Ulaa Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Marchewko - taka miłość od pierwszego wejrzenia to już jak wyrok :evil_lol: Kiedy zabierzesz Benitę? :cool3: Quote
Marchewka Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Na razie mała jest "niedysponowana" ;) więc nie powinnam zabierać jej do Guzika. Musi poczekać na mnie jeszcze 2 tygodnie, no może już niecałe :lol: Quote
madzia828 Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Benita poczekaj jeszcze chwilkę :p:p Quote
:: FiGa :: Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Ojj byłoby wspaniale gdyby mała znalazła domek i to jeszcze u 'psiarza', miłosnika czworonogów :loveu: A widze że marchewka jest wspaniałą osobą, kropeczka lepiej już chyba trafić nie mogła :loveu: Pozdrawiamy serdecznie i życzymy by wszystko się udało :calus: Quote
Diana S Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Szybko mina i hop do marchewki:loveu:....a co z osoba ktora potrzebowała troche czasu do namysłu wymiekła całkowicie?:cool3: Quote
Marchewka Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 U nas w domu wszystko już prawie gotowe na przyjęcie kropeczki - stojaczek z miseczkami już czeka, wczoraj wjechał do pokoju nowy psi tapczanik - trzeba tylko zrobić małe przemeblowanie, żeby stworzyć Benitce intymny kącik i uprać lumpeksowe kocyki. Szelki (bo obroży nie uznaję) też już wypatrzone, tylko muszę się dopytać o rozmiar - ze zdjęć wydaje mi się ze M - jak myślicie? Moj Guzik ma pół metra w kłębie (tak do kolan) i biega w M-ce. A na gwiazdkę mała dostanie kapoczek, bo jak tylko na nowo rozpanoszy się wiosna, wsiada z nami na jacht i w canoe - mam nadzieję, że pokocha takie wyprawy tak jak Guzik. Quote
Ulaa Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Ojejku :loveu: Jak cudownie czyta się takie wieści :multi: Quote
madzia828 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Marchewka super:multi::multi: Benita bedzie u Was miała jak w raju:loveu::loveu: jeszcze tylko trzeba poczekac troszkę:p Quote
:: FiGa :: Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Psinko kochana wierzyc mi sie nie chce że taki domek Cie wypatrzył... bo takich nowych domów to ze świecą szukać.. Marchewko trzymamy mocno kciuki za powodzenie :kciuki: Quote
Dea Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 To mamy już na dogo Marchewę i Marchewkę:evil_lol: A ja tak czytam i czytam, i coraz bardziej się przekonuję do tego nowego domku;) Z kropeczką wszystko ok, pytałam wczoraj:p Quote
Diana S Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 [quote name='Marchewka']U nas w domu wszystko już prawie gotowe na przyjęcie kropeczki - stojaczek z miseczkami już czeka, wczoraj wjechał do pokoju nowy psi tapczanik - trzeba tylko zrobić małe przemeblowanie, żeby stworzyć Benitce intymny kącik i uprać lumpeksowe kocyki. Szelki (bo obroży nie uznaję) też już wypatrzone, tylko muszę się dopytać o rozmiar - ze zdjęć wydaje mi się ze M - jak myślicie? Moj Guzik ma pół metra w kłębie (tak do kolan) i biega w M-ce. A na gwiazdkę mała dostanie kapoczek, bo jak tylko na nowo rozpanoszy się wiosna, wsiada z nami na jacht i w canoe - mam nadzieję, że pokocha takie wyprawy tak jak Guzik. Co za wsaniałe przygotowania....jak sie ciesze ze Benita bedzie z WAMI.... na pewno pokocha z wami wyprawy....:loveu::loveu: Quote
Dea Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 Miała już jechać w poprzednim tygodniu, ale wet stwierdził, że mała jeszcze troszkę musi poczekać. Mam nadzieję, że lada dzień wyciągniemy kropeczkę ze schronu:loveu: Quote
madzia828 Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 no to kciuki zaciskam zeby szybko pojechała do nowego domku :cool3: Quote
Diana S Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Dea napisał(a):Miała już jechać w poprzednim tygodniu, ale wet stwierdził, że mała jeszcze troszkę musi poczekać. Mam nadzieję, że lada dzień wyciągniemy kropeczkę ze schronu:loveu: Tez mam taka nadzieje ...za długo juz słonko siedzi w schronie tutaj rodzina na Benite czeka...:loveu::loveu: Quote
Dea Posted September 25, 2007 Author Posted September 25, 2007 no to trzymajcie jutro, tak koło 20-tej...:cool3::evil_lol: Oczywiście wezmę aparat i postaram się zrobić małą fotorelację. Quote
martasuwałki Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 No to trzymamy: :happy1::happy1::happy1::happy1: Quote
Dea Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Mam nadzieję, że Marchewka już w drodze:cool3: Czekam na tel od niej, jak będzie mijała Częstochowę i ruszam do schronu po małą, później do Bielska a tam już powinna czekać jej kochana (na pewno się pokochają) Marchewka:loveu: Quote
