Jump to content
Dogomania

dalmatynka mini - ma dom u dogomaniaczki Marchewki!!!


Recommended Posts

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ojj byłoby wspaniale gdyby mała znalazła domek i to jeszcze u 'psiarza', miłosnika czworonogów :loveu: A widze że marchewka jest wspaniałą osobą, kropeczka lepiej już chyba trafić nie mogła :loveu:

Pozdrawiamy serdecznie i życzymy by wszystko się udało :calus:

Posted

U nas w domu wszystko już prawie gotowe na przyjęcie kropeczki - stojaczek z miseczkami już czeka, wczoraj wjechał do pokoju nowy psi tapczanik - trzeba tylko zrobić małe przemeblowanie, żeby stworzyć Benitce intymny kącik i uprać lumpeksowe kocyki. Szelki (bo obroży nie uznaję) też już wypatrzone, tylko muszę się dopytać o rozmiar - ze zdjęć wydaje mi się ze M - jak myślicie? Moj Guzik ma pół metra w kłębie (tak do kolan) i biega w M-ce. A na gwiazdkę mała dostanie kapoczek, bo jak tylko na nowo rozpanoszy się wiosna, wsiada z nami na jacht i w canoe - mam nadzieję, że pokocha takie wyprawy tak jak Guzik.

Posted

To mamy już na dogo Marchewę i Marchewkę:evil_lol:
A ja tak czytam i czytam, i coraz bardziej się przekonuję do tego nowego domku;) Z kropeczką wszystko ok, pytałam wczoraj:p

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='Marchewka']U nas w domu wszystko już prawie gotowe na przyjęcie kropeczki - stojaczek z miseczkami już czeka, wczoraj wjechał do pokoju nowy psi tapczanik - trzeba tylko zrobić małe przemeblowanie, żeby stworzyć Benitce intymny kącik i uprać lumpeksowe kocyki. Szelki (bo obroży nie uznaję) też już wypatrzone, tylko muszę się dopytać o rozmiar - ze zdjęć wydaje mi się ze M - jak myślicie? Moj Guzik ma pół metra w kłębie (tak do kolan) i biega w M-ce. A na gwiazdkę mała dostanie kapoczek, bo jak tylko na nowo rozpanoszy się wiosna, wsiada z nami na jacht i w canoe - mam nadzieję, że pokocha takie wyprawy tak jak Guzik.


Co za wsaniałe przygotowania....jak sie ciesze ze Benita bedzie z WAMI....
na pewno pokocha z wami wyprawy....:loveu::loveu:

Posted

Miała już jechać w poprzednim tygodniu, ale wet stwierdził, że mała jeszcze troszkę musi poczekać. Mam nadzieję, że lada dzień wyciągniemy kropeczkę ze schronu:loveu:

Posted

Dea napisał(a):
Miała już jechać w poprzednim tygodniu, ale wet stwierdził, że mała jeszcze troszkę musi poczekać. Mam nadzieję, że lada dzień wyciągniemy kropeczkę ze schronu:loveu:


Tez mam taka nadzieje ...za długo juz słonko siedzi w schronie tutaj rodzina na Benite czeka...:loveu::loveu:

Posted

Mam nadzieję, że Marchewka już w drodze:cool3: Czekam na tel od niej, jak będzie mijała Częstochowę i ruszam do schronu po małą, później do Bielska a tam już powinna czekać jej kochana (na pewno się pokochają) Marchewka:loveu:

Posted

Dea napisał(a):
no to trzymajcie jutro, tak koło 20-tej...:cool3::evil_lol: Oczywiście wezmę aparat i postaram się zrobić małą fotorelację.



jasne ze fotki musza byc obowiazkowe...tak sie ciesze ze słoneczko bedzie miało domek bo to cud dziewczynka...:loveu::loveu:

