Jump to content
Dogomania

Wychudzona dobermanka ma dom!!! ...Ale przybywają kolejne dobki!!/ Szczecin


Recommended Posts

Posted

W szczecińskim schronisku przebywa młoda ok 3-letnia dobermanka, łagodna wobec ludzi i psów, bardzo wychudzona (trafiła już w takim stanie)spokojna, zrównowazona. Ma wyraźnie spuchnietą przednią łape ale tak do konca nie wiadomo co sie stało, naprawdopodobniej jakiś pies ją ugryzł i wdalo się zakażenie. Na razie dostała leki przeciwzapalne i bedzie pod obserwacją. Nie utyka, ani tez wyraźnie nie prostestowała przy badaniu, nie ma tez temperatury.






DOBCIA SZUKA DOMKU!

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny ze Szczecina!!!

Która z Was będzie w schronisku jutro, czyli w sobotę?
To bardzo ważne, żeby ktoś poszedł porozmawiać w biurze i z weterynarzem, czy nie będą robić problemów z wydaniem dobermanki w takim stanie, w jakim się znajduje! Powiedzcie, że to ja ją chcę wziąć i że jeśli trzeba, to podpiszę oświadczenie, że biorę chorego psa.

Jeśli wydadzą psa, to w niedzielę jadę z nią do weterynarza, a potem od razu odwożę do hotelu!!!

Posted

Ja w weekend nie mogę,dlatego byłam wczoraj,ale sunie widziałam jest rzeczywiście bardzo łagodna i wystraszona,tylko wyjrzała na chwilę i szybko się schowała....bidulka....

Posted

Hotelik to duży wydatek :shake: a pewnie trzeba będzie sunie podleczyć bo niewiadomo co z tą łapką. Może ktoś dałby jej tymczas ? Ja bym mogła ale dopiero jak wyadoptuję szczeniaka a poza tym jestem ze śląska czyli 2gi koniec polski, ktoś ze szczecina nie mogł by jej zabrać do DT ? napewno lepiej by jej było mieszkać z człowiekiem.
Piękna jest mała, tego kto ją tak uządził ... :mad:

Posted

Inez, już wyczyściłam skrzynkę, zaraz wejdę w link. O pitbullu rozmawiałam ostatnio z panią doktor. Czy dałyście informację o nim do doddy?

Hespri, gdyby był tymczas, to nie dawałybyśmy psa do hotelu. Niestety nie ma tymczasów nawet dla małych piesków, a co dopiero dla dobermanki. Cieszę się, że udało się wynegocjować taką dobrą cenę w hotelu (400 zł/ mies.), ale na szczęście właścicielka to też miłośniczka psów ;)

Posted

dzięki za pomoc dziewczyny!!!więc tak mamy w tej chwili troszkę kasy na hotelik i weta, mam rozwniez deklaracje od kolejnej dobermaniaczki wpłaty.Sunia poszła na strony niemieckie i szwedzkie dobermanowe.
plan jest taki, ze teraz o ile będzie to mozliwe idzie do hotelu a w międzyczasie szukamy jej tymczasu, domu stałego, badz jesli znajdzie sie takowy w niemczech (co bardzo prawdopodobne) ma szanse tam jechac.
tylko ze my wszyscy daleko, wiec potzrebna pomoc na miejscu- w Was cała nadzieja:loveu:

Posted

Greven napisał(a):
Inez, już wyczyściłam skrzynkę, zaraz wejdę w link. O pitbullu rozmawiałam ostatnio z panią doktor. Czy dałyście informację o nim do doddy
</p>Nie, jesli chodzi o adopcje bullowatych to ja nawet nie wiem do kogo sie zwrócić. Nie znam ludzi ktorzy sie tym zajmują.
Trzymam kciuki zeby wam sie udalo wyciągnac dobkę.

