Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na tym drugim zdjęciu - ten wzrok wpatrzony w opiekuna....
Nie wiem jak Murka, ale ja zawsze płacze jak oddaje tymczasa. :cool3:
Roanku zyj sobie do końca swoich dni otoczony miłością :multi:.

Posted

Roanowi chyba spodobali się nowi państwo, szczególnie nowa młoda pani.
Byliśmy tam chyba z 1,5 g, a młoda pani chodziła z nim cały czas po ogrodzie, podtykając pod nos smakołyki.:p

Mnie też podobał się nowy dom, Mariuszowi chyba też.
Najfajniejsze było, kiedy starszy pan domu przyniósł do stołu, jak dumny tatuś, tłusty kłębek futra, z którego sterczały królicze uszy. :evil_lol:
To ulubienica pana, którą musiał kupić, bo sobie go wybrała.
W czasie rozmowy z nami cały czas siedziała u pańcia na kolanach.

Jedyne nasze wątpliwości wzbudziła luźna na dole siatka ogrodzenia zewnętrznego. Ale państwo obiecali, że ją zabezpieczą, a na razie Roan będzie mieszkał w tylnej, ogrodzonej osobno, częsci ogrodu.
Zostawilam sój telefon, gdyby mieli jakieś problemy, ale mam nadzieję, że nie będzie potrzebny.
Prosiłam, żeby zawiesili na obroży adresówkę, pan obiecał, że to zrobią.

Murka, masz bardzo fajnego TZ-ta. Wcale się nie zdenerwował, jak pojechaliśmy, dzięki mojemu pilotowaniu, na Białołękę przez Wawer i Zielonkę(z Mokotowa). Ale dzięki temu unikneliśmy korków. :evil_lol:

Posted

Roanek rozpoczął strajk okupacyjny. :evil_lol:
Siedzi w budzie i nie chce wyjść, a jak państwo chcą podejść, to szczeka.
Jedynie wychodzi do młodej pani.

POwiedziałam, żeby dali mu czas, a jak będzie wychodził, to maja mu dawać smaczki. Mam nadzieję, ze będzie dobrze.
Trzymac kciuki proszę!!!!!!!!!

Posted

bedzie dobrze tylko pewnie zmiana miejsca go zestresowala i potrzebuje czasu zeby sie zaaklimatyzowac...ten pies byl dlugo u Murki i to byl jego swiat wiec zapewne teraz teskni a szczekaniem wyraza strach przed nieznanym..smakolyki na pewno pomoga rozladowac stres

Posted

Powodzenia w nowym domku Roaniku. Byłeś moim ulubionym uszatkiem w hoteliku :loveu: (ech te sterczące skrzyżowane uszyska...).
Mam nadzieję, że szybko nasz ogromny puchatek przekona się, że jest u siebie :loveu:

Posted

joaaa napisał(a):
Roanek rozpoczął strajk okupacyjny. :evil_lol:
Siedzi w budzie i nie chce wyjść, a jak państwo chcą podejść, to szczeka.
Jedynie wychodzi do młodej pani.
POwiedziałam, żeby dali mu czas, a jak będzie wychodził, to maja mu dawać smaczki. Mam nadzieję, ze będzie dobrze.
Trzymac kciuki proszę!!!!!!!!!

Trzymamy, trzymamy, zeby wszystko sie ulozylo :kciuki: :kciuki: :kciuki:
Roanku, badz grzeczny, zaufaj swojej Rodzinie :modla:

Posted

Państwo od Roana dzwonili koło południa, p.Marcin był trochę przestraszony. TZ poradził im karmić Roana z ręki i towarzyszyć młodej pani, do której Roan ma pozytywne nastawienie. Mam nadzieję, że nie poddadzą się, bo u nas Roanek na początku też powarkiwał przy byle okazji i pilnował swojego kojca...

Posted

trzeba dac mu czas...
Grzybek nie jest latwym psem... napewno to troche potrfa ale musimy wierzyc, ze nowi Panstwo Grzybka maja na tyle sily i cierpliwosci, zeby przeczekac ten okres klimatyzacji do nowego otoczenia...

Ja dodatkowo mysle, ze trzeba dac mu czas i napewno nie narzucac mu sie... nawet troche go lekcewazyc, zeby zobaczyl "z boku" jak wyglada zycie w tej rodzinie.

Dla niego to jest jeszcze bardziej stresujaca sytuacja niz dla jego nowej rodziny...
Pamietajcie, ze przez ostatnie miesiace Grzybek myslal, ze jego rodzina, jest rodzina Murki... psu nie powiesz, nie wytlumaczysz, ze jest tylko w hotelu, ze czeka na dom... Jak mu jest dobrze, to tam ma rodzine...

Teraz musi nabrac zaufania do nowych opiekunow...

Nic na sile...

Posted

Będzie dobrze, mam nadzieję!
Dziś nie dzwonili.

Ewusek, mówiłam im to samo na miejscu, karmienie z ręki, nie zmuszanie do kontaktów i nagradzanie za każdą chęć kontaktu.
Tylko na pozytywnym wzmocnieniu! :p

Myślę, ze Państwo złapali o co mi chodziło.
Trzymajmy kciuki nadal!!!!

