Aga_Mazury Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Bardzo Was wszystkich przepraszam, ale dopiero wróciłam z pracy.... Quote
znikam Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 nic nie szkodzi, ważne, że już mamy kontakt :) Cenciku miejmy nadzieję, że to będą właśnie ci ludzie, na których czekasz... Quote
bea_m Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 ...... mmmm jak tu napisać. Państwo z wawy są poruszeni losem Centa. Wzięliby go pod warunkiem że pies wyląduje na krótki czas na tymczasie w celu sprawdzenia charakteru. Czy ktoś z Ostródy jest w stanie dać mu tymczas na kilka dni? Trzeba dowiedzieś się również dlaczego ma straczkę! TO JEST SZANSA DLA NIEGO!!! CZY KTOŚ SIĘ ZGODZI MU POMÓC w ten sposób!!!! Quote
bea_m Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Acha! Coby była jasność. To Bunia prosi ludzi o zorganizowanie pomocy dla Centa. Rozmawiała z tymi ludźmi i właśnie taki warunek postawili. Chcą wiedzieć jaki pies ma charakter w domowych warunkach. Quote
znikam Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 czyli pojawiły się dwa potencjalne domki dla Cencika? Quote
Aga_Mazury Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Dziewczyny gdyby w ostródzie był DT to Cent już w tamta sobotę by w nim był...i nie błagałabym o to na wątku... niestety nie mamy nawet pół DT... :( Ulaa z tego co pisała może go wziąc na DT dopiero w listopadzie (albo już w listopadzie...zalezy jak na sprawę spojrzeć)... My mam nadzieję w niedługim czasie będziemy organizować transport Blinda do Krakowa.....można by wtedy jakoś to połączyć...(zawsze to juz bliżej do Ulaa)...o ile znajdziemy w ogóle tranport... Na chwilę obecną Cent nie ma biegunki... Niestety niedługo zatem może wrócić na wybieg a tam grozi mu zagryzienie :( Quote
bea_m Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 znikam napisał(a):czyli pojawiły się dwa potencjalne domki dla Cencika? Nie. To ten sam domek z Warszawy. Ulaa napisała że go weźmie na tymczas. Ale ona mieszka między Katowicami a Krakowem. Cent jest prawie nad Bałtykiem. Ula w górach a potencjalny domek w samym centrum Polski. Czy ktoś widzi w tym jakiś sens? Szukamy domku tymczasowego tylko na pare dni. Najlepiej na trasie Ostróda - Warszawa. Wożenie go w tą i spowrotem jest kosztowne i zbyt niebezpieczne. Wymyślmy coś! Błagam. Quote
znikam Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 hah ci ode mnie? dziwne nie wysłałam im telefonu. ponadto nie zadzwonili do mnie dziś, i jeszcze u nich nie byłam... Quote
bea_m Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 ... może na dogo znaleźli? nie wiem... do mnie tylko Bunia dzwoniła z tą wiadomością... Quote
znikam Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 a powiedz - czy z Wilanowa? bo jak tak, to moi. może znaleźli jakieś ogłoszenie w internecie. bardzo możliwe. Quote
bea_m Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Nie wiem skąd. Bunia mówiła że Ty im pomagasz w szukaniu psa. A Cent musi trafić na tymczas żeby dom znaleźć. Ludzie czytają dogo i historię Cednta. Quote
znikam Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 tak - dawałam im do wyboru różne psy z dogo, opisywałam kilka różnych kropków. że chcieli "sprawdzić" go w mieszkaniu - nie mówili. facet pytał się co prawda, czy na pewno nie wiadomo, skąd on jest... będe usilnie szukać tymczasu. ja mam już psa i moi domownicy nie zgodzą się ani na pół dnia drugiego, ale mam tez jedną znajomą, która może, może będzie mogła... z tym, że teraz ma sukę na sterylizacji i przez najbliższe 10 dni nie będzie opcji, żeby w mieszkaniu drugiego psa trzymać. powiedz tylko czy Bunia wciąż ma kontakt z tymi ludzmi? Quote
