mienta Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 oj tak bieganie to standard. Wader dodatkowo przechodzi fazę wycia, warczenia i szczekania przez sen. Czasami jednocześnie ;) Biegnie, słychać bo trze łapkami o parkiet ... później zaczyna cmokać i skomleć ... następnie poszczekuje, wyje i na koniec warczy. Jak śpi blisko mnie to można się mocno przestraszyć jak ni z tego ni z owego zaczyna warczeć (o budzeniu wnocy wyciem przez sen nie wspomnę ...) Quote
mienta Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Wadzio nie przejmuje się obecnością dam w pokoju ;) Quote
mienta Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 30minut samego szorowania psa i kolejne 30 na sprzątanie łazienki i samej siebie bo wszystko w błocie ... oczywiście pies jest najszczęśliwszy na świecie ;) Quote
leni356 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 mienta napisał(a):się dziś Wader popisał na spacerze O PANIE :lol: Quote
mamanabank Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Szkoda mienta, że nie widze Twoich zdjęć. Teraz nasze: Spotaknie tchórza ze źrebakiem Quote
mamanabank Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Kurczę swoich zdjęć też nie widzę, czy z oczami mam coś nie tak, czy z kompem? Quote
mamanabank Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Onet.pl Pies tutaj są nasze zdjęcia, nie wiem co sie dzieje :shake: Quote
mamanabank Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 o już widzę! :lol: przypadkowe spotkanie w Giewartowie pod Gnieznem, nad jeziorem http://foto3.m.onet.pl/_m/98188465ac63d6e66fa2e8cbb4c5ee77,21,19,0.jpg Quote
mamanabank Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Wielkopolska, Giewartów, takiej wody ludzie w Polsce niegdy niewidziałam, najczyściejsza! Quote
mamanabank Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 mienta napisał(a):się dziś Wader popisał na spacerze http://farm4.static.flickr.com/3459/3706306057_b92a176684.jpg?v=0 http://farm3.static.flickr.com/2198/3707117540_1169e1b3e1.jpg?v=0 http://farm3.static.flickr.com/2643/3707117572_7e98fe1e82.jpg?v=0 minta, genialne! Jestem zachwycona!!!! Quote
mienta Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 @mamanabank: nie było jeziora to pies korzystał z czego mógł ;) Teraz chodzi jak trusia i podlizuje się jak tylko może ... pewnie ma nadzieję, że jutro też go do tej kałuży zaprowadzę ;P Quote
mamanabank Posted July 12, 2009 Posted July 12, 2009 przerzucamy sięz jeziora nad morze, zrobimy Hyźkowi chrzest na wilka morskiego, do usłyszenia po powrocie :-) Quote
leni356 Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 W parku i nad wodą nie nadążamy z aparatem za petitem w ruchu, a więc trochę petitowych zdjęć z domu. Zadumany: Quote
mienta Posted July 16, 2009 Posted July 16, 2009 Jak wasze Petity znoszą upał i duchotę? Bo Wadzina to chyba kiepsko. Jeść nie chce, snuje się po domu i szuka tylko zimnych miejsc żeby się "ciapnąć" na chwilkę*póki się nie zagrzeją. Aż szkoda patrzeć. Macie jakiś sposób na takie upały? Jest coś takiego jak psie lody? ;) Quote
mamanabank Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 Wróciliśmy! Leni, ślicznie psisko wygląda. Mienta... a może... ta kałuża? :evil_lol: Quote
mienta Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Oj nie, kałuża odpada ... za dużo mycia psa i sprzątania w domu jest po tem. Quote
Grandziara Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Leni... wielki słodziak z Pascala, taki śliczny nochalek ma:lol: Uśmiałam się z Wadera jak zobaczyłam jego radochę z taplania się w tej kałuży, domyślam się, że nieźle miałaś sprzatania po powrocie:diabloti: Mamuśka dawaj zdjęcia z nad morza, pokaż nam jak zrobiłaś z Hyźka wilka morskiego:evil_lol: Quote
mamanabank Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 ojej! zdjęcia mam trzy, w dodatku z plaży, nie z morza, bo ciągle zapominałam aparatu, ale Hyziek świetnie aportował patyki z wody morskiej, jeździliśmy z Ustki na plaże w Orzechowie, zobaczycie na zdjęciu, jak mało ludzi. Najgorsze było to, że Hyziek bardzo zaczepialski jest, pies - leci, człowiek - leci, ciagle trzeba go kontrolować, jak się dało to obszczekał, wkurzało mnie to trochę. Generalnie pies miał radochę, jako jedyny z naszych psów lubi pływać w morzu, dwa pozostałe w ogóle nie podchodzą do wody. Martwi nas tylko Mopik, pogryzł go berneński pies pasterski, trudno mu się wraca do zdrowia, bo z wagą 4 kg do 50 z kawałkiem miał kiepskie szanse na zwycięstwo :shake: Quote
mienta Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 Trzymamy z Wadziem kciuki za Mopika żeby szybko wracał do zdrowia! Quote
mamanabank Posted July 21, 2009 Posted July 21, 2009 -A Hyziek swoje! Wrąbał dzisiaj paczkę kociej karmy, kiedy pojechaliśmy z Mopikiem na czyszczenie dziur do weterynarza, diabeł wcielony, nie wiem jak on to robi, że zawsze udaje mu się coś wyciągnąć, chyba sobie krzesło podstawia :lol: Zdjęcie nr 1 miał być pyszczek ale się przemieścił i jest zapiaszczony nochal Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.