madzia828 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 to dobrze ze sytuacja chwilowo opanowana;) co tę Tośkę napadło :roll: Quote
hop! Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Nika i Lulu też gryzą (teraz już dużo mniej) krzesła, stoły, kanapę, gazety, buty a nawet załatwiły pilot do telewizora. Wszystko to robią, gdy zostają same lub w nocy. Nie pomagają zabawki. Wracam - demolka! Zawstydzam i sprzątam. Moja mama reaguje tak samo chociaż na początku bardzo cierpiała z powodu systematycznie uszkadzanych mebli rattanowych. Drobiazgi, którymi sunie mogłyby się zainteresować są chowane. Bardzo uważamy na kable (są tak pochowane, żeby nie miały do nich dostępu). Zawsze zamykamy okna. Mam nadzieję, że w przypadku Tośki to był jednorazowy incydent. Szukając domu musicie uczciwie poinformować i uprzedzić przyszłych właścicieli, że takie sytuacje mogą mieć miejsce. A co z Tośki drapaniem? Gonitwa byłaś u weta? Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Wydarzeń ciąg dalszy- panna z wrażenia uciekła. Ja poszłam jej szukać. Po jakichś dwóch godzinach dzwoni do mnie sąsiadka z góry, że pies wrócił- ale.. próbowała wskoczyć na okno(zamknięte) i zerwała parapet do mojego pokoju. Dodatkowo znowu wytarzała się w rybach a ja nie mogę jej wykąpać- wet zakazał. Młoda ma podejrzenie świerzba:( Ja nie wiem w co mam ręce włożyć- drzwi zjedzone, dokumenty po mimo tego, że były schowane w szafce- zniszczone... Najgorsze są te drzwi! A co do ucieczki- POTRZEBNE JESZCZE 140 zł NA STERYLKĘ KTÓRĄ TRZEBA ZROBIĆ JAK NAJSZYBCIEJ!!!! Ludzie ratujcie- ja nie mam do niej siły... Quote
wiq Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 o matko, nie jest ciekawie... wieczorem zmontuje jakiś bazarek... trzeba ją jakoś wymęczyć, wybiegać, szkolić, żeby nie miała siły na takie akcje.. Quote
wiq Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 tropienie ponoć męczy i uspakaja, może popytaj się boderowców?.. Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 No popytam... Siły mi do niej brakuje... Dobry domku znajdź się! Quote
bea_m Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Chyba SZALONY DOMKU ZNAJDŹ SIĘ. Gonitwa ale żeś se cudo w tym schronie wypatrzyła :evil_lol: . Charakterek to ona ma :loveu: Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Taka mnie urzekła a teraz mam jej serdecznie dosyć... Quote
madzia828 Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Gośka musisz wytrzymać jakoś;) jak dostanę wypłatę w poniedziałek to prześlę jakąś kaskę :razz: powodzenia :p Tośka bądź już grzeczna:evil_lol: Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 I muszę tę mendę wykąpać znowu- piąty raz już. Bo smród że nie idzie wytrzymać... Quote
Rybc!a Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Hej, no nie róbcie z niej teraz takiego okropnego stworzenia. Nie wiem, ja nie zostawiałabym małej samej na podwórku, skoro raz zwiała. A Gosia mi napisała, że jak jutro pojedzie ze mną do schronu po suczki, to Tosia zostanie na podwórku. Co dla niej za problem przeskoczyć płot? Pozatym dlaczego 140zł Ci potrzeba? Przecież 70zł już miałaś, drugie 70zł dostałaś z bazarku- więc razem 140zł, a sterylka 220zł, więc brakuje 80zł, a nie 140. Quote
bea_m Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Gonitwa napisał(a):Taka mnie urzekła a teraz mam jej serdecznie dosyć... Hmmmm ...pamiętam..... byłam w takie sytuacji....i też wybrałam spośród wielu... i tak mnie urzekł... a teraz czasami mam dosyć ;) .. kilkanaście lat temu też coś podpisywałam ... a zaczynało się słowami.... Świadoma praw i obowiązków, wynikających z....... Gonitwa nic tylko zaciskać zęby i próbować wychowywać!!!!!! :evil_lol: Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Nie dostałam z bazarku kochana- nikt jeszcze nie zapłacił... A poza tym nie przeskoczy płotu- nie bój żaby. Quote