Posted

Na co mam odpowiedzieć pierwszego...hm...??
Pies nie ma nieśmiertelnika, bo obiecał go zrobić mój "pierwszy" tata. A tata może go zrobić dopiero jutro, kiedy pójdzie do pracy, gdzie są do tego frezarki...
(dygresja1-przypominam, że Roan i ja mieszkamy z rodziną Marcina i to są moi:druga mama i drugi tata - no taka hierarhia :D - raz się tak powiedziało no i tak zostało; moi rodzice to oczywiście pierwszy tata i pierwsza mama)
Roan będzie miał swój nieśmiertelnik jutro po południu.
Nie wykazuje skłonności do ucieczki. Wczoraj jeszcze szukał wyjścia za barmę, ale bez jakiegoś zbytniego zacięcia. Dziś już tego nie było.
Siatka została poprawiona razem z wczorajszym świto-porankiem, ale Roan nie wykazuje nią zainteresowania.
Buda została przeniesiona z części ogrodowej na przydomową. Obopólnie tak zadecydowaliśmy, bo pies nie miał stamtąd wglądu na nas. Widział tylko momenty, kiedy jechało się bądź szło z przeróżnymi sprzętami czy gałęziami, co powodowało u niego niepokój. Wywabiłam go na drobiową parówkę i chłopaki przenieśli go (w sensie budę z kocykiem) w żywopłot tuj na przeciw wejścia do domu. Roan nie robił z tego żadnego problemu ani zachowaniem ani podejściem. Ma teraz wgląd na wszystko z bezpiecznej, jak na jego kryteria oszczekiwania, odległości; z lepszym horyzontem. Nawet powiedziałabym, że od tamtego czasu obserwujemy tylko polepszanie się sytuacji.
Wychodzi teraz często z budy, oszczekuje wszystko za bramą. Nawet kładzie się obok budy w tujach, co jest oznaką nadzieii na zalążek komfortu psychicznego.

Z kontaktem z nim jest ciężko. Przychodzi często na oferowane mu jedzenie, ale mamy problemy wtedy z wzięciem go na smycz. Nie chce się dać. Nie gryzie wtedy, ale potrafi uderzyć zębami i "krwiożerczo" zawarczeć.
Jeśli jest poza budą, potrafi do niej uciec na wołanie. Nie zawsze, ale na razie przeważnie.
Jest lepiej niż wczoraj, ale boję się, że jak tak dalej pójdzie, pies będzie przychodził na jedzenie, a potem odchodził.
Stosujemy się do zalecenia "tylko z ręki", ale nie zawsze skótkuje tak, jak chcemy.
Nie mówię tym samym, że nie ma pozytywnych momentów. Dziś po ciastkowych nagrodach, domagał się miziania ode mnie na schodach.
Po porstu nadal dla niego jestem raz fajnym czymś z jedzeniem i mizianiem, a raz tym czymś potencjalnie niebezpiecznym i chytrym, co być może grozi, mimo, że tylko chcę go wziąc za smycz...
I nie wiem czy robię źle czy może też mam to zwalić na czas i cierpliwość.
No to tyle.
Zdjęć nie robię na razie, bo może się wystraszy... Ale jak już będzie lepiej to podam jakieś linki do fot :)

Aha. Próbowaliśmy go zaprosić na wspólne ognisko. Myśleliśmy, że jak poczuje zapach pieczonej kiełbaski, to trochę nam potowarzyszy, ale bał się ognia z 15 metrów więc porzucilismy ten pomysł.
To teraz na pewno tyle :D


Myśleliście, że jesteście tajni ?? :evil_lol:

Posted

ladymartusiu, cierpliwie, ze spokojem i bez strachu - obejrzyj zdjecia Roana na watku, bedzie dobrze, tylko nie nalezy go bombardowac zbyt wieloma bodzcami, bo na razie jest oszolomiony

trzymam kciuki!

PS Witaj na dogo :)

Posted

Kiedy dzwonimy do rodziny pochwalić sie, mówimy:
"Mamy nowego członka rodziny. Ma Cztery łapy i zęby. Wygląda jak 100% złoty owczarek niemiecki z uszami posiadającymi drugie, własne życie."

Posted

Metoda zaskarbiania sobie nieznanego psa na smakolyki jest najskuteczniejsza i tylko w ten sposób pies będzie sobie nową rodzinę kojarzyl pozytywnie. Nie ma w tym nic z przekupstwa. Pies nie wie co sie dzieje, skad sie wzial w nowym miejscu, czego sie od niego oczekuje, kto przyjaciel, a kto wróg. Ta psina i nie tylko Roan, ale kazdy pies jest calkowicie zalezny od czlowieka, co czlowiek postanowi, tak sie z nim stanie.

