ladymartusia Posted May 13, 2009 Posted May 13, 2009 fona napisał(a):Z kretami to pewnie nie żart, ale z pawiem i kotami to na poważnie?? No ba- pewnie, że tak. Kota jeszcze żadnego nie złapał (ufff....-jeszcze tego by brakowało, żeby potem zadrapania leczyć), ale pawia upolował i był z tego bardzo zadowolony. A jak my byliśmy!!! Sąsiad hodowca nie bardzo, ale według niepisanej zasady: "co na naszym ogródku to nasze" :D Od tamtego czasu nasze rośliny kwitnące są bezpieczne od latających kur :D Quote
Murka Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 No no... a pomyśleć, że dzwonili ludzie, którzy chcieli wziąść Roana do gospodarstwa na wieś, gdzie są kury i inna żywizna :cool1: Quote
ladymartusia Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Nie, nic nie upolował już, bo zwierzyna "łowna" już się nauczyła, że działka ma rudego morderce na straży. :cool3: Mamy z nim ostatnio jeden problem, który się pojawił nagle. Roan zaczął kopać doły, na potęgę. Co można zrobić, by tego nie robił? Quote
Murka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [B]ladymartusia[/B], sądzę, że Roanowi gorąco i szuka ochłody w zimnej ziemi. Dużo psów tak robi. Żeby tego nie robił... trzebaby wymyśleć mu inny sposób chłodzenia się.. może lubi wodę?? :cool3: Quote
Ulka18 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Ja tez sadze, ze Roan szuka ochlody. W lipcowym Moim Psie jest artykul o tym jak ulzyc psu podczas upalow, dobrze robi polewanie woda plecow, karku. Czy Roan lezy potem w wykopanej dziurze? Ale jesli Roan kopie z nudow, to dobrze jest nauczyc go kopac w jednym miejscu. Codziennie trzeba na jego oczach zakopywac jakis smakolyk w jednym miejscu, potem juz tak, zeby pies nie widzial. Powinien zrozumiec, ze tylko w tym jednym miejscu oplaca sie kopac. Quote
Panca Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 treser mojego psa mowil ze skutecznie mozna oduczyc psa kopania poprzez wkladanie do owej dziury jego kooope i tam ja zakopac.Pies sie podobno zniecheca w miare szybko do takich aktywnosci Quote
Murka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 My tą metodę stosujemy w hoteliku ;) Jakby nie to, to nasz ogród wyglądałby jak wykopaliska :razz: Quote
jayo Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Murka napisał(a):My tą metodę stosujemy w hoteliku ;) Jakby nie to, to nasz ogród wyglądałby jak wykopaliska :razz: znaczy zakopywanie kup czy przysmakow? :-) Quote
ladymartusia Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 To, z tą kupą w dole, to dobry pomysł. Daje radę. polewanie wodą Roana nie jest najlepszym pomysłem, ale czasem się udaje :D Pod koniec sierpnia idziemy z nim do lekarza na szczepienia i badania, popatrzeć, co on tam ma w tym swoim organizmie jeszcze nie tak, jeśli jeszcze ma coś nie tak. Odstawiliśmy go od karmy dla wyjątkowo alergicznych, wrażliwo-żołądkowych psów (jeszcze inna niż dostaliśmy przy jego odbiorze, polecona przez hodowce owczarków niemieckich). Bo nie miał apetytu i nie był ruchliwy. jest teraz na czyms, co jest ze sklepu zoologicznego (nie pamiętam nazwy - tata marcina kupował), plus na kościach z odrzutów selgrosowych (te wielkie wolowe giczoły-wsówa je jakby były malutkimi kawalkami kurczaczka - w 10 sekund po porstu nie ma kości która jest zazwyczaj wielkości kawalka jakiegoś konara) plus jest na mięsku takim jak dla ludzi tylko drugogatunkowym (tata Marcina jeździ po nie raz w tygodniu na Hale Mirowską) i takich galaretowatych kawałkach dla psa pakowaych w coś co przypomina kiełbasę (nie wiem jak to nazwać). kaszy już nie dostaje, jeśli gotujemy mu z czymś to są to warzywa po zupie i ryż. no i pies schudł :D waży już prawie 40 kilo (41,2 kg dokładnie). Nie poluje już na koty ani takie tam, trochę to martwi rodziców Marcina, bo na to najbardziej narzekają. Ostatnio poznał mojego tatę. Capnął go w łokieć na dzieńdobry. Mało co się nie polozyłam ze smiechu. Mój tata się go baął, po porstu się go bał :D Jak można się bać Roana ?? Quote