Rybc!a Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Gonitwa napisał(a): A poza tym nie przeskoczy płotu- nie bój żaby. Nie byłabym tego taka pewna. To zwinny pies. Przypomnij sobie, jak skakała w boksie schroniskowym. Agata też ma ogrodzoną posesję, a jednak Figa uciekła? Ona też mówiła, że pies tego płotu nie przeskoczy. I co? Już Figi nie ma. A mała może być skłonna do tego, żeby biegnąć na oślep za tobą. No bo chyba jej nie przywiążesz na łańcuch? A co będzie, jeśli rozpęta się ulewa, burza? :shake: Mała się może tego bać- i wtedy ucieknie nie patrząc na to, w którą stronę biegnie! Ja swojego psa na ogrodzie nie zostawiłabym nigdy. Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Mam duuużo wyższy płot niż Agata, a poza tym lokatorów na górze którzy się nią zajmą jak się owa ulewa rozpęta. Quote
Rybc!a Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Gonitwa napisał(a):Mam duuużo wyższy płot niż Agata, a poza tym lokatorów na górze którzy się nią zajmą jak się owa ulewa rozpęta. A skąd wiesz, jaki płot ma Agata, skoro nigdy u niej nie byłaś? Brama, przy której się wchodzi na waszą posesję, nie jest aż taka wysoka. Pozatym, ma w środku dziury, więc pozwoli suczce się podtrzymać. Psy są naprawdę sprytne, Gosiu. Lepiej pomyśleć przed , a nie po. Zrobisz jak będziesz chciała, chociaż TO MÓJ (;)) pies. Żebym potem nie musiała mówić " A nie mówiłam...?". Quote
bea_m Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Rybcia to jakie rozwiązanie proponujesz? Co Gonita ma zrobić? Może ty ją zatymczasujesz. Może u Ciebie byłaby bezpieczniejsza. Widze że jesteś bardzo odpowiedzialna. Pomóż. Quote
hop! Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Gonitwa niech Rybc!a jedzie po suczki do schronu bez Ciebie albo załatw kogoś odpowiedzialnego kto przez ten czas dopilnuje Tośki. Faktycznie sunia może znaleźć sposób, żeby zwiać. Quote
Rybc!a Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 bea_m napisał(a):Rybcia to jakie rozwiązanie proponujesz? Co Gonita ma zrobić? Może ty ją zatymczasujesz. Może u Ciebie byłaby bezpieczniejsza. Widze że jesteś bardzo odpowiedzialna. Pomóż. Bea_m, nie odbieraj tego w taki sposób. Ja chcę, żeby dla Tośki było jak najlepiej, powinnaś to zrozumieć. Rozumiem, że wyrządziła wiele szkód, a jednak bałabym się jej zostawić samej w ogrodzie. Gdybym mogła, to wzięłabym ją do siebie- uwierz mi. Myślałam o kennel klatce. Może trzebaby było zrobić ogłoszenia na elbląskiej stronie internetowej, popatrzeć na Mapie Pomocy Dogo, popytać elbląskich wetów? Quote
Rybc!a Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 hop! napisał(a):Gonitwa niech Rybc!a jedzie po suczki do schronu bez Ciebie albo załatw kogoś odpowiedzialnego kto przez ten czas dopilnuje Tośki. Faktycznie sunia może znaleźć sposób, żeby zwiać. No właśnie, tego boję się najbardziej. Ja już raz okropnie przeżyłam ucieczkę suni, w której adopcji uczestniczyłam. Sunia uciekła 31 maja i nie ma jej do dziś. Byłych właścicieli męczy sumienie, a ja ciągle o niej myślę. Może potrącił ją samochód? Może umarła z głodu? A może przełamała swój lęk do obcych i jest teraz w nowym domu? Może ktoś wziął ją na łańcuch? Uwierzcie mi, że taka niepewność jest gorsza nawet od najgorszej prawdy. Quote
bea_m Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 O! I teraz sensowne rozwiązania proponujesz. A ja się Gonitwie nie dziwie. Miedzy młotem a kowadłem jest. Rodzina - pies. Dziwewczyna serducho ma wielkie ale możliwości ograniczone. A na dodatek sucz, męda wstrętna jej nie pomaga :mad: . Finansowo Gonitwie jakoś trzeba pomóc. Bo sterylkę latawicy - suczce trzeba zrobić jak najszybciej. Brakowały by jeszcze żeby z przychówkiem wróciła. Pomysły podsuwajcie. Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 Niedługo powinnam mieć wpływy z bazarków- z tego co mi wiadomo to 30 zł już tam jest0 muszę jutro sprawdzić. A reszta sobie w kulki leci bo nawet na PW nie odpisują... Quote
hop! Posted August 29, 2007 Posted August 29, 2007 Gonitwa przez trzy tygodnie Nika i Lulu nigdy nie zostawały same. Potem powoli je do tego przyzwyczajałam. Wychodziłam na 5 - 10 minut i stałam na klatce schodowej. Wyły jak szalone. Potem zostawały na 20-30 minut... W końcu przestały wyć. Teraz można wyjść na dłużej. Niszczą mniej - głównie meble ale co tam już i tak są obgryzione. Quote
Gonitwa Posted August 29, 2007 Author Posted August 29, 2007 A Tośka zostawała sama od samego początku- dzisiaj jej odbiło- boję się co będzie jak do szkoły pójdę... Oby mieć z głowy już tę sterylkę i znaleźć jej odpowiedni i bogaty dom... Na pokrywanie szkód żeby mieli.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.