jayo Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 KingaW napisał(a):Kora nadal nie czuje sie dobrze. Rozwolnienie jej nie opuszcza.... Apetytu nie ma. :-( .Ale mamy się zacząć porządnie martwić dopiero jutro, jeśli apetycik pannie Korze (a właściwie Lindzie, bo tak była nazwana dawno temu, jak trafiła na stronę schroniskową), nie powróci... Niech to szlag... Quote
jayo Posted August 26, 2007 Posted August 26, 2007 Nadal rokowania nienajlepsze... Trzymamy kciuki i zbieramy kase, bo nas koszty za chwile tez powala.. Kora/Linda to taka fajna starsza dziewczyna - szukamy jej domu, bo wierze, ze wyjdzie z klopotow :p Quote
KingaW Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 W sobotę już troszke jadła. Byłam u niej wieczorem, ok. 20-tej, ostatnią 'brzydką' kupę zrobiła o 14-tej. Siedzi sobie w klateczce jak trusia (to jest szczęśliwa klateczka, w której siedział mój Brave, więc wszystko powinno być O.K.), ale łepetynka podniesiona i na straszliwie obłożnie chorą na moje laickie oko nie wygląda.Bródka siwa, ale ząbki nie są najgorsze. Pani Doktor ocenia ją na 5 lat. Ale jak dla mnie, może nawet ma mniej...Zrobiłam 3 marne fotki, bo w zasadzie modelka nieruchawa, scenografia nieciekawa. Nie lubię takich zdjeć robić.Komu fotki? Quote
ludwa Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 A ja znowu atakuję... Jakieś nowe wieści???:cool3: Quote
ronja Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 wieczorem wystawię kolejne bazarki - ludwa dała duzo skarbów Quote
KingaW Posted August 27, 2007 Posted August 27, 2007 Troszku lepiej. Sunia wychodzi już na małe spacerki.Je puszki dla rekonwalescentów, więc jedzonka jeszcze nie nosimy.Jeśli kogoś bardzo nóżki świerzbią (Ludwa, to do Ciebie ;-) ), to myślę, że może ją odzwiedzić... Quote
KingaW Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 Z Korą lepiej, gadałam z Ludwą. Mamy szukać jej tymczasu w W-wie (znaczy się Korze nie Ludwie, Ludwa ma gdzie mieszkać)... Bo póki co nie wiemy co i jak i strach ją aż do Teresina wlec. Jakieś pomysły? Quote
gdgt Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 a czy ktoś wie, jak Kora się zachowuje, gdy zostaje sama w domu? Quote
jayo Posted August 28, 2007 Posted August 28, 2007 gdgt napisał(a):a czy ktoś wie, jak Kora się zachowuje, gdy zostaje sama w domu? Nikt nie wie, bo jeszcze nie zostawala... Jest raczej spokojnym psem, ale nie lubi chyba byc zamykana w jednym pomieszczeniu. Jak jest z sikaniem, nie wiem, trzeba spytac w lecznicy czy utrzymuje czystosc. Quote
ludwa Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Wydaje mi się, że powinna utrzymywać czystość, właścicielka lecznicy nie skarżyła się, a jak wyszłam z nią na spacer, to sikała, sikała, całe morze wysikała, czyli już czas jakiś trzymała. Powinna pozostać na razie pod czyimś okiem, bo albo jest psem bardzo spokojnym, albo coś jeszcze jej doskwiera, trudno ocenić. Na spacerki chodzi i wygląda na to,że zmierza ku dobremu, ale najlepiej by było, gdyby ktoś ją prę dni poobserwował:cool3: Quote
KingaW Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 No właśnie.Jest problem.Kora będzie do odebrania w niedzielę, a nie możemy jej póki co (ze względu na niepewny stan zdrowia i podwyższoną temperaturę) zawieźć do Teresina.Potzrebny jest tymczas w W-wie!!!! Quote
ludwa Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Halooo. tymczas w Wawie, na kilka dni tylko...Poobserwować suńkę....Proszę.....:oops: Quote
jayo Posted August 30, 2007 Posted August 30, 2007 Do nas sie juz sunia nie zmiesci... :placz::placz::placz: Quote
gdgt Posted August 31, 2007 Posted August 31, 2007 Trzymam kciuki za Korę, bo podobno znowu jest gorzej :-( Quote
jayo Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Kora krwawila i stan byl niestabilny, po podaniu lekow juz dzis bylo lepiej, krwawienie ustalo i niebezpieczenstwo kolejnej operacji sie dosuwa... miejmy nadzieje, ze juz bedzie tylko lepiej. Na razie nie opuszcza kliniki, w ciagu paru dni bedzie juz jasne. Szukamy dla Kory domu !! Quote
KingaW Posted September 2, 2007 Posted September 2, 2007 O. No wlasnie. Wypisz wymaluj jak Jayo napisala. Mam dostac powiadomienie teleoniczne jk sunia bedzie do odbioru. Gajowa ma poki co miejscowke dla sunie,, mam nadzieje ze jej nikt nie zajmie. Szukajmy domku dla niuni... To taka grzeczna laleczka. Quote
ludwa Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Trochę mnie nie było...Cieszę się, że lepiej. teraz domeeeeek dla kochanej niekłopotliwej suńki Quote
jayo Posted September 4, 2007 Posted September 4, 2007 Sunieczke zawiozlam dzis do Gajowej.... W klatce byla spokojna, w podrozy tez, ale w kojcu bardzo placze.... Ciotki!!! Blagamy o pomoc w szukaniu domu, ogloszenia poszly - ale telefonow jak na lekarstwo :((( Moze jutro cos sie znajdzie... Kora czuje sie juz lepiej, niebezpieczenstwo drugiego zabiegu na razie zazegnane.. Quote
KingaW Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Niestety sunia po przewiezieniu do Gajowej zaczęła krwawić... Została zawieziona do lecznicy w Konstancinie (Gajowo - dzięki wielkie). Stan póki co taki sobie. Jest osłabiona, odwodniona, ma obniżoną temperaturę. Zapewne zostanie podjęta decyzja o ponownym cięciu. Nie wiem tylko czy ją ciąć tam w Konstancinie, czy przewozić na Tatrka. Łeee. Quote
lika Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Nie mam innej możliwości, żeby pomóc, niż porobić jej ogłoszenia. Ogłoszenia Kory: http://www.4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=30159&id_kat=12 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/655687_kora_mix_owczarka_niemieckiego_odda_ci.html http://www.kupiszpsa.pl/detail.php?id=2920 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=16819 http://www.mojpupil.pl/psy-sprzedam-Owczarek_niemiecki,262.html http://www.eoferty.com.pl/id47814.html Quote
lika Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Kora już jest na adopcje.org: http://www.adopcje.org/adopcja7329.html Quote
*Gajowa* Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 Krwotok zaczął się najprawdopodobniej w nocy. Rano zobaczyłam, że cała podłoga w kojcu jest zakrwawiona, stały kałuże mimo, że podłoga z desek i napewno przez szpary troche wyciekło. Kora cały spód miała umazany we krwi - wyglądało to tragicznie. Wyprowadziłam ją z kojca ale zaraz chciała tam wrócić. Jestem troche unieruchomiona /z powodu nogi/ i samochodem jeżdżę tylko w promieniu kilku kilometrów więc wypad do W-wy był niemożliwy. Sunię zawiozłam do pobliskiej leczmicy i tam otrzymała pomoc podobno jest troche lepiej krwotok zatrzymany. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.