Klementynkaa Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 dziś wracając z pracy spotkałam na DTŚ w Rudzie Śl. dobermana, z pomocą miłej pani i jej kanapek wsadziłyśmy ślicznego do samochodu i zawiozłam do w ostatnią podróż do lecznicy :-( niestety, było już za późno na pomoc, jedyne co mozna było zrobić to skrócić cierpienie :-( TUTAJ kilka słów więcej. Quote
ma_ruda Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 To smutne, że musiał odejść za Tęczowy Most właśnie wtedy, gdy znalazł Ciebie i może szansę na lepsze życie, gdyby był zdrowy:-(. Dzięki Tobie mógł przynajmniej spokojnie przekroczyc tę granicę. Może jednak ktoś go szuka? trudno mi uwierzyć, że ktoś pozbył się chorego psa. :shake: Quote
amikat Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 i jeszcze tak: Ten pies jak sądzimy miał dom. Jego siersc, pazury, łapki, uszy - nie wskazywały na to ze sie błąkał długo, ze uciekł. Uważamy ze ktos o wyrzucił bo leczenie jest kosztowne a uzienie i "UTILIZACJA" zwłok takze. Szukamy KOCHAJACEGO :angryy: własciciela. Szukamy przez Rudzkie lecznice, gazety i regionalna telewizje. Moze ktoś dobeczka zna, moze ktos go spotykał? Pomocy!!! Quote
szajbus Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Biedny piesek. Mam nadzieje, że kochający właściciel się odnajdzie i poniesie zasłużoną kare. Badź szczęśliwy piesku w tej magicznej krainie za TM Quote
rebellia Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Dobrze, że skróciłyście jego cierpienia :( Quote
dzodzo Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 cisna mi sie na klawiature same niecenzuralne słowa...ale w niczym to juz dobusiowi nie pomoże - niech spokojnie depcze niebieskie trawy w dobermanim raju:-( Quote
aisaK Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Co za..... <*> biegaj już wolny od bólu, piesku :( Quote
amikat Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Ani jedna lecznicza w Rudzie nie potwierdziła , że zna tego psa. 9 lecznic sprawdzało - i nic. Apel w gazecie ze zdjęciami - nic nie dał. CISZA... Coś mi sie wydaje ze ktoś go przywiózł z daleka i wyrzucił. Kanalie cholerne.... Życzę im żeby ten pies im stanął przed oczami w godzinie ich śmierci. Albo niech ich jego duch straszy już teraz... Quote
Klementynkaa Posted August 27, 2007 Author Posted August 27, 2007 w Bytomiu też pytałam u moich wetów i nic :( Quote
amikat Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Moze został przywieziony "z Polski"? A moze nigdy nie był leczony..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.