Posted

Powiedziano mi, że ona do schroniska trafiła już wysterylizowana.
Dziewczyny, szukałyście tatuażu?

dzodzo, jeśli chodzi o szczecińskie schronisko, to pod tym względem akurat jest super - żadna suka nie wychodzi niewysterylizowana :razz:

Posted

tym lepiej i schronisko super pod tym wzgledem!!ja bralam moją suke z Mielca i tam tez psów(przynajmniej w typie ras)nie wydaja bez sterylek ale to chyba tylko dzięki dogomaniakom którzy te sterylki finansuja..i cisna mocno na to

sunia ma wielbicielke(ktora pewnie tego nie przeczyta ale i tak wielkie dzięki :loveu: )wsrod polonii dobermanowej, która mocno zaangazowala się w szukanie jej domku za granica

czy cos wiadomo jak z wyciagnięciem ze schronu?czy da rade czy dopiero po weekendzie?

Posted

Cały czas czekm na telefon od Ani, która ma się dowiedzieć, czy wydadzą sukę jutro (jeśli nie, to chociaż ją zarezerwuje). W tygodniu z przewozem do hotelu będzie problem, bo kończę reperowanie auta (znaczy mechanik kończy) i jadę z Orawą do Wrocławia do kliniki http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=1518&p=1
Ja od siebie do Szczecina mam prawie 100 km i ze Szczecina za Nowogard drugie tyle (no i jeszcze trzeba wrócić), więc to wyprawa całodniowa. Chcę zabrać od razu dwa psy: dobcię i rottweilera, dla którego zasponsorowała hotel rottkowa fundacja.

Tak więc mam nadzieję, że to będzie jutro, bo inaczej psy posiedzą do niewiadomo kiedy, może nawet kolejny tydzień, a w przypadku dobci to może skończyć się... źle...

Posted

Mocno trzymam kciuki za dobcię...

Rok temu nasza rodzina została "powiększona" o 2 letnią dobcię, którą "ukochany" pan przywiązał do drzewa nad jeziorem Wigry... Pies wył przez kilka upalnych dni, bo ludzie bali się podejść...
Szukaliśmy jej dobrego domku (bo już mieliśmy Miśka), ale ona wybrała nas... W naszym domu była bardzo grzeczna - po prostu psi ideał, natomiast w innych domkach wycie, drapanie, szczekanie itp. Tym sposobem została u nas...
Teraz dla mnie i mojej rodziny jest najukochańszą księżniczką Daisy!!!

Podnoszę, po wspaniały i kochający domek!!!

Posted

wlasnie wpadlam na chwilke na dogo zeby sprawdzic:)

Greven -nie wiem jak rozmowy z hotelem na temat rat-ale ja moge w poniedzialek wyslac kase na poczatek i zwrot za oplate schroniskowa

no i wiesc z ostatniej chwili-w niemczech jedna z naszych wspolpracujacych fundacji chce suni pomoc-byc moze kroi sie dom-ale potzrebne sa dokladne informacje o stanie zdrowia, czy wogole kwalifikuje się do tak długiej podrózy,jak stan nogi etc
jakie ma na ta chwile szczepienia

Posted

Nie mam dobrych wieści... Nie zabiorę jutro suki ze schroniska...

Właśnie miły pan sholował mnie do domu, auto się zepsuło... Jestem załamana, wczoraj odebrałam ten złom z warsztatu, rachunek ponad tysiąc złotych, a to znów nie jeździ :placz:

Ania jutro będzie w schronisku, poproszę żeby dowiedziała się o szczepienia suki. Ale ona i tak nie ma paszportu, więc trzeba by miesiąc czekać na wyjazd, nawet jeśli była szczepiona.

No w każdym razie jest zaklepana na mnie, jeden z pracowników cały czas dokarmia ją puszkami, a łapa jest pod obserwacją. Mam nadzieję, że wytrzyma te kilka dni - zabieram ją, jak tylko samochód znów zacznie jeździć.

Posted

no trudno-nie przeskoczymy pewnych rzeczy:shake: pozostaje uzbroic sie w cierpliowsc
cholerne graty tak maja ze sie lubia psuc w najmniej stosownym momencie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...