Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja muszę teraz iść na zakupy . Jagienka ma mleko psiowe , Ania transport w sobote . Trzeba go 3 dni przetrzymać . Zgrajcie to dziewczyny z Krakowa . Już pisałam do AMIGI .
Mój telefon 604 116 056

  • Replies 324
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chyba coś się uda zrobić.... Dam znać jak już będę wiedziała co i jak! Schron odwołałam! Tam jest za dużo psów, złapie jakąś infekcję.
Ale on siura jak stary chłop! :crazyeye:

A tak wogóle jak dzieci odchowam, tzn małą, bo starsze są już...starsze :lol:
to chętnie zajmę się odkarmianiem maluszków.

Posted

dostałam link i prosze o instrukcje..:)nie zrozumiałam dobrze - czy transport do Bianka1 potrzebny? My jedziemy z karusiap po dobka do Lubiąża wiec przejezdzamy przez Wrocław.. Malucha do wrocka mozemy zabrac..Do jutra jestem na delegacji bez dostepu do dogo - w razie czego ustalcie wszystko z karusiap. Wyjazd w najblizsza sobote z Krakowa ok. 7.30 (o tym czasie chciałabym podjechać po karusiap na prądnik biały). Wyruszam z osiedla podwawelskiego (koło byłego hotelu Forum)..

Posted

Kara. napisał(a):
Taki trudny przypadek jak Kobiś to mam w domu.W dodatku wyhodowałam sobie tą małą żmiję osobiście, acz całkowicie bezwiednie.:evil_lol:

Nawet nie wiesz jak bardzo zazdroszczę wszystkim,którzy moga być DT:-( Chciałabym mieć warunki, własny kąt i normalnego TZ-ta. :-(Z czego TZ-ta można by jeszcze "urobić" ale reszty nie:shake:



To ja Ci powiem, że właśnie ta reszta to pikuś. Niestety nie każdego TZ-ta da się urobić. Czasem trzeba wymienić na "lepszy model" :evil_lol: Piniuśku malutki trzymaj się. Cioteczki myślą o tobie.

Posted

Aniu, tak, ja co prawda nie wiem , u kogo bedzie maluch , bo rozmawiałam z Zebrrrą przez gg, i w trakcie naszej rozmowy miała tel ze ktoś po malucha przyjedzie:multi: .

Posted

To świetnie, że tak się ułożyło dla malucha:multi: .
Bo gdyby w najbliższych dniach zupełnie brakowało odzewu, to jakoś mimo wszystko kombinowałabym przyjazd po małego. Zwłaszcza, że mam słabość do rudasów:razz: Myślałam, że może jednak ktoś znajdzie się w na miejscu w Krakowie, bo jednak dla takiego małego oseska każda podróż jest daleka.
Życzę powodzenia, będę śledzić wątek i w razie jakichkolwiek zmian planów czekam w pogotowiu.

Posted

mama_Dorota napisał(a):
To ja Ci powiem, że właśnie ta reszta to pikuś. Niestety nie każdego TZ-ta da się urobić. Czasem trzeba wymienić na "lepszy model" :evil_lol:


Oj tak, mama_Dorota ma rację. Upierdliwy TZ to największy problem. Reszta da się zawsze jakoś nagiąć, jeśli się tylko bardzo chce.

Posted

Kiedy mój TZ uważa, że nie ma warunków (no i niestety ma rację:-( ) i wszelka dyskusja na ten temat jest pozbawiona sensu. Jakby były warunki to może nie z radością ale by się zgodził.

Posted

Zebrrra napisał(a):
Osoba ta obiecała się odezwać na forum.

czyli to nikt z forum? przynajmniej nie z dotychczasowych użytkowników?
Zebrrra napisał(a):
Bo nie wiem.:oops:

Towarzysz Życia :lol:

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Ja muszę teraz iść na zakupy . Jagienka ma mleko psiowe , Ania transport w sobote . Trzeba go 3 dni przetrzymać . Zgrajcie to dziewczyny z Krakowa . Już pisałam do AMIGI .
Mój telefon 604 116 056


Amiga dopiero teraz wróciła z pracy i na szybciutko czyta o całej sprawie. Niestety nie moglam wcześniej wejść do kompa :placz:

Posted

Teraz nie ma dostepu do kompa. Więc da znać przez koleżankę, która tu bywa. TYle wiem. TYmczasem Zgredek - tak go ochrzciły moje dzieci - ma się dobrze, je, robi kupki ( już żółciutkie, bo wczoraj wydalał smółkę jeszcze) noi sika nadal jak smok. Ciekawe co z niego wyrośnie! Ale ta podróż do Wrocka aktualna? Tak mówiłam kobiecie.

Posted

To on nie na stałe poszedł ? Wrocek aktualny zawsze . Tylko trzeba poustalać z Anią albo z Karą . Mnie już wszysto jedno 5 czy 6 psów a mój TZ :evil_lol:
nic nie mówi na wieczne tymczasy . Nawet ich broni , jak mnie czasem nosi :cool3:
A mnie nosi , owszem , jak ledwie umyłam podłogi i wpadła kotka z kiściem ciemnych winogron i grali nimi w kulki :mad:

Posted

Dziewczyny. Udało mi się dostać na dogomanie. Ale internet mi tak beznadziejnie chodzi, nie dość, że w tempie żółwim, to w zasadzie w każdej chwili może mnie rozłączyć. Piszę szybko, będę wdzięczna za wszelkie rady, jak na razie odchowywałam jedynie kocię.

Wzięłam po południu dzisiaj malucha do siebie. Niedawno zacząła płakać, więc dałam mu jeść. Ssie rzeczywiście bardzo ładnie. Szczególnie na początku strasznie się rzucił na jedzonko, ale za chwilę już nie był głodny. Pomasowałam brzuszek, wysikał się, wykupkała i teraz śpi.
Jak śpi, to czasem tak nim podrzuca, jakby miał czkawkę, ale to czkawka chyba nie jest. Ale jest bardzo żywotny i silny.
Bianka, dzięki, że weźmiesz malca. Ja co prawda teraz jestem w domu, ale jednak nie mam takiego doświadczenia i wolę, żeby takim maluszkiem opiekował się kto ma wprawę :-).
Ania, to Wy jedziecie do Wrocławia...? To ja do Ciebie zadzwonie jutro i jakoś się umówimy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...