BIANKA1 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Ja muszę teraz iść na zakupy . Jagienka ma mleko psiowe , Ania transport w sobote . Trzeba go 3 dni przetrzymać . Zgrajcie to dziewczyny z Krakowa . Już pisałam do AMIGI . Mój telefon 604 116 056 Quote
agamika Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 BIANKA1 napisał(a):no co mam zrobić :shake: skąd ja to znam:roll: , czyli do soboty trzebaby go przetrzymać? musiałam zedytować, bo juz jest ok Quote
zebra12 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Chyba coś się uda zrobić.... Dam znać jak już będę wiedziała co i jak! Schron odwołałam! Tam jest za dużo psów, złapie jakąś infekcję. Ale on siura jak stary chłop! :crazyeye: A tak wogóle jak dzieci odchowam, tzn małą, bo starsze są już...starsze :lol: to chętnie zajmę się odkarmianiem maluszków. Quote
BIANKA1 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Pewnie jest sporych rozmiarów dlatego ma taki sik :lol: Widzi już ? Quote
miniulka91 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 ja jak nie dasz rady 3 dni to moge go przetrzymać ,nie dam rady do konca bo mam szkołe za 2 tyg :placz: Quote
Tigraa Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 miniulka,kochana jesteś. Trzymam kciuki za malca. A ludzie są... szkoda gadać... Quote
agamika Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 miniulka91 napisał(a):ja jak nie dasz rady 3 dni to moge go przetrzymać ,nie dam rady do konca bo mam szkołe za 2 tyg :placz: miniulka juz nie trzeba ;) ( chyba) Quote
miniulka91 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 ok wrazie czego to jestem:p szkoda ze to nie poczatek wakacji tylko koniec Quote
Jagienka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Dzizus dobrze, że Harbutowice odwołane... do Harbutowic nie nie nie.... Jakby co to mleko komu trzeba podrzuce, albo wyśle... Quote
AniaB Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 dostałam link i prosze o instrukcje..:)nie zrozumiałam dobrze - czy transport do Bianka1 potrzebny? My jedziemy z karusiap po dobka do Lubiąża wiec przejezdzamy przez Wrocław.. Malucha do wrocka mozemy zabrac..Do jutra jestem na delegacji bez dostepu do dogo - w razie czego ustalcie wszystko z karusiap. Wyjazd w najblizsza sobote z Krakowa ok. 7.30 (o tym czasie chciałabym podjechać po karusiap na prądnik biały). Wyruszam z osiedla podwawelskiego (koło byłego hotelu Forum).. Quote
mama_Dorota Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Kara. napisał(a):Taki trudny przypadek jak Kobiś to mam w domu.W dodatku wyhodowałam sobie tą małą żmiję osobiście, acz całkowicie bezwiednie.:evil_lol: Nawet nie wiesz jak bardzo zazdroszczę wszystkim,którzy moga być DT:-( Chciałabym mieć warunki, własny kąt i normalnego TZ-ta. :-(Z czego TZ-ta można by jeszcze "urobić" ale reszty nie:shake: To ja Ci powiem, że właśnie ta reszta to pikuś. Niestety nie każdego TZ-ta da się urobić. Czasem trzeba wymienić na "lepszy model" :evil_lol: Piniuśku malutki trzymaj się. Cioteczki myślą o tobie. Quote
agamika Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Aniu, tak, ja co prawda nie wiem , u kogo bedzie maluch , bo rozmawiałam z Zebrrrą przez gg, i w trakcie naszej rozmowy miała tel ze ktoś po malucha przyjedzie:multi: . Quote
Tuuli Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 To świetnie, że tak się ułożyło dla malucha:multi: . Bo gdyby w najbliższych dniach zupełnie brakowało odzewu, to jakoś mimo wszystko kombinowałabym przyjazd po małego. Zwłaszcza, że mam słabość do rudasów:razz: Myślałam, że może jednak ktoś znajdzie się w na miejscu w Krakowie, bo jednak dla takiego małego oseska każda podróż jest daleka. Życzę powodzenia, będę śledzić wątek i w razie jakichkolwiek zmian planów czekam w pogotowiu. Quote
