Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 181
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kurcze nic nie wiem. Sasiadke probowalam dzis dwa razy w domu zastac ale nie bylo nikogo. Spróbuję jutro. Jakby co to dam znac.
Poddalam temat jeszcze jednej znajomej na wszelki wypadek co ma samca akity a jako, ze suczka wysterylizowana jest i psy toleruje to moze by cos z tego bylo... tylko nie jestem pewna jak on by ja przyjął. Kurcze same niewiadome. No spytam jej jutro jak zastanę w domu.

Posted

Saba do gory. A czy ktos ostatnio widzial Sabe i Azorka? Byl moze ktos z Was u nich w schronisku. Czy one sa tam? Bo moze juz poszly do domkow jakichs?
Ida swieta w koncu i podobno miekna ludzkie serca wtedy.

Posted

czy ktoś mógłby mi podać dokładne (bezpośrednie) linki do aktualnych ogłoszeń Sabci?
Te, które są na 1 stronie w wielu przypadkach prowadzą do strony głównej portalu i trzeba szukać, a chciałabym się zorientować (bez przekopywanie się przez portale) gdzie sunia ma i jak wyglądają. Może warto by zmienić w nich zdjęcia na te ostatnie, gdzie widać ją całą, uaktualnić. Poza tym może gdzieś nie ma ogłoszeń (np. allegro, kupiepsa, alegratka) i wtedy ją tam wstawię.

Posted

Izis i inni serdecznie dziękuję za pomoc tyskim psiakom.
Wiem, że zaniedbuję ten wątek, ale w schronisku jest 140 psów i chciałabym, żeby każdy znalazł dom.

Izis obiecuję, że od świąt się poprawię, ale narazie mamy przygotowania to świątecznej galerii, gdzie Sabę, Kaję i Azorka pokażemy.
Może do któregoś z nich los się uśmiechnie?

Posted

Dziś przyszła sąsiadka. Wygląda na to, że chce Sabcie i ona i jej corka (mieszka osobno ma juz wlasna rodzine) to moze sklonujecie Sabcie albo moze razem z Sabcia uda mi sie przeforsowac Azorka...
Bardzo prosze o szybki kontakt na priva i podanie telefonu albo GG do osoby, ktora moglaby wyciagnac psiaki ze schronu i zawiezc do Wawy jutro bo wtedy bede tam akurat to moglabym je zawiezc do Gdanska.
Czekam na potwierdzenie czy chca oba moze - psiaki sie lubia to mialyby okazje do spotkan...
Czy ktos moze zadbac o spisanie umowy adopcyjnej na ta Pania (moge przeslac skan z dowodu i zeby z ta umowa przyjechac do Wawy od razu) to ja bym wydala jej psa dopiero po podpisaniu umowy i wyslalabym listem poleconym za potw. odbioru do schroniska albo do osoby to zalatwiajacej.
Tylko czy jest taka mozliwosc? Bo nie wiem kiedy drugi raz bede w Wawie ale na pewno juz w najblizszych miesiacach nie bo ja auta nie mam.

Posted

[quote name='Izis']
Czekam na potwierdzenie czy chca oba moze - psiaki sie lubia to mialyby okazje do spotkan...

a po co klonować Sabcie jak Azorek jest prawie taki jak ona :)...no może ma ciut więcej :). Ale to dobrze, bo Paniom się pieski nie pomylą.
Trzymam mocno kciukasy, żeby się udało.
---------------------------------------------------------------
Zatem powtórzę prośbę Izis: WAŻNE
[quote name='Izis']Bardzo prosze o szybki kontakt na priva i podanie telefonu albo GG do osoby, ktora moglaby wyciagnac psiaki ze schronu i zawiezc do Wawy jutro bo wtedy bede tam akurat to moglabym je zawiezc do Gdanska.

Posted

Dzisiaj dzwoniłam do schroniska by na wszelki wypadek dopytać się o więcej rzeczy i czy coś się nie zmieniło.

Saba jest dalej bardzo, bardzo nieufna w stosunku do ludzi.
Od kiedy została oddana do schroniska cały świat się jej zawalił, nie ufa już ludziom.

Mimo, iż w schronisku nie została przecież skrzywdzona to jednak takie zabiegi jak szczepienie czy sterylizacja spowodowały, że pies dalej nie ufa ludziom.

Sunia do tego stopnia boi się pracowników, że po zabiegu sterylizacj nie można było jej podać lekarstwa w tabletkach, bo nie chciała jeść łakoci z ręki.
Za każdym razem musiała być łapana na pętlę i lekarstwo było jej podawane za pomocą zastrzyku.

