Goldenka 02 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 zgadzam sie. myslę że na wystawie pies sie po prostu przyzwyczaja... Quote
Goldek Posted September 30, 2007 Posted September 30, 2007 Goldenko 02 - nie każdy pies się przyzwyczaja, dowodem jst Magia. Po kilku wystawach już wiem że nie łatwo przyzwyczaja się do nowych warunków i jest grzeczna na wystawie. Magia nie jest wcale grzeczna, ale inne psy ignoruje, chyba że jej powiem że może się bawić (z Karmen, Kiarą) przed oceną. Quote
Wiza Posted October 1, 2007 Posted October 1, 2007 Moja Kiara jest dużym przykladem przyzwyczajenia. W tamtym roku w zabrzu bylismy nie zgłoszeni zeby sie zapoznała. Potem przez 2 wystawy byłanieznośna na 3 można było ją opanować. A teraz normalnie wystawia się ją jak anioła :loveu: Quote
Raixly Posted October 2, 2007 Author Posted October 2, 2007 Mam bardzo smutną wiadomość >< Po 1. Nienawidzę Polski. Yeah, urodzona patriotka. Po 2. Dlaczego? Bo mamy kolejny efekt pseudohodowli i rozmnażania psów. Nie ma to jak odpowiedzialność. Po 3. A o co chodzi? Wczoraj bezdomny, przerażony i agresywny pies pogryzł Broka. Zachowałam się jak ostatnia idiotka. Sparaliżowało mnie, poczułam jednocześnie: rozpacz, utratę nadziei, paraliż i przerażenie. Potrafiłam tylko się drzeć. Jeszcze nigdy chyba nie byłam tak przerażona... W końcu wbiegłam do pobliskiej apteki w towarzystwie pomagających mi ludzi. W środku jedna pani spojrzała na Broka i powiedziała "O Mój Boże"... Krwawił. Dzięki Bogu 2 tyg temu miał szczepienie na wściekliznę, a pies tylko lekko drasnął mu ucho. Mocno krwawił, a ja się poryczałam i zwariowałam ze strachu. Na szczęście był ze mną kolega i szybko zaprowadził mnie do najbliższego weta możliwie najkrótszą drogą. Brok udowodnił, że jest lepszy niż człowiek... Bardzo dzielnie się bronił, a potem jeszcze merdał do innych psów i zachowywał się jakby się nic nie stało... Moje biedactwo <3... Ale przerażający jest ten moment, kiedy wie się, że za chwilę można stracić psa... Jeśli ktoś to przeżył, doskonale wie... Bogu dzięki Brok jest wesoły, nie ma żadnych ran, a jedyna pozostałość to mały strupek na krawędzi ucha. Quote
Goldenka 02 Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 dobrze że psiak wyszedł z tego cały (i nie odbiło się to zbytnio na jego psychice)... Quote
Goldenka 02 Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='Goldek']Goldenko 02 - nie każdy pies się przyzwyczaja, dowodem jst Magia. Po kilku wystawach już wiem że nie łatwo przyzwyczaja się do nowych warunków i jest grzeczna na wystawie. Magia nie jest wcale grzeczna, ale inne psy ignoruje, chyba że jej powiem że może się bawić (z Karmen, Kiarą) przed oceną. Magia jest po prostu wyjątkowa i cudowna (psiak z charakterem:p);) miałam na myśli to że jak pies na spacerze widzi innego to chce się bawić a na wystawie jak widzi 1000 to mniej ciągnie. (to tak jakby człowiek na pustyni widział innego to do niego podejdzie, a w tłumie nie pogada z nikim) Quote
Raixly Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 Kupuję sobie kliker i książkę Karen Pryor o szkoleniu za pomocą klikera xd Już zamówiłam. ^^ Uświadomiłam sobie, że dużo czasu marnuję - a tak to przynajmniej go dobrze wykorzystam :) Z Brokiem wszystko jest ok, a jeśli chodzi o psychikę to tak jak mówiłam zupełnie jakby nic się nie wydarzyło. Quote
Goldek Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Raixly - Pomiziaj Broka i mu przęslij pozdrowienia od Magii! Wiem co czułaś, ja tak kilka razy miałam choć nie dlatego że mi pogryziono psa ale dlatego że mądry pieseczek uciekł - i to gdzie uciekła? Prosto do domku. Zadowolona, przywitała mnie później radosnym merdaniem ogona...:diabloti: Goldenko 02 - to prawda, Magia na wystawie do psów nie ciągnie a na spacerkach - tak. A że jest suczką z charakterkiem to prawda,:loveu: bo jak tylko ją ustawiam to nie może żyć bez przestawienia tylnej łapki, i duuuużo się muszę namęczyć aby zrezygnowała z pomysły stania "z garbem". :lol:Szczerze mówiąc udało mi się to tylko raz:evil_lol: Quote
Goldenka 02 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 ale Brok bedzie wystawiany, prawda??? i jak coś to gdzie w najbliższym czasie??? Quote
