Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hmmmm... jestem po interwencji z Renata - byłysmy tam dzisiaj - okazało się, ze to tam gdzie myslałam...

wstawiam dzisiejsze foty :
husky:








szczekacz - wygląda na zadbanego


i drugi młodziutki piesek (moze roczny?)


sunia (wysterylizowana - wg księdza) te czarne to jej dzieci


i trójka razem:

Posted

ksiądz został pouczony jakie warunki ma zapewnic psiakom, rozmowa nie była zbyt miła, ale mam nadzieję, że się wywiąże - psy nie wyglądają źle (mam na mysli te mniejsze psiaki), ksiądz sie nimi nie zajmuje tylko "jakies panie"
mamy wiecej zdjec, ale powiedziałysmy ze nie bedziemy ich publikowac, więc zgodnie z obietnicą na razie ich nie wstawiam... Duży ma mieć kojec :>

Duzy ma dość długi łancuch (oczywiscie dla mixa husky to mało), psy miały swieżą wodę w wiaderku (widac na ostatniej fotce)

Nie bylo jednak nigdzie misek i karmy, za to mnóstwo kosci - mam nadzieję, ze bedzie to uprzatnięte.

Psy maja schronienie w czyms rodzaju stajni (w drzwiach jest dziura, ale spią na betonie)

Te dwa czarne są troche nieufne, ale nie dzikie zupełnie, wygladaja na dość zadbane - jednak nie moga sobie tak biegac luzem!!!! Stwarzają zagrozenie dla dzikich zwierząt i pierwszy mysliwy je odstrzeli....

to chyba tyle - za dwa tyg nastepna wizyta i zobaczymy co się zmieniło ....

Posted

[LEFT]Ja nadal nie mam pojęcia gdzie to jest,nie bywam w takich miejscach.

To,że ksiądz został pouczony to raczej niewiele da,poza tym sama widziałaś,że te psy jedzą śmieci,tamte po nich nie chorują ale Misiek tak,skoro moja wetka się dogadała z nimi to mozna psa zabrać i trzeba to zrobić. Poza tym straszeni ci księzą już byli nie raz i jakoś nic się nie zmieniło. Te "panie" które się nimi opiekują to przede wszystkim ta kobieta od mojej wetki.

Żaden pies nie powinien być na łańcuchu a co dopiero husky,który musi się wybiegać. Z drugiej strony reszta psów biega sobie wolno.

Suka na pewno nie jest wysterylizowana,moja wetka chciała ją wykastrować za darmo to się księża nie zgodzili,za to podobno bardzo chcieli żeby suke zabrała bo oni nie chcą szczeniaków.

Mam dziwne wrażenie,że oni strasznie kłamią
[/LEFT]

Posted

no cóż - w takim razie inaczej z nimi porozmawiamy - mysle, ze wpadniemy tam w przyszlym tyg kontrolnie - za dwa tyg od dzisiaj ma termin oficjelnie - zobaczymy co sie zmieni .... to jest Sanktuarium Ojca Pio, Tzw górka przeprośna, jesli chcesz na nogach dojść to autko zostawiasz przy Pegazie i idziesz w góre drogą , kosciół jest po prawej a psy po lewej stronie - tam kiedys ksiadz miał stajnie (miał 2 konie, ale to chyba z 10 lat temu było)

jesli autkiem to koło pegaza tak jak asfalt prowadzi jedziesz w prawo i pozniej łukiem w lewo do góry i na szczycie górki w lewo przez pola dróżką. Są takie "drogowskazy" do sanktuarium. Ze stadniny widac czubek tego koscioła.

a co do straszenia- moze nieskutecznie byli straszeni :>

szukamy domu dla haszczaka - gdyby jednak trzeba było go zabrać...

tak jak mówiłam - łancuch ma moze ze 4 metry wiec nie jest jakos straszliwie krótki - ale nie zmienia to faktu, że ten psiak sie nie nadaje do siedzenia na łancuchu.

Poza tym nie wiem czy to te czy inne psy (moze wczesniej były inne jakies) ale w kazdym razie biegające wolno i stamtąd - pogryzły tego psa mojej znajomej, ksiądz zwrócił koszty leczenia, rachunek od weta jest! Wiec nie ma gadania - ma byc kojec i juz.

A sterylizacja chyba jest do sprawdzenia - nieprawdaż ? :>

Posted

co da pouczenie księdza?:roll: proszę Cię-Pismo Święte-ponad 20-ścia razy wymienia psa jako ścierwo, coś nieczystego-to z kim ta dyskusja?
najlepiej zrobic allegro-są już zdjęcia i gdzie się da!!!
P.S. póki co wstawiłam na SZpice w Potrzebie-w dziale psów zaprzęgowych:
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=1895

debile-to rasa psów pracujących i zaprzęgowych-a nie na łańcuch-kołatke niech se kupią

Posted

[LEFT]I tak nie wiem gdzie to jest,nie bywam w takich miejscach. Mogę tam pojechac jedynie z wami ale niech ksiądz się modli żebym nie przyjechała bo mu zrobie z d*** jesień średniowiecza.

Nie wiem jak byli straszeni,mnie tam nie było. Wiem,że nie prasą co jest najskuteczniejsze.

Nadal uważam ,że Miśka trzeba zabrać. Husky na łańcuchu choćby 10 metrowym to nieporozumienie.

O tym psie Twojej znajomej to już słyszałam w międzyczasie i nie było to do końca tak jak mówi. Z paragonem (nie rachunkiem) z lecznicy 3 dni po fakcie to kazdy może przyjść,takie rzeczy sie zgłasza odrazu,poza tym kobieta weszła na czyjś teren wiec sie nie dziwie,że psy mogły innego psa zaatakować. Psy akurat terenu swojego bronią nawet jeśli właściciele są "gościnni". Fakt,że to chyba nie jest ogrodzone,psy i tak tego nie rozrózniają,zobaczyły intruza na swoim terenie to się za niego wzięły. Z tego co wiem to Misiek był wtedy jak zwykle na łańcuchu - tyle udało mi się dopytać.

Co do sterylki to moja wetka by raczej nie miała powodu kłamać,oferowała sterylke ale ksiądz powiedział ,że nie i że najchętniej sie suki pozbędą bo jak się szczeni to mają kłopot (nic dziwnego jak z innymi psami luzem lata). No chyba,że inny wet sterylizował suke ale wątpie,za kilkakrotne leczenie i szczepienia Miśka księza nie dali nawet złotówki,wszystko pokryła ta pani ktora sie nim opiekuje. Zreszta są wpisy w ksiązeczce ze szczepień ,badań itd które miał Misiek robione przez moją wetke wiec to łatwo sprawdzić. Biorąc pod uwage,że księza te psy mają w d*** a Misiek ma komplet szczepień do którego nie dołozyli grosza,inne psy tez moja wetka oglądała tyle że one akurat są zdrowe mimo warunków, to raczej oni argumentów nie mają.

Najlepiej to im wszystkie psy zabrać i dowalić taką kare żeby sie nie wypłacili,chociaż ja bym ich najchętniej wysłała na cięzkie roboty do kamieniołomów na conajmniej 25 lat.
[/LEFT]

Posted

to było tam w lesie miedzy stadniną a górką, tam gdzie ja róznież na spacery przyjezdzałam i również z moim psem chodziłam... i przyjezdza wielu innych częstochowian i to nie jest zaden ogrodzony, oznaczony teren, nic. A z pogryzionym psem pojechała natychmiast i zgłosiła, pozniej do weta a po jakims czasie z fakturką się stawiła. Tak jak mówiłam ksiądz troche burczał ale wypłacił kase. zreszta to nie jest wazne - bo watek jest o misku

Szukamy dla niego domu - nie bedziemy go odbierac po to, zeby trafił do schroniska

Posted

[LEFT]Przecież od początku o domu mówie,taki ładny pies,dom się na pewno znajdzie.

Wiesz ja znam tą historie z nieco innej strony i wiem,że nie było do końca tak jak piszesz ale w sumie nie ważne,to jest Twoja znajoma wiec logiczne,że jej wierzysz.
Teren czy ogrodzony czy nie psy o tym nie wiedzą i go bronić mogą tak czy inaczej.
[/LEFT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...