Posted

Roanowi przede wszystkim potrzeba czasu.
U nas też na początku warczał i pilnował swojego kojca. Przez długi czas nie chciał się od niego oddalać.
Dopiero po czasie można było nakręcić takie filmiki ;)

Wrzuta.pl - MVI_6883

Wrzuta.pl - MVI_6877

I zrobić takie zdjęcia:







Także nie przejmujcie się początkowymi trudnościami. Jak nie ma ochoty, nie zmuszajcie go do kontaktu na siłę. On z czasem sam zacznie tego kontaktu szukać ;)
Naprawdę warto dać mu szansę.
Dużą zaletą Roana jest to, że nie ma w ogóle skłonności do ucieczek i że nie kopie dołów :lol:

Posted

Trzymam kciuki . Roan ma taki charakter , warczy na każdego na początku znajomości . Myślę ,że będzie dobrze . To taki fajny pies .

Posted

A to nas wyśledziła! :evil_lol:

Ladymartusia, tak trzymać! Dajcie mu czas na podchodzenie i chęć bliskich kontaktów.
Z tego co piszesz, to jest dobrze!

Posted

po prawie dwoch latach sciagam najstarszy banner jak mi sie ostal w podpisie...Roana...:multi::multi::multi:tak soe ciesze ze to koniec tulaczki dl atego pieknego psa

Posted

Ale jednak!!!
Wczorajszy dzień był dniem zwątpienia w jakiekolwiek intencje, a koniec końców okazało się, że to zupełnie co innego :D

Wstałam wczoraj rano i drudzy rodzice mi mówią, że szczeka, że się przeniósł do drugiej budy w otwartym kojcu na początku działki i szczeka i znów jest to samo, co na początku...
Poleciałam z parówką i sprawdzam...przyszedł, zjadł kawałek a potem uciekł i warczy...no trudno. Spróbowałam tak kilka razy w ciągu dnia i to samo. Nic.
Już się wystraszyliśmy, ale wieczór przyniósł rozwiązanie.

Okazało się, że Roan sprawdzał tylko otoczenie i zdarzenia oraz dźwięki towarzyszące. Z tego, co teraz mogę powiedzieć, doświadczał, na co ma reagować i jak, a na co nie, bo tylko coś dźwięknęło...A ja mu tylko przeszkadzałam przez cały dzień :D
Wieczorem przylazł do mnie i Marcina normalnie i zjadł z ręki odpowiednik pełnej michy kaszy z warzywami i mięskiem z zupy, a potem przymilał się na mizianko.
Dziś od rana się przymilał i okazywał chęć kontaktu, a przede wszystkim miziania. Co prawda, nadal jest strachliwy i nieufny, ale nie ma gwałtowności już praktycznie w ogóle.

Reaguje coraz bardziej normalnie, zaaklimatyzował się w obu budach. Woli ta mniejszą, ale chyba tylko dlatego, że jest bardziej przewiewna (letni domek:D), ma widok na bramę i jest w jej bezpośrednim pobliżu. W nocy cały czas leży wałśnie przy tam i pilnuje wszystkiego. Jest idealnym stróżem. Rodziców to okropnie cieszy (szczególnie to, że najbardziej szczeka na sąsiada, którego nie lubią :D).
Chociaż nie zaprzeczę, że być może nadal czeka przy wjeździe, bo myśli, że pan z hotelu po niego przyjedzie i nie chce go przegapić.
Z innej strony nie ma w ogóle incydentow o charakterze "giganta". Nie drapie siatki, nie gryzie jej, nie kopie, nie pcha się za bramę (chyba, że ze mną albo druga mamą), tylko lubi tam być.

Co do przyzwyczajenia do rodziny, byłam pewna, że jak w poprzednim domu lubił najbardziej pana z hotelu, to będzie wolał męską stronę tej rodziny. Otóż, woli mnie i drugą pancię, czyli mamę Marcina. Przychodzi już do nas na wołanie, słucha się, daje się miziać. A do chłopów nadal jest bardziej nieufny niż przymilny. Woli być do nich w dystansie niż w pobliżu, ale też się słucha(tylko mniej :D).

A-i nie chce już dostawać tych chrupków z naszej ręki. Woli kawałek parówki albo/i mizianko.

Odezwalam się nawet do profesjonalnego hodowcy Owczarków Niemieckich z Olsztyna (no bo gabaryty i potrzeby są porównywlne) o poradę w sprawie diety dla takiego wątrobo/śledzionowo/alergicznie nastawionego do życia "maluszka" i dostałam kilka dobrych sposobów na zaradzenie smakołykowe oraz kilka linków do tanich sklepów z dobrymi karmami. Ba, mam teraz link do sklepu gdzie mogę razem z karmą dla Roana kupić żarcie dla moich szynszyli i mi przywiozą to pod dom w ramach usługi :D

Więc proszę się nie martwić - wszystko idzie dobrze, nawet świetnie. Ja się nie spodziewalam, że zacznie okazywać tyle normalnego zachowania zaledwie po 3-4 dniach.
YaaaY!!!!:multi:

Posted

No to super!!!!!!!! :p

Ale Ladymartusia, może się zdażyć, że którego dnia cofnie się.
Wtedy nie należy się przejmować, tylko przeczekać.

Posted

super wiadomości! Tak jak pisze Joaaa - nawet jak się Roanek wycofa nagle, to nie ma się co przejmować, ale ja obstawiam, że się nie wycofa ;) skoro już tak fajnie reaguje :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...