zebra12 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 U mnie tez tak robił. Je łakomie i potem czka :lol: Quote
AMIGA Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Aniu - trzymam kciuki, żeby wszystko poszło szczęśliwie. Czy dla takiego maleństwa podróż do Wrocławia nie będzie zbyt obciążająca??? Moje szczeniaczki miały bardzo często czkawkę po jedzonku i nie tylko. To tak, jak u małych dzieci - nałapą się powietrza przy jedzeniu a potem czkają jak najęte. Quote
.Ania. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Może to rzeczywiście czkawka. Maluch zjadł już w sumie 3 razy. Kilka razy sikał. Ale nie je dużo. Troszkę i już nie chce. Natomiast lubi sobie pociumkać sam smoczek :-). Jest grubiutki, siłę to on ma. Zastanawiam się jeszcze, czy on nie jest troszkę odwodniony. Skórkę jak się weźmie, to nie opada od razu. Ale też nie zostaje jakoś bardzo. Ale może mi sie wydaje. Ja jestem panikara, chcę żeby wszystko było w porządku, ale jednak kompletnie nie mam doświadczenia... Szczęscia przy odchowaniu maluszka na pewno trzeba. Rozmawiałam z wetem. Mówi, że powinno być wszystko ok, ale mówi też że czasem jest wszystko dobrze, a potem nagle nastepuje jakiś krach. Trzeba czekać i obserwować. Jednak taki maluch nie ma takiej odporności, jakby był przy matce i różne rzeczy mogą się przyplatać. Ale mam nadzieję, że maluszek wyrośnie na zdrowego i silnego psiaka :-) Dałam mu butelkę z ciepłą wodą zawinietą w ściereczkę. Maluch wspina się na nią i tam sobie śpi ciumkając ściereczkę. Chyba mu to odpowiada :-) Quote
BIANKA1 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Z maluchami bywa różnie . Wet ma rację . Najgorsze są noce . Człowiek jest padnięty , a malec kwili .Zupełnie jak z niemowlakiem . Po kilku nieprzespanych nocach i zwariowanych dniach , można spać na stojąco :cool3: Trzymaj się Ania . Quote
zebra12 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Doszłam jednak do wniosku, że taki maluch ma jej pewnein zapas, bo będzie szybko rósł. Odwodniony chyba nie jest zważywszy na to ile sika :p ale myslę, że jest silny, skoro przeżył na tym śmietniku sam z 4 rodzeństwa... Zresztą energi ma za czterech. Quote
Kara. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 A ja bym chciała... zobaczyć jak to cudo wygląda:cool3: Quote
Jagienka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Ania :loveu: Ty to złota kobieta jesteś... po raz kolejny to udowadniasz :loveu: Quote
.Ania. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 U nas chyba wszystko ok. Mały je, załatwia się i idzie spowrotem spać. Natomiast ja i tak jak najcześciej staram się do niego zaglądać i sprawdzać czy nic się złego nie dzieje...:-) Zapomniałam bardzo podziękowac Zebrrre za mleczko dla malca. Sika rzeczywiście strasznie dużo. Kara, dałabym zdjęcia, ale pozbawiono mnie dzisiaj aparatu...W kazdym razie musisz mi uwierzyć na słowo, że jest słodki :-) Jagienka, ja normalnie nie wzięłabym go, bo za niedługo ja będę szukac dachu nad głową, a mam jeszcze w tej chwili koty do wydania ...ale tu była sytuacja podbramkowa. Zebrrra nie dziwię się, że już nie dawały rady, przy tylu własnych kłopotach. Poza tym to tylko kilka dni. Quote
weszka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 To maluszek świetnie trafił :) 3mam kciuki żeby wszystko było ok. Quote
BIANKA1 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Co u maluszka ? Nocka z głowy , czy dawał pospać . Quote
.Ania. Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Pospać dawał :-). W ogóle jest bardzo grzeczny. Zje, załatwi się i idzie spać. Całą noc spał. Dałam mu w nocy 2 razy jeść. Natomiast ja i tak dosyć często wstawałam sprawdzać czy na pewno jest wszystko dobrze, bo on taki cichutki. Ale to może dlatego, że ma dopiero 4 dni. Jednak to jest jeszcze straszne maleństwo. Rano dopiero zaczął cichutko popłakiwać, że chce jesć. Zjadł sporą porcję i potem trochę dalej płakał, nie mógł się ułożyć. Wydaje mi się, że może troszkę go brzuch bolał. Także pomasowałam mu brzusio trochę dłużej i w końcu się uspokoił. Teraz śpi. Ja też troszkę przysypiam ;-). Ale ogólnie to silny z niego chłopak. Jak się go weżmie na ręce, to strasznie pełza, kopie, wierzga. Jest grubiutki i wydaje mi się, że od wczoraj urósł :-). Quote
