Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam

W tą niedziele "poznałam" nowego lokatora schroniska...
To piękny kaukaz.. Jest w schronie ok. półtora miesiąca i ma straszną depresje... Wczoraj pierwszy raz podszedł do krat.. zazwyczaj leży przed budą i patrzy smutnym wzrokiem za przechodzącymi ludźmi....
Nie udało mi się dopchać do komputera zeby zapytać w jakim wieku jest psiak, ale napewno zrobię to w tą niedziele.....
A oto on... kaukaz z deprechą :(





Posted

Dorothy napisał(a):
o rany :-(
ona jest sama w klatce? nie wiadomo jak toleruje inne psy? biedna, z padaczka ma male szanse...

sama jest w boksie, nie szczeka jak reszta, leży smutna okrutnie :-(

Posted

Boże, kiedyś z małym jeszcze Portosem spotkałam Pana z kaukazem, identycznym. Pan zapytał czy mój to pies, bo jego suka. W rozmowie później powiedział, że ma padaczkę... Wydawał się być takim miłym człowiekiem

Posted

sugarr napisał(a):
Nie wiem, tamta była chyba młoda, a tutaj po ząbkach widzę, że chyba niezbyt młoda.
Ale kto wie. Jeżeli nawet nie, to duży zbieg okoliczności...


to na pierwszym zdjęciu to kość jaką żuje odemnie, nie ząbki....:p

  • 2 weeks later...
Posted

Asior napisał(a):
no i właśnie się dowiedziałam, ze ona nie ma depresji tylko dostaje silne leki uspakajające ze względu na tą padaczkę...

Rafał tam był wczoraj osobiście, rozmawiał z Panią Pauliną i z weterynarzami, więc już o tym wszytskim zapewne wie... :roll:

Posted

Jagienka napisał(a):
"Maleńka" ma szanse na dom... i to taki, z którego będą zdjęcia i będę się z nią widywać czasami :loveu: Już dzisiaj miała wizyte... ale ciiii żeby nie zapeszyć...

Jagienka trzymamy kciuki i czekamy na zdjecia z nowego domku.:thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs:

  • 2 weeks later...
Posted

Tytuł wątku można zmienić... Berta od trzech dni jest w nowym domu, już u niej byłam w odwiedzinach, zdjęć nie mam niestety, ale poprosze Rafała żeby mi coś przesłał. Sunia jest jeszcze w średnim stanie, dostawała w schronisku silne leki, teraz sukcesywnie dawka będzie zmniejszana... mam nadzieje, ze będzie tylko lepiej. Trafiła do czułych, miłośników zwierząt. Poprosili mnie o pomoc w znalezieniu młodej, labradorowatej suni, a wzięli 7letnią, chorą kaukazkę :loveu:
Berta ma wolną rękę... jak byłam to leżała sobie pod drzewkiem i nie chciała wyjść, wstała tylko, pogapiła się i ani drgnęła... będę ją odwiedzać na bierząco i informować o postępach. W domu ma nawet panią weterynarz, jednak specjalistkę od ryb :eviltong:

  • 1 month later...
Posted

Hmmm...
nawet nie wiem jak zacząć... ludzie, którzy od zawsze byli w moim rozumieniu miłośnikami zwierząt, przygarniali, chore, dbali o swoje itd...
Zapytałam ostatnio co u Berty, i domagałam się zdjęć. I dostałam zdjęcia z informacją, że Berty nie ma... jak to nie ma??
Uciekła, pies, który leżał i sie nie ruszał podobno wyszedł i odszedł.
Zmniejszali dawkę... dostała od razu ataków, okazało się, ze taką końską dawke, która powoduje, ze jest apatyczna i zgaszona musi dostawać do końca życia... co za tym idzie, podejrzewam, ze jak zwiała to dostała ataku, a miała je bardzo silne... to jakiś koszmar.
Dowiedziałam sie o tym kilkanaście dni po tym wydarzeniu... podobno pytali w okolicy, schroniska sa powiadomione.... szalg przeciez kaukaz to nie mysz... ktoś musiał widzieć!!! Nic... jak kamieniem w wode... dom jest tak umiejscowiony, że jak poszła w jedną strone to do centrum (wtedy na bank ktoś by powiadomił schron, bo kaukaz to prawie jak niedźwiedź w mieście) a w drugą stronę... tory i pola... morze pól...

Posted

karusiap napisał(a):
o matko:(:(Jaga a kiedy to sie stalo??moze trezba tam szukac??
a moze ona nie uciekla?myslisz,ze mogiby....?:(
tak to jest,nie poznasz sie nigdy do konca na czlowieku

znam tego człowieka ok 6 lat... i jestem w cięzkim szoku...
Nie dowiem się już daty, nie dowiem sie nawet jak dokałdnie to się stało, bo zostałam zwyzywana, jak powiedziałam co o tym myslę i zaczęłam drązyć temat... ten gość się do mnie traz nie odzywa, nie mam pojęcia co tam się stało, ale nie sądze, żeby ją uśpili... wtedy myśle, ze by o tym powiedział... musiała jakoś czmychnąć przez ich niedopatrzenie...
to było jakoś na początku października, więc teraz może być już wszędzie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...