zebra12 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Osoba ta obiecała się odezwać na forum. Quote
Tigraa Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 mama_Dorota napisał(a):To ja Ci powiem, że właśnie ta reszta to pikuś. Niestety nie każdego TZ-ta da się urobić. Czasem trzeba wymienić na "lepszy model" :evil_lol: Oj tak, mama_Dorota ma rację. Upierdliwy TZ to największy problem. Reszta da się zawsze jakoś nagiąć, jeśli się tylko bardzo chce. Quote
Kara. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Kiedy mój TZ uważa, że nie ma warunków (no i niestety ma rację:-( ) i wszelka dyskusja na ten temat jest pozbawiona sensu. Jakby były warunki to może nie z radością ale by się zgodził. Quote
Kara. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 TZ - Towarzysz życia (mąż,konkubent, narzeczony itp...itd.. i podobne płci odwrotnej w przypadku faceta) Quote
Jagienka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Zebrrra napisał(a):Osoba ta obiecała się odezwać na forum. czyli to nikt z forum? przynajmniej nie z dotychczasowych użytkowników? Zebrrra napisał(a):Bo nie wiem.:oops: Towarzysz Życia :lol: Quote
weszka Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Czyli sytuacja opanowana? Mały ma DT? Bo jeśli nie to ja na kilka dni mogę glutka zabrać. Quote
AMIGA Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 BIANKA1 napisał(a):Ja muszę teraz iść na zakupy . Jagienka ma mleko psiowe , Ania transport w sobote . Trzeba go 3 dni przetrzymać . Zgrajcie to dziewczyny z Krakowa . Już pisałam do AMIGI . Mój telefon 604 116 056 Amiga dopiero teraz wróciła z pracy i na szybciutko czyta o całej sprawie. Niestety nie moglam wcześniej wejść do kompa :placz: Quote
zebra12 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 Teraz nie ma dostepu do kompa. Więc da znać przez koleżankę, która tu bywa. TYle wiem. TYmczasem Zgredek - tak go ochrzciły moje dzieci - ma się dobrze, je, robi kupki ( już żółciutkie, bo wczoraj wydalał smółkę jeszcze) noi sika nadal jak smok. Ciekawe co z niego wyrośnie! Ale ta podróż do Wrocka aktualna? Tak mówiłam kobiecie. Quote
BIANKA1 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 To on nie na stałe poszedł ? Wrocek aktualny zawsze . Tylko trzeba poustalać z Anią albo z Karą . Mnie już wszysto jedno 5 czy 6 psów a mój TZ :evil_lol: nic nie mówi na wieczne tymczasy . Nawet ich broni , jak mnie czasem nosi :cool3: A mnie nosi , owszem , jak ledwie umyłam podłogi i wpadła kotka z kiściem ciemnych winogron i grali nimi w kulki :mad: Quote
.Ania. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Dziewczyny. Udało mi się dostać na dogomanie. Ale internet mi tak beznadziejnie chodzi, nie dość, że w tempie żółwim, to w zasadzie w każdej chwili może mnie rozłączyć. Piszę szybko, będę wdzięczna za wszelkie rady, jak na razie odchowywałam jedynie kocię. Wzięłam po południu dzisiaj malucha do siebie. Niedawno zacząła płakać, więc dałam mu jeść. Ssie rzeczywiście bardzo ładnie. Szczególnie na początku strasznie się rzucił na jedzonko, ale za chwilę już nie był głodny. Pomasowałam brzuszek, wysikał się, wykupkała i teraz śpi. Jak śpi, to czasem tak nim podrzuca, jakby miał czkawkę, ale to czkawka chyba nie jest. Ale jest bardzo żywotny i silny. Bianka, dzięki, że weźmiesz malca. Ja co prawda teraz jestem w domu, ale jednak nie mam takiego doświadczenia i wolę, żeby takim maluszkiem opiekował się kto ma wprawę :-). Ania, to Wy jedziecie do Wrocławia...? To ja do Ciebie zadzwonie jutro i jakoś się umówimy. Quote
.Ania. Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 On jest strasznie maleńki, jak pół moich 8 tygodniowych kotów... Wpadnę jeszcze później, jak mi się uda, to napiszę jak się maluch miewa Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.