Agata-Poznań Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 Boze,jaka ja jestem slicna i słodka,a jak sibciutko rosnę:loveu: Gonia, one są super!!!! i pięknie razem wyglądają,dwie czarne perełki:lol: Quote
caroolcia Posted September 9, 2007 Posted September 9, 2007 no w końcu to dziewczynka i pomaga ci dzielnie przy sprzątaniu :evil_lol: Quote
GoniaP Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 Wczoraj Ciotka PaulinaT była u nas na wizycie poadopcyjnej :evil_lol: Niestety nie była świadkiem największego łobuzerstwa, bo takowe odchodzi do południa ;) Niemniej, Malutka ma czyściusie uszka i obżera się (razem z Bąbelkiem) smakołykami od Cioteczki. Dziękujemy :loveu: Obecnie gonią się po tarasie i ogrodzie, bo ukradły rolkę po papierze toaletowym :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted September 10, 2007 Posted September 10, 2007 GoniaP napisał(a):Wczoraj Ciotka PaulinaT była u nas na wizycie poadopcyjnej :evil_lol: Niestety nie była świadkiem największego łobuzerstwa, bo takowe odchodzi do południa ;) Niemniej, Malutka ma czyściusie uszka i obżera się (razem z Bąbelkiem) smakołykami od Cioteczki. Dziękujemy :loveu: Cała przyjemnośc po mojej stronie :loveu: I wszem i wobec pragne ogłosić - GoniaP ma przecudne stado zwierzaków. I Bobo i Tośka (vel Furia vel...) i Luśka i Jogurt - same najcudniejsze :loveu: Tośka jest wpatrzona w Bobola jak w obrazek a Bobo w Gonię :lol: wspaniały duet tworzą. Tośka jest bardzo grzeczna szczeniarą - tylko troszke przy uszkach pojęczała - ale to nic dziwnego, ja tez bym nie lubiła jakby mi kto paluchy do uszu wkładał :roll: Zachwycona jestem :loveu: Quote
GoniaP Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 PaulinaT napisał(a):Zachwycona jestem :loveu: A ja zachwycona jestem mniej... W kupie Tosi jest mnóstwo małych owalnych jajek. Wyglądają jak mikro ziarenka ryżu. Nie ruszają się. Jestem zdruzgotana :eek2::nerwy::pissed: Quote
PaulinaT Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 No właśnie miałam pytać co u Was... Się choroba te robale uczepiły. No ale odpuszczą w końcu. Muszą... Quote
GoniaP Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 PaulinaT napisał(a): Się choroba te robale uczepiły. No ale odpuszczą w końcu. Muszą... Już powoli tracę nadzieję :-( No i jestem przekonana, że Bobo i reszta, mimo podania tabletek, też już mają te wijące się świństwa. Nie wspominając o mnie :errrr::great::nerwy::eek: Quote
caroolcia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 a rany jeszcze robalki :-o !!!! Co to za zaraza, że tak się "trzyma"??? A może teraz tylko wydala te martwe? Quote
gwen Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 no to kolorowo.... Gonia trzymaj się dzielnie! Mam nadzieję, że nie jest tak żle jak piszesz! Quote
Marta i Wika Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Jak wydala to chyba dobrze! Ja się martwiłam jak u Airy jakiś czas po odrobaczaniu nie było w kupie nic (ale na szczęście potem wylazły paskudne glizdy). Ale na pewno trzeba będzie powtórzyć odrobaczanie. Quote
GoniaP Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Wiem, że nic nie wiem :shake: Najgorsze jest to, że ona zjada te kupy jak nie dopilnuję... Czyli zaraża się wciąż tym świństwem. Jestem normalnie załamana. Quote
Reno2001 Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 GoniaP napisał(a):A ja zachwycona jestem mniej... W kupie Tosi jest mnóstwo małych owalnych jajek. Wyglądają jak mikro ziarenka ryżu. Nie ruszają się. Jestem zdruzgotana :eek2::nerwy::pissed: Ha, czyli dokładnie to samo co było u Maszy. Tylko u nas te ziarenka ryżu nieco się ruszały :nerwy:bueeeehh. Będzie dobrze. Jeszcze pewnie ze dwa odrobaczenia i się w końcu to skończy. Quote
Marta i Wika Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 GoniaP napisał(a):Najgorsze jest to, że ona zjada te kupy jak nie dopilnuję... Ooo, paskuda! A czym ją karmisz? Czy inne psie też zjada, czy tylko swoje? Może jakbyś dała raz na jakiś czas żwaczyk wołowy albo innego śmierdziela, to by przestała zjadać? Coś widocznie w diecie nie tak. Żeby tylko nie weszło w nawyk... Nie załamuj się, tylko daj końską dawkę odrobaczacza :-) Quote
caroolcia Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 GoniaP napisał(a): Najgorsze jest to, że ona zjada te kupy jak nie dopilnuję... . uuuuuuu :smhair2::smhair2::smhair2::tard: Quote
GoniaP Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Reno2001 napisał(a):Ha, czyli dokładnie to samo co było u Maszy. Tylko u nas te ziarenka ryżu nieco się ruszały :nerwy:bueeeehh. Będzie dobrze. Jeszcze pewnie ze dwa odrobaczenia i się w końcu to skończy. caroolcia napisał(a):uuuuuuu :smhair2::smhair2::smhair2::tard: Dziś zabrałam Tosiową kupę do weta :eviltong: No i niestety Tośkę czeka zastrzyk przeciw tasiemcowy... Biedna Mała miała zatem wszystkie możliwe robale. 20 września dostanie szczepienie, a po 10 dniach znów zaatakujemy robale, i tak do skutku... No mówię Wam, że mam dość :cool1: Quote