idusiek Posted August 2, 2009 Posted August 2, 2009 przepraszam za offa, ale ....syuacja zmusza..:oops: BAZAREK NA NASZEGO NOWEGO PODOPIECZNEGO : http://www.dogomania.pl/forum/f99/szal-wszystko-po-angielsku-zajrzyj-koniecznie-na-rozjechanego-ogonka-do-07-08-a-143271/#post12721958 ZAPRASZAM, DLA OGONKA..........:oops: Quote
esperanza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Uwaga Białołęka! Wczoraj wieczorem Roan zaginął! Miał na sobie obroże z adresówką. Jak tylko będę miała więcej info, wkleję. Quote
Jo37 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Zaraz zadzwonię do koleżanki z Białołęki.Poproszę o telefon do właścicieli na PW. Quote
ronja Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 [quote name='esperanza']Uwaga Białołęka! Wczoraj wieczorem Roan zaginął! Miał na sobie obroże z adresówką. Jak tylko będę miała więcej info, wkleję. o cholera:( Białołęka jakie rejony? znamy kogoś z Białołeki? czy są aktualne zdjęcia Roana, porobię ogłoszenia w necie Quote
esperanza Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 On się raczej nie zmienił. Na maila p.Marcin opisał zachowanie Roana oraz obrożę jaką miał na sobie: "Miał skórzaną obrożę kolorem zbliżoną do jego sierści, podszytą białym (teraz juz szarym) grubym filcowym materiałem, szerokość paska ok 3-4cm. Miał małą złotą adrsówkę w kształcie naboju przyczepioną do obroży, ok.1 cm średnicy i 1,5 długa, z adresem na czeremchową i telefonem do mnie. Roan jest bardzo silny. Boi się gwałtownych ruchów. Parówki są najskuteczniejsze. Surowego mięsa nie jada i go nie lubi. Jeżeli się przestraszy (jeżeli ktoś zacznie go straszyć machać czymś, odganiać), będzie uciekał, może zaszczekać, chyba że nie będzie miał dokąd wówczas może być bardzo agresywny. Najlepiej podchodzić do niego bardzo spokojnie (z zalecaną parówką) i dać się obwąchać (dotknąć nosem). Może mieć problemy z węchem, z moich obserwacji wynika, że domowników rozpoznaje po głosie albo na węch ale z bardzo bliska (praktycznie dotyka nosem). Nie gryzie, tzn. może się rzucić do gryzienia i złapać, ale nie zaciska szczęki (przynajmniej tak było do tej pory), ale naprawdę musi się bać żeby atakowć. Innych zwierząt nie atakuje, jest nastawiony do nich przyjaźnie." Szukamy ludzi z okolic ulicy Czeremchowej. Quote
ronja Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 nie mogę zmienić tytułu wątku - nawet przez zaawansowaną edycję Quote
wiga138 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 cześć , jestem tu na zaproszenie...........Nie mam czasu tego wszystkiego czytać ale wracam tu dziś wieczorem. Jestem z okolicy Juranda ze Spychowa (Białołęka ). Na Berensona jest znana klinika dr. Borkowskiej. Moge tam zawiesić ogłoszenie. Poproszę o zdjecie i treść ogłoszenia na adres : wiga138@onet.pl. Dokładnie w jakiej okolicy Białołęki zaginął ? Quote
ronja Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 [quote name='wiga138']cześć , jestem tu na zaproszenie...........Nie mam czasu tego wszystkiego czytać ale wracam tu dziś wieczorem. Jestem z okolicy Juranda ze Spychowa (Białołęka ). Na Berensona jest znana klinika dr. Borkowskiej. Moge tam zawiesić ogłoszenie. Poproszę o zdjecie i treść ogłoszenia na adres : wiga138@onet.pl. Dokładnie w jakiej okolicy Białołęki zaginął ? cześć, dzięki Roan zginął w okolicy ul, Czeremchowej Quote
agata-air Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Będę sie rozglądała, powieszę plakaty. Na Białołęce raczej nie błąkają się psy, tu jest większość zamkniętych osiedli więc szybko taki psiak zostaje wyłapany- pilnować więc palucha. edit: ID: 0052/11 Gatunek: PIES Rasa: MIESZANIEC Płeć: Samiec Wiek: 1 lat(a) Data przyjęcia: 04-01-2011 Nie zwracajcie uwagi na wiek, oni lubią dodać lub odjąć nawet i 10 lat :oops: a nawet zmienić płeć. Dzielnica w której zwierzę złapano też niewiele mówi- niech właściciele jadą na paluch i spr. tego psa Quote
beam6 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Tego psiaka już wyłapałam na Paluchu - to raczej nie jest Roan. Niestety :shake: Ale masz rację - lepiej sprawdzić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.