To wszystko spowodowało, że sunia jest nieufna, że może być agresywna w stosunku do ludzi. Jednak jest to agresja spowodowana strachem.
Dowiedziałam się, że sunia nie jest psem który zrobi krzywdę bez powodu, nie atakuje np. sprzątającego boks pracownika, jednak kiedy ten pracownik coś od niej chce, to sunia się po prostu boi.

Jeżeli sunia będzie wyciągana ze schroniska trzeba się do tego przygotować. Nie każdy pracownik potrafi ją wyprowadzić z boksu (sunia musi być złapana na pętlę).
Ale jeżeli, potencjalny właściciel nie wystraszy się bojaźliwej suni to myślę, że wszystko da się zrobić.
Sunia potrzebuje wyrozumiałej osoby, której będzie mogła ponownie zaufać.
Acha, sunia toleruje inne psy.

Jeszcze kilka słów na temat Azorka.
Azorek to uciekinier, który kilkakrotnie wracał sam do schroniska.
Nawet łapać go nie trzeba było, bo przychodził sam pod drzwi.

Azorek - w odróżnieniu od Saby - jest bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi.
On kocha ludzi i suczki, natomiast jeżeli chodzi o facetów, to z tym jest różnie.
Jednym słowem za psimi facetami nie przepada.

Izis porozmawiaj z potencjalnymi opiekunami, może niech sami zadzwonią do schroniska i wypytają się na temat Saby i Azorka.
Gdybyś mogła dokładnie sprawdzić ich sytuację (w ramach rozsądku), czy oni sobie poradzą z sunią.

Dzieli nas wiele, wiele kilometrów, więc nie chciałabym, żeby ludzie byli później niezadowoleni lub rozczarowni. To musi być bardzo dokładnie przemyślana decyzja (mam nadzieję, że pozytywnie)

Sunia na pewno może dać wiele radości, ale czy oni będą mieli dla niej tyle cierpliwości?

Ale się rozpisałam, wybaczcie mi moje przewrażliwienie.

Posted

Sprecyzuj co masz na mysli mowiac o agresji Azorka do facetow czy jest agresywny do mężczyzn czy tylko do psow samcow?
Jak wroce do domu porozmawiam z sasiadka.
W swietle tych faktow wydaje mi sie, ze Saba najpierw potrzebuje behawiorysty i dopiero pozniej moze szukac nowego domku. Strasznie mi jej zal ale nie wiem, czy sasiadka poradzi sobie z nia. Porozmawiam i dam znać. Może Azorka by wzięła jeśli Saba okaże się dla niej za ciężkim przypadkiem.
Napisz mi w jakiej sytuacji Saba atakuje itp.

Posted

Agresja Saby jest typowo agresją ze strachu.

Boi się wszystkich ludzi i kobiet i mężczyzn.

Saba nie ugryzie bez powodu, ale może ugryź ze strachu.

Miałam kiedyś takiego psiaka na tymczasie i wiem, że psiak musi tylko przestać się bać, musi tylko, albo aż zaufać człowiekowi.

Ona wychowywała się w domu wśród ludzi i wszystko było OK do czasu, aż trafiła do schroniska.

Wydaje mi się, że nie jest jej potrzeby behawiorysta, tylko doświadczony psiarz.

Osoba, która ma doświadczenie z psiakami powinna sobie dać z nią radę i będzie z niej na pewno zadowolona.

Jej potrzebny jest ktoś kto będzie miał, czas, cierpliwość i ją pokocha.