Aga_Mazury Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Dzisiaj miałam telefon w sprawie Centa....zadzwoniła Pani spod Olsztyna... powiedziałam o wizycie przedadopcyjnej i kastracji to Pani się zastanowiła i zapytała "...ale on się chyba nie nadaje do budy na dwór?"... Quote
Matusz Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 [quote name='Aga_Mazury']Dzisiaj miałam telefon w sprawie Centa....zadzwoniła Pani spod Olsztyna... powiedziałam o wizycie przedadopcyjnej i kastracji to Pani się zastanowiła i zapytała "...ale on się chyba nie nadaje do budy na dwór?"... o ja... ludzie to mają pomysły.......:shake::shake::roll::roll::roll::roll::roll: Quote
Aga_Mazury Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Cencik bardzo zmizerniał.......jest potwornie chudy....mam nadzieję, że to żadne choróbsko...że odrobaczenie pomoże... Quote
iwop Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 Do budy?:crazyeye: Niech sobie baba sama w budzie siedzi :angryy: Quote
Aga_Mazury Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Był pogryziony na boksie i dlatego trafił na budynek...gdzie chorował :( i nadal nie jest w jakiejś rewelacyjnej formie... Tzn. samopoczucie to chyba dobre, ale chudośc potworna...aczkolwiek nie powiem apetyt OGROMNY! zjadł mi dużo kiełbachy....i dostał jeszcze ode mnie miskę suchego i ciasteczek... jemu napewno potrzebny jest ciepły domek... on jest grzeczny ...ale jak zauważyłam...jesli chodzi o jedzenie to zaczyna warczeć...jak jakis psiak jest dla niego konkurencją.... myślę jednak, że to minie w domu Quote
Diana S Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Tak bidok schudł strasznei widac roznice jak popatrzy sie na zdjecie z pierwszej str. Pieknosci...:loveu::loveu: Quote
Reno2001 Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 I co z Centem? Jakie sa wizje na jakis dom?? Nie podoba mi się, że ci niby zainteresowanie chca najpierw sprawdzić psa na tymczasie. Dla mnie to oznacza, że przy najmniejszych problemach będą chcieli oddać psa. Dostałam bardzo ładny list od pani z Krakowa, która była zainteresowana Centem. Ma już innego dalmata. Też brązowego, dwuleniego psa w potzrebie (pół roku szukał domu). Pani ta bardzo jest przejęta losem Centa i błaga, by wymyślić cos, by mu pomóc. Sama nawet rozpytuje o jakis dom dla niego. Quote
znikam Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Reno2001 napisał(a):Nie podoba mi się, że ci niby zainteresowanie chca najpierw sprawdzić psa na tymczasie. Dla mnie to oznacza, że przy najmniejszych problemach będą chcieli oddać psa. Powtórzę tylko - zapowiadali się bardzo dobrze, ale w ostatni czwartek (bodajże... a może to było wcześniej?) pan powiedział, że nie jest pewien, czy będzie mógł spotkać się o umówionej godzinie, i poprosił o zmianę daty spotkania. powiedziałam, że się dostosuję - stwierdził, że zadzwoni następnego dnia i powie mi, kiedy będzie mógł się spotkać - po czym nie zadzwonił... ja nie wiem, co o tym myśleć. dla mnie wygląda to tak, że zerwali rozmowy o ewentualnej adopcji ze mną. nie chcę nic im zarzucać, ani wydawać wyroku, że nie nadają się dla psa - może zgubili mój telefon na przykład (lub nie wiem co innego) i szukają tych psów inną drogą... w każdym razie w tej chwili z mojej strony domku już nie ma... czy Bunia ma z nimi jakiś kontakt? Quote
Rybka_39 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Piekny jest:loveu::loveu::loveu::loveu: Szkoda że nie ma jeszcze domku...hop!:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.