kub4 Posted March 15, 2004 Posted March 15, 2004 mam problem. moze nie ktorym wyda to sie smieszne ale mnie to nie smieszy. a mianowicie mam huskiego okolo 4 mieisace. i przez okrez karencji nauczylem go zaltawiac sie na ogrodzie bo weterynarz powiedzial ze jezeli nie chodza po ogrodzie inne psy to nie ma zagrorzenia. wiec Nikko nauczyl sie zalatwaic na ogradzie i teraz tylko tam sie zalatwia bo robi sie uciarzliwe bo zostawia tam peelo kup. nawet gdy wochodzi z nim na 3 godzinny spacer on tam sie nei zalatwia tylko po powrocie chce isc na ogrob i tam sie zalatwai juz tego nie wytrzymuje bo to starsznie wyglada jak mam caly ogrod w kupach. jak nauczyc to robic na dworze tzn poza ogrodem?? Quote
Kika Posted March 15, 2004 Posted March 15, 2004 Przede wszystkim kup sobie metalową łopatkę taką ogrodniczą na krótkim trzonku i nazbieraj zapas reklamówek.To świetny sprzęt do zbierania.Musisz zbierać psie kupki, bo inaczej ogród będzie wyglądał fatalnie. :( Jak ma się psa to tzrba kupki we własnym ogrodzie zbierać, a przydało by się wszędzie. Poza tym ja miałam z moją sunią dokładnie to samo - wracała ze spaceru do domu i załatwiała się w ogrodzie, nie pamietam jak długo to trwało, ale jej przeszło.Sądzę ,że chyba wtedy jak potraktowały tereny spacerowe za swoje. Życzę cierpliwości. :wink: Quote
Evelina Posted March 15, 2004 Posted March 15, 2004 Moja psica, jest elegancka :lol: Zimą gdy nikt się ogrodem specjalnie nie interesuje i do niego nie wychodzi, załatwia się gdzie jej wygodnie. Ale gdy trawniczek jest sprzatnięty, skoszony najzwyczajniej w świecie jest jej głupio i biega w krzaczki. Sama wie że wdeptać nawet we własną kupę to nic przyjemnego, szczególnie gdy tak fajnie można poszaleć z rodzinką ganiając np za piłką. :lol: :lol: P.S. to co pisze Kika o wyposazeniu sie w lopatke itd, to niestety realia posiadania psa w ogrodzie :wink: , trzeba sie z tym pogodzic :D . Quote
aga1215 Posted March 15, 2004 Posted March 15, 2004 mam problem. moze nie ktorym wyda to sie smieszne ale mnie to nie smieszy. a mianowicie mam huskiego okolo 4 mieisace. i przez okrez karencji nauczylem go zaltawiac sie na ogrodzie bo weterynarz powiedzial ze jezeli nie chodza po ogrodzie inne psy to nie ma zagrorzenia. wiec Nikko nauczyl sie zalatwaic na ogradzie i teraz tylko tam sie zalatwia bo robi sie uciarzliwe bo zostawia tam peelo kup. nawet gdy wochodzi z nim na 3 godzinny spacer on tam sie nei zalatwia tylko po powrocie chce isc na ogrob i tam sie zalatwai juz tego nie wytrzymuje bo to starsznie wyglada jak mam caly ogrod w kupach. jak nauczyc to robic na dworze tzn poza ogrodem?? To wcale nie śmieszne, to sama rzeczywistość. Ja po zeszłej zimie, gdy Wekiego puszczałam do ogrodu (nie zawsze chciało mi się łazić) zebrałam 10 dużych wiader "pamiątek". Od tego czasu chodzę z nim na smyczy, dopóki się nie załatwi, sprzątam i dopiero wracamy do ogrodu. Ale nie używam łopatki, tylko worków plastikowych lub reklamówek, wkładam w nie rękę jak w rękawiczkę, a potem zawiązuję. Widzisz, co się dzieje w ogrodzie po tylko jednym psiaku, jak może więc wyglądać trawnik po wizycie wszystkich psiaków z osiedla! Myślę,że dołączych do Kupkolandii, wierz mi, da się przeżyć! :P :wink: Quote
kub4 Posted March 15, 2004 Author Posted March 15, 2004 dzieki bardzo za odpowiedz :] a lopatke juz mam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.