basia0607 Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Mam świeże informacje od Justny z Rudy Śląskiej. Pracuje tam w schronisku ,może tam zabrać psa ,leczyć ,dać osobny boks. Ma tam juz haszczki, zastanowcie się i dajcie odpowiedż ! Quote
truskawa144 Posted November 21, 2007 Author Posted November 21, 2007 [LEFT]Myślę,że to kiepski pomysł. Tu też pies ma opiekę weta,jest na bieżąco leczony z alergii,gdyby mu zmienić dietę to by alergii nie było wcale.Szukamy mu domu. Tu przynajmniej zna ludzi i otoczenie a tam by się tylko stresował. Jemu trzeba domu a nie schroniska. Tu jest na łańcuchu a tam będzie w boksie,to na jedno wychodzi. Ale dzięki za propozycję. [/LEFT] Quote
polciuaa Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Biedny psiaczek.!Tak mi go szkoda.!:( I to jescze KSIEZA.?No to juz ludzkie pojecie przechodzi co sie na tym swiecie porobilo.!!!:angryy: Quote
Polarna Legenda Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Z tego co piszesz Truskawa wynika że ten pies nadal je byle co.Może chociaż zrobimy zrzutkę na karmę dla Misia??Nie mówię o Royalu,mysle ze wystarczyłaby jakaś zwykła ,sklepowa karma.Co Wy na to? Quote
truskawa144 Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 [LEFT]Tylko kto go tam będzie karmił? p.Ela nie dopilnuje czy na codzień jest tym karmiony,czy tylko on czy też reszta psów itd. Nie wiem czy to nie pójdzie na marne. [/LEFT] Quote
Polarna Legenda Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Można zaryzykować.może p.Ela mogłaby trzymac karmę dla Misia u siebie i karmic go jak tylko bedzie mogła?Albo po prostu kupic worek chociażby Darlinga czy coś w tym rodzaju(to chyba i tak lepsze od tego co on je)i zostawić księżom.Chyba zdobedą się na odrobine wysiłku i chociaż raz dziennie nakarmią psa:mad: Quote
Ola164 Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Co za ludzie! Nie, to nie są ludzie :angryy: Piękny Misiu HOP :-( :mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad::mad: Quote
fizia Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Może faktycznie znaleźliby w sobie odrobinę przyzwoitości i gdyby mieli czym, karmiliby Misia. Quote
truskawa144 Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 [LEFT]p.Ela mieszka na drugim końcu miasta,ma swoje życie i prace i nie może tam jeździć codziennie,jedzie kiedy może. Raz częściej raz rzadziej bo wiadomo,że ma też swoje sprawy na głowie. Więc nie wiem jak by to karmienie wyglądało w praktyce. Poza tym z tego co wiem to ona mu zawsze coś dobrego przywozi,jakieś dobre jedzenie. Gdyby im zostawić worek karmy to może by karmili ale pewnie nie tylko Miśka ale też pozostałe 3 czy 4 psy wiec karmy by na długo nie starczyło. Nie wiem po prostu czy to coś da ale oczywiście jeśli chcecie się złożyć na karmę dla Misia to ja nie mam nic przeciwko tylko mało realne mi się wydaje,że on na prawdę będzie ją dostawał. A powinien mieć zmienioną dietę na codzień a nie tylko raz czy 2 w tygodniu. [/LEFT] Quote
Polarna Legenda Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Wiesz,wydaje mi się że jednak warto coś zrobic dla tego psa.I chyba lepiej żeby dostawał choć 1 czy 2 razy w tygodniu jakieś normalne jedzenie a nie pomyje na codzień. Quote
truskawa144 Posted November 23, 2007 Author Posted November 23, 2007 [LEFT]Tylko,że to dla niego nic nie oznacza w praktyce bo on żeby był zdrowy musi dostawać dobre jedzenie codziennie a nie raz czy dwa. Poza tym raz czy dwa to już dostaje jak p. Ela do niego jedzie. Ale tak jak już pisałam,jeśli ktoś ma ochotę kupić mu jedzonko to bardzo fajnie,mam nadzieje,że nie zostanie zmarnowane. [/LEFT] Quote
Klaudus__ Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Dopiero teraz zauważyłam ten wątek... Masakra... Ale w sumie to nie ma się co dziwić... Ponieważ pewnego dnia przyleciał do mnie syn mojej przyjaciółki ( 7 lat ) i pyta mnie tak... " Klaudia? Czy ja jestem zły?" Zdziwiona pytam skąd Mu to do głowy przyszło ! A On mi na to odpowiada... " Bo ja kocham moje i Twoje pieski !" Odpowiadam, że to bardzo dobrze, bo zwierzątka należy kochać ! A Kamil mi odpowiada tak... " to Ty też jesteś zła... <zasmucony> Bo Ksiądz który uczy mnie religii zapytał czy kochamy zwierzęta to odpowiedziałem, że ja kocham, a Ksiądz mi powiedział, że pójdę do piekła, bo za kochanie zwierząt tam się idzie, bo zwierzęta nie mają duszy..." Byłam w totalnym szoku ! Ale na szczęście Kamil jest dobrze wychowany przez Mamę i Ciocię Klaudie :D i powiedział Księdzu, że do piekła idą ludzie, którzy nie kochają zwierząt i dodał " tacy jak PAN" :lol: A wracając do wątku to : Biedactwa :( :placz: Quote
