Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam problem. moze nie ktorym wyda to sie smieszne ale mnie to nie smieszy. a mianowicie mam huskiego okolo 4 mieisace. i przez okrez karencji nauczylem go zaltawiac sie na ogrodzie bo weterynarz powiedzial ze jezeli nie chodza po ogrodzie inne psy to nie ma zagrorzenia. wiec Nikko nauczyl sie zalatwaic na ogradzie i teraz tylko tam sie zalatwia bo robi sie uciarzliwe bo zostawia tam peelo kup. nawet gdy wochodzi z nim na 3 godzinny spacer on tam sie nei zalatwia tylko po powrocie chce isc na ogrob i tam sie zalatwai juz tego nie wytrzymuje bo to starsznie wyglada jak mam caly ogrod w kupach. jak nauczyc to robic na dworze tzn poza ogrodem??

Posted

Przede wszystkim kup sobie metalową łopatkę taką ogrodniczą na krótkim trzonku i nazbieraj zapas reklamówek.To świetny sprzęt do zbierania.Musisz zbierać psie kupki, bo inaczej ogród będzie wyglądał fatalnie. :( Jak ma się psa to tzrba kupki we własnym ogrodzie zbierać, a przydało by się wszędzie.

Poza tym ja miałam z moją sunią dokładnie to samo - wracała ze spaceru do domu i załatwiała się w ogrodzie, nie pamietam jak długo to trwało, ale jej przeszło.Sądzę ,że chyba wtedy jak potraktowały tereny spacerowe za swoje.

Życzę cierpliwości. :wink:

Posted

Moja psica, jest elegancka :lol:

Zimą gdy nikt się ogrodem specjalnie nie interesuje i do niego nie wychodzi, załatwia się gdzie jej wygodnie.

Ale gdy trawniczek jest sprzatnięty, skoszony najzwyczajniej w świecie jest jej głupio i biega w krzaczki.

Sama wie że wdeptać nawet we własną kupę to nic przyjemnego, szczególnie gdy tak fajnie można poszaleć z rodzinką ganiając np za piłką.

:lol: :lol:

P.S. to co pisze Kika o wyposazeniu sie w lopatke itd, to niestety realia posiadania psa w ogrodzie :wink: , trzeba sie z tym pogodzic :D .

Posted
mam problem. moze nie ktorym wyda to sie smieszne ale mnie to nie smieszy. a mianowicie mam huskiego okolo 4 mieisace. i przez okrez karencji nauczylem go zaltawiac sie na ogrodzie bo weterynarz powiedzial ze jezeli nie chodza po ogrodzie inne psy to nie ma zagrorzenia. wiec Nikko nauczyl sie zalatwaic na ogradzie i teraz tylko tam sie zalatwia bo robi sie uciarzliwe bo zostawia tam peelo kup. nawet gdy wochodzi z nim na 3 godzinny spacer on tam sie nei zalatwia tylko po powrocie chce isc na ogrob i tam sie zalatwai juz tego nie wytrzymuje bo to starsznie wyglada jak mam caly ogrod w kupach. jak nauczyc to robic na dworze tzn poza ogrodem??

To wcale nie śmieszne, to sama rzeczywistość. Ja po zeszłej zimie, gdy Wekiego puszczałam do ogrodu (nie zawsze chciało mi się łazić) zebrałam 10 dużych wiader "pamiątek". Od tego czasu chodzę z nim na smyczy, dopóki się nie załatwi, sprzątam i dopiero wracamy do ogrodu. Ale nie używam łopatki, tylko worków plastikowych lub reklamówek, wkładam w nie rękę jak w rękawiczkę, a potem zawiązuję. Widzisz, co się dzieje w ogrodzie po tylko jednym psiaku, jak może więc wyglądać trawnik po wizycie wszystkich psiaków z osiedla! Myślę,że dołączych do Kupkolandii, wierz mi, da się przeżyć! :P :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...