obchodzić a nie do laika - chocby i pelnego dobrych checi. Tu potrzebna jest osoba z duza iloscia dobrych chęci owszem ale i czasu i odpowiedniego doświadczenia. Ze swej strony mogę oferować pomoc w formie porad jak wychować akitę nawet i dorosłego już. Jednak skoro pies warczy na dziecko (a moze to tylko wymówka Pani, ktora psa nigdy jak sama twierdzi nie lubila) to najlepiej aby osoba chcaca sie zaopiekowac tym samcem nie miala malych dzieci w domu. Jaki jest jego stosunek do suk itp. Kazdy szczegol jest wazny, kazda obserwacja, czy ciagnie jak idzie na smyczy, co robi jak zostaje sam itp. Myslę, że Edytka jako dobra dusza akitowa :-) zrobi mu może bloga i podłączymy pod jego kacik szczegolowe info o nim. A Edytka robi to ślicznie i wkłada w to wiele serca :-))) Quote
Kacedy Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 mar.gajko napisał(a):Ja mam już dostatek psów. I kotów też. Zresztą, ja się nie nadaje do Akity, nie mam czasu, ciągle poza domem, jakieś obce psy i koty oporządzam. A jemu potrzeba stabilizacji, i dużo czasu z człowiekiem, aby się "ułożyć". Nie było moją intencją sugerowanie Tobie konkretnie adopcji akity. Jeśli tak to zabrzmiało- przepraszam. Stwierdzenie było ogólnie, że można zaadoptować akitę (brać i kochać) i jeszcze do tego przeżyć- czego jestem namacalnym dowodem. Izis- oczywiście, że mogę mu zrobić bloga, banerka itp. Zastanawiam się jednak już coraz poważniej nad założeniem "strony akit poszukujących domu". Popatrz, coraz ich więcej :( Quote
Iwona&Wiki Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Kacedy napisał(a): Izis- oczywiście, że mogę mu zrobić bloga, banerka itp. Zastanawiam się jednak już coraz poważniej nad założeniem "strony akit poszukujących domu". Popatrz, coraz ich więcej :( Ojej, Edytko, oby nie było takiej potrzeby.:shake: Co tu robić?!:p Wiecie, ja nie znam się na łańcuszkach i kolczatkach, co ma na szyi ten Akita? Czy to nie jest przypadkiem coś kolczatkowatego?:shake: PS. Już wysłałam link do tego wątku masumowej Ani. Może Ona się zdecyduje?:cool3: Quote
Izis Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Przeciez maja juz stronke Akit szukajacych domu czyli "Akity w potrzebie". Jesli się uzbiera wiecej (oby nie) to mozna zrobic cos takiego jak maja Niemcy Akita in Not ale mam nadzieje ze te czarne przepowiednie jednak sie nie spelnia. Z kazdej rasy jest coraz wiecej psow szukajacych domu. Wiele osob wyjechalo np. do Anglii (czesc na stale lub na dluzej) i pozbyli sie klopotu (bo po co placic kase i kwarantannę im robić i wysokie podatki i koszty weterynaryjne w Anglii ponosic :-(. Wracajac do tego akity to albo zdjecie jest takie albo on ma jakas dziwna koncowke ogona (jakby mial uciety na koncu wyglada) nie ma charakterystycznego pedzelka albo po prostu na zdjeciu go nie widac. Ogon konczy sie na zdjęciu tępo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.