Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 354
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie mozna przekreslac ludzi calkowicie,,czasem oni ida do szpitala i juz nie wracaja,,,,tak kiedys bylo,,,,wlasciciel nie przezyl,,,,a zwierze zostalo,,,,,,los traktuje nas roznie,,,,,,
Oby jednak dla niego byl laskawy!!!!,,,ladny puchacz dla starszej pani!!!!

Posted

wiewiora1 napisał(a):
nie mozna przekreslac ludzi calkowicie,,czasem oni ida do szpitala i juz nie wracaja,,,,tak kiedys bylo,,,,wlasciciel nie przezyl,,,,a zwierze zostalo,,,,,,los traktuje nas roznie,,,,,,
Oby jednak dla niego byl laskawy!!!!,,,ladny puchacz dla starszej pani!!!!

wiewiorko,tylko,ze jego wlascicielka zyje i czuje sie całkiem niezle.Po prostu pies stal sie dla niej uciazliwy.Bylam,gdy oddawala Kubusia "na hotel",w atmosferze pikniku.Jakos nie przejmowal jej fakt,ze Kubus "hoteluje sie" w schronisku.

Pamietasz tego pana,z rakiem krtani? ktory codziennie przychodzil ze szpitala,zeby wyprowadzic pieska na spacer? Żebral kolo dworca,ale jego Dzekus byl jak pączek w masle i dla innych pieskow tez przynosił kiełbaski.Gdy bylo zimno,a oni obaj siedzieli koło dworca,to Dzeki mial kocyk pod pupa,zeby nie marzł.Pies zaszczepiony,zadbany.

Posted

wiem ,,,ale przyznac trzeba ze ludzie ktorzy nie maja czesto w zyciu nic ,,,,oprocz czworonoznego przyjaciela ,,traktuja go ze specjalna troska,,,,czesto psy ludzi bezdomnych maja o niebo lepiej niz te u zamoznych ludzi!!!!!smutne ale prawdziwe!!!!! Ci czesto co nic nie maja znaja prawdziwa wartosc <rzeczy>

Posted

Kubusiu...






Ksiezniczka (tak ja nazywala Millarca) Tina juz nie zyje.Przepraszam Tinko.

"A tak śniłam , tak marzyłam mieć przy sobie Cie, by mieć komu szepnąć do widzenia, gdy nadejdzie kres......."
Nie miala komu powiedziec do widzenia......

Posted

pamietam Tine,,,to byl kawal twardej babki,,z fochami,,,takie jakie lubie...czasem potrafila uwiesic sie swetra albo uszczypnac innego czworonoga w 4 litery ,,Biegala ze mna jak szalona,,,pamietam ze potem obawialam sie troche jej puszczac ze smyczy ,,bo gluchla i kiepsko slyszala moje przywolywania(albo cwaniara ,,kombinantka,,udawaczka),,ale pieknie biegla za mna,,,,potem juz lata ja troche spowolnialy,,,,,,
Kochany babsztyl byl,,kochany ale nie kochany przez nikogo z poza schronu,,,,niechciana:-(bez domku!!!!
Pa pa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...