al-ka Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 [quote name='Klaudus__']Dopiero teraz zauważyłam ten wątek... Masakra... Ale w sumie to nie ma się co dziwić... Ponieważ pewnego dnia przyleciał do mnie syn mojej przyjaciółki ( 7 lat ) i pyta mnie tak... " Klaudia? Czy ja jestem zły?" Zdziwiona pytam skąd Mu to do głowy przyszło ! A On mi na to odpowiada... " Bo ja kocham moje i Twoje pieski !" Odpowiadam, że to bardzo dobrze, bo zwierzątka należy kochać ! A Kamil mi odpowiada tak... " to Ty też jesteś zła... <zasmucony> Bo Ksiądz który uczy mnie religii zapytał czy kochamy zwierzęta to odpowiedziałem, że ja kocham, a Ksiądz mi powiedział, że pójdę do piekła, bo za kochanie zwierząt tam się idzie, bo zwierzęta nie mają duszy..." Byłam w totalnym szoku ! Ale na szczęście Kamil jest dobrze wychowany przez Mamę i Ciocię Klaudie :D i powiedział Księdzu, że do piekła idą ludzie, którzy nie kochają zwierząt i dodał " tacy jak PAN" :lol: A wracając do wątku to : Biedactwa :( :placz: Klaudus powiedz dzieciakowi,żeby temu tumanowi w habicie uświadomił,że zwierzęta są dziełem boskim i dlatego trzeba je kochać i szanować.Jeśli się kogoś kocha i szanuje(w tym przyp.Boga) to kocha się i szanuje wszystko to co zostało przez Niego stworzone.No chyba,że Bóg w/g tego tumana w habicie nie zasługuje na szacunek i miłość.Po co takie umysłowe kaleki biorą się za naukę dzieciaków? Quote
fizia Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Okropne... Robią dzieciakom wodę z mózgu Quote
Klaudus__ Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 No niestety... Kamil akurat przyszedł do mnie i powiedział... Więc mogłam z Nim o tym porozmawiać. Poza tym jest mądrym dzieckiem wychowywanym w miłości do zwierząt ! Ale popatrzcie na to troszkę inaczej... Taki palant powie tak na lekcji... ( zbiorowisko różnych dzieci... ) Usłyszą to dzieciaki ( powiedzmy ) które wezmą sobie do serca to co "Ksiądz mówi" i pomyślą sobie tak ... "Jak taki pies nie ma duszy i nie można Go kochać to niby dlaczego nie zrobić Mu krzywdy... ". A dalszy scenariusz znamy bo spotykamy się z nim na codzień... Quote
magda222 Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Przerażające :( Chętnie dołożę się do karmy.Śledzę wątek cały czas.Jak tylko coś zostanie ustalone i podacie nr konta gdzie można wpłacić pieniądze to możecie na mnie liczyć. Quote
polciuaa Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 fizia napisał(a):Podnoszę!!! Ja równiez.! Quote
AniaAniołek Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 to jest tak straszne że aż niewiarygodne i jak tu chodzić do kościoła:shake::shake: a co powiecie na przesłanie tego wątku lub choć jakiegoś listu do przełozonych tych...............:diabloti: Quote
polciuaa Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Aniu...myslalam juz o tym,zeby opowiedziec ta historie katechetce,albo jeszcze lepiej ksiedzu uczacemu u nas w gimnazjum...ciekawe co by powiedzieli... Quote
truskawa144 Posted November 25, 2007 Author Posted November 25, 2007 [LEFT]Aniu jedyne co możemy tym spowodować to to,że księża obrażą się na p.Elę i przestaną ją wpuszczać do psów a wtedy one zostaną bez pomocy. Najlepiej było by zabrać im wszystkie psy. Zaczynając od Miśka. [/LEFT] Quote
AniaAniołek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 tylko jak nawet zabierzemy te to oni se nowe wezmą i koło sie zamknie ,czasami nie warto sprawy załatwiać po cichu .miałam niedawno podobna sytuacje tylko u osoby prywatnej i załatwiłam to trochę sposobem ,zebrałam sie na odwagę i poszłam bezpośrednio do właściciela nagadałam mu ze było zgłoszenie ze podesłali mnie z towarzystwa ochrony zwierząt by sprawdzić warunki bytowe psa zaczęłam gadać o jakiś paragrafach karach i dałam mu tydzień na zajęcie sie psem i wiecie co poskutkowało on teraz nawet wychodzi z nią na spacery ma piękną budę i nawet pokazywał mi czym ja karmi tak sie wystraszył Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.