Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

oj tak bieganie to standard. Wader dodatkowo przechodzi fazę wycia, warczenia i szczekania przez sen. Czasami jednocześnie ;) Biegnie, słychać bo trze łapkami o parkiet ... później zaczyna cmokać i skomleć ... następnie poszczekuje, wyje i na koniec warczy. Jak śpi blisko mnie to można się mocno przestraszyć jak ni z tego ni z owego zaczyna warczeć (o budzeniu wnocy wyciem przez sen nie wspomnę ...)

Posted

30minut samego szorowania psa i kolejne 30 na sprzątanie łazienki i samej siebie bo wszystko w błocie ... oczywiście pies jest najszczęśliwszy na świecie ;)

Posted

@mamanabank: nie było jeziora to pies korzystał z czego mógł ;)
Teraz chodzi jak trusia i podlizuje się jak tylko może ... pewnie ma nadzieję, że jutro też go do tej kałuży zaprowadzę ;P

Posted

Jak wasze Petity znoszą upał i duchotę? Bo Wadzina to chyba kiepsko. Jeść nie chce, snuje się po domu i szuka tylko zimnych miejsc żeby się "ciapnąć" na chwilkę*póki się nie zagrzeją. Aż szkoda patrzeć. Macie jakiś sposób na takie upały? Jest coś takiego jak psie lody? ;)

Posted

Leni... wielki słodziak z Pascala, taki śliczny nochalek ma:lol:
Uśmiałam się z Wadera jak zobaczyłam jego radochę z taplania się w tej kałuży, domyślam się, że nieźle miałaś sprzatania po powrocie:diabloti:
Mamuśka dawaj zdjęcia z nad morza, pokaż nam jak zrobiłaś z Hyźka wilka morskiego:evil_lol:

Posted

ojej! zdjęcia mam trzy, w dodatku z plaży, nie z morza, bo ciągle zapominałam aparatu, ale Hyziek świetnie aportował patyki z wody morskiej, jeździliśmy z Ustki na plaże w Orzechowie, zobaczycie na zdjęciu, jak mało ludzi. Najgorsze było to, że Hyziek bardzo zaczepialski jest, pies - leci, człowiek - leci, ciagle trzeba go kontrolować, jak się dało to obszczekał, wkurzało mnie to trochę. Generalnie pies miał radochę, jako jedyny z naszych psów lubi pływać w morzu, dwa pozostałe w ogóle nie podchodzą do wody. Martwi nas tylko Mopik, pogryzł go berneński pies pasterski, trudno mu się wraca do zdrowia, bo z wagą 4 kg do 50 z kawałkiem miał kiepskie szanse na zwycięstwo :shake:

Posted

-A Hyziek swoje! Wrąbał dzisiaj paczkę kociej karmy, kiedy pojechaliśmy z Mopikiem na czyszczenie dziur do weterynarza, diabeł wcielony, nie wiem jak on to robi, że zawsze udaje mu się coś wyciągnąć, chyba sobie krzesło podstawia :lol:

Zdjęcie nr 1
miał być pyszczek ale się przemieścił i jest zapiaszczony nochal

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...