GoniaP Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Marta i Wika napisał(a):Ooo, paskuda! A czym ją karmisz? Mała dostaje Royala Babydog i na smaczek Hillsa juniora w puszce. Czasami dodaję też kurczaka. Nie sądzę by miała braki żywieniowe teraz ;) Myślę, że to jej zostało z czasów głodu... ziemniaków i winogron w schroniskowej misce :-( Marta i Wika napisał(a):Czy inne psie też zjada, czy tylko swoje? Może jakbyś dała raz na jakiś czas żwaczyk wołowy albo innego śmierdziela, to by przestała zjadać? Coś widocznie w diecie nie tak. Żeby tylko nie weszło w nawyk... :shake: Innych kup nie ma okazji zjadać, bo Bobo ich nie robi w ogrodzie, a na spacery jeszcze nie wychodzi bo szczepienie dopiero jest zaplanowane na 20go. Ma mnóstwo zabawek na ktore wydałam fortunę... Obżera też Bąbla niańkę. Praktycznie cały czas jest zajęta.... Quote
Marta i Wika Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 No, tasiemce... :roll: Jednak standardowo szczeniaki mają glisty... Co do żywienia... ja jestem zadeklarowaną barfiarą ;) i myślę, że nic tak nie kształtuje odporności psa, jak 1. zróżnicowane, 2. surowe, 3. lekko śmierdzące :evil_lol: Ale można się z tym kłócić ;) Quote
basiaap Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Marta i Wika napisał(a):No, tasiemce... :roll: Jednak standardowo szczeniaki mają glisty... Teoria ponoć głosi, że szczeniaki tasiemców nie mają. Praktyka, zwłaszcza jeśli chodzi o zwierzaki schroniskowe, niestety przeczy nierzadko tej teorii:roll: Nie martw się, ciotko Gosiu. Dwa zastrzyczki i będzie po tasiemcu! Quote
GoniaP Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Marta i Wika napisał(a): Co do żywienia... ja jestem zadeklarowaną barfiarą ;) i myślę, że nic tak nie kształtuje odporności psa, jak 1. zróżnicowane, 2. surowe, 3. lekko śmierdzące :evil_lol: Ale można się z tym kłócić ;) Ja tam kłócić się nie będę :shake: Słyszałam wiele dobrego o Barfie, niestety wzdrygam sie na samą myśl... Wolę jedzenie przetworzone, a ponieważ wolę ja, wolą je też moje PSY ;) basiaap napisał(a): Nie martw się, ciotko Gosiu. Dwa zastrzyczki i będzie po tasiemcu! No właśnie... Te zastrzyki - już zatykam uszy :evil_lol: Ale Mała ma rzeczywiście dużo tego świństwa w sobie, a widok jest odrażający. I wiecie co? Stałam sie maniaczką mycia rąk :oops: I przestałam całować psy :oops: Boję się, że zamienię się w Howarda Hughes'a :roll: Quote
GoniaP Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Mała mnie trochę martwi.... Wciąż pije bardzo dużo wody, szybko oddycha i ziaje... Czy to normalne?? Quote
Marta i Wika Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 GoniaP napisał(a):Mała mnie trochę martwi.... Wciąż pije bardzo dużo wody, szybko oddycha i ziaje... Czy to normalne?? A robi to również wtedy kiedy jest spokojna, czy jak bawi się z drugim psem? Bo Aira potrafi cały dzień, jak jest z ojcem w pracy, nie wypić ani kropli, śpi po prostu, a jak bawi się z psami, to po prostu pije i pije, i cały czas jęzor na wierzchu + sikanie oczywiście... A jak z sikaniem u niej? Quote
GoniaP Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Marta i Wika napisał(a):A robi to również wtedy kiedy jest spokojna, czy jak bawi się z drugim psem? Bo Aira potrafi cały dzień, jak jest z ojcem w pracy, nie wypić ani kropli, śpi po prostu, a jak bawi się z psami, to po prostu pije i pije, i cały czas jęzor na wierzchu + sikanie oczywiście... A jak z sikaniem u niej? Robi to również jak jest spokojna i próbuje spać. To wygląda tak, jak by było jej non stop gorąco. Dużo pije i dużo sika i ziaje. Quote
bumerang Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Goniu! niech wet, osłucha jej serduszko!!! jak coś by było przy osłuchaniu napewno zrobi jej Ekg! może serduszko nie nadąrza za jej wzrostem podobno u maluchow tak sie ma! ale też zarobaczenie ma wpływ na cały organizm! lepiej na zimne dmuchać! Quote
GoniaP Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Dziś spałam z moimi potworami na dole, czyli tam gdzie rezyduje Król Bąbel. Kręgosłup mnie boli, bo sofa niewygodna, poza tym leżały na mnie cztery rozpychające się cielska. Pomijając moje niewyspanie, to zaobserwowałam kilka istotnych rzeczy... Mała na dole śpi spokojnie, nie piszczy, nie wyje i nie ziaje. Mniej sie kręci i nie interesują ją kable. Ponadto Bobo zawarczał na nią tylko raz, kiedy probowała wtulić sie pomiędzy jego łapy. Myślę, że parę dni tego treningu, a Mała zamieszka na dole z Bobolem. Muszę tylko kupić drugie wyrko ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.