Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 167
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kaska9141868']Musisz koniecznie spamowac?????
Po co mi pokazujesz te torebki???[/quote]

Jesteś dziwna....ktoś do ciebie z pomocą ,a ty histeryzujesz.Trzeba było przeczytać i zajżeć na ten link bo dotyczył ŁOPATKI !!Przecież pisałaś wcześniej,że zbierasz kupy ręką przez worek. Ty przeczytałaś tylko tytuł aukcji ,gdzie znajdowało się słowo "torebki" i kultura wypłyneła z ciebie strumieniem!:shake:

Posted

U mnie na osiedlu nie ma koszy na psie kupy, jest na osiedlu obok - ale trudno, żebym latała na drugie osiedle pozbyc się woreczka z zawartością.
A swoją droga -mój psiut tak sie przyzwyczaił, że jak zrobi konkret to pańcia zaraz po nim sprzata, że odchodzi na bok i czeka grzecznie.

Posted

Ewelina22 - w ogóle :D
I jest to naprawdę dziwne. Sami prezydenci miast tak narzekają, babcie na osiedlach a ani koszy specjalnych ani normalnych :[ Nima gdzie wyrzucić :[

Posted

Kiedy zaczynałam ze dwa lata temu sprzatac po moim psie, byłam jedyna osobą w okolicy która to robiła.
Centrum Warszawy - każdy skrawek trawnika, skwerek obsrany był do granic możliwości. W mojej okolicy jest niewiele zieleni więc kondensacja kup i zapachu (zwłaszcza latem, albo na wiosnę kiedy zaczynał topić się śnieg) była zabójcza.
Pogadalismy w domu - mąż, syn i ja, że zaczynamy sprzątać.
Co prawda mieliśmy świadomość, że brak jedej kupy z naszego psa
i tak nie załatwi sprawy.
Doszliśmy jednak do wniosku, że my do smrodu ręki juz przykładac nie bedziemy.
Zaczęliśmy sprzątać - znajomi psiarze patrzyli ze zdziwieniem kiedy zbieralismy te kupencje. Potem przestali się dziwić. A jeszcze potem co poniektórzy nieśmiało zaczęli się dołączać. To były pojedyńcze osoby ale z czasem ich przybywało.
Z rok temu na "naszym" skwerku pojawił się kosz.
Na drugim w pobliżu także. Tym razem nie było już wymówki, że nie ma gdzie wyrzucać a i my nie musieliśmy paradować z gównianym workiem aż pod własny blok.
Coraz więcej osób sprząta po swoich psach. Jeszcze nie wszyscy, jeszcze niewielu ale myslę, że z czasem obciachem będzie zostawić "niespodziankę" na środku chodnika.
Że nie bacząc na to, że inni nie sprzątają MY sprzątajmy.
Bo nic tak dobrze nie działa jak dawanie przykładu.
Nie patrzcie na to, że jesteście jedyni w okolicy.

  • 5 weeks later...
Posted

Od 10 miesięcy mam psa i od tego czasu na spacerach, nawet poza nimi nie wiedziałam nigdy kogoś kto by sprzatał po swoim psie, i nie mówię tu tylko o zapuszczonych terenach pod miastem, ale o chodnikach w centrum.
Początkowo po posprzątaniu wyrzucałam woreczek do najbliższego kosza nie patrząc na oznaczenia. Na moim osiedlu widziałam może z 2 kosze na psie odchody między blokami, troche więcej w parku. Problemem więc jest znaleźć jakikolwiek kosz na śmieci nie mówiąc już o takim o przeznaczeniu nas interesującym.
Później dowiedziałam się, że wyrzucanie do zwykłego kosza jest zabronione i może zostać. wrzucałam i wrzucam nadal do najbliższego kosza sądząc, że lepsze to niż pozostawienie kupy na trawniku.
Pomijając moją własną wolę, jeżeli wymaga się prawnie ode mnie sprzątania, dlaczego nie umożliwi mi się tego? dlaczego z kupą w worku mam błądzić w poszukiwaniu miejsca gdzie moge ją wyrzucić?
Nie wiem na co idą podatki od posiadania psa, ale czy 50 zł w dużym mieście gdzie jest dużo psów nie wystarcza żeby postawić pojemniki tam gdzie to konieczne....

Posted

tina_p napisał(a):

Pomijając moją własną wolę, jeżeli wymaga się prawnie ode mnie sprzątania, dlaczego nie umożliwi mi się tego? dlaczego z kupą w worku mam błądzić w poszukiwaniu miejsca gdzie moge ją wyrzucić?
Nie wiem na co idą podatki od posiadania psa, ale czy 50 zł w dużym mieście gdzie jest dużo psów nie wystarcza żeby postawić pojemniki tam gdzie to konieczne....


