Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nazywam się Psikus i jestem, podobno, niezwykle uroczym szczeniaczkiem, który kiedyś wyrośnie na średniej wielkości psa. Zostałem przywieziony do schroniska 18 lipca 2007 r. przez Straż miejską i otrzymałem numer 2035/07. Nie wiem jak moi Państwo mogli się mnie pozbyć… jestem taki kochany, uwielbiam ludzi i inne zwierzęta, kocham się bawić i spacerować, bardzo lubię uczyć się nowych komend, jestem grzeczny i posłuszny. Mam w sobie mnóstwo życia, chociaż pobyt w schronisku powoli mnie wykańcza… Czasami jest mi strasznie smutno, że nie mam się do kogo przytulić – a ja tak uwielbiam pieszczoty! Jestem zamknięty w małej klatce z innymi psami na tyłach schroniska. Moi starsi kumple mówią, że do tych klatek nikt nigdy nie zagląda i dlatego nie znajdę nowego domu. A ja tak bardzo nie chcę spędzić reszty życia w zamknięciu!! Świetnie nadaję się zarówno do ogrodu jak i do mieszkania, oczywiście jeśli będę miał wystarczająco dużo ruchu. Mam tyle miłości do zaoferowania!! Czy naprawdę nikt nigdy mnie stąd nie zabierze? Pomóż mi i zabierz mnie do swojego domu!

KONTAKT:

Beata – e-mail: beata0211@wp.pl; tel: 608 611 838
Agata – e-mail: jaga.d@wp.pl; tel: 503 812 677

Warszawskie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt Na Paluchu
czynne codziennie w godz.: 12.00 - 16.00, również w niedziele i święta
Telefony do biura schroniska: 846 02 36, 868 15 79, 868 06 34, 868 15 78, 0604 778 747
FAX: 846 02 50, e-mail: info@paluch.org.pl















Posted

On jest naprawde przepiekny i przeslodki i na pewno szybko znalazlby dom gdyby nie to, ze wrzucili go do klatki na tylach schroniska, a tam praktycznie nikt z odwiedzajacych nie zaglada :(. Maluch ma duze szanse na spedzenie calej mlodosci w schronisku :(, a przeciez to psiak, ktorego mozna jeszcze uksztaltowac po swojemu, wychowac jak sie chce, wyszkolic...

Posted

Byłam wczoraj u Psikusa, ale on słodki, parówki to pożera w całości... I
jeszcze ścięłam się z jego schroniskowym opiekunem:angryy: Nie obyło się bez interwencji dyrekcji. Cholercia nie chciał mi wydać go na spacer bo mu doope zawracam. No co za cham!!! Przezciez to pół minuty roboty. Ten człwiek wogole nie powinien tam pracowac, jak nie ma serca do zwierząt- powiedzialm to dyrektorowi i potem był dym. Kurde czasami wolontariuszy traktują jak najgorszych intruzow, bo to zawsze my wyłapujemy jakies nieprawidlowości... Aj szkoda gadac:shake: :shake: :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...