Posted

Ciotka Marchewka (czy właściwie już mama Benity;)) razem z kropeczką pewnie już są blisko domu:loveu: Suczka jest cudowna, wesoła, żywa i bardzo ufna. Uwielbia jazdę samochodem, choć nie za bardzo podobało jej się na początku miejsce za "kratką". Pchała się do kierownicy, ona prowadzi i koniec:evil_lol: Ale jak zobaczyła, że z tyłu jest kocyk, to już później na postoju sama wskakiwała. Zadomowiła się w aucie w parę minut i delektowała się miękkością. Układała się, przewracała, po prostu wniebowzięta:lol: Dlatego też na początku sceptycznie podeszła do przesiadki do drugiego auta, ale jak sprawdziła, że tam też kocyk, i do tego smakołyki to już dupka sama się wdrapywała, a raczej podskakiwała. Marchewka była zdziwiona, że ona taka mała - no pisałam, że mała, a wyglada na dużą:p. Taka mini kropeczka. Ale za to trochę nabrała ciałka, już nie taki szkielecik. Zaraz wstawię parę fotek, a Marchewka obiecała w poniedziałek, bo teraz jadą do domu, jej TZ z pieskiem Guzikiem pojechali na działkę, a jutro dojedzie Marchewka z Benitą, żeby się pieski poznały na neutralnym gruncie. I spędzą tam 4 dni. Mam nadzieję, że się polubią z Guzikiem:razz:

Posted


No to ruszamy ze schroniska, kocyk pod dooopką i jedziemy:lol:


przerwa na przeciągnięcie ciotki Dei po parkingu i czekamy na Marchewkę


ja wracam do auta i koniec! do kierownicy:diabloti:

Posted

ubrali mnie w jakieś szelki, i jakaś nowa ruda się do mnie uśmiecha hmmm, dobrze, że zostawili w starym aucie chociaż, z kocykiem:loveu:


ruda gdzieś poszła:cool3:


wróciła i nareszcie robię to co lubię najbardziej! (to moja ulubiona fotka, zobaczcie jakie są na nim obie podobne:evil_lol:)


no i nareszcie jakieś przekupstwo, czuję coś dobrego:diabloti:


i w nowym aucie też jest kocyk, cudownie:loveu:

Posted

tak się cieszę ze Benita jest już u Marchewy:multi::multi::multi: mordeczka uśmiechnięta i szczęśliwa mam nadzieję że dogadają się z Guzikiem czekamy na wieści z nowego domku:p:p:p fotki super;)

Posted

No to Benitka już w domku :)
Podróż miałyśmy spokojną. Oczywiście o spaniu za kratką w bagażniku nie było mowy - nie wiem jak to zrobiła, ale momentalnie znalazła się przy mnie :) twierdząc, że musi widzieć dokąd ją wiozę :D Szybkie przemeblowanie, kocyk powędrował na przedni fotel pasażera i już wszystko było w porządku :) Maleńka przespała całą drogę jak aniołek :loveu: Nawet niechętnie wychodziła z ciepłego kocyka na trawkę ;) A w domu... najpierw nieśmiałe zwiedzanie, ocena zawartości miseczek i... euforia! Mała okazywała radość całą sobą! Biegała, skakała po fotelach, łóżku, swoim spanku, rzucała mi się na szyję, dawała buziaki, tarzała w kocykach, we wszystkim co miękkie i znów przybiegała do mnie, buziaki i dalej szaleństwo :) Tak mnie tym wzruszyła... ech :loveu: Później była kąpiel - szorowanie zniosła ze stoickim spokojem :) Wytarła się sama :D wytarzała w rozłorzonym ręczniku i powcierała się w drugi, który miałam w rękach :) Widać było jaką jej to sprawia przyjemność :D A później przyszła pora na sen :) Nie długo poleżała w swoim posłanku... ;) Wskoczyła na łóżko, wprawnym ruchem wcisnęła się pod kołdrę w nogi - nie miałam sumienia odmówić jej tej przyjemności :loveu: i spała do rana :D Na porannym spacerku spotkała pierwszego nowego kolegę :) Zaryzykowałam i spóściłam ją ze smyczy (na zamkniętym terenie) - zabawa była przecudna! Kolega był bardzo ważny, ale "mamusia", nieskromnie powiem, chyba najważniejsza :) Co chwilkę meldowała się przy mnie, dostawałam buziaka i znów wracała do zabawy :) Maleńka jest przecudowna i grzeczna, w domu czyściutka. I już pilnuje nowego mieszkanka :loveu: każdy ruch za drzwiami kwituje salwą gróźb :loveu: Teraz jedziemy na działkę do "braciszka" Guziczka i nowego "taty" ;) W poniedziałek będę snuć kolejną opowieść i umieszczę trochę zdjęć malutkiej i całej naszej rodzinki :)
Specjalne buziaki dla cioci Dei i pozdrowienia dla wszystkich :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...