Dokładnie :shake: To jest poprostu chore :shake: Z jednej strony wina ludzi, że po psach nie sprzątają a z drugiej wina urzędników i władz miasta, że tym sprzątającym i tak blokują drogę :shake:

Posted

Dorkaa napisał(a):
Dokładnie :shake: To jest poprostu chore :shake: Z jednej strony wina ludzi, że po psach nie sprzątają a z drugiej wina urzędników i władz miasta, że tym sprzątającym i tak blokują drogę :shake:


Obok osiedla na którym mieszkam, Ludzią którzy mają psy i koty wychodzące na zewnątrz doliczyli do czynszu po 20 zł miesięcznie, i teraz 2 w tygodniu przyjeżdza coś w rodzaju takich maszyn które myją podłoge w duzych marketach, i objeżdza wszystkie trawniki na tym osiedlu oczyszczając je. Ja uważam że to jest dużo lepsze niż sprzątanie "własnoręczne".;)

Posted

No tak ale tam nie ma nic. A jak nie ma nic to powinni coś zorganizować.
A swoją drogą dobre rozwiązanie z tymi maszynami.
Tylko jednak uważam że nie powinniśmy poprostu zostawiać ,,dla maszyn" i dalej sprzątać. Bo to jest ejdnak pewien ,,wyraz kultury osobistej"

Posted

W moim bloku i obok jest dokladnie: 8 psów
W 115 mieszkaniach na prusa 14,18. Więc tak: prawie wszyscy nie lubią psów lub się ich boją :roll:
A na pewno mogę się założyc nie dołożą do takiego sporzątania ani złotówki :roll:
Ja nie wychodzę z psem przed blok tylko ide na pole więc nie sprzątam jak inni to olewają to :roll: No chyba że zdarzy się to gdzieś na mieście przy ,,widzach" ;/

  • 1 year later...
Posted

tina i irish napisał(a):
Nie wiem na co idą podatki od posiadania psa, ale czy 50 zł w dużym mieście gdzie jest dużo psów nie wystarcza żeby postawić pojemniki tam gdzie to konieczne....

Dokładnie. U mnie postawili w jednej części miasta i jeden może w parku się trafił. Gdzie ja mam te "niespodzianki" wyrzucać? Do zwykłego kosza nie można to nie będę paradować z jednego końca miasta na drugie :/

  • 1 month later...
Posted

Jami napisał(a):
Do zwykłego ponoć nie można... Więc co by robić z kupami? brać do kieszeni chodzić z tym i dopiero w domu wyrzucić?! :shake:


a w domu to gdzie wywalać w woreczku plastikowym to tylko do kosza, wiec fakt jest taki ze i tak na jedne śmieci wszystko pojedzie.
Jak miasto nie sponsoruje koszy to zakazów być nie powinno, lepiej posprzątać i wywalić do kubła, a nie omijać.

Posted

Jami napisał(a):
Do zwykłego ponoć nie można... Więc co by robić z kupami? brać do kieszeni chodzić z tym i dopiero w domu wyrzucić?! :shake:



Zalezy gdzie mozna i co mozna....(w swoim miescie zamieszkania....)
U nas SM, kiedy zobaczyło wł. ze nie sprzątnął psiej kupy po swoim psie...nakazali usunąć kupę z trawnika..wł. na to, ze nie ma kosza...
a, co na to sama SM?...tam pan ma kosz...koło Lidla sa kosze...czy, to sa kosze na psie kupy? raczej nie...a wł. musiał sprzatnąć, bo inaczej dostałby mandat.

Posted

Teoretycznie chyba w każdym mieście w Polsce jest nakaz sprzątania psich kup - jego efektów jednak ja osobiście nie zauważyłam. Tak, są wystawiane mandaty. Raz spotkała mnie dość nieprzyjemna sytuacja, wyszłam z moimi psiakami, zrobiły to co trzeba i dostrzegli to nasi ulubieni stróże prawa. Kazali mi sprzątnąć kupy, jednak dobrze zaopatrzona w wiedzę na ten temat poprosiłam, aby wskazali mi kosz na psie odchody. Powiadomiłam tych państwa, iż nakaz co do sprzątania psich fekaliów istnieje, jak również zakaz wyrzucania ich do zwykłych koszy na śmieci. Tym razem uszło mi płazem. :)
Niestety, woreczki i narzędzia do usuwania ekskrementów naszych czworonożnych przyjaciół istnieją, jednak specjalne kosze przeznaczone do ich utylizacji są ledwo zauważalne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...