BIANKA1 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Jasne , że urósł od wczoraj :lol: To śpijcie sobie razem . Ja jak miałam maluchy , to też spałam z nimi w dzień . Quote
AgaG Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 .Ania. dopiero teraz ten wątek znalazłam i zmieniłam na pierwszej stronie naszego wątku krakowskiego link. :oops: trzymam kciuki za malca. Ty masz duże dośwadczenie z takimi maluchami. czułam, że go weźmiesz:eviltong: Quote
zebra12 Posted August 23, 2007 Author Posted August 23, 2007 Właśnie też miałam wrażenie, że po każdej nocy jest większy. Na poczatku był taki pomarszczony, pokurczony. W pępuszku była krew. Na drugi dzień już się jakby rozkurczył, pysio mu się wydłużyło i pępuch zagoił. Coraz wyraźniejsze stają się też jego podpalania. Nabiera też fałdków. Dalej już nie wiem. Dalej niech pisze Ania! Jeszcze raz dzięki Ania za pomoc! Quote
DuDziaczek Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 U mnie w Kielcach ostatnio ktos zywcem zakopal kilkakociakow!!!!!!!!! ;/ ;/ Mialy jakeis kilka dni... jakis pa wysiadal z samochodu i pies zaczal sie dziwnie miotac potem aczal kopac i koipac a tu wylaza maluch jak w filmie grozy.... Ludzioe sa okropni!!!:shake::placz: Quote
karusiap Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 czy maluch ma jechac nadal do Wroclawia??bo sie pogubilam... Quote
BIANKA1 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 karusiap napisał(a):czy maluch ma jechac nadal do Wroclawia??bo sie pogubilam... Ja też :lol: Quote
agamika Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 mi sięwydaje że aktualna , chyba że coś się zmieniło cytat z Ani postu Jagienka, ja normalnie nie wzięłabym go, bo za niedługo ja będę szukac dachu nad głową, a mam jeszcze w tej chwili koty do wydania ...ale tu była sytuacja podbramkowa. Zebrrra nie dziwię się, że już nie dawały rady, przy tylu własnych kłopotach. Poza tym to tylko kilka dni. Quote
.Ania. Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Oczywiście aktualne. Psiaczek jedzie z Anią do Wrocławia. Jutro do Ani zadzwonie i się jakoś umówimy. Ja z chęcia bym go odkarmiła i pewnie jakby nie było chetnych na jego odkarmienie, to by został. Ale jednak mam teraz za dużo zwierzaków na głowie i sporo swoich obowiązków. Dlatego lepiej mu będzie u kogoś, kto będzie mu mógł poświęcić maksimum czasu. Quote
.Ania. Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 A maluch jak na razie bezproblemowy. Ładnie je, rośnie i wszerz i wzdłuż :-). Ssie butelkę bez problemu. Nie płacze zbytnio. Moja suka Figa bardzo go niańczy. Ona wszystkie szczeniaki uwielbia i wszystkie by chciała wychowywać. Jest na dodatek bardzo delikatna. Także maluch dzisiaj sobie spał z nią trochę i widać było , że jest bardzo zadowolony. Nawet przyssał jej się do sutka i choć ona mleka nie ma, to tak sobie leżeli :-). Miał cieplutko i wygodnie. Natomiast teraz mały już spi w koszyku, bo jednak Figa jest duża i trzeba cały czas obserwować, czy maluch gdzieś się nie wcisnął i zeby przez przypadek go nie przygniotła. Co z niego wyrośnie? Nie mam zielonego pojęcia. W tej chwili jest ciemno rudy, ale wydaje mi się że kolor mu się rozjaśnia. Pyszczek mu się wydłuża. Ma coraz mniej zmarszczek. Sama jestem ciekawa. Quote
karusiap Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Aniu a konsultowalas sie moze z jakims wetem czy takie malenstwo moze tak daleko podrozowac? Quote
Jagienka Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 BIANKA czy Ty będziesz chciała to mleko? Zeby nie wysyłać, moge przekazać ciotkom z Krakowa jak będą jechać.... Quote
BIANKA1 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Jagienka napisał(a):BIANKA czy Ty będziesz chciała to mleko? Zeby nie wysyłać, moge przekazać ciotkom z Krakowa jak będą jechać.... Oczywiście , jak najbardziej . To czekam jutro . W razie czego dzwońcie , numer podałam wcześniej . Quote
Hala Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Bianka, czy mi sięwydaje, czy ty będziesz mieć kolejnego szczylka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.