Posted

Wiesz ja nie bardzo widze tu zwyczajny psi domek dla niej póki co. Wyobraź sobie np. sytuacje gdy ktos chce zalozyc jej obroze, zeby z nia pojsc na spacer a Saba natychmiast kojarzy to ze znienawidzona petla i gryzie właściciele. To chyba nie byłoby fajnie. Dlatego jestem zdania, że o tym przypadku powinien się wypowiedzieć behawiorysta i to dobry bo jeśli właściciel zostanie dotkliwie pogryziony to może nie dociekać czy pogryziony został ze strachu. Agresja jest agresją dla zwyczajnych ludzi. A potencjalny właściciel czworonoga to zwykły człowiek, który nie jest wielkim specem od psiej psychiki niestety. Ja mam psy od zawsze a też za wielkiego speca od takich przypadków się nie uważam:-( Biedna Sabunia.
Jeszcze nie widziałam sąsiadki ale i tak najpierw chciałabym porozmawiać na temat Sabuni z dobrym behawiorysta. Jeśli znacie takiego proszę o namiary.
Bo może warto nad sunią popracować zanim pojedzie do nowego domu niż stracić szansę na domek dla niej.
Nie wyobrażam sobie zwykłych ludzi nawet psiarzy biorących psa, ktory gryzie ze strachu i nie da sie nawet na spacer wyprowadzić.
Czy jak ktos np. zbliża się do niej z miska jedzenia, żeby przed nią postawić to ona też może ugryźć?
Czy np. nie byłoby jakimś rozwiązaniem, żeby ze schroniska przyjechała w wygodnej parcianej obrozy i z doczepionym kilkumetrowym sznurkiem, żeby przez kilka pierwszych dni chodziła tak po domu aby uniknąć stresu związanego z załadaniem czegoś na szyję. Właściciel mogłby po prostu łapać za koniec sznurka i np. z nagródką w ręku zachęcać Sabę do wyjścia na spacer. Nie wiem, czy to dobry pomysł więc chciałabym o tym z kimś pogadać a potem przedstawić klarownie na ilę się da i nie ukrywając niczego sytuację Saby sąsiadce. Jeśli kobieta wtedy się zdecyduje to ok.
Na ile mogę postaram się ja wspierać radą i pomocą. Niestety w razie niepowodzenia adopcji nie jestem w stanie Saby wziąć do siebie. Moje psy by jej nie zaakceptowały - dlatego musze się jak najbardziej upewnic, że ta adopcja ma szanse i nie będzie tylko dodatkowym stresem dla Saby bo znów ją ktoś na pętli wyciągnie z boksu (moje pytanie czy to prawda, że te pętle sa na kiju i pod prądem i że jak pies się szarpie to zostaje porazony prądem??... bo dzis usłyszałam taka nowinę od innego psiarza, którego znajoma jest wolontariuszką w schronisku)

I ponawiam pytanie co do Azorka. Czy jest agresywny do mezczyzn? Czy tylko do psów płci męskiej?

Posted

Izis widziałm, tą pętlę, ale nie zauważyłam żeby była na prądem, nawet nie wiedziałam że takie są.
Jedna z pracownic potrafi wyprowadziśc Sabę za pomocą pętli i smyczy również.
Saba nie ugryzie bez powodu i kiedy np. jest sprzątany boks (a boksy są sprzątane codziennie) to Saba nie robi nikomu krzwydy, tylko odchodzi.

Nie szuka kontaktu z człowiekiem.

Inna rzecz, że jeżeli ktoś coś chce od Saby, wtedy może poczuć się zagrożona i ugryź.

Jeżeli chodzi o behawiorystę to w Tychach nie ma nikogo takiego.
Zresztą do chwili, aż Saba jest w schronisku to behawiorysta jej i tak nie pomoże.

Saba jest psem wystraszonym, ale należy pamiętać, że ona miała dom i wszystko było w porządku. Agresja pojawiła się w schronisku.

Jednak jeżeli ktoś nie czuje się na siłach by pomóc Sabie to rozumiem.
Warto wszystko dokładnie przemyśleć i przeanalizować.
Masz rację IZIS nie należy postępować pochopnie.

Ja polecam rozmowę telefoniczną z którymś z pracowników schroniska, najlepiej dzwonić do 14.00, ponieważ wtedy jest conajmniej dwóch pracowników, a wśród nich powinien być ten jeden, który zna dobrze Sabę. W schronisku nie dawno przyjęto dwie nowe osoby i one mogą jeszcze nie znać dobrze Saby.
NR TELEFONU 605-897-607

Posted

Dziewczyny , czytam to wszystko i jestem przerażona, jezeli to wszystko powiecie potencjalnemu chętnemu na Sabę , straci ona szanse. Przestraszycie po prostu tą panią. Wiele psów branych ze schroniska trafiało do mnie.Ostatnio zaglodzony jamnik ze schroniska na Slasku. Trafił do mnie chociaż mieszkam bliżej Gdańska. Gucio 3 dni warczał , nie dal sie dotknąć , ale już u weta wszedl mi na kolana i od tego czasu mnie zaakceptowal. Jest już w stalym domu i nie ma z nim kłopotu. Moja jamniczka ze schroniska w Ostrowii , uchodzila za agresorkę, łapano ją na petlę , do tej pory ma uraz jak ktos trzyma wiekszy przedmiot. Dlaczego to piszę ! Psy po wyjściu ze schroniska , zmieniają się diametralnie pod warunkiem , że trafią do mądego domu. Jestem pewna , ze Sabie nie potrzeba bechawiorysty tylko kochajacego czlowieka. W ludziach tkwi przekonanie , że psy poschroniskowe mają wypatrzoną psychikę co
jest nieprawdą. Owszem są przypadki ale jestem pewna ,że Saba do nich nie należy. Nie odstarszajcie ludzi od Saby !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...