madzia828 Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 no to trzymamy kciuki zeby wszystko się udało:cool3::cool3: Quote
Diana S Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Dea napisał(a):no to trzymajcie jutro, tak koło 20-tej...:cool3::evil_lol: Oczywiście wezmę aparat i postaram się zrobić małą fotorelację. jasne ze fotki musza byc obowiazkowe...tak sie ciesze ze słoneczko bedzie miało domek bo to cud dziewczynka...:loveu::loveu: Quote
Dea Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 Ciotka Marchewka (czy właściwie już mama Benity;)) razem z kropeczką pewnie już są blisko domu:loveu: Suczka jest cudowna, wesoła, żywa i bardzo ufna. Uwielbia jazdę samochodem, choć nie za bardzo podobało jej się na początku miejsce za "kratką". Pchała się do kierownicy, ona prowadzi i koniec:evil_lol: Ale jak zobaczyła, że z tyłu jest kocyk, to już później na postoju sama wskakiwała. Zadomowiła się w aucie w parę minut i delektowała się miękkością. Układała się, przewracała, po prostu wniebowzięta:lol: Dlatego też na początku sceptycznie podeszła do przesiadki do drugiego auta, ale jak sprawdziła, że tam też kocyk, i do tego smakołyki to już dupka sama się wdrapywała, a raczej podskakiwała. Marchewka była zdziwiona, że ona taka mała - no pisałam, że mała, a wyglada na dużą:p. Taka mini kropeczka. Ale za to trochę nabrała ciałka, już nie taki szkielecik. Zaraz wstawię parę fotek, a Marchewka obiecała w poniedziałek, bo teraz jadą do domu, jej TZ z pieskiem Guzikiem pojechali na działkę, a jutro dojedzie Marchewka z Benitą, żeby się pieski poznały na neutralnym gruncie. I spędzą tam 4 dni. Mam nadzieję, że się polubią z Guzikiem:razz: Quote
Dea Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 No to ruszamy ze schroniska, kocyk pod dooopką i jedziemy:lol: przerwa na przeciągnięcie ciotki Dei po parkingu i czekamy na Marchewkę ja wracam do auta i koniec! do kierownicy:diabloti: Quote
Dea Posted September 26, 2007 Author Posted September 26, 2007 ubrali mnie w jakieś szelki, i jakaś nowa ruda się do mnie uśmiecha hmmm, dobrze, że zostawili w starym aucie chociaż, z kocykiem:loveu: ruda gdzieś poszła:cool3: wróciła i nareszcie robię to co lubię najbardziej! (to moja ulubiona fotka, zobaczcie jakie są na nim obie podobne:evil_lol:) no i nareszcie jakieś przekupstwo, czuję coś dobrego:diabloti: i w nowym aucie też jest kocyk, cudownie:loveu: Quote
madzia828 Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 tak się cieszę ze Benita jest już u Marchewy:multi::multi::multi: mordeczka uśmiechnięta i szczęśliwa mam nadzieję że dogadają się z Guzikiem czekamy na wieści z nowego domku:p:p:p fotki super;) Quote
Marchewka Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 No to Benitka już w domku :) Podróż miałyśmy spokojną. Oczywiście o spaniu za kratką w bagażniku nie było mowy - nie wiem jak to zrobiła, ale momentalnie znalazła się przy mnie :) twierdząc, że musi widzieć dokąd ją wiozę :D Szybkie przemeblowanie, kocyk powędrował na przedni fotel pasażera i już wszystko było w porządku :) Maleńka przespała całą drogę jak aniołek :loveu: Nawet niechętnie wychodziła z ciepłego kocyka na trawkę ;) A w domu... najpierw nieśmiałe zwiedzanie, ocena zawartości miseczek i... euforia! Mała okazywała radość całą sobą! Biegała, skakała po fotelach, łóżku, swoim spanku, rzucała mi się na szyję, dawała buziaki, tarzała w kocykach, we wszystkim co miękkie i znów przybiegała do mnie, buziaki i dalej szaleństwo :) Tak mnie tym wzruszyła... ech :loveu: Później była kąpiel - szorowanie zniosła ze stoickim spokojem :) Wytarła się sama :D wytarzała w rozłorzonym ręczniku i powcierała się w drugi, który miałam w rękach :) Widać było jaką jej to sprawia przyjemność :D A później przyszła pora na sen :) Nie długo poleżała w swoim posłanku... ;) Wskoczyła na łóżko, wprawnym ruchem wcisnęła się pod kołdrę w nogi - nie miałam sumienia odmówić jej tej przyjemności :loveu: i spała do rana :D Na porannym spacerku spotkała pierwszego nowego kolegę :) Zaryzykowałam i spóściłam ją ze smyczy (na zamkniętym terenie) - zabawa była przecudna! Kolega był bardzo ważny, ale "mamusia", nieskromnie powiem, chyba najważniejsza :) Co chwilkę meldowała się przy mnie, dostawałam buziaka i znów wracała do zabawy :) Maleńka jest przecudowna i grzeczna, w domu czyściutka. I już pilnuje nowego mieszkanka :loveu: każdy ruch za drzwiami kwituje salwą gróźb :loveu: Teraz jedziemy na działkę do "braciszka" Guziczka i nowego "taty" ;) W poniedziałek będę snuć kolejną opowieść i umieszczę trochę zdjęć malutkiej i całej naszej rodzinki :) Specjalne buziaki dla cioci Dei i pozdrowienia dla wszystkich :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.