Reno2001 Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 GoniaP napisał(a):Co prawda nie wyobrażam sobie podróży z nia jakichkolwiek, bo mam podejrzenia, że Mała ma chorobę lokomocyjną :roll: Za każdym razem wymiotuje w samochodzie... Czy to minie? Masza na początku rzygała po przejechaniu kilku metrów. Jeździła zawsze przed przednim siedzeniem psażera na ręczniku. I ręcznik był zawsze do prania. Po jakimś miesiącu przyzwyczaiła się do samochodu. Teraz jedździ bez najmniejszych problemów. PRZESZŁO SAMO!!! Quote
GoniaP Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Reno2001 napisał(a):Masza na początku rzygała po przejechaniu kilku metrów. Jeździła zawsze przed przednim siedzeniem psażera na ręczniku. I ręcznik był zawsze do prania. Po jakimś miesiącu przyzwyczaiła się do samochodu. Teraz jedździ bez najmniejszych problemów. PRZESZŁO SAMO!!! Mam nadzieję, że przejdzie :placz: Quote
Helga&Ares Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 z reguły trwa do 9 miesiąca, ale to wg wiedzy książkowej Quote
GoniaP Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Helga_psiaki napisał(a):z reguły trwa do 9 miesiąca, ale to wg wiedzy książkowej Wymioty? Z tego co wiem ustają po pierwszym trymestrze :diabloti: Quote
Donvitow Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 GoniaP napisał(a):Wymioty? Z tego co wiem ustają po pierwszym trymestrze :diabloti: Ha ha Gupol:evil_lol: Fotka na kanapce super. Quote
GoniaP Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Donvitow napisał(a):Ha ha Gupol:evil_lol: Gupi gupol się mówi :roll: Quote
GoniaP Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 PaulinaT napisał(a):AAaaa jaki brzuszek śliczny!!! W dotyku jak chrapki konia :loveu: Oj..... żeby na taki komplement zasłużyć.... to trzeba sie mocno peelingować i kremować :roll: A ona nic.... już tak ma :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 GoniaP napisał(a):W dotyku jak chrapki konia :loveu: Oj..... żeby na taki komplement zasłużyć.... to trzeba sie mocno peelingować i kremować :roll: A ona nic.... już tak ma :evil_lol: taka sprawiedliwość.... :shake: Quote
bumerang Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 właśnie tak śpią szczęśliwe pieski - wiedzą że są bezpieczne:loveu: Quote
GoniaP Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 A dziś, ten oto członek mojej ogonowej sfory przyniósł mi w prezencie .... ptaszka :placz: Obudził mnie, żeby mi pokazać :placz: Quote
caroolcia Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 ale brzusio różowiaty i grubaśny :evil_lol: http://img462.imageshack.us/img462/8471/p9250127cr5.jpg dobra kicia - upolowała dla Pani:p Quote
PaulinaT Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Joguś upolował i przyniósł Pańci - dobry kotek :p Tylko dlaczego ta Pańcia płacze?? :stupid: :shake: Quote
GoniaP Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 PaulinaT napisał(a):Joguś upolował i przyniósł Pańci - dobry kotek :p Tylko dlaczego ta Pańcia płacze?? :stupid: :shake: nad biednym ptaszkiem :placz: Quote
PaulinaT Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 GoniaP napisał(a):nad biednym ptaszkiem :placz: Biedna kicia - chciała dobrze... :shake: Quote
Marta i Wika Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Kicia chciała po prostu podzielić się posiłkiem :oops: Quote
GoniaP Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Marta i Wika napisał(a):Kicia chciała po prostu podzielić się posiłkiem :oops: Ale ja nie chcę jeść szpaków i sprzątać piór :placz: Quote
GoniaP Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='Marta i Wika']Kicia chciała po prostu podzielić się posiłkiem :oops:[/quote] Wczoraj dostałam myszkę :placz: A co do Tośki... Rośnie jak na drożdżach... Jest teraz taka śmieszna :loveu: Szczeniorek na wysokich łapach :evil_lol: Zupełnie bez proporcji :evil_lol: No i dziś miałam gościa na obiedzie... Gość nie dojadł kawałka schabu ze śliwką w sosie sojowo czosnkowym... Talerz został na stole może z 10 minut... A potem był już tylko wylizany ślad po schabie...:roll: I sprawcą na pewno nie był Bobo :shake: Quote
Marta i Wika Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='GoniaP']Wczoraj dostałam myszkę :placz: A co do Tośki... Rośnie jak na drożdżach... Jest teraz taka śmieszna :loveu: Szczeniorek na wysokich łapach :evil_lol: Zupełnie bez proporcji :evil_lol: Szczeniaczki mają to do siebie, że przez jakiś czas przypominają żyrafy :p No i dziś miałam gościa na obiedzie... Gość nie dojadł kawałka schabu ze śliwką w sosie sojowo czosnkowym... Talerz został na stole może z 10 minut... A potem był już tylko wylizany ślad po schabie...:roll: I sprawcą na pewno nie był Bobo :shake: No to mała miała pierwszą lekcję pt. "Warto wchodzić na stół, bo są tam dobre rzeczy" :evil_lol: Schab ze śliwką - no, no ;) Na jej miejscu sprawdzałabym teraz co chwilę czy nic nie ma :evil_lol: Quote
GoniaP Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='Marta i Wika']No to mała miała pierwszą lekcję pt. "Warto wchodzić na stół, bo są tam dobre rzeczy" :evil_lol: Schab ze śliwką - no, no ;) Na jej miejscu sprawdzałabym teraz co chwilę czy nic nie ma :evil_lol:[/quote] Rozumiem, że jutro mam zrobić podobny numer z mięskiem posmarowanym chili lub pieprzem?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Marta i Wika Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 [quote name='GoniaP']Rozumiem, że jutro mam zrobić podobny numer z mięskiem posmarowanym chili lub pieprzem?? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Niestety, badania wykazały że ta metoda nie działa :evil_lol: Nawet jeśli psu raz nie posmakuje, następnym razem też będzie próbował. Zresztą - Twoja mała nie lubi chilli i pieprzu? Bo sporo jest szczeniaków które lubią. A Czarek niby nie szczeniak, a palce po pieprzu wylizuje mi aż miło. Chyba jedynym skutecznym sposobem jest chowanie żarcia ;) Quote
GoniaP Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 No niestety... Malutka odchorowuje swój wczorajszy występek... Nie zjadła śniadania, jest osowiała i apatyczna. Czyżby czekał nas dziś wet? Quote
GoniaP Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Był wet, było rtg, były zastrzyki :-( Moja malutka jest nadal bardzo osowiała i smutna :-( A ja z nią... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.