Raixly Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 Może namówię tatę na Poznań lub Kielce (listopad bodajże, więc muszę go szybko namówić)... Jak nie to być może styczeń dopiero :C (pamiętam że coś mi odpowiada w styczniu 2008 ) Jak przyjdzie kliker to będę b. intensywnie ćwiczyć i będę starała się nauczyć Broka przybierać pozycję na komendę. I W KOŃCU może wyrzucę kolczatkę ==. Sama czasem muszę go pociągnąć, ale wtedy słyszę te okropne zaciskające się ogniwa... x_X Zamierzam jednak przejść na metody pozytywne (kliker + targetowanie [może]) i kropka. Moim wielkim marzeniem jest szkolenie agility (jeśli uda nam się z wystawami xp) <3 Na razie czekam na kliker. A potem naprawdę wezmę się do roboty. A Brok pomiziany zaraz będzie. I pozdrowiony :wink:. Quote
Goldenka 02 Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 a ja mam kliker z młodego prezentera:eviltong::mdrmed::laugh2_2::cool3::eviltong: Quote
Talagia Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Raixly napisał(a):Może namówię tatę na Poznań lub Kielce (listopad bodajże, więc muszę go szybko namówić)... No mam nadzieje, ze bedziesz w Kielcach (Poznan juz nie przyjmuje zgłoszeń z tego co pamietam), bo chetnie bym sobie zobaczyła to cudo :diabloti: Quote
Raixly Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 Nie ma to jak rodzice ==. "Dlaczego nie pojedziemy?!" "Dziecko, ojciec musi wymienić baterię, bo z rur kapie, on nigdzie nie będzie jechał! W ogóle wybij to sobie z głowy!" Ymm, nie ma to jak sensowne argumenty -.- W ZWIĄZKU Z TYM DZISIAJ SIEDZĘ W DOMU Z RODZICAMI, KTÓRZY GDZIEŚ MAJĄ WYSTAWY. I w związku z tym obudziłam się 5 minut przed oceną bretonów. -_- A o Kielcach oczywiście też nie ma mowy, bo przecież "ojciec-nie-będzie-tak-daleko-jechał"... Jezus -,-' Quote
Magot Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Taaakk... A ja na swoich tak czasem narzekałam:* Współczucia:(:-( Quote
agata :) Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Hah, Raixly, skad ja to znam xD Przykład: -Pojedziemy do Wrocławia? -Gdzie? -Do Wrocławia! -Chyba jesteś nienormalna, dla dwóch godzin na wystawie mamy spędzić pięć godzin w aucie? (cóż, do niemiec jechali zobaczyć auto, którego na dodatek nie kupili -.-) Quote
Raixly Posted October 7, 2007 Author Posted October 7, 2007 Dokładnie, Agata == Zwłaszcza że tata se oczywiście kupił tą baterię dziś (dla przypomnienia mamy o dziwo NIEDZIELĘ -.-). Dobra, trudno == Zatargam ich za to gdzieś dalej. Nie chcieli 50 km od W-wy - będą mieli 500, o. Najważniejszy i tak jest Brok. Uszko mu się ładnie goi i nawet nic nie wskazuje na to, żeby pomiętał o tym ugryzieniu. <3 Czekamy na kliker i książkę. Quote
Talagia Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 To ja powiem, ze u mnie bylo tak samo ;) "Taaaki kawal drogi do tych Kielc =0 łooo Boze... Nie jedziemy" (jakies 2 h ) A teraz, "Białystok? Okej zgłaszaj koniecznie" (jakies 7 h jazdy ) :razz::razz: Quote
agata :) Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Dla mnie ten Rybnik dzisiejszy był sukcesem... "Godzinę chcesz jechać? Wiesz co można zrobić w godzinę?!" taa, wiem. Obejrzeć dwa seriale leżąc na kanapie przed telewizorem xD Ale mam nadzieje że okażą się reformowalni... Bo do Kielc MUSZĘ jechać. I koniec. Macie jakiś patent na przekonywanie ;p? Quote
jefta Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 U mojej Mamy jest podobnie. 100 km- :-o zwariowałaś? 1000 km-zgłaszaj zapłacę :p. Na Crufts'a to mnie nawet siła przekonuje a mi się jechać nie chce... Raixly, może dołączysz do wyjazdów busem skoro rodzice nie chcą Cię wozić? Quote
agata :) Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Dla mojej mamy jedyną możliwą wystawą jest Zabrze, chociaż i tak źle że 5 min autem/ dwa przystanki tramwajem... Wogóle dla rodziców zwłaszcza taty moje zainteresowanie kynologią zakrawa na nienormalność i ostatnio usłyszałam tekst: "lubisz patrzyć jak się psy męczą?" :|... Quote
Śnieżynka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 takie pytanko a ile macie lat ?? bo moze stwierdzenie jade sama np. pociagiem albo z kims tam znajomym z dgm jak nie jedziecie ze mna by zadzialalo :) Quote
agata :) Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Ja mam niecałe 14 lat i jazda pociągiem nie wchodzi w grę. Quote
Guest Reyes Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 agata :) napisał(a):Ja mam niecałe 14 lat i jazda pociągiem nie wchodzi w grę. Ja tyle miałam jak zaczęłam sama po polsce jeździć Quote
agata :) Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 To masz bardzo fajnych rodziców w takim razie xD Quote
Frytela Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 Reyes napisał(a):Ja tyle miałam jak zaczęłam sama po polsce jeździć Ła to ci dobrze moi mnie nadalej puscili, i to nawet nie na wystawe, 23 km do znajomej hodowczyni ;) dalej mnie nie puszcza i to jest